DZIŚ JEST:   17   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Roberta Bellarmina, biskupa
Św. Hildegardy z Bingen
Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
 
 
 
 

Coś ty Kościołowi uczynił, kardynale?

Coś ty Kościołowi uczynił, kardynale?
EIDON/MAXPPP / FORUM

Kiedy kardynał Robert Sarah wygłaszał swe przemówienie podczas konferencji Sacra Liturgia, zgromadzeni na sali nie dowierzali własnym uszom. Wszak słowa, które słyszeli, padły z ust wysokiego dostojnika Watykanu, a nie kogoś z grona organizatorów niszowej, jak by nie było, konferencji. Owszem, we własnym gronie niejednokrotnie starali się zachęcać duchownych do przywrócenia liturgii piękna i powagi, ale Stolica Apostolska do tej pory pozostawała głucha na ich wołanie. Czyżby więc sytuacja uległa zmianie? Skoro sam prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, czyli jedna z najważniejszych osób w Kościele, przemawia ich językiem, może rzeczywiście oznacza to dla liturgii nadejście lepszych czasów?


Co takiego powiedział gwinejski duchowny?


Zauważył, że cześć dla Chrystusa ukrytego w sakramencie Eucharystii radykalnie zmalała. Co więcej, zaprzeczył, jakoby przymus odprawiania Mszy Świętej w całości w językach narodowych i „przodem do wiernych” stanowił posoborową oczywistość – jak próbują sugerować liczni obrońcy liturgicznego dziadostwa.

Kardynał przypomniał także, iż to nie człowiek, choćby najbardziej pobożny, ale Bóg znajduje się w centrum liturgii! Nie ksiądz, któremu zdaje się, że zamieniając Eucharystię w show, staje się gwiazdą niedzieli!

Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów mocno też podkreślił, że nie powinno się wszczepiać do liturgii żadnych nowych elementów wynikających z uwarunkowań kulturowych. W ustach Afrykańczyka musiało brzmieć to szczególnie dobitnie.


Nie mniejszy jednak nacisk położył hierarcha z Czarnego Lądu na fakt, iż dokonywane pod każdą szerokością geograficzną liturgiczne aberracje nie wynikają z samego Soboru Watykańskiego II, lecz z fałszywej interpretacji jego dokumentów.


Na koniec zaś kardynał Sarah zaapelował do swych braci w biskupstwie o uczynienie wszystkiego, aby w ich diecezjach liturgię znów odprawiano godnie. Przeszedł nawet do konkretów – zaproponował bowiem, by przeprowadzić szczery rachunek sumienia i już od najbliższego Adwentu zacząć odprawiać Mszę Świętą przodem do Pana Boga.


Uczestnicy konferencji Sacra Liturgia przyjęli te słowa owacyjnie. Zdawało im się, że oto na ich oczach upadają wreszcie modernistyczne mity!


Tymczasem informacja o historycznym przemówieniu z prędkością błyskawicy obiegła cały katolicki świat. I równie szybko nadeszła kontra – brutalna, zdecydowana i niecierpiąca sprzeciwu. Katolickie media od Waszyngtonu do Pretorii zaczęły się prześcigać w argumentach przeciwko tezom najważniejszego po papieżu decydenta w sprawach Świętej Liturgii. Pojawiły się zgryźliwe, uszczypliwe i cyniczne komentarze, nie zabrakło też ataków personalnych.


Stoję przodem do Boga podczas podniesienia, po co mam stać tyłem do kogokolwiek? – kpili postępowi kapłani, a ich koledzy z mediów „Kościoła otwartego” próbowali nawet deprecjonować zdolności intelektualne kardynała. Jeden z polskich księży odważył się wręcz zasugerować, że kardynał ze względu na podeszły wiek chce po prostu cokolwiek w Kościele zmienić, by coś po sobie zostawić (sic!).


Po kilku dniach ataki ucichły – zgodnie z zasadą: Roma locuta, causa finita. Ksiądz Federico Lombardi, ustępujący rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej stwierdził stanowczo, że słowa kardynała Sarah zostały źle zinterpretowane. Redaktorzy katolickich mediów na całym globie natychmiast podchwycili tę informację i nagłówki gazet, pomimo różnic językowych, uderzyły jednoznacznym komunikatem: Watykan zaprzecza – zmian w liturgii nie będzie.


