DZIŚ JEST:   24   SIERPNIA   2019 r.

Św. Bartłomieja Apostoła
Św. Emilii de Vialar
 
 
 
 

Bolton prze do wojny z Iranem. Pompeo o „nowym początku” polityki USA

Bolton prze do wojny z Iranem. Pompeo o „nowym początku” polityki USA
Fot. Reuters / Forum

W następstwie zeszłorocznego, domniemanego, irańskiego ataku moździerzowego na dzielnicę Bagdadu, w której mieści się ambasada USA, prezydent Donald Trump miał zażądać od Pentagonu dostarczenia Białemu Domowi wariantów uderzenia na Teheran. Wywołało to obawy w Pentagonie i Departamencie Stanu – donosił w niedzielę „The Wall Street Journal”.

 

Wniosek skierowany przez prezydencką Radę Bezpieczeństwa Narodowego do szefa Departamentu Obrony pojawił się po tym, jak bojownicy rzekomo związani z Iranem wystrzelili trzy pociski moździerzowe w kierunku rozrastającej się dzielnicy dyplomatycznej Bagdadu, siedziby ambasady Stanów Zjednoczonych. Nastąpiło to w ciepłą noc na początku września ubiegłego roku.

 

Pociski wylądowały na otwartym terenie i nikogo nie skrzywdziły. Wywołały jednak niezwykły alarm w Waszyngtonie, gdzie zespół ds. bezpieczeństwa narodowego Donalda Trumpa pod kierownictwem Johna Boltona przeprowadził serię spotkań w celu omówienia silnej reakcji, łącznie z uderzeniem na Iran, co miało wywołać obawy wojskowych i polityków.

 

Jak relacjonowało źródło „The Wall Street Journal”, „ludzie mieli być zszokowani” nietypową „prośbą”. Pentagon postąpił jednak zgodnie z wnioskiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nie jest jednak jasne, czy propozycje zostały ostatecznie przekazane Białemu Domowi.

 

Kurs na konfrontację

Sekretarz stanu Mike Pompeo już po raz kolejny organizuje tournee po krajach Bliskiego Wschodu. Ma nadzieję na zmontowanie silnej koalicji antyirańskiej i wymuszenie zaprzestania przez niektóre kraje jakiejkolwiek współpracy z Teheranem. Prowadzi rozmowy z bliskowschodnimi politykami wraz z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, Johnem Boltonem. Obaj panowie zabiegają o przyjęcie bardziej agresywnej postawy, mającej osłabić rząd w Teheranie.

 

Garrett Marquis, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że zespół doradców prezydenta „koordynuje politykę i zapewnia mu możliwość przewidywania i reagowania na różne zagrożenia”. – Kontynuujemy przegląd statusu naszych pracowników po próbach ataku na naszą ambasadę w Bagdadzie i nasz konsulat w Basrze. Rozważymy pełen zakres opcji, aby zapewnić im bezpieczeństwo i zachować nasze interesy – wyjaśnił.

 

Prośba Boltona odzwierciedla bardziej konfrontacyjne podejście obecnej administracji do Teheranu – ocenia WSJ. Jako doradca ds. bezpieczeństwa narodowego urzędnik jest odpowiedzialny za udzielanie prezydentowi szeregu porad dyplomatycznych, wojskowych i gospodarczych.

 

Byli pracownicy amerykańskiej administracji uznali za niepokojące to, iż RBN poprosiło o dalekosiężne opcje wojskowe uderzenia na Iran. Mira Ricardel, która w listopadzie ustąpiła z funkcji zastępcy Boltona, określiła ataki w Iraku jako akt wojenny.

 

W zeszłym roku ówczesny sekretarz obrony James Mattis sprzeciwił się bezpośredniej konfrontacji z Teheranem oraz oddziałami rosyjskimi, gdy Trump i jego zespół ds. bezpieczeństwa narodowego szukali sposobów na ukaranie prezydenta Baszara al-Asada w Syrii za domniemany atak z użyciem broni chemicznej.

 

Generał Mattis zrezygnował ze stanowiska pod koniec roku. Toczył z Trumpem spór w sprawie decyzji dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Opowiadał się za mniej konfrontacyjną reakcją wobec Iranu niż ta, którą ostatecznie przyjął Trump.

