DZIŚ JEST:   24   WRZEŚNIA   2018 r.

Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
 
 
 
 

Co naprawdę dzieje się w Syrii?

Co naprawdę dzieje się w Syrii?
#WOJNA W SYRII    #SYRIA    #WOJNA    #USA    #TRUMP    #ASAD    #GRYSA

W sprawie wydarzeń w Syrii mamy do czynienia nie tylko z wojną militarną, ale także wojną dezinformacyjną – mówi w rozmowie z PCh24.pl dr Bartłomiej Grysa, arabista.

 

Temperatura wokół Syrii gwałtownie wzrasta a my jesteśmy w pewnym sensie ofiarami otaczającej ją wojny dezinformacyjnej. Jak Pan postrzega konflikt dotyczący rzekomego ataku chemicznego wojsk prezydenta Asada?

Myślę, że mamy do czynienia z działaniami jednego spośród ugrupowań walczących o wpływy w Syrii, w tym wypadku Armii Islamu (Dżejsz Al-Islam). Z kolei w Ghucie, gdzie miał miejsce atak chemiczny w 2013 roku, odkryto warsztaty ‫Frontu An-Nusra (Dżabhat An-Nusra) z gotowymi pojemnikami z chlorem oraz notatki z planami ataku. Wszystko było przygotowane na zajęcie Dumy przez wojska rządowe, by całe odium spadło na Asada w czasie uprzednio przygotowanego ataku chemicznego. Jak widać — rebelianci przekonali USA, Wielką Brytanię i Francję do konkretnych działań…

 

Sytuacja przypomina to, z czym mieliśmy do czynienia w przeszłości, przy okazji wojny w Iraku. Przypomnijmy, iż administracja amerykańska przekonywała wtedy cały świat, że po całym kraju jeżdżą zdalne laboratoria chemiczne. Okazało się to czystą dezinformacją. O Syrię, podobnie jak wcześniej o Irak, toczy się gra pomiędzy różnymi mocarstwami i frontami, i nikt tu nie jest bez winy. O własne interesy grają: USA, Turcja, Rosja, Katar, Iran, Izrael i Kurdowie. Nie dziwi zatem w tym kontekście fakt, że mamy do czynienia z kolejną wojną informacyjną, a obecnie również z atakami bombowymi na syryjskie cele wojskowe. Kurdowie, którzy także walczą w szeregach ISIS, próbują na rożne sposoby rozszerzać wpływy tzw. Kurdystanu, czyli ziem zagrabianych wciąż asyryjskim chrześcijanom. W różnych okresach w ISIS walczyło ich około 500, kształconych w szkołach koranicznych na terenie Iraku. Są oni od lat wykorzystywani jako siła odśrodkowa na Bliskim Wschodzie. To samo ma miejsce teraz. Trudno ocenić, czy to oni stoją pośrednio bądź bezpośrednio za atakiem chemicznym, do którego doszło w Dumie. Pamiętajmy w każdym razie, że w konflikt o władzę w Syrii zaangażowanych jest obecnie ponad 60 ugrupowań. Dlaczego zatem wszyscy "wielcy tego świata" twierdzą, że to Asad zaatakował swoich obywateli?

 

Nie bronię stanowiska Rosji w konflikcie syryjskim. Nie uważam też, że cała administracja amerykańska kieruje się wyłącznie chęcią zdobycia nowego przyczółku na Bliskim Wschodzie. Mamy tu jednak z pewnością do czynienia z jakąś bardzo brudną polityką pod płaszczykiem wprowadzania demokracji, co obserwowaliśmy już w Iraku.

 

Dzisiaj za wcześnie na wskazywanie głównego rozgrywającego obecnej sytuacji?

