DZIŚ JEST:   21   KWIETNIA   2019 r.

Zmartwychwstanie Pańskie
Św. Anzelma, Doktora Kościoła
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 36  >   NASZE DZIEDZICTWO

Filip Obara

Cud natury i rąk ludzkich w Andaluzji


Szukałem wszędzie miasta moich marzeń i nareszcie odnalazłem je w Rondzie – powiedział Reiner Maria Rilke o tym niezwykłym miejscu. Bodaj najpiękniejsze, obok Vejer de la Frontera, miasteczko Andaluzji położone po obu stronach płynącej wąwozem rzeki Guadalevín przyciąga nieustannie zastępy turystów i pasjonatów pragnących zaznać prawdziwego andaluzyjskiego życia. Można się rozmarzyć, obserwując lot gołębi na tle rozległego krajobrazu, mając przed sobą przepaść wąwozu El Tajo, za sobą zaś – co najmniej dwa tysiące lat historii zaklętej w murach i klimacie miasta.

Ronda dzieli się zasadniczo na dwie części – stare, arabskie la Ciudad i nowe, zbudowane po rekonkwiście Mercadillo. Spacerując romantycznymi uliczkami, napotykamy pałace władców arabskich i chrześcijańskich, kościoły o ciekawej przeszłości i arabskie łaźnie. Przetoczyło się przez to miasto wiele zawieruch dziejowych, a z powodu zmieniających się okoliczności polityczno‑religijnych zmieniała się też co jakiś czas jego przynależność. Doświadczona przez miecz muzułmański, wojny napoleońskie i okrucieństwa wojny domowej Ronda cieszy się nareszcie upragnionym pokojem, chlubiąc się bogatą tradycją, żyjącą niezmiennie w sercach i obyczajach mieszkańców.

Miasto historii, artystów i… bandytów
Tereny dzisiejszej Rondy zamieszkiwali już w VI wieku przed Chrystusem Celtowie. Nazywali oni to miejsce Arundą. Właściwe miasto powstało jednak w czasach rzymskich. Budowę i fortyfikację przeprowadził słynny dowódca Scypio Afrykański podczas drugiej wojny punickiej, aktu lokacyjnego zaś dokonano za panowania Juliusza Cezara. Następnie Ronda przeszła w ręce germańskich Swebów, po czym odbita na krótko przez cesarstwo, dostała się pod panowanie Wizygotów, by z kolei w VIII wieku paść ofiarą arabskiej ekspansji na Półwysep Iberyjski...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Na Sri Lance w mieście Dehiwala, na południe od największego miasta Kolombo doszło do kolejnej, siódmej eksplozji, w której zginęły co najmniej dwie osób. Z koleiósma eksplozja miała miejsce na przedmieściach największego miasta - Kolombo. Według najnowszych informacji w wybuchach zginęło ponad 180 osób, a 500 zostało rannych. Według miejscowej policji wśród ofiar znajduje się co najmniej 35 obcokrajowców.

 
 

Według lokalnych mediów, już na początku kwietnia służby Sri Lanki miały informację o możliwych zamach samobójczych w kościołach w tym kraju. Odpowiedzialnymi za ataki miało być m.in. radykalne muzułmańskie ugrupowanie NTJ.

 

 „Prawdopodobnie co najmniej dwie z sześciu eksplozji, do jakich doszło w wielkanocny poranek na Sri Lance były dziełem zamachowców samobójców”, poinformowała agencja AP.

 

„Co najmniej 180 sób zginęło, a prawie 500 zostało rannych w sześciu eksplozjach, do których doszło w niedzielę wielkanocną na Sri Lance”, informuje TVP INFO. Do wybuchów doszło w trzech kościołach i trzech hotelach.

 

W historii świata tylko przed jednym grobem zatoczono kamień oraz ustawiono przed nim na straży żołnierzy, aby zapobiec powstaniu złożonego w nim martwego człowieka: był to grób Chrystusa, wieczorem, w piątek zwany wielkim. Jakież widowisko mogłoby być bardziej absurdalne niż uzbrojeni żołnierze mający oko na zwłoki? Ale wartowników ustawiono na wypadek, gdyby Martwy zaczął chodzić, Milczący przemówił, a przebite Serce zaczęło bić gwałtownie w rytm życia. Mówili, że jest martwy; wiedzieli, że jest martwy; mówili, że nie powstanie ponownie, a jednak obserwowali! 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.