DZIŚ JEST:   26   SIERPNIA   2019 r.

MB Częstochowskiej
Św. Joanny Bichier de Ages
Św. Teresy od Jezusa Jornet e Ibars
 
 
 
 

Bp Czaja ostrzega przed pentekostalizacją Kościoła. Próba sprowadzenia Wiary do terapii

Bp Czaja ostrzega przed pentekostalizacją Kościoła. Próba sprowadzenia Wiary do terapii
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: unsplash.com

Przewodniczący Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski wyjaśnił w rozmowie z ks. Pawłem Rytel-Andrianikiem, rzecznikiem KEP, czym jest pentekostalizacja i pentekostalizm. Biskup Andrzej Czaja odniósł się również do zagrożeń płynących z wpływu tego ruchu na ludzi Kościoła, a także do tzw. Mszy o uzdrowienie lub uwolnienie.

 

Aby zrozumieć to bardzo zróżnicowane zjawisko religijne, trzeba uwzględnić szerszy jego kontekst i genezę. Stanowi je pentekostalizm – protestancki ruch religijny, który zrodził się na początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych, w nurcie ewangelikalnego protestantyzmu. Ruch ten przyznaje centralne miejsce wydarzeniu Pięćdziesiątnicy, tajemnicy wylania Ducha Świętego na apostołów zgromadzonych w Jerozolimie; stąd nazwa: „ruch zielonoświątkowy”. Mówi się o „chrzcie w Duchu”, „drugim chrzcie” i początku nowego życia naznaczonego osobistym nawróceniem – zauważył bp Czaja tłumacząc, że pentekostalizm „podkreśla znaczenie osobistego nawrócenia. Znamionuje go akcentowanie skuteczności Bożego działania, objawionego w świecie przez cuda, uzdrowienia, mówienie językami i proroctwa”.

 

Ruch ten jest, jak tłumaczy hierarcha, nastawiony na emocje i niechętnie traktuje racjonalne podejście do wiary. – Natomiast bliska mu jest perspektywa millenarystyczna. Mam na myśli oczekiwanie rychłego powrotu Chrystusa i przekonanie o bliskości nadejścia końca świata, które narzucają potrzebę świadectwa i silny prozelityzm – mówi bp Andrzej Czaja wymieniając cechy pentekostalizmu, takie jak decentralizacja ruchu, różnorodność form organizacyjnych („Mega-Kościoły”, tzw. telewangelizm i wspólnoty w domach prywatnych) oraz wyeksponowanie roli charyzmatycznego lidera, którego słowa niekiedy dominują nad Pismem Świętym, co – jak mówi biskup Czaja – jest zagrożeniem dla chrześcijańskiej tożsamości wiernych, także protestantów. Z kolei pentekostalizacja jest swoistą „inwazją” tego ruchu, która „prowadzi do przekształcania i zafałszowywania wyznaniowej tożsamości poszczególnych wiernych i wspólnot”, co stanowi zagrożenie dla Kościoła, ale też wspólnot protestanckich.

 

Jest kilka fenomenów, dziwnych zjawisk oraz zachowań wiernych, których przenikanie w nasze wspólnoty i życie Kościoła katolickiego w Polsce budzi coraz większy niepokój. Rzecz jasna nie wszystko jest wyrazem czy skutkiem procesu pentekostalizacji. Wiele trudnych następstw rodzi kryzys wiary i szeroka fala laicyzacji, także inne jeszcze wielorakie i szybkie przemiany społeczno-kulturowe – mówi w rozmowie z ks. Pawłem Rytel-Andrianikiem, rzecznikiem KEP, biskup Czaja.

 

Coraz bardziej niepokoją przeróżne praktyki nabożeństw, a nawet Mszy Świętych z modlitwą o uzdrowienie, tudzież z modlitwą o uwolnienie od złego ducha, złych mocy, nawet w formie egzorcyzmowania, którego dokonuje się nieraz bez posiadania misji do tej posługi – zauważa Przewodniczący Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski.

