DZIŚ JEST:   21   STYCZNIA   2019 r.

Dzień Babci
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
 
 
 
 

Chrystus i jego święci używali mocnych słów. Pamiętaj o tym!

Chrystus i jego święci używali mocnych słów. Pamiętaj o tym!
Wypędzenie kupców ze świątyni, Luca Giordano, XVII/XVIII w., Ermitaż, St. Petersburg, Rosja

„Wrogowie Boga, ministrowie diabła, członkowie Antychrysta, wrogowie zbawienia ludzkości, oszczercy, bluźniercy, niegodziwi, ignoranci” – to słowa wypowiedziane o wrogach Kościoła przez jednego z Jego największych świętych. Nigdy nie wolno nam zapomnieć, że zarówno sam Chrystus jak i Jego naśladowcy nigdy nie zachowywali się jak „ciepłe kluchy”!

 

Nauka Pana naszego Jezusa Chrystusa jest pełna pozornie sprzecznych prawd, które jednak, gdy są uważnie badane, wcale nie zaprzeczają sobie nawzajem, ale wzajemnie się uzupełniają, tworząc prawdziwie cudowną harmonię. Tak jest na przykład w przypadku pozornej sprzeczności między sprawiedliwością a miłosierdziem. Bóg jest jednocześnie nieskończenie sprawiedliwy i nieskończenie miłosierny. Ilekroć przymykamy oczy na jedną z tych doskonałości, aby zrozumieć drugą, wpadamy w poważny błąd. W swym ziemskim życiu nasz Pan Jezus Chrystus dał przecież godne podziwu dowody Jego łagodności i surowości.

 

Nie starajmy się zatem „korygować” osobowości naszego Pana podług małości naszych poglądów, nie zamykajmy oczu na dobroć Zbawiciela, aby lepiej zrozumieć Jego sprawiedliwość, ale też nie odwracajmy się od Jego sprawiedliwości, aby lepiej zrozumieć Jego nieskończone współczucie dla grzeszników. Nasz Pan okazał się doskonały zarówno wtedy, gdy przyjął Marię Magdalenę z przebaczeniem, jak i wtedy, gdy ukarał faryzeuszy używając wyjątkowo dosadnych słów. Nie wolno nam wyrywać żadnej z tych stron z Ewangelii! Rozumiejmy i uwielbiajmy doskonałość naszego Pana, ponieważ ujawniają się one w obu tych kwestiach. I wreszcie, zrozummy, że nasze naśladowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa będzie doskonałe tylko wtedy, kiedy pojmiemy nie tylko jak przebaczać i pocieszać, ale także jak być surowym, potępiać i upominać tak jak nasz Pan.

 

Wielu katolików za niegodne uważa naśladowanie tych epizodów Ewangelii, które ukazują święty gniew Mesjasza przeciwko haniebnej i zdradzieckiej postawie faryzeuszy. Katolicy ci mówią wyłącznie o miłosierdziu i zawsze starają się naśladować tę cnotę naszego Pana. Bóg może im za to błogosławić, ale dlaczego nie starają się naśladować innych, nie mniej ważnych, cnót naszego Pana?

 

Bardzo często, gdy proponuje się jakieś energiczne działanie w sprawach apostolatu, niezmienną odpowiedzią jest to, że musimy postępować z najwyższą łagodnością, „aby nie wykluczyć jeszcze bardziej tych, którzy zboczyli z drogi”. Czy ktoś potwierdzi, że stanowczość chrześcijańska może kogoś wykluczyć? Czy gdy nasz Pan upominał faryzeuszy czynił to z zamiarem „wykluczenia”? Oddalenia od siebie tych, którzy się mylą? Czyżby nasz Pan nie wiedział lub nie martwił się katastrofalnym wpływem jaki Jego słowa miałyby wywrzeć na faryzeuszy? Czy ktoś ośmieliłby się oskarżyć Chrystusa, Wcieloną Mądrość, o takie bluźnierstwo?  

 

Niech Bóg broni nas przed byśmy wykazywali się postawą wzywania wyłącznie do twardego działania i używania wyłącznie ostrych słów jako środków ewangelizacji. Niech jednak Bóg broni nas także przed pomysłem wyparcia się tych heroicznych metod apostolskich. Istnieją okoliczności, w których należy być łagodnym i inne okoliczności, w których należy stosować „świętą przemoc”. Bycie łagodnym kiedy okoliczności wymagają surowości to wielkie zło! Choć złem jest również bycie surowym kiedy okoliczności wymagają łagodności.

