DZIŚ JEST:   26   SIERPNIA   2019 r.

MB Częstochowskiej
Św. Joanny Bichier de Ages
Św. Teresy od Jezusa Jornet e Ibars
 
 
 
 

Bośnia: protesty mieszkańców przeciw zalewowi migrantów

Bośnia: protesty mieszkańców przeciw zalewowi migrantów
fot.REUTERS/Ognen Teofilovski/FORUM

W niedzielę setki Bośniaków protestowało przeciwko napływowi migrantów do położonego na zachodzie kraju Bihaća, graniczącego z Chorwacją, ostrzegając przed zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju i zdrowia obywateli.

 

Przez Bośnię do Chorwacji i dalej do krajów zachodnich prowadzi trasa najczęściej uczęszczana przez migrantów, pragnących dotrzeć do bogatszych państw Europy Zachodniej po 2015 r.

 

Tylko w zeszłym roku na Bałkany przybyło około 25 tys. osób z Azji i Afryki Północnej. W tym roku dotarło tam 9 tys. osób. Około 6 tys. migrantów koczuje w bośniackim Bihaću i Velika Kladusa, dwóch miastach graniczących z Chorwacją, ale tylko około 3 tys. 500 z znalazło schronienie w czterech ośrodkach dla uchodźców. Pozostali koczują w parkach i opuszczonych budynkach.

 

– Przybyłam tu, aby wyrazić swoje niezadowolenie z sytuacji, jaką zgotowali politycy zarówno nam, jak i samym imigrantom – wyjaśniła Maja Tabakovic podczas niedzielnego wiecu na głównym placu w Bihaću. – Całe miasto czuje się niepewnie – dodała. Samorządowcy od dawna wzywają władze centralne Bośni do reakcji i odciążenia przygranicznego miasteczka poprzez rozlokowanie przybyszy w innych częściach kraju.

 

Sytuacja jednak jest patowa. Osiem miesięcy po wyborach, wciąż nie ma wybranego rządu, a instytucje państwowe odpowiedzialne za kwestie migracji i azylu, działają jedynie doraźnie.

 

Republika Serbska, jedna z dwóch części składowych Bośni i Hercegowiny, zamieszkała w większości przez serbskich, chorwackich i bośniackich muzułmanów, odmówiła przyjęcia migrantów na swoim terytorium.

 

W piątek policja Bihaća zrobiła naloty w kilku prywatnych domach, w których mieszkało prawie 300 imigrantów i przeniesiono ich do namiotów rozłożonych na dawnym wysypisku śmieci poza miastem.

 

Oenzetowskie agencje pomocowe zaprotestowały przeciwko decyzji władz, wskazując na rozmieszczono przybyszy w nieodpowiednim miejscu, gdzie pozostały liczne miny z czasów wojny w latach dziewięćdziesiątych. „Na miejscu nie ma także urządzeń sanitarnych i dostępu do bieżącej wody czy  prądu. W tych okolicznościach umiejscowienie migrantów i uchodźców tam jest nie do przyjęcia” – oświadczyli przedstawiciele ONZ.

 

W weekend dodatkowe 200 osób umieszczono na placu Vucjak, gdzie lokalny Czerwony Krzyż dostarczył namioty, zbiorniki z wodą i jedzenie. Migranci w materiałach filmowych regionalnej stacji telewizyjnej skarżyli się na złe warunki na miejscu, pokazując węże, które znaleźli w okolicznych krzakach.

 

– Nie jesteśmy przeciwko migrantom, ale chcemy, żeby się nimi zajęto – mówił Husnija Midzic, jeden z protestujących w Bihaću. – Obawiam się rabunków i problemów spowodowanych przez migrantów. Cały czas jesteśmy w strachu. Sami pilnujemy naszych domów – dodał.

 

Tak zwana trasa bałkańska, którą migranci z Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej i Afryki Północnej przemierzają w nadziei na dotarcie do zachodniej Europy, przesunęła się na południe do Bośni dwa lata temu, po zamknięciu przez rządy innych ustalonych tras na północ od kraju.

 

Większość migrantów przybywa do Bośni z Grecji po stosunkowo niezakłóconym przemieszczaniu się przez terytorium Macedonii, Czarnogóry i Serbii. Zgodnie z oficjalną statystyką bośniacką, większość z nich pochodzi z Pakistanu, Bangladeszu, Iraku, Syrii i Afganistanu.

 

Organizacje pomocowe ostrzegają przed rozwijającym się kryzysem humanitarnym w Bośni, która należy do jednego z najbiedniejszych i najbardziej niestabilnych krajów Europy. Bośniacki Czerwony Krzyż alarmuje o rosnącej liczbie zdesperowanych migrantów w północno-zachodnich miastach Bihac, Velika Kladusa i Cazin. – Obecnie walczymy o zapewnienie migrantom żywności i produktów sanitarnych – powiedział Selam Midzic, szef organizacji Czerwonego Krzyża w Bihacu.

 

Narastają napięcia wśród samych migrantów, którzy walczą ze sobą i z lokalnymi mieszkańcami w Bośni. – Oni (migranci) swobodnie się przemieszczają. Nie możemy spać spokojnie. Stale czuwamy – komentował Husein Karajic, mieszkaniec Velika Kladusa. Władze lokalne rozważały ostatnio wprowadzenie godziny policyjnej, ale zrezygnowały z tego pomysłu.

 

Bośnia, która nigdy w pełni nie odbudowała się po wojnie w latach 1992–1995, stara się zapewnić 34 tys.. przybyszy utrzymanie, wyżywienie i opiekę psychologiczną. Jednocześnie presja migracyjna stale rośnie. W pierwszych pięciu miesiącach tego roku w hrabstwie zarejestrowano ponad 9 tys. nowych przybyszy, to prawie 12 razy więcej niż w całym 2017 roku.