 

Kongregacja Nauki Wiary wydała w 2000 roku instrukcję na temat modlitwy o uzdrowienie pt. Ardens felicitatis desiderium, celem uporządkowania sytuacji, już wówczas nabrzmiałej w niektórych środowiskach Kościoła katolickiego. Niestety dokument jest słabo znany i ciągle wielu prowadzących nabożeństwa z modlitwą o uzdrowienie postępuje po swojemu, według swego uznania, lekceważąc głos Magisterium Kościoła. Szczególnie eksponuje się cudowne uzdrowienia. Ogłasza się je bez weryfikacji ich prawdziwości. Temu towarzyszy narracja, w której nietrudno doszukać się elementów psychomanipulacji. Owocem jest nade wszystko silne przeżycie emocjonalne, które wiąże z daną wspólnotą i dokonującymi cudów, a niepostrzeżenie deformuje wiarę i obraz Boga w człowieku. Dochodzi do lekceważenia parafialnej liturgii i rozwoju niedowiarstwa w skuteczność łaski sakramentalnej. Trzeba dodawać szczególne modlitwy do Mszy Świętej czy do sakramentalnej formuły rozgrzeszenia, by były lepsze owoce, a wskutek tego sakramentalia zyskują na znaczeniu tak bardzo, że stają się ważniejsze od sakramentów – mówi hierarcha.

 

U podstaw czy w tle tego typu działań widać niebezpieczną tendencję do „robienia” chrześcijaństwa i sprowadzania go na poziom terapii, albo zaspokajania podstawowych ludzkich pragnień i potrzeb: zdrowia, szczęścia, przebaczenia. Zasadniczym narzędziem są nasze modły i samozwańcze dysponowanie boskimi zdolnościami. Wskutek tego eliminuje się coraz bardziej Boga i odniesienie do rzeczywistości nadprzyrodzonej, a to oznacza wynaturzenie, które papież Franciszek określa „duchowością bez Boga” – wyjaśnia.

 

Tu i tam w zgromadzeniach modlitewnych pojawiają się fenomeny i zachowania, których toksyczność (dla zdrowego rozwoju duchowego) nietrudno uchwycić na drodze zwykłego używania rozumu; weryfikuje je zdrowy rozsądek. Mam na myśli zwłaszcza tzw. Toronto Blessing, błogosławieństwo, które po raz pierwszy w 1994 roku stało się udziałem małej wspólnoty zielonoświątkowej w Toronto i które uznano za nowe wylanie Ducha Świętego. U nas pojawia się zazwyczaj w zgromadzeniach, którym przewodzą zapraszani pastorzy, misjonarze wspólnot neopentekostalnych. Na stronie Zwiedzeni.pl można przeczytać o ich poczynaniach. Ludzie padają, mówią językami, wpadają w euforyczne stany śmiechu, płaczu, drżenia ciała, omdlewają, wykonują nietypowe ruchy i wydają różnego rodzaju dźwięki, w tym odgłosy zwierzęce – tłumaczy biskup Czaja dodając, że Kościół w Polsce jest na początku badania zjawisk przenikających do wnętrza katolicyzmu, „które są obce naszej duchowości i destrukcyjne dla tożsamości naszej wiary”. Zastrzega przy tym, że nie chodzi o piętnowanie kogokolwiek, ale o wypracowanie „kryteriów oceny, solidnych diagnoz i opinii, aby z cierpliwością i skutecznie naprawić powstałe szkody, uporządkować i rozwinąć rzetelną formację duchową, wskazać drogi właściwego rozwoju konkretnych wspólnot”.

 

Wszyscy musimy uważać na wieloraki i nieraz bardzo zgubny wpływ dzisiejszej kultury, obcej chrześcijaństwu. Papież Franciszek przestrzega nas zwłaszcza przed rozwojem duchowej światowości w naszym życiu, która prowadzi do pielęgnowania dobrego samopoczucia i rozwoju duchowości bez Chrystusa. Bardzo niebezpieczne jest też absolutyzowanie prywatnych objawień i mieszanie doczesnego porządku z eschatycznym. Jezus nie obiecał nam łatwego życia na ziemi, wręcz zapowiadał prześladowania. Natomiast obiecał niebo. Błogosławieństwa Bożego nie wiążmy więc z ziemskim bogactwem czy zdrowiem, z doczesnym szczęściem – mówi Przewodniczący Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski.

 

Nie przedkładajmy też własnych działań i pomysłów duszpasterskich ponad to, co jest nam wprost dane z niebios. Mam na myśli sakramenty święte. W żadnym środowisku Kościoła katolickiego nie można się godzić ani na lekceważenie czy deprecjonowanie życia sakramentalnego, ani na rozwój niedowiarstwa w skuteczność łaski sakramentalnej. Gdy chcemy być bardziej jeszcze napełnieni Duchem Świętym, pamiętajmy, że Eucharystia jako misterium uobecnienia Chrystusowej Paschy i Pięćdziesiątnicy stwarza najlepszą możliwość ciągłego napełniania się Duchem Świętym. W adhortacji Ecclesia de Eucharistia (nr 17) św. Jan Paweł II przypomina, że w Komunii Świętej Pan Jezus daje nam swoje Ciało, Krew i Ducha. Podobnie w innych sakramentach Duch Święty jest nam dany i sam się udziela. Nie ma bardziej zobiektywizowanej i skutecznej formy przyjmowania Ducha Świętego. Naszym wielkim zadaniem – mam na myśli kapłanów – jest podnoszenie jakości celebrowania świętych sakramentów, aby w ten sposób pomóc wiernym otworzyć się i czerpać z Bożych tajemnic – dodaje bp. Czaja w rozmowie z rzecznikiem KEP.

