DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 57  >   PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

Roman Motoła

Co nam mówią sarmaccy wojażerowie?


Staropolska literatura podróżnicza zwróciła uwagę badaczy dawnej obyczajowości, obrzędów, języka, nauki i techniki. Wyrazem tego jest między innymi publikowana cyklicznie staraniem Księgarni Akademickiej w Krakowie seria Peregrinationes Sarmatarum pod naukowym kierownictwem profesora Bogdana Roka z Uniwersytetu Wrocławskiego.

 

We wstępie do Diarium itineris Romam (1750) ojca Remigiusza Zawadzkiego czytamy, że obecnie uczeni prowadzą wiele badań dotyczących wojażerów. To bardzo żmudna praca, gdyż najczęściej opiera się na manuskryptach. Relacji sporządzanych przez podróżników nie wydawano raczej drukiem. A jako że ich autorami w większości byli duchowni, dzieła te spoczywają w zakonnych archiwach i innych kościelnych zbiorach. Powstawały przeważnie przy okazji pielgrzymek, wypraw na kapituły zakonne czy studia bądź też na kapłańską posługę w krajach Europy Zachodniej albo w Ziemi Świętej. Niekiedy były owocem podejmowanych w Rzymie starań o koronację świętego obrazu bądź o beatyfikację czy kanonizację kandydata na ołtarze.

 

 

Bożogrobiec i kanonik

Delegowani przez zgromadzenie czy biskupstwo musieli często rozliczyć się z otrzymanych na drogę pieniędzy, stąd ważną pozycję w opisach ich wędrówek stanowi wykaz poniesionych kosztów. Tak jest właśnie chociażby w przypadku otwierającego serię Peregrinationes Sarmatarum, wydanego przed trzema laty Opisu podróży. Itinerarium (1768–1769) Jakuba Lanhausa. Ów duchowny z zakonu bożogrobców był Czechem pochodzącym najprawdopodobniej z Kutnej Hory. Wyruszył do Rzymu ze względu na rozstrzygany tam spór jego zgromadzenia z kapitułą katedralną o fundację szpitalną w Gnieźnie.

Jego obszerny diariusz jest tak drobiazgowy – ze szczególnym uwzględnieniem wydatków, nawet najbłahszych – że nikt nie śmiałby nawet podejrzewać autora o nieszczerość czy finansową nieuczciwość. Wprawdzie więc niekiedy zdobywa się on na opis napotykanych świątyń (z wybitnym upodobaniem cytuje napotkane łacińskie inskrypcje), krajobrazów czy miejscowych ubiorów, jednak na najciekawsze relacje czytelnik musi czekać aż do stronic poświęconych pobytowi w Rzymie (na przykład wersy dotyczące sytuacji w Kościele po śmierci papieża Klemensa XIII oraz okoliczności konklawe). Itinerarium choć (zapewne ze względu na trudną formę i styl autora) niezbyt cenione dotychczas przez badaczy, daje ciekawy wgląd w perspektywę widzenia świata przez osiemnastowiecznego zakonnika. Jest też kopalnią wiedzy na temat staropolskiego słownika, wzbogaconego wieloma wtrąceniami łacińskimi.

 

 

Ten sam tom Peregrinationes przynosi też fragmenty pamiętnika sądowego oponenta Lanhausa z procesu przed Rotą Rzymską, księdza Baltazara Pstrokońskiego. Kanonik katedry gnieźnieńskiej spędził w podróży mniej czasu niż reprezentant bożogrobców (ogółem niewiele ponad rok). Jego opis jest jednak bardziej treściwy i zajmujący. Czytelnik – niekoniecznie badacz – więcej się tu dowie i częściej uśmiechnie. Ot, pisze chociażby autor w kwestii wynajętego przez siebie na drogę woźnicy: Była między nami kontraktowa wymowa, abym o jego koszcie po miastach wielkich cóżkolwiek nad popas i nocleg mógł bawić dla oglądania ciekawości. I tak było.

