DZIŚ JEST:   17   STYCZNIA   2021 r.

II Niedziela zwykła
Św. Antoniego, opata
Św. Sulpicjusza II
 
 
 
 

Co naprawdę powiedział papież o rozwodnikach żyjących w nowych związkach?

Co naprawdę powiedział papież o rozwodnikach żyjących w nowych związkach?
REUTERS / FORUM
#RODZINA    #NAWRACANIE    #FORTE    #ERDÖ    #ROZWODNICY    #FRANCISZEK    #SYNOD    #WATYKAN    #PAPIEŻ    #BISKUPI    #HOMOSEKSUALIŚCI    #KOŚCIÓŁ    #PRACE SYNODU

W środowiskach obserwujących przygotowania do synodu zamieszanie wywołała wypowiedź papieża udzielona podczas konferencji zorganizowanej w trakcie powrotu ze Stanów Zjednoczonych. Według różnych źródeł miał powiedzieć, że udzielanie Komunii Świętej rozwodnikom jest „zbyt prostym” rozwiązaniem, „uproszczonym” rozwiązaniem „żadnym rozwiązaniem” albo „niejedynym” rozwiązaniem.


Rozróżnienie to jest bardzo ważne, świadczy bowiem o stanowisku Ojca Świętego w najważniejszej dyskusji ostatnich lat. Katolicka Agencja Informacyjna publikuje pełny zapis rozmowy papieża Franciszka z dziennikarzami. Z jej tłumaczenia wynika, że papież użył zarówno sformułowania „uproszczenie” jak i słów „nie jedyne” rozwiązanie. Oto oficjalny zapis fragmentu rozmowy, zignorowanego przez wiele mediów, gdyż papież wypowiadał się w tej samej rozmowie także na temat uchodźców:


Pytanie zadawał Jean-Marie Guénois, z dziennika „Le Figaro:


Ojcze Święty, doskonale wiemy, że nie możesz oczywiście wyprzedzać dyskusji ojców synodalnych. Ale chcielibyśmy wiedzieć przed Synodem, czy w Twoim sercu pasterza naprawdę chcesz rozwiązania dla rozwiedzionych żyjących w nowych związkach. Chcemy też wiedzieć, czy motu proprio Waszej Świątobliwości o ułatwieniach stwierdzenia nieważności małżeństwa - Twoim zdaniem – zamknęło tę debatę. I wreszcie, co odpowiesz tym, którzy obawiają się, że ta reforma stworzy de facto tak zwany „rozwód katolicki”? Dziękuję.

Papież Franciszek odpowiedział:


Zacznę od końca. W reformie procesowej, w trybie przeprowadzania spraw, zamknąłem drzwi do drogi administracyjnej, poprzez którą mogło by dojść do wprowadzenia „rozwodów”. Można powiedzieć, że ci, którzy myślą, o „rozwodzie katolickim” są w błędzie, ponieważ ten ostatni dokument zamknął drzwi do rozwodu, który mógłby wejść - byłoby łatwiej - na drodze administracyjnej. Zawsze będzie droga sądowa. Następnie możemy przejść do trzeciego pytania: dokument. Nie pamiętam, czy to było to trzecie pytanie, ale Pan zechce mnie poprawić...

Jean-Marie Guénois: Tak, pytanie dotyczyło pojęcia „rozwodu katolickiego” oraz czy motu proprio zamknęło przyszłą debatę na ten temat podczas Synodu.