 

 

Źródło: KAI

MWł

 

 


DATA: 2018-08-20 12:49
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
11
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@AW Dokładnie. Coś przy tej biblijnej egzegezie zapomniano, że wielu uzdrowionych przez Jezusa miało powiedziane by pokazać się kapłanom, co również w perspektywie Nowego Przymierza i czasów po Chrystusie oznacza, że urząd kapłański ma niejako i na mocy tych fragmentów Ewangelii to badać. Bardzo poważne przemilczenie tego faktu, szczególnie jeśli powoływać się tu na Pismo. A gdzie indziej jest jeszcze o tym, że uzdrowienie duszy (odpuszczenie grzechów) jest o wiele ważniejsze uzdrowienie ciała (które to tak naprawdę cały czas, poza swym niewątpliwym doraźnym wymiarze, stanowiło prefigurację uzdrowienia duszy). A co się obruszali też bardziej faryzeusze? O to, ze Jezus odpuszczał grzechy, nie o uzdrowienie. Bardzo polecam klasyków i mistrzów katolickiej mistyki, w szczególności św. Teresy z Avila oraz św. Jana od Krzyża (u tego drugiego szczególnie "Noc ciemną", bo już na samym wstępie tego dzieła podsumowuje dosadnie postawy znane obecnie z ruchów charyzmatycznych).
ponad 1 rok temu / incuss
 
Najpierw Biskupi > WPUŚCILI < RUCHY PENTEKOSTALNE DO KOŚCIOŁA POLSKIEGO a teraz przyszło otrzeźwienie. Ale wstyd. Jak tu UFAĆ LUDZIOM , którzy przeprowadzają EKSPERYMENTY NA WIERNYCH ? Podobnie było z Harisem uzdrowicielem. Ciekawe jakie >owoce< pozostawi o. James i x. Boshobora ??? Czy >wierny< nie powinien się ubezpieczyć zanim zaryzykuje udział w wspólnocie mającej korzenie zielonoświątkowe / protestanckie ? Jedynym skutecznym ubezpieczeniem jest WIERNOŚĆ nauce K.K. i Trójcy Przenajświętszej.
ponad 1 rok temu / iskierka
 
Przypomnienie dla Andrzeja Łk 5.14. "A On mu przykazał, żeby nikomu nie mówił: ?Ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich?." A ks. bp. Czaja pisze o rozeznaniu tego, co dzieje się w Kościele i w kościołach. To widzi każdy posługujący się rozumem (też dar Ducha Św.)
ponad 1 rok temu / AW
 
Kiedy Jezus uzdrawiał nie mówił do chorego , teraz weź swoją historie choroby i idź pokaz faryzeuszą. A biskup Czaja nie raz już się wypowiadał w złym święte o charyzmatykach niestety. Podważając nawet świecenia kapłańskie.
ponad 1 rok temu / Andrzej
 
Do Ewa. Kościół nie bada tych cudów na własne życzenie. Kościołowi na tym nie zależy, a poza tym to duży koszt. Torpedować i pomawiać chorych jest najłatwiej i najtaniej. Wspólnoty wymagają jednak dalszych obserwacji i potwierdzeń medycznych. Wyśmiewanie ludzi za radość z ewidentnych uzdrowień (niektóre wdać od razu np. znikające guzy czy uzdrowienia niepełnosprawności) uważam za nie na miejscu. Cuda świętych się bada i dobrze, ale trzeba pamiętać, że księża wynoszą na ołtarze głównie swoje środowisko, czyli księży. Stanowią oni ok. 70% polskich beatyfikowanych i kanonizowanych. Na takie przypadki nie szkoda wysiłku.
ponad 1 rok temu / Tara
 
Po przeczytaniu artykułu mam poczucie chaosu i niepotrzebnego mieszania tematów. Wywiad albo jest mocno pocięty, albo Biskup udzielił bardzo pobieżnych wypowiedzi, z których ciężko dojść do sensownego wniosku - co widać po części komentarzy. Msza o uzdrowienie (czyli o zbiorową intencję uzdrawiania) i Toronto pisane w jednym tonie nieufnej krytyki to dość niepokojąca wypowiedź z ust Biskupa.
ponad 1 rok temu / Katolik
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.