* * *

Całe to zamieszanie wynika z jednostronnego rozważania przypowieści. Jest na przykład wiele osób, które przyjmują przypowieść o zagubionej owcy jako jedyną w Ewangelii. A to bardzo poważny błąd, którego nie chcemy się skurczyć przed potępieniem.

 

Nasz Pan nie tylko mówi o zagubionych owcach, niestety krwawiących przez ciernie, których pasterz cierpliwie szuka na dnie przepaści. Nasz Pan mówi nam również o hałaśliwych wilkach, które nieustannie otaczają stado szukając okazji, aby poślizgnąć się do niego przebrane w owczą skórę. Skoro pasterz, który wie, jak czule nosić na ramieniu zagubioną owcę, jest godny podziwu, to co można by powiedzieć o pasterzu, który porzucił swoje wierne stado i wyruszył złapać wilka przebranego w owczą skórę, z miłością wziął go na ramiona, i przyniósł wilka do swych owiec?

 

Katolicy jednostronnie odczytujący Ewangelię w rzeczywistości dążą do takiego właśnie sposobu prowadzenia apostolatu!

* * *

Aby lepiej zrozumieć, że doskonałe naśladownictwo naszego Pana nie tkwi jedynie w łagodności i samowystarczalności, ale także w surowości, przytoczymy kilka epizodów i zdań niektórych świętych. Święty to taki, którego Kościół z nieomylnym autorytetem ogłosił, że był doskonałym naśladowcą naszego Pana. Jak zatem święci naśladowali naszego Pana?  

 

Święty Ignacy z Antiochii, męczennik II wieku, napisał kilka listów do różnych wspólnot , zanim został zamęczony. Listy te zawierają zwroty o heretykach, takie jak: „dzikie bestie”, „gwałtowne wilki” „szalone psy, które atakują zdradziecko”, „bestie o ludzkiej twarzy”, „zioła diabła”, „pasożytnicze rośliny, których Ojciec nie posadził” czy „uprawy przeznaczone na wieczny ogień”.

 

Warto też przypomnieć sobie Jana Chrzciciel, który nazywał uczonych w Piśmie i faryzeuszy „plemieniem żmijowym”, oraz samego naszego Pana Jezusa Chrystusa, który nazywał ich „grobami pobielanymi” i „obłudnikami”.

 

Apostołowie postępowali w ten sam sposób. Święty Ireneusz, męczennik II wieku, uczeń św. Polikarpa, który z kolei był uczniem św. Jana Ewangelisty, wspomina, że gdy Apostoł poszedł do łaźni, wycofał się bez mycia, bo tam zobaczył Korynta, heretyka, który zaprzeczył boskości Jezusa Chrystusa. Powiedział bowiem, że z powodu obecności heretyka w budynku może on się zawalić. Ten sam święty Polikarp, który pewnego dnia spotkał się z Marcionem, również heretykiem, powiedział mu: „nie ulega wątpliwości, że jesteś pierworodnym synem szatana”.

 

Postępując w ten sposób postępowali zgodnie z radą świętego Pawła: „Sekciarza po jednym lub po drugim upomnieniu wystrzegaj się, wiedząc, że człowiek taki jest przewrotny i grzeszny, przy czym sam na siebie wydaje wyrok” (Tt 3, 10).

 

W IV wieku święty Atanazy wspominał, że święty Antoni pustelnik nazwał przemówienia heretyków „trucizną gorszą od trucizny węży”.

 

W ten sposób święci traktowali heretyków w ogóle, co przypominał wiele dziesiątek lat temu artykuł opublikowany w Civilta Cattolica, czasopiśmie założonym przez Jego Świątobliwość Piusa IX i powierzonym jezuickim ojcom w Rzymie. W tym artykule też pada kilka przykładów:

 

Tomasz z Akwinu, choć niekiedy przedstawiany jako niezmiennie spokojny wobec swoich wrogów, w jednej z polemik z Wilhelmem, który jeszcze nie został potępiony przez Kościół, mówił do niego i jego popleczników: „Wrogowie Boga, ministrowie diabła, członkowie Antychrysta, wrogowie zbawienia ludzkości, oszczercy, bluźniercy, niegodziwi, ignoranci, równi faraonowi”.

 

Święty Bonawentura nazwał Geralda, jednego z sobie współczesnych, „bezczelnym, zniesławiającym, zwariowanym, trującym, ignoranckim, podstępnym, niegodziwym, głupim i perfidnym”.

