DZIŚ JEST:   24   LISTOPADA   2020 r.

Chrystusa Króla Wszechświata
Św. Andrzeja Tran An Dung i towarzyszy
 
 
 
 

Br. Tadeusz Ruciński FSC: Niemoc bohaterów

Br. Tadeusz Ruciński FSC: Niemoc bohaterów
Zdjęcie ilustracyjne źródło: pixabay.com

Co im podcina skrzydła? – Mamidła…

 

Ponoć nieustraszona i niezwyciężona może być tylko grupka straceńców, czyli tych, co nie mają nic do stracenia; nie uwikłanych w nic i nie baczących na to, co może odebrać im siłę i odwagę.

 

*

 

Kiedy grupka rosłych harcerzy schroniła się przed burzą w bacówce, siedzący tam stary baca obdarzył ich taką opowieścią:

 

A przyszedł raz na kraj taki czas, że wróg podstępnie wszedł w jego granice i zaczął ludziom ich dobra odbierać, a ich samych w pachołków przemieniać. I choć najmędrszych i niezłomnych wróg wytracił lub urobił bogactwem, władzą i strachem, to jednak zaczęła się zbierać garstka tych, co z takim gwałtem na ich imieniu i duszach pogodzić się nie mogli. I zabrzmiały między nimi zapomniane prawie słowa: Ojczyzna, świętość i hańba. Nie zważali na nic, tylko szukali się, zbierali i umacniali w gotowości oddania choćby życia, byleby wróg ich tak nie podlił. Wzięli błogosławieństwo od swych babek i wyruszyli do pierwszych walk.

 

Wróg choć zbrojny był i z walką obyty, nie mógł pojąć, skąd w tych straceńcach tyle siły i odwagi. Pokonywali bowiem przeważające ich wielokrotnie oddziały, jakby jakieś nieziemskie siły szły im z pomocą. Ale wciąż tylko garstka ich była. Widząc to Pan Jezus wezwał Anioła z trąbą i kazał mu pójść do śpiących pod Tatrami rycerzy, obudzić ich i nakazać iść z pomocą tamtym śmiałkom. Czas ku temu był godny, a przecież  ich powinnością było bić się za wiarę i Ojczyznę. Zjawił się więc tam Anioł i zadął w trąbę.

 

Zerwali się śpiący dotąd rycerze, odświeżyli broń, nakarmili siwe wierzchowce. I stanęli wielkim koliskiem, pytając, kto by nimi dowodził. I wybrali młodego i śmiałego Giewontka na białym koniu, by ruszył na ich czele. A on płaszcz odrzucił na plecy, miecz uniósł w górę i poprowadził ich z tych skalnych podziemi ku światu pod niebem i słońcem. Przy pierwszych skalnych wrotach usłyszeli przeraźliwe ujadanie i skowyt psów, lecz Giewontek nie zwalniał, a brama otwarła się przed nim sama. Rycerze za nim.

 

Przy drugich wrotach pełzały i wiły się smoki o wielu łbach skrzących się diamentami, z paszczami buchającymi ogniem i dymem. Wobec jednej ze smoczych głów, Giewontek zadrżał, ale ów Anioł mu rzekł: „Nie zważaj na te potwory, bo póki nie zwolnisz, nie będą groźne. Uważaj jednak na salę za tymi wrotami. Będzie ona przebogata w kosztowności. Nie bacz na nie. Panuj jednak nad oczami tym bardziej, gdy zjawią się tam śliczne i nagie dziewki – pokuśnice. One bowiem wiedzą, co w was obudzić i czym was związać. Ale wiem, że w tobie jest prawość po ojcu i czystość po matce, więc nie zapomnij, żeś wezwany do ratowania  Ojczyzny i wyzwolenia ludzi z hańby.”

 

Giewontek usłuchał i przyrzekł baczenie na to. Gdy przekroczył drugie wrota, sala za nimi była tak piękna i bogata, że wszyscy oniemieli. Ale od kosztowności na ścianach oczy ich przyciągnęły pląsające lubieżnie nagie dziewki urzekającej urody. Jedna już biegła przy wierzchowcu Giewontka, chwytając go za wodze i błagając omdlewającym głosem, by Giewontek choć na chwilę objął ją i wziął…

 

A kiedy on jechał dalej, rzuciła się na ziemię prężąc swe ciało tak, iż Giewontek zapomniał o przestrodze Anioła  prawości po ojcu i czystości po matce, i zatrzymał konia. Rycerze stanęli  za nim z oczami utkwionymi w zbereźne dziewki. Tak też tam zgrzeszyli i wycofali się z Sali, szukając między sobą nowego wodza z sercem czystym i wolnym. Ale nie znaleźli, bo za każdym z nich był obraz czy płacz jakiejś dziewki. Tak mieli więc znów zasnąć i czekać, aż Anioł dojrzy wśród nich śmiałka, co się niczym omamić i uwikłać nie pozwoli i poprowadzi ich do zwycięskiego boju.

 

Góral skończył opowieść i powiedział: „Teraz jest taki czas. A czy jest taki wśród was?” Harcerze spojrzeli po sobie, ale żaden nie wstał.

 

*

 

Potrzeba teraz kogoś na kształt straceńca, ale nie zaślepionego szaleńca, lecz kogoś gotowego stracić wszystko, co go mami i wikła w sercu samym. Bo tylko taki może obudzić w nas to, co uśpione i niezwyciężone.

 

Br. Tadeusz Ruciński


DATA: 2020-10-27 10:51
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Wszyscy zostaną wyszczepieni. Nikt już nie wstanie.
26 dni temu / Ryś
 
hajda !!!
27 dni temu / c
 
Chrystus przeszedł swoją drogę suchą stopą, choć Jego Ciało zostało udręczone i pokaleczone, jak Morze Czerwone. I On tylko może nas oczyścić, gdy upadniemy i nakarmić Sobą na tę drogę, którą musimy przejść i my.
27 dni temu / sp
 
@to jest: ale i smutne - nawet wybrani są słabi i zawodzą w chwili próby... a, może, to jeszcze nie ten czas.
27 dni temu / Marcin
 
piękne!
27 dni temu / to jest
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.