 

Tymczasem przywódca bośniackich Serbów Milorad Dodik, który obecnie przewodniczy wieloetnicznej wspólnej prezydencji Bośni, zablokował wysiłki na rzecz rozmieszczenia armii, aby powstrzymać napływ migrantów, którzy w większości wkraczają do kraju przez rzekę Drinę, na jej wschodniej granicy z Serbią.

 

Dodik, który wielokrotnie naciskał na Serbów, by oddzielili się od wieloetnicznej Bośni i zjednoczyli się z Serbią, wykorzystał kryzys do promowania swojej wizji, odmawiając przyjęcia migrantów w autonomicznej Republice Serbskiej. – Jako serbski członek prezydencji (Bośni) nie mogę zaakceptować rozmieszczenia armii wzdłuż naszych granic z Serbią i Czarnogórą – powiedział w zeszły wtorek. Dodał, że zablokuje również rozmieszczenie zespołów agencji ochrony granic UE wzdłuż granicy Bośni z Chorwacją. – Doprowadziłoby to tylko do umocnienia granicy i spowodowałoby wzrost liczby migrantów w Bośni – tłumaczył.

 

UE jak dotąd przekazała Bośni ponad 2 miliony euro w postaci środków nadzwyczajnych na pomoc migrantom. Ale kraj bałkański może pomieścić około 3 tys. 500 imigrantów, a nie 35 tys. osób. w centrach tranzytowych.

 

Już doszło wielokrotnie do walk między sfrustrowanymi migrantami a mieszkańcami Bihaća i Velika Kladusa. W przeszłości większość imigrantów, którzy wkroczyli do Bośni, przebywała tam tymczasowo, udając się do Chorwacji.

 

W miniony wtorek ekipy pracujące dla rządu chorwackiego wzniosły kolczaste ogrodzenie na przejściu granicznym, gdzie policja starła się w zeszłym roku z dużą grupą migrantów, próbujących wtargnąć do ich kraju z północno-zachodniej Bośni.

 

Chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Bozinovic powiedział, że ogrodzenie na przejściu granicznym w Maljevac jest pierwszym z wielu, które zostaną postawione. Bozinovic poinformował, że UE wydała zalecenie, aby „odgrodzić przejścia graniczne” i że chorwacka policja będzie nadal wzmacniać swoje zdolności do „skutecznej walki z nielegalnymi migrantami”.

 

Kilka prominentnych organizacji praw człowieka oskarżyło chorwacką policję o bicie migrantów, konfiskowanie ich skromnych dobytków i nielegalne zawracanie do Bośni poza oficjalnymi przejściami granicznymi i bez powiadamiania bośniackiej straży granicznej. Pojawiły się również doniesienia o wkroczeniu chorwackiej policji do Bośni, aby odepchnąć migrantów dalej od granicy chorwackiej. Policja jednak zaprzecza tym pogłoskom.

 

Do Bihaća i Veliki Kladusa wysyła się mobilne zespoły kryzysowe, by wsparły działania bośniackich pracowników socjalnych na miejscu, którzy – jak wskazują media – „zdają się zmierzać do całkowitego wypalenia, ponieważ mają do czynienia z tysiącami migrantów śpiących w ciężkich warunkach, z których część ma traumę i potrzebuje pomocy psychologicznej”.

 

Mówi się też, że w Bośni jest już wszechogarniający kryzys humanitarny, który stwarza liczne problemy dla lokalnej ludności i pracowników organizacji pomocowych – oceniła Katarina Zoric, Chorwacka Przedstawiciel Czerwonego Krzyża. - Walczący pracownicy pomocy (w Bośni) są obecnie ostatnią linią obrony przed całkowitym chaosem – dodała.

 

Źródło: reuters.com / euractiv.com / abnnews,go.com

AS


DATA: 2019-06-17 14:49
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A tam w tym buszu gdzie mieszkali to mieli tam prąd i wodę w kranie?
2 miesiące temu / A.G.
 
10 Przykazanie mówi o zazdrości. Chcemy mieć to samo co nasi sąsiedzi. Bóg nas przestrzega przed takim pojmowaniem życia. Ludzie Afryki chcą leżeć i mieć pieniądze. My emigrowalismy do Ameryki i Niemiec aby pracować. Trudno znaleźć Polaków, którzy chcą tylko pobierać benefity. Sumując, ludy muzulmanskie są tu po to by nas lub innych Europejczyków zmusić do wyznania wiary. Albo wyrzekasz się Jezusa albo giniesz. Przyjmujesz znamię Bestii na prawą rękę lub czoło albo giniesz. Patrz muzulmanskie wyznanie wiary Biszmila. Już wkrótce.
2 miesiące temu / Second
 
"Republika Serbska, jedna z dwóch części składowych Bośni i Hercegowiny, zamieszkała w większości przez serbskich, chorwackich i bośniackich muzułmanów, odmówiła przyjęcia migrantów na swoim terytorium." Nie! W Republice Serbskiej jak sama nazwa wskazuje, żyją głównie PRAWOSŁAWNI Serbowie a nie żadni "chorwaccy muzułmanie" co jest oksymoronem samym w sobie. Proszę również poprawić odmianę miejscowości "Velika Kladusa". Brakuje tam litery "š", by móc odmieniać ją na "do Velikiej Kladušy wysyła się..." Z Panem Bogiem!
2 miesiące temu / Milanista
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.