Papież Franciszek: Prosiła o to większość ojców synodalnych na Synodzie w zeszłym roku: uproszczenie procesu, ponieważ były procesy, które trwały 10-15 lat. Orzeczenie, oraz drugie orzeczenie; a później, jeśli było odwołanie, odwołanie, a następnie kolejne odwołanie... To się nigdy nie kończy. Podwójny wyrok, kiedy [pierwsze orzeczenie] było ważne i nie złożono odwołania, zostało wprowadzone przez papieża Lambertini, Benedykta XIV, bo w Europie Środkowej - nie mówię o jaki kraj chodzi - zdarzały się nadużycia i aby je powstrzymać wprowadził on takie rozwiązanie. Ale nie było to czymś istotnym dla procesu. Procesy podlegają zmianom; ustawodawstwo zmienia się na lepsze, zawsze się doskonali. W tym momencie trzeba było pilnie to zrobić. Następnie, Pius X chciał usprawnić i coś zrobił, ale nie miał czasu lub możliwości, aby tego dokonać. Ojcowie synodalni prosili o usprawnienie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Na tym poprzestanę. Ten dokument, motu proprio ułatwia procesy w czasie, ale nie jest to rozwód, gdyż małżeństwo jest nierozerwalne gdy jest sakramentem, a tego Kościół nie może zmienić. Należy do nauczania. Małżeństwo jest sakramentem nierozerwalnym. Postępowanie prawne musi udowodnić, że to, co wydawało się sakramentem nie było sakramentem: na przykład z powodu braku wolności, lub braku dojrzałości czy choroby psychicznej... Istnieje wiele przyczyn, które prowadzą, po badaniu, po dochodzeniu do stwierdzenia: „Nie, w tym wypadku nie było sakramentu. Na przykład dlatego, że dana osoba nie była wolna”. Tytułem przykładu, choć teraz nie jest to tak powszechne, ale w niektórych warstwach społeczeństwa jest to częste - przynajmniej tak było w Buenos Aires: małżeństwa, zawarte kiedy narzeczona była w ciąży. „Musicie się pobrać”. W Buenos Aires radziłem kapłanom – stanowczo, niemal zakazywałem błogosławienia małżeństwa w tych warunkach. Nazywamy je „małżeństwami w pośpiechu”, aby zachować wszelkie pozory. A kiedy urodzi się dziecko, niektóre małżeństwa są dobre, ale nie ma tam wolności! Ale są też małżeństwa, którym wiedzie się źle, rozdzielają się... „byłem zmuszony do ślubu, bo musiałem ukryć tę sytuację”. To jest jedną z przyczyn nieważności. Istnieje wiele podstaw do stwierdzenia nieważności; można je znaleźć w internecie, są tam wszystkie.


Jest też problem ponownego małżeństwa osób rozwiedzionych, które zawierają nowy związek. Przeczytajcie to, co mamy w Instrumentum laboris, to co się przedkłada pod dyskusję. Wydaje mi się nieco uproszczeniem powiedzenie, że Synod... że rozwiązaniem dla tych ludzi jest to, aby mogli przyjmować Komunię św. Nie jest to jedyne rozwiązanie. Nie. Instrumentum laboris proponuje o wiele więcej. Problem nowych związków osób rozwiedzionych nie jest jedynym problemem. W Instrumentum laboris, jest wiele więcej. Na przykład: młodzi ludzie się nie pobierają, nie chcą zawrzeć małżeństwa. Jest to dla Kościoła problemem duszpasterskim. Kolejny problem: dojrzałość emocjonalna do małżeństwa. Kolejny problem: wiara. Czy wierzę, że jest to „na zawsze”? „Tak, tak, wierzę”. Ale czy wierzę naprawdę? Przygotowanie do małżeństwa... Myślę o tym wiele razy: aby zostać księdzem trzeba się przygotowywać osiem lat; a następnie, ponieważ nie jest to ostateczne, Kościół może ciebie usunąć ze stanu duchownego. Aby wziąć ślub - na całe życie - wystarczają cztery kursy, cztery razy... Coś jest nie tak. Synod musi dobrze przemyśleć, jak dokonywać przygotowania do małżeństwa – to jedna z rzeczy najtrudniejszych. I jest tak wiele problemów... Ale wszystkie są wymienione w Instrumentum laboris. Cieszę się, że zadał mi Pan pytanie o „rozwód katolicki” nie, to nie istnieje. Albo nie było małżeństwa - i tym jest stwierdzenie nieważności, nie zaistniało - lub jeśli istnieje to jest nierozerwalne. To jest oczywiste. Dziękuję.




Źródło: KAI

kra




DATA: 2015-10-01 08:53
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@ortik Co do przywileju pawłowego - św. Paweł wyciąga prostą logiczną konsekwencję wyboru wiary w Chrystusa. Wiara nie jest brzemieniem, ale wyzwoleniem, a sakrament małżeństwa drogą do uświęcenia. Gdy w tzw. małżeństwie naturalnym jedno z małżonków przyjmuje wiarę i chrzest, poprzez sam ten fakt nieochrzczony współmałżonek nie może już pozostać w stanie niezawinionej ignorancji. Ponieważ nikogo nie można zmusić do wiary, jeśli współmałżonek nie chce się ochrzcić pozostają dwa rozwiązaniai: 1. uważnienia małżeństwa za zgodą strony nieochrzczonej i życia w małżeństwie tzw. mieszanym, albo 2. jeśli nieochrzczona strona ma zamiar porzucić ochrzczonego małżonka lub np. uczynić dla niego niemożliwym praktykowanie wiary, Paweł wyprowadza logiczny wniosek, że osoba ochrzczona nie jest związana i może wyjątkowo odejść, gdyż w takim wypadku wiara jest ważniejszym dobrem niż pozostawanie na siłę w małżeńskim stanie naturalnego rozkładu i konfliktu. Stąd dyspensa.
ponad 5 lat temu / Murem
 