Nigdy się tego prawdopodobnie nie dowiemy. To wojna totalna, w której jedyną siłą broniącą zwykłych obywateli są wojska rządowe i rosyjskie. Rosjanie dbają przy tym również o mniejszości religijne. Dowodem na to są oficjalne podziękowania biskupów i patriarchów za obronę swoich wiernych przez Rosjan. Jednak motywacje uczestników tej rozgrywki stanowią dla nas znaki zapytania. Możemy mieć jednak pewność, że każdy dąży do rozszerzenia swojego terytorium i wpływów kosztem syryjskiej suwerenności. ISIS zostało mocno osłabione, ale ci ludzie nie zniknęli. Zmieniają barwy, przewerbowują się i emigrują m.in. do Europy. Tamtejsza wojna ma zatem charakter wielostronny.

 

Najnowsze wypowiedzi polityków światowych mocarstw, a także ruchy wojsk w rejonie Bliskiego Wschodu wykraczają poza poziom, do którego się przyzwyczailiśmy. Czy w Pana ocenie realna jest groźba poważnego konfliktu, w którym po przeciwnych stronach staną wielkie państwa?

Tak, ponieważ prezydent Trump jest — jak słychać z jego wypowiedzi — zwolennikiem polityki prowojennej, jakkolwiek ją rozumieć: jako wojnę obronną, tzw. sprawiedliwą, czy prewencyjną. Trzeba tu przywołać słowa Jana Pawła II, który przed rozpoczęciem konfliktu irackiego ostrzegał przed nim wyraźnie mówiąc, że może on rozlać się na cały Bliski Wschód. Dziś widzimy, że ten proces się pogłębia, chociaż byli i tacy ludzie, jak Michael Novak, którzy próbowali teologicznie usprawiedliwiać interwencję w Iraku. Okazało się, że ze sprawiedliwością nie miała ona za wiele wspólnego…

 

Pamiętajmy też, że za czasów Saddama Husajna Irak nie miał zapisu w konstytucji o tym, iż jest państwem islamskim, choć był dyktaturą — tego nie da się ukryć. Po „zaprowadzeniu pokoju” oraz „wprowadzeniu demokracji” w tym państwie taki zapis - przecież antydemokratyczny - znalazł się w konstytucji! Tracą na tym przede wszystkim chrześcijanie i inne autochtoniczne społeczności niemuzułmańskie, których jest w tym kraju coraz mniej.

 

Oczywiście, obecnie w Syrii rządzi reżim, ale stosunkowo łagodny. Pamiętajmy, że mówimy tu o bliskowschodnich „standardach” sprawowania władzy. Chrześcijanie pod rządami Asada pozostawali w dość dobrej kondycji, dlatego większość z nich wciąż widzi szansę na stabilizację w powrocie do władzy Asada na terenie całej Syrii. Postrzegają to jako najbardziej pragmatyczne wyjście z tej totalnej wojny, w którą właśnie włączyły się Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Działania tej koalicji, skierowane przeciwko Asadowi, mogą doprowadzić do rozczłonkowania Syrii na strefy wpływów sześćdziesięciu kilku ugrupowań islamskich i kurdyjskich, które będą kontrolowane pieniędzmi z „demokratycznego” Zachodu.

 

 

Rozmawiał Roman Motoła

 


DATA: 2018-04-15 07:46
AUTOR: ROZMOWA Z DOKTOREM BARTŁOMIEJEM GRYSĄ
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
13
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Owocem wojny są straty.
5 miesięcy temu / Obywatel
 
Kurdowie walczą przeciwko ISIS. Skąd teza, że walczą razem z ISIS skoro mieli spore oddziały rzucone przeciwko nim? Niby 500 ich było? Jedyne co chcą odzyskać to ziemie, które zamieszkują (i zamieszkiwali) (północny Irak, Syrię i "kawałek" Turcji).
5 miesięcy temu / len
 