 

W rozmowach z innymi urzędnikami administracji Bolton jasno dał do zrozumienia, że ​​osobiście popiera zmianę reżimu w Iranie. Wielokrotnie też – już wcześniej jako analityk i komentator Fox News – Bolton namawiał do ataku na to państwo. Po objęciu stanowiska w Białym Domu połączył siły z sekretarzem stanu Mikiem Pompeo, aby opracować bardziej agresywną politykę, mającą na celu osłabienie rządu w Teheranie. Jako doradca ds. bezpieczeństwa zmierzał do szybkiego wycofania się Waszyngtonu z umowy nuklearnej z Iranem (JCPOA) i opracowania surowszych sankcji gospodarczych. We wrześniowym przemówieniu ostrzegł natomiast Teheran, że Amerykanie „zgotują mu piekło”, jeśli Iran zagrozi Stanom Zjednoczonym lub ich sojusznikom. Bolton wraz ze swym ówczesnym zastępcą, Mirą Ricardel naciskali na nowe sposoby konfrontacji.

 

Do ataku moździerzowego 6 września ubiegłego roku w Bagdadzie ostatecznie przyznała się grupa szyickich bojowników. Dwa dni później, podczas demonstracji antyirańskich w południowym, irackim mieście Basra nieznani bojownicy wystrzelili trzy rakiety, które trafiły stosunkowo blisko konsulatu USA, ale nie spowodowały poważnych obrażeń.

 

Po ogłoszeniu przez Trumpa decyzji o wycofaniu się z Syrii, na Bliskim Wschodzie jest bardzo niespokojnie. Szef amerykańskiej dyplomacji wyruszył w kilkudniową podróż po regionie, spotykając się z sojusznikami. Mike Pompeo w stolicy Arabii Saudyjskiej miał podjąć sprawę Iranu, zabójstwa dziennikarza i blokadę Kataru. Pompeo mobilizuje siły przeciwko Iranowi i naciska na zakończenie sporu w Zatoce Perskiej.

 

Tymczasem, oświadczenie administracji Donalda Trumpa, że ​​armia amerykańska zaczęła wycofywać sprzęt wojskowy z Syrii, uwypukliło napięcia Pentagonu z „jastrzębiami”.

 

Jak twierdzi emerytowany generał Donald Bolduc, „Pentagon znajduje się obecnie w trybie przejściowym. Jest środek sezonu wakacyjnego i wstrzymana została praca wielu urzędów w związku z nieporozumieniami prezydenta z Demokratami w Kongresie”. Były urzędnik wojskowy uważa, że amerykańscy planiści dowiedzieli się o wycofaniu wojsk z Syrii z mediów. Nie ma oficjalnego nakazu wojskowego opuszczenia tego kraju.

 

Jak informował dziennik „Wall Street Journal” w czwartek, amerykańskie oddziały lądowe i okręty marynarki zbliżyły się do Syrii. Teoretycznie miały pomóc rodzimym żołnierzom w ewakuacji.

 

Koniec „epoki wstydu”

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego podczas niedawnej wizyty w Izraelu zapewnił, że Stany Zjednoczone nadal będą dążyć do osiągnięcia celów określonych przed ogłoszeniem decyzji Trumpa o wycofaniu się z Syrii. „Nic się nie zmieniło” – deklarował także jeden z oficerów obrony, który zastrzegł, że nie przyjmują rozkazów od Boltona.

 

Jednak część członków Departamentu Obrony obawia się, że nowy sekretarz obrony nie będzie w stanie, jak generał Mattis skutecznie przeciwstawić się wojowniczym zapędom doradcy prezydenta.

Niektórzy pracownicy Pentagonu zarzucają Boltonowi – zdecydowanemu rzecznikowi interesów izraelskich – że usiłuje przedstawić na arenie światowej własne preferencje jako politykę Trumpa.

 

Tymczasem, sekretarz stanu mobilizuje kraje sunnickie. Odwiedzając Dohę, stolicę Kataru wzywał do zakończenia 19-miesięcznej blokady tego kraju przez Arabię ​​Saudyjską, Bahrajn, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

 

- Wszyscy jesteśmy silniejsi, gdy współpracujemy, a spory nas ograniczają – deklarował szef amerykańskiej dyplomacji na wspólnej, niedzielnej konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Kataru, Mohammedem bin Abdulrahmanem bin Jassim Al Thanim.

 

Próby mediacji między Katarem a krajami blokującymi utknęły w martwym punkcie, co podkreśliła niedawna rezygnacja amerykańskiego wysłannika Anthony'ego Zinniego, który zrezygnował z misji z powodu oczywistego „braku woli regionalnych liderów na rzecz pojednania”.

 

Pompeo podkreślił, że kryzys trwający między Katarem i czterema krajami blokującymi, przyniósł korzyści ich przeciwnikom, zwłaszcza Iranowi.

 

Amerykański dyplomata zapowiedział też, że poprosi saudyjskiego księcia Mohammeda bin Salmana, aby przykładnie ukarano zabójców felietonisty „Washington Post”, Dżamala Chaszodżdziego. Unikał jednak bezpośrednich oskarżeń pod adresem księcia, który jak podają liczne źródła, w tym CIA, miał zlecić morderstwo.