Opisuje ksiądz Pstrokoński swoje obserwacje z podróży, użyteczne dla czytelnika ciekawego współczesnej mu epoki. Przybliża zwyczaje, oglądane miejsca i obrzędy bliskie sercu każdego katolika. Kreśli literackie pocztówki z Wenecji, Florencji, Loreto, Ancony i samego serca chrześcijaństwa. Potwierdza refleksję, która narzuca się również odwiedzającym Italię pielgrzymom i turystom naszych czasów: Prawie każde miasto w tym kraju zdumiewa. Zaświadcza też o gościnności, wręcz serdeczności rzymian, wprost zaprzeczając rozpowszechnianej także w Rzeczypospolitej czarnej legendzie o szczególnym niebezpieczeństwie przebywania w stolicy papiestwa. Z humorem odnotowuje szczególną sympatię, jaką rzymianie darzyli naszych rodaków.

 

 

Dosyć oszczędnym z kolei, syntetycznym opisem swej podróży raczy nas franciszkanin‑reformata Remigiusz Maciej Zawadzki. Ten zastępca prowincjała zakonu Braci Mniejszych Obserwantów wyruszył w lutym 1750 roku wraz ze swym przełożonym oraz dwoma jeszcze towarzyszami do Rzymu na obrady kapituły zgromadzenia. Diarium itineris Romam (1750) ojca kustosza obejmuje dwuipółmiesięczną podróż, pobyt w Wiecznym Mieście oraz bardzo skrótowe informacje na temat drogi powrotnej. Autor, jak gdyby z myślą o szerszym gronie odbiorców, serwuje nam wiele porcji ciekawej wiedzy na temat napotykanych miejsc wraz z ich specyfiką, ustrojem i ważnymi epizodami ich historii bądź współczesności (na przykład styryjskiego Judenburga czy Rzeczypospolitej Weneckiej). Zaprasza na katolickie ceremonie, obszernie opisuje ważne dla wierzących miejsca. Najwięcej atramentu poświęcił jednak szczegółom przebiegu kapituły, która wybierała nowego generała zakonu.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Po raz pierwszy od pięciu lat w irackim Mosulu katolicy świętują ponownie Wielki Tydzień i Wielkanoc. Nowy arcybiskup chaldejski tego miasta Michael Najeeb Moussa zaapelował w Wielki Czwartek i Wielki Piątek do „małej trzódki” chrześcijan powracających do miasta, aby „budowali mosty braterstwa, burzyli mury i siali nadzieję”.

 
 

Z trudem bo z trudem, ale sprawa amerykańskiej ustawy 447 i roszczeń organizacji żydowskich przebija się do medialnego głównego nurtu w Polsce. Goście sobotniej audycji Polskiego Radia byli w tej kwestii dosyć zgodni.

 

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa towarzyszą obchodom Wielkiego Tygodnia w Pakistanie. Kościoły i miejsca spotkań chrześcijan są strzeżone przez policję i wojsko w obawie przed zamachami.

 

Wikariusz apostolski w stolicy Kambodży, Michel Marie Schmitthausler poinformował, że 294 mieszkańców tego kraju w Wigilię Paschalną przyjmie Chrzest Święty. W samym Phnom Penh będą to 154 osoby, pozostałe zaś w dwóch mniejszych miastach – Battambang i Kampomg Cham.

 

Ideowi poprzednicy Macrona zdążyli rozprawić się z katolicyzmem. Poza tym w samym Kościele w XX wieku – nie tylko we Francji – dały o sobie znać samobójcze tendencje redukujące chrześcijaństwo do dobroczynności i pacyfizmu. A duchowni, którzy przymykają oczy na polityczną poprawność i moralną degrengoladę Zachodu, to wymarzeni partnerzy gospodarza Pałacu Elizejskiego – pisze Filip Memches na łamach Tygodnika TVP.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.