Ale kto to jest Watykan? Jaką funkcję pełni w Kościele czy w samej Stolicy Apostolskiej? Co to znaczy, że wydaje jakieś sprostowanie? Nie wiadomo. Ważne, że komentatorzy odetchnęli z ulgą – nie powróci świat, w którym nie będą nic rozumieć z łacińskiej mowy księdza.


Warto się jednak zastanowić nad sytuacją odwrotną, mianowicie: gdyby któryś z wysokich watykańskich urzędników zapowiedział, że podczas Mszy Świętej wszyscy powinniśmy klaskać lub wesoło podrygiwać albo że należy w kościołach zdemontować organy, gdyż znacznie lepiej w funkcji oprawy muzycznej Mszy Świętej sprawdzą się ukulele? Bądź też gdyby wygłosił postulat, iż w celu podkreślenia wzajemnej miłości Boga i ludzi należy do krzyża przywiązać baloniki w kształcie serduszek…


Czy ci sami komentatorzy, dziś przeciwni jakimkolwiek zmianom (czyżby konserwatyści!?), zareagowaliby równie agresywnie? Bez żartów! Z pewnością usłyszelibyśmy z ich ust, że to oczekiwany przejaw wprowadzania do Kościoła radości, której tak bardzo nam dziś brakuje! A przeciwników zmian prędko okrzyknięto by mianem „twardogłowych”.


Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów po oświadczeniu „Watykanu” zamilkł. My jednak milczeć nie możemy. Powinniśmy go wspierać modlitwą, do której być może zbyt mało się przykładaliśmy, gdy inni hierarchowie Kościoła prosili nas o wsparcie, zdając sobie sprawę, że bez niego uciekną przed wilkami

Jeden z amerykańskich publicystów przyznał niedawno, że kościelni progresiści boją się kardynała Sarah jak ognia (Polak określiłby to trafniej – boją się go jak diabeł święconej wody). W sennych koszmarach widzą, jak Gwinejczyk zostaje kolejnym papieżem i przyjmuje imię Piusa XIII.


Czyż jednak podobne lęki mogą dziwić? Wszak duchowny z rozśpiewanej i roztańczonej Afryki nawołuje nie tylko do „reformy reformy” Mszy Świętej, ale nawet do tak anachronicznych zachowań, jak choćby przyjmowanie Chrystusa na klęczkach. A dzieje się to w czasie, w którym progresiści walczą, by Komunię Świętą mógł przyjmować każdy i w każdej sytuacji – bez względu na stan duszy czy nawet wyznawaną religię (sic!).


 

Krystian Kratiuk




Tekst został pierwotnie opublikowany w 52. numerze magazynu „Polonia Christiana”, we wrześniu tego roku




DATA: 2016-11-02 08:03
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Cudzołożnicy nie mogą otrzymywać Najświętszej Eucharystii gdyż popełniają grzech ciężki.[por C.I.C 1983 c.a.n 915-916]
ponad 2 lata temu / Tomasz
 
Przyjmując Komunię Świętą , przyjmujemy samego Boga . Przez to jesteśmy wzmacniani Jego miłością , Jego Łaską . Ale żeby tego doświadczyć musimy być w stanie Łaski Uświęcającej . Tylko wtedy Komunia Święta ma sens ! Jaki więc sens ma przyjmowanie Komunii świętokradzkiej ? Przecież to tylko jeszcze bardziej oddali osobę od Jezusa !!! Pytacie , co by dzisiaj powiedział Jezus , jakby się ustosunkował do nowych teorii . Ależ On przecież jest obecny TU I TERAZ ! Wystarczy Go pytać i słuchać co do nas mówi . Nie upierać się przy swoich racjach , a pytać . Odpowiedzi na wszystkie nasze wątpliwości znajdziemy np. czytając Pismo Św. Polecam też świetną książkę J. Woolleya ,, Jestem z tobą ".
ponad 2 lata temu / cecylia
 