 

Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Egipt – wszyscy to sojusznicy USA – w czerwcu 2017 r. zerwali więzi z Katarem, oskarżając to małe, ale niezwykle bogate i wpływowe państwo o wspieranie „ugrupowań terrorystycznych” i szukanie bliższych relacji z Iranem.

 

Katar – także amerykański sojusznik – odrzuca zarzuty i oskarża wspomniane kraje o próby wywierania wpływu na jego suwerenność.

 

Stany Zjednoczone początkowo wydawały się popierać bojkot. Teraz wzywają do odłożenia sporów na bok i skoncentrowaniu się na priorytecie regionalnym, to jest walce z Teheranem.

 

Katar dzieli z Iranem największe na świecie pole gazu ziemnego. Jego blokada nastąpiła zaraz po tym, jak ogłosił zniesienie zakazu eksploatacji gazu ze wspólnego obszaru.

 

Dla Waszyngtonu zakończenie blokady jest niezbędne do pomyślnego rozpoczęcia strategicznego sojuszu na Bliskim Wschodzie (MESA), który jest paktem bezpieczeństwa w stylu NATO, obejmującym kraje Zatoki Perskiej, a także Egipt i Jordanię.

 

Trump zapowiedział, że chce zachować sojusz z królestwem Arabii Saudyjskiej, mimo, że amerykański Senat obwinił księcia Mohammeda za morderstwo dziennikarza.

 

Wcześniej, pod koniec ub. tygodnia Pompeo przemawiając w Kairze podkreślił, że Ameryka za Obamy popełniła wiele błędów, lekceważąc zagrożenie irańskie.

 

Sekretarz wskazał, że lekcje wyniesione z poprzedniej polityki pokazują wyraźnie, iż „kiedy Ameryka wycofuje się, często następuje chaos”. – Kiedy zaniedbujemy naszych przyjaciół, buduje się uraza; a kiedy współpracujemy z wrogami, oni posuwają się naprzód – komentował. – Dlatego dobra wiadomość jest taka – kontynuował – że wiek amerykańskiego wstydu dobiegł końca, podobnie jak polityka, która wytworzyła tak wiele niepotrzebnego cierpienia. Teraz nadchodzi prawdziwy nowy początek.

 

Źródło: wsj.com, al-monitor.com, dailymail.co.uk, aljazeera.com, cnsnews.com.

AS

 

 

 

 


DATA: 2019-01-14 17:18
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@TZ: Dlatego USA wciągają w te wojnę innych, m.in Polskę. Aby osiągnąć postawiony cel "Wojny wszystkich że wszystkimi" muszą zaangażować wszystkich jeszcze nie skonfliktowanych. To ułatwi sprawę organizowania przez obce służby prowokacji, zamachów, stanów wyjątkowych, wreszcie wprowadzenia działań wojennych. Decydujące zdanie ma tam lobby wojenne świcie opłacane przez banksterow. Oni muszą rozpętać te wojnę za wszelką cenę, muszą zachować pozory spontaniczności. Inaczej planowana układanka niestety się nie domknie.
7 miesięcy temu / zetyx
 
duży szatan pod pretekstem wprowadzania karłowatej, zniekształconej i wyuzdanej kompletnie z jej pojęć "demokracji" potrzebuje napić się ludzkiej krwi, potrzebuje kasy, zniszczeń i zniewolenia ludzi w danym kraju!
7 miesięcy temu / Dandi_London
 
u nas wcale nie jest lepiej. "Naczelnikowi Państwa" już nie wystarczają katastrofalne stosunki z Rosją, Niemcami, Iranem i teraz wziął się za Chiny. Aresztowanie pracownika Huawei na milion procent zlecili Amerykanie. Po co nam to ?
7 miesięcy temu / Pejot
 
Spokojnie, nie będzie żadnej wojny z Iranem. "Diabeł krąży jako lew ryczący szukając kogo by pożreć". USA przegrywa wszystkie wojny na Bliskim Wschodzie. Zdają sobie sprawę, że przegraliby kolejną.
7 miesięcy temu / TZ.
 
Jankesom chyba zupełnie odbiło. Ten kraj jest największym zagrożeniem światowego pokoju!
7 miesięcy temu / Karol
 
To samo mówił i robił w latach 30-tych prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. Mamy powtórkę z rozrywki. Czy morderstwo Adamowicza nie jest "przypadkiem" odwróceniu uwagi Polaków i świata od tych prowokacji żydowsko-amerykańskich?
7 miesięcy temu / Opis Jerzy Józef Potocki herbu Pilawa ? dyplomata, senator i ziemianin, rotmistrz Wojska Polskiego I
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.