Sheldon Walin amerykański socjolog i politolog mówi o exportowanej demokracji S.A. To idea jak cholera rozsiewana po państwach islamskich, by tam się tłukli, zabijali, a"naszuch chłopców" marines zrobimy sentymentalnymi bohaterami chwały zbawczej Ameryki. A po cichu moze iran wreszcie rozwalimy i chiny padną. Chiny nie padną. Pójdą na syberie po swoje. Izrael do siebie czyli do Łodzi i nad Wisłe i dalej na Ukraine. Ducha nie gaście proroctwa nie lekcewazcie. Usa to już moloch na glinianych nogach i pare lat oklamywania się że jest coś wart.
5 miesięcy temu / Guido
 
To co dzieje się w Syrii było do przewidenia 10 lat temu. Syria to sojusznik Iranu, nawet dostali od niego rakiety krótkiego zasięgu. Iran jako arcywróg Izraela i państwo siedzące na ropie musiał być zneutralizowany. Wcale nie po to, żeby USA przejęło zasoby ropy, mają dość swojej. Chodzi o to, żeby Iran nie sprzedawał ropy Chinom. I przy okazji podwyższyć ceny. Ale nie można było zaatakować Iranu, należącego do osi zła, w celu zneutralizowania tam broni masowego rażenia, póki Syria mogła rakietami krótkiego zasięgu zrównać z ziemią Izrael. Najpierw zdestabilizowało się Syrię poprzez ISIS i już miała tam wkroczyć międynarodowa koalicja, po użyciu tam broni chemicznej, w celu ustabilizowania sytuacji kiedy po stronie Syrii stanęła Rosja, która zablokowała inwazję USA i sojuszników. A potem jeszcze wspomogła Syrię w walce w rebeliantami. Teraz USA nie może dopuścić, żeby syryjskie siły rządowe pokonały rebeliantów i zaprowadziły porządek.
5 miesięcy temu / Robert
 
"Walka o ogień". O "tulanie" tam nie chodzi, więc chodzi o "kapuchę". Konkretnie idzie o położenie łapy na syryjskich surowcach. Ku przestrodze gupich i naiwnych pomieszkiwaczy Ubekistanu nad Wisłą... Ta "łapa" leży już na polskich surowcach i przebiera paluchami z niecierpliwości, by się do nich dobrać. A Wy aborygeni? Jesteście "stonką" na "kartoflach", które oni uważają już za swoje. Ci Wasi obecni "sojusznicy" niczym się nie różnią od tych Waszych byłych "sojuszników" z 1945 roku. Równie chętnie będą do was strzelać w razie buntu i próby odzyskania przez Polskę realnej niepodległości. Jakiś mały atak gazowy się trafi na muzeum "Polin", opalą pejsy jakiemuś Przybłędzie czy cóś i pozamiatane. Będziecie mieli "Syrię" albo "Irak" za oknem.
5 miesięcy temu / agricola
 
Sprawa Syrii, wierzcie lub nie, wygląda m/w tak. USA przymierza się do wojny z Chinami, bo lider i żandarm świata może być tylko jeden. Najlepiej i najtaniej dla USA, gdyby zrobiłyby to rękoma Rosji... Jak Rosję sprowokować? Trzeba odciąć Chiny od źródeł surowców, bo bez surowców gospodarka Chin padnie i kraj sam się rozsypie. (Wojna byłaby wygrana bez walki przez USA.) NAjważniejszym dostawcą ropy dla Chin jest Iran. Jeżeli USA zniszczy Iran, Chiny będą MUSIAŁY zwrócić się po ropę i surowce za... płot czyli Syberię. Musi nastąpić atak Chin na Rosję i jest wojna. Ale co z Iranem? Między Iranem i Syrią istnieje dwustronne porozumienie wojskowe. W momencie ataku na Iran - Syria bezzwłocznie zaatakuje wojska USA, a ma czym. No, chyba, że Syria przestanie istnieć... I właśnie sprawa "powstania przeciw Assadowi", FSA (Free Syrian Army - takie UPA syryjskie), ISIS czy te wszystkie chemiczne (prowokacje) ataki to próby zniszczenia Syrii.
5 miesięcy temu / Owlman
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.