@gość - Masz rację, chyba nie dojdziemy. Tam, gdzie Ty widzisz odstępstwo, ja - uszczegółowienie, które naprawdę dotyczy rzadkich, wyjątkowych przypadków, zwłaszcza takich, gdy ktoś został porzucony przez małżonka bez swojej winy (wspomina się o tym w FC). Wiesz, ja znam np. taki przypadek, kiedy ksiądz w młodości zgrzeszył i miał dziecko z pewną kobietą. On potem do śmierci był księdzem (nawet proboszczem), ale tej kobiecie dyskretnie pomagał (zapewnił jej mieszkanie blisko siebie i wsparcie finansowe dla dziecka). Nie mieszkał z nią pod jednym dachem, ale więzi (platonicznej rzecz jasna) nie zerwał, co nie przeszkadzało mu być dobrym (i nawet dość surowym) kapłanem. Jego zwierzchność zapewne na to pozwoliła. Wiadomo, że najlepiej gdy sytuacja jest od A do Z czysta, ale czasem w życiu zdarzają się różne wypadki i trzeba - nie naruszając Doktryny - znaleźć jakieś wyjście w duchu autentycznej miłości. Chrystusowi też zdarzało się "grzeszyć", uzdrawiając w szabat.
ponad 2 lata temu / Romeus
 
Romeus; chyba nie dojdziemy do zgody. Skoro do uszczegółowienia doktryny doszło w sytuacji, gdy rozwody i nowe związki stały się plagą, to znaczy że Kościół ugiął się pod presją świata i ludzi, którzy przestali przestrzegać zakazu wstępowania w powtórne związki cywilne i poszedł na kompromis, by nie tracić grupy wiernych. Wynalazł furtkę w postaci życia "w czystości\'? najpierw w celu wychowywania dzieci, a potem te furtki rozszerzono na inne sytuacje. Tak zaczęto postępować po SVII - aggiornamento, modernizm. I to jest główne niebezpieczeństwo zasiane przez FC ? stworzenie wyjątku od zasady. Jak się robi jeden raz wyłom w zasadzie, to można i drugi i dziesiąty -to się właśnie dzieje i doprowadziło do AL. Co zrobiłby Chrystus..? można spekulować.., ale czy w Ewangelii jest choćby jeden przypadek, że Chrystus usprawiedliwia grzech z jakiegokolwiek powodu?... Bo nadal twierdzę, że grzechem jest nawet tylko mieszkanie i miłosna więź duchowa z inną osobą niż małżonek.
ponad 2 lata temu / gość
 
@gość - 50, 100 i 2000 lat temu homoseksualizm uznawano za "grzech wołający o pomstę do Nieba". Kropka. Dziś rozgranicza się "skłonność homoseksualną", która nie jest grzechem od "praktykowania homoseksualizmu", co już grzechem jest. To podobne uszczegółowienie doktryny do tego, które ma miejsce w przypadku Komunii dla rozwodników. Moi zdaniem takie niuanse dostrzeżono dopiero niedawno, gdyż - niestety zwłaszcza od drugiej połowy XX wieku - zarówno rozwody, jak i homoseksualizm przestały się "zdarzać", a stały się istną plagą. Skutkiem ubocznym tych plag są m.in. przypadki ludzi, którym wprawdzie zdarzyło się upaść, lecz chcą wrócić do Kościoła pomimo, że czasem skutki ich grzechów są nieodwracalne (np. poczęcie nieślubnego dziecka). Pojawia się pytanie, co zrobiłby Chrystus - wyrzucił ich za drzwi, czy może przyjął pod ścisłymi i rygorystycznymi warunkami (celibat)?
ponad 2 lata temu / Romeus
 
Jan Paweł nie modyfikował doktryny i praktyki Świętej Matki Kościoła a C.I.C 1983 C.A.N 915-916 osoby żyjące w grzechu ciężkim nie mogą przyjmować Najświętszej Eucharystii tak długo jak żyją w grzechu np cudzołóstwa.Radzę zapoznać się z C.I.C 1983 a nie pisać bzdur.Jan Paweł II Papież który w kwestiach moralnych był nie ugięty opowiadał się z karaniem kobiet zabijających dzieci poczęte.
ponad 2 lata temu / Tomasz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.