 

Święty Bernard, mówiąc o Arnoldzie z Brescii, który doprowadził do wystąpień przeciwko duchowieństwu, nazwał go „nieuporządkowanym, głupim, perfidnym, niepożądanym, włóczęga, szarlatanem, oszustem, naczyniem hańbiącym, skorpionem z Brescii, pogardzanym przez Papieża Rzymskiego, chwalonym przez diabła, robotnikiem nieprawości, pożeraczem ludu, ustami pełnymi przekleństw, siewcą dysonansów, twórcą schizm i okrutnym wilkiem”.

 

Święty Grzegorz Wielki, upominając Jana, biskupa Konstantynopola, potępił jego „profanacyjną i obrzydliwą dumę, dumę Lucyfera, jego głupie słowa, próżność i brak inteligencji”.

 

Święci Fulgentius, Prosper, Jan Chryzostom, Ambroży, Grzegorz, Bazyli, Hilary, Atanazy, Aleksander Biskup Aleksandrii, święci męczennicy Korneliusz i Cypryjczyk, Ireneusz, Polikarp, męczennicy Ignacy, Klemens, i wreszcie wszyscy ojcowie Kościoła, którzy wyróżnili się bohaterską cnotą, również nie wypowiadali się inaczej.

 

Jeśli ktoś chce wiedzieć, jakie reguły doktorzy i ojcowie Kościoła podali do naśladowania w potyczkach z heretykami, niech przeczyta „Filoteę” Franciszka Salezego, w której pisze on: „Zadeklarowani wrogowie Boga i Kościoła powinni być w jak największym stopniu zawstydzeni i jest to dzieło miłosierdzia, aby wołać: To wilk! gdy zbliża się on do stada”.

 

Ile protestów trzeba by wysłuchać, gdyby dzisiejsze media katolickie opublikowały przeciwko współczesnym wrogom Kościoła połowę tego, co zostało powiedziane powyżej przez wielkich świętych!

 

Plinio Correa de Oliveira


DATA: 2018-12-16 00:07
AUTOR: PLINIO CORRÊA DE OLIVEIRA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
18
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Szanujesz Kim Dzong Una?
1 miesiąc temu / @gość
 
Wymagać radykalnie możemy tylko i wyłącznie od siebie. Innych zawsze należy traktować z godnością i szacunkiem. Tego uczył Jezus. Tylko On miał prawo ostro wypowiadać się na temat innych bo znał historię ich życia oraz ich serce. Uczynił to jednak tylko kilka razy wobec faryzeuszy i uczonych w Piśmie gdyż w ich sercu widział podwójne standardy którymi się kierowali.
1 miesiąc temu / gość
 
Po jednym zdaniu, w którym teściowa ujęła swoje do mnie uwagi, chodziłem przez dwie godziny zagotowany. Krew nie woda, nic tak nie wzburza jak głupota, której w ostatnich czasach będzie przybywać, a obecnie przybywa w postępie geometrycznym (ideologia gender, ocieplanie klimatu, ekologiczne nawrócenie, itd. są tego niezbitym dowodem).
1 miesiąc temu / Zagotowany
 
słowa które nie wadzą nikomu, nie są słowami Bożymi
1 miesiąc temu / Bożena
 
Spokojnie, w dzisiejszych czasach nowego paradygmatu, jakiś tam kardynał Marx albo inny biskup Genn ukarałby wszystkich tych świętych a przede wszystkim samego Pana Jezusa suspenzą.
1 miesiąc temu / Nepun
 
Św. Andrzej Bobola był z natury gwałtowny i porywczy.Ponoć musiał te cechy mocno stępić,aby zostać wyświęconym.Jednak ja sądzę,że gwałtowny był do końca tyle tylko,że mocno to kontrolował i na milion milionów procentów oddany Chrystusowi.Gwałtownicy zdobywają Niebo.Jak przychodzi iskra myśl to łagodny człowiek idzie za tą myślą choć w tej łagodności pojawia się powolność i odkłada na później realizacje tej iskry,bo wślizguje się wąż.Zaś gwałtownik idzie od razu za iskrą,rzuca się na nią jak wygłodniały drapieżnik na wypatrzoną ofiarę,idzie ostro do przodu,na przebój,na Golgotę,na Krzyż.Mistrz właśnie porywczego Piotra wybrał na Szefa składu Apostołów.Gwałtowność,porywczość to gorąca krew.A ileż w nas siedzi letniości.Gorącą krwią zdobywamy Niebo.
1 miesiąc temu / Dardilly
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.