DZIŚ JEST:   21   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Mateusza Ewangelisty
Bł. Marka z Modeny
 
 
 
 

Chiny tworzą totalny system kontroli społecznej. Przeprowadzają eksperyment na niespotykaną skalę

Chiny tworzą totalny system kontroli społecznej. Przeprowadzają eksperyment na niespotykaną skalę
fot. pixabay.com

Do 2020 r. Chiny wprowadzą system obliczający „przydatność społeczną” na podstawie punktów. Zasięgiem obejmować będzie on całą populację wynoszącą ponad 1.4 miliarda Chińczyków.

 

Definicja państwa totalitarnego wchodzi w nową fazę. Dzięki dostępowi do nowoczesnych technologii możliwy jest scenariusz, który przewidział George Orwell w słynnym „1984”. Chiny tworzą system, który może doprowadzić do kontroli społeczeństwa na niespotykaną dotychczas skalę. Chiński „wielki brat” będzie miał za zadanie obliczać przydatność społeczną i zaufanie każdej jednostki. Każdy obywatel będzie podłączony do systemu 24 godziny na dobę, a informacje w nim zawarte dostępne będą dla służb mundurowych, w urzędach czy szpitalach.

 

System oparty ma być na skali punktowej. Za przestępstwa i wykroczenia punkty będą odejmowane, a za rzetelne wykonywanie obowiązków czy działalność charytatywną obywatel dostanie punkty dodatnie. Dostępna ilość punktów przełoży się na benefity (lub ich brak) w sektorze usług jak np. bankowości, podróżowaniu czy w dostępie do opieki zdrowotnej. W sytuacjach kryminalnych, system punktowy posłuży do wyznaczenia odpowiedniego rodzaju kary dla oskarżonego.  

 

Na razie system częściowo testowany jest zwłaszcza w większych miastach, takich jak Szanghaj. Zdaniem przedstawicieli komunistycznego rządu: „system monitorowania skupi się na uczciwości w kwestiach rządowych i pracy wymiaru sprawiedliwości, a także społecznej i ekonomicznej spójności”. Program zdaniem chińskich oficjeli ma za zadanie „podnieść świadomość i integralność społeczną oraz poziom zaufania w chińskim społeczeństwie”.

 

Zdaniem Meg Jing Zeng z Uniwersytetu Queensland – system obliczający zaufanie społeczne stanowi podstawę i odzwierciedlenie konfucjańskiej etyki. Starożytne pojęcia takie jak „uczciwość” i „zaufanie” obecnie można zinterpretować np. jako „zdolność kredytową”.

 

Źródło; lifesitenews.com

PR


DATA: 2018-03-06 12:18
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@zxc Tak, widzę możliwości wielu zagrożeń, jak z każdą nowością. Takim systemem certyfikacji jest np. LinkedIn, gdzie inni potwierdzają naszą przydatność zawodową. Czy jest to złe? Z zasady nie. Czy może być wykorzystane w złym celu? Może tak. Czy jest to totalitarne? Po części tak, gdyż poza tym systemem zmniejszają się szanse na dobrą pracę. Podobnie jak firmy obserwujące prywatne konta na Facebooku. Jeśli ktoś nie ma konta, to może mieć nawet problem ze znalezieniem pracy. Dlatego to, o ile nie nastąpi monopolizacja rynku usług "certyfikacji moralnej", problemy same się rozwiążą - taką przynajmniej można żywić nadzieję jak przy każdym wynalazku. Gorzej, jeśli nastąpi monopolizacja np. poprzez prawa autorskie/patentowe (nie ukrywam, że jako libertarianin jestem przeciwko). Ale rzeczywiście Pana czarne wizje są bardziej realne od moich jasnych - przecież ten system wprowadza totalitarny reżym, a globalni dostawcy IT będą promować swoją "moralność".
ponad 1 rok temu / aaa
 
@aaa: Ależ nie o to mi chodzi, by za wszelką cenę ukrywać każdy swój dobry uczynek, tylko o to, że dobre uczynki powinniśmy wykonywać z miłości do Boga, a nie dla - jakkolwiek pięknie by to brzmiało - "chęci epatowania światłem". To, że przy okazji ktoś się może zbudować moim dobrym uczynkiem, czy wręcz pod jego wpływem nawrócić - to pięknie, tym lepiej! Natomiast czy Pan naprawdę nie widzi, że system gromadzący powszechnie dane o ludzkich czynach (tak dobrych, jak i złych) i analizujący je celem oceniania tychże ludzi doprowadziłby niechybnie (i to nawet pomimo pozornie swoich szczytnych celów) do zwyczajnej instrumentalizacji moralności i sprowadzenia zagadnień z nią związanych do funkcji trybików w jakimś nieznośnym, czy wręcz totalitarnym mechanizmie społecznym? Czy nie widzi Pan, że wystawiały by Pan w tym momencie powszechne pojęcie dobra i zła na zwyczajne "widzimisię" aktualnego prezesa korporacji zarządzającej takim system? Totalitaryzm prywatny czy państwowy - wszystko jedno
ponad 1 rok temu / zxc
 
@zxc: Pisząc te słowa doskonale zdawałem sobie sprawę ze słów Chrystusa o nieobnoszeniu się moralnością. Jednakże Ten sam Chrystus powiedział, aby świecznika nie chować pod korcem. Chrystus też powiedział, że świat rozpozna Chrześcijan po tym, jak się wzajemnie miłują. Gdyby każdy dobry uczynek był skrupulatnie czyniony w ukryciu, to świat nie widziałby tej wzajemnej miłości. Celem (prywatnego) system oceny moralności NIE MA być budowanie ego jego uczestników (choć taki będzie skutek uboczny dla pysznych), ale wiedza i rozeznanie na rynku pracy (i matrymonialnym), kogo zatrudnić (za kogo wyjść), a kogo nie. Komu zaufać, a komu nie. Już teraz są takie systemy (np. pytania: "czy był pan karany"? albo "proszę pochwalić się osiągnięciami w pracy" albo "czy chodzisz, [mój narzeczony], do Kościoła?"). To Chrystus oceni, na ile ktoś kierował się pychą przy uczestnictwie w takim systemie, a na ile chęcią epatowania światłem (w celu robienia dobrych rzeczy w pracy lub małż.)
ponad 1 rok temu / aaa
 
@aaa: Prześciganie się w zdobywaniu coraz wyższej pozycji w otwartym systemie rankingu "moralności" czymś pięknym i godnym pochwały? Odpowiem pewnym cytatem - "Niech nie wie Twoja lewa ręka, co czyni prawa" (a co dopiero sąsiad czy pani ekspedientka z warzywniaka, przed którymi będę mógł się ze smartfonem w ręku pochwalić, jaką to wspaniałą ilość "punktów moralności" już sobie w iMorality App nabiłem).
ponad 1 rok temu / zxc
 
spełnia się Apokalipsa. NWO staje się faktem.
ponad 1 rok temu / koniec czasu
 
Bardzo dobry pomysł. Ale jedynie jako inicjatywa prywatna. Kto by nie chciał zdobywać certyfikatów zaufania? Kto by nie chciał żyć w świecie, gdzie ludzie konkurują również o moralność, a świato ich dobrych uczynków jest dostrzegalne na zewnątrz? Gdzie bandziory, wykluczając się z takiego systemu, automatycznie piętnują siebie samych? Lecz skoro zabiera się za to państwo, to zamieni się ten system w narzędzie kontroli osób niewygodnych. To nie wynalazek jest zły, a jego użytkownik, a także wdrożenie pod przymusem.
ponad 1 rok temu / aaa
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.