@ortik Napiszę Ci co wiem. Przede wszystkim warto sobie uprzytomnić co to jest nierząd, o którym mówił Chrystus. To bezprawne pożycie małżeńskie, czyli współżycie płciowe jak z małżonkiem, ale nie w ważnej relacji małżeńskiej. Wielu ludzi błędnie utożsamia nierząd ze zdradą małżeńską (cudzołóstwo). To zupełnie nie to samo. Nierząd występuje w sytuacji, gdy dwoje ludzi małżeństwo zawarło, ale nie jest ono ważne (np. z powodu oszustwa i innych czynników wymienianych przez Prawo Kanoniczne). Stąd bierze się cała kwestia stwierdzenia nieważności. Jeśli któreś z małżonków ma uzasadnione podejrzenie, że zostało oszukane, słusznie może domagać się od Kościoła badania (w postaci przewodu sądowego), bo każde małżeństwo ma prawo do moralnej pewności co do ważności sakramentu. Kościół nie bagatelizuje sprawy, bo nie legitymizuje nierządu. Jeśli orzeknie, że małżeństwo jest nieważne, możliwe jest wówczas "oddalenie żony" ze względu na nierząd.
ponad 5 lat temu / Murem
 
@Murem, oj przepraszam, znowu pomieszałem kwestie...ciężki dzień :D Oczywiście koniec mojego posta odnosił się do nierządu, nie do przywileju Pawłowego. Nie spotkałem nauczania KK rozwiązującego małżeństwo w przypadku nierządu, bądź cudzołóstwa, toteż żonę można oddalić, natomiast małżeństwo jest ważne. W przypadku przywileju Pawłowego rozumiem, że jest to szczególny rodzaj dyspensy od ważnie zawartego małżeństwa (chociaż nie rozumiem jego podstawę biblijną w świetle nauczania o nierozerwalności małżeństwa). W przypadku przywileju Piotrowego kwestia jest zrozumiała.
ponad 5 lat temu / ortik
 
@Murem: Przepraszam, nieprecyzyjnie się wyraziłem. Mówiąc \'na zawsze\' miałem na myśli \'do śmierci współmałżonka\'. Znam kwestie przywileju Piotrowego i Pawłowego. Jeżeli chodzi o przywilej Piotrowy to rozumiem, natomiast z przywilejem Pawłowym mam problemy. Tzn. znam odpowiednie fragmenty Biblii, natomiast Jezus mówił, że można małżonkę oddalić, nie że się z nią rozwieść. Wątek rozwodu pojawia się w tłumaczeniach protestanckich, natomiast w oryginale nie ma rozróżnienia pomiędzy \'oddalić\' a \'rozwieść się\'. Oczywiście, Kościół ma prawo decydować o pewnych kwestiach, natomiast niezbyt rozumiem podstawę biblijną tego przywileju (szczególnie w świetle mowy Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa). Masz może materiały na ten temat?
ponad 5 lat temu / ortik
 
@Karolina @tito Cytowane przez Was słowa papieża to jego własne opinie, a te mogą być czasem pomocne, ale nie zobowiązują. Być może intuicją papieża było wskazanie, że gdy w wyniku współżycia przedmałżeńskiego pojawia się dziecko (ciąża), jego rodzice mogą być pod presją natychmiastowego pobrania się, a tego nie chcą lub są niedojrzali (co chyba w takim wypadku oczywiste). Papieżowi może chodzić o status sakramentu małżeństwa i ograniczenie sytuacji gdy np. ślub może być pod przymusem, a więc sakrament może nie dojść do skutku (choć Kościół domniemuje małżeństwo). Zdarza się przecież nierzadko, że gdy przed ślubem pojawia się dziecko, dotąd niezwykle mocno zakochani nagle "odkochują się". Czar pryska, pojawia się wzajemna niechęć, czasem nienawiść. Myślę, że większy nacisk należy kłaść na wychowanie do odpowiedzialności w relacjach młodzieńczych, wyrażającej się m.in. wstrzemięźliwością płciową aż do ślubu. Wielu życiowych problemów można wówczas
ponad 5 lat temu / Murem
 
@ortik Przepraszam, w punkcie 3 przez pomyłkę zostawiłem słowo "nieochrzczonego", które pierwotnie w roboczym zdaniu miało być w punkcie 2. W przywileju piotrowym chodzi o możliwość odejścia gdy małżeństwo z różnych przyczyn pozostaje nieskonsumowane (czyli małżeństwo zostało zawarte, ale nie doszło do współżycia płciowego, tzw. dopełnienia).
ponad 5 lat temu / Murem
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.