DZIŚ JEST:   28   LISTOPADA   2020 r.

Św. Jakuba z Marchii
Bł. Marii Heleny Stollenwerk
 
 
 
 

Bohaterowie Wyklęci a „bohaterowie” III RP

Bohaterowie Wyklęci a „bohaterowie” III RP

W tym roku Dzień Pamięci o żołnierzach niepodległościowego podziemia przypada w szczególnym czasie – gdy potwierdza się, że to właśnie nasze, prawicowe odczytywanie kulis powstania III RP było prawdziwe, gdy potwierdza się, że „demokratyczna opozycja” knuła z władzami PRL, zarówno tajnymi jak i jawnymi. Po raz kolejny uświadamia to nam, jak bardzo różnili się bohaterowie z lasu od „bohaterów” zza Okrągłego Stołu.


Czczeni przez młode pokolenie Żołnierze Wyklęci w większości pozostawali ludźmi niezłomnymi – za wolną Polskę oddawali życie. Spóźnione, lecz całkowicie zasłużone honory odbierają już w zaświatach – ci bowiem, którym udało się dożyć naszych czasów, stanowią tylko nieliczną garstkę spośród wszystkich antykomunistycznych partyzantów.


Honorów nie zaznało jednak również wielu „Wyklętych”, którzy doczekali powołania III RP. Musiały minąć dwie dekady wolnej rzekomo Polski, by zbyt długo pozostający u władzy postokrągłostołowcy dopuścili do ustanowienia dnia pamięci o Nich. Przez cały ten czas inspirowane esbecką twórczością ataki na Leśnych nie osłabły, a ich prześladowcy śmiali się im w twarz, trwając w służbach, okupując stanowiska ministerialne czy pobierając sowite emerytury.


Kult „Żołnierzy Wyklętych” zrodził się jednak sam, w pokoleniu ich wnuków i prawnuków. Jego państwowe usankcjonowanie przez Lecha Kaczyńskiego (co pozostanie główną zasługą prezydenta) wynikało między innymi właśnie ze społecznego zapotrzebowania.


Jakże inaczej było z „bohaterami” Okrągłego Stołu! Postkomunistyczna propaganda przez całe lata tłukła nam do głów, nie tylko w mediach elektronicznych i drukowanych, ale i na uczelniach oraz w szkolnych podręcznikach, że Michnik, Mazowiecki, Kuroń, Geremek i im podobni, to jedni z największych ludzi w dziejach świata. Każda polemika z poglądami tych świeckich świętych określana była natychmiast mianem „szargania autorytetów”.


Autorytetów?


Warto przypomnieć stosunek niektórych „bohaterów III RP” do polskich bohaterów.


Zacznijmy od Jacka Kuronia. Gdy zabijano Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”, Kuroń zostawał działaczem Związku Młodzieży Polskiej indoktrynującego młodych Polaków w duchu wściekłego stalinizmu. Kilka miesięcy po zamordowaniu Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”, Kuroń zaczął tworzyć komunistyczne harcerstwo, by nadal wykuwać elity nowego, czerwonego państwa. Parę miesięcy później wstąpił do PZPR. Po latach Kuroń w spektakularny sposób opuścił partię i przesiedział swoje w więzieniu. Przy Okrągłym Stole grał pierwsze skrzypce. Po 1989 roku wraz z Jackiem Żakowskim opublikował książkę, w której szkalował m.in. dobre imię Józefa Kurasia, ps. „Ogień”, powielając kłamstwa fabrykowane na jego temat przez komunistycznych specjalistów do spraw dezinformacji.


Ciekawa jest także biografia Bronisława Geremka, niemal idola dla każdego koncesjonowanego speca ds. polityki międzynarodowej III RP. Gdy tworzyły się pierwsze leśne oddziały walczące z komunistami, Geremek wstępował do mającego również leśne tradycje (ale po drugiej stronie barykady) Związku Walki Młodych. Kilka miesięcy po zamordowaniu kapelana „Wyklętych”, księdza Gurgacza, Geremek przystąpił do organizacji skupiającej faktycznych zleceniodawców mordów na partyzantach – Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Gdy trwały poszukiwania ostatnich ukrywających się żołnierzy niezłomnych, młody historyk otrzymał propozycję opowiadania o historii w reżimowej telewizji, na którą skrzętnie przystał.


Ikoną III RP pozostaje jednak w pierwszej kolejności Tadeusz Mazowiecki – to przecież jego gest (wykonany na mównicy sejmowej w 1989 roku) zdobi okładki setek polskich książek. Mazowiecki nigdy do PZPR nie wstąpił, mimo tego wiele lat spędził w strukturach bliskich partii. Gdy rodzina generała Emila Fieldorfa „Nila” pisała list z rozpaczliwą prośbą o ułaskawienie żołnierza, Mazowiecki wydawał rozmaite broszury i książeczki – choćby „Wróg pozostał ten sam”. „Gdybyśmy przeglądnęli kroniki procesów członków organizacji podziemnych (…) spotkalibyśmy ludzi, którzy z całym cynizmem i premedytacją mordowali swych towarzyszy, kiedy uznali ich za niebezpiecznych” – pisał w przygotowanej wraz z Zygmuntem Przetakiewiczem publikacji. W swoim tekście Mazowiecki próbował dowieść, że koncepcja drugiego wroga, którym mieli być komuniści, jest wytworem „antykomunistycznej propagandy Zachodu” i wiary w szybkie nadejście III Wojny Światowej. Późniejszy premier potępiał też kwestionowanie „postępowych” reform społecznych wyjaśniając, że „byłoby jakąś ahistoryczną, sentymentalną ckliwością nie widzieć tego, że każda wielka przemiana dziejowa pociąga za sobą ofiary także w ludziach”.


Ciężko nie przypomnieć także innego tekstu Mazowieckiego, zatytułowanego „Wnioski”, a opublikowanego w 1953r. we „Wrocławskim Tygodniku Katolickim”, przyklaskujący oskarżycielom biskupa Kaczmarka podczas jego pokazowego procesu.


Gdy mordowano ostatniego ukrywającego się Żołnierza Wyklętego, Józefa Franczaka ps. „Lalek”, Mazowiecki od dwóch lat zasiadał w Sejmie PRL. Posłem pozostał jeszcze przez dwie kadencje.


Nie sposób przecenić także roli, jaką w negowaniu kultu bohaterów odegrał Adam Michnik, kolejny uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Szef „Gazety Wyborczej” jest o pokolenie młodszy od wcześniej wspomnianych „bohaterów”, a swą cegiełkę do procesu oczerniania niepodległościowego podziemia rozpoczął już jako rządca dusz III RP (choć jego rodzina przyłożyła się do bezpośredniego eliminowania „wrogów ludu”). To dowodzony przez niego dziennik stoi na czele frontu walki z pamięcią o bohaterach, to podlegli Michnikowi dziennikarze od lat starają się relatywizować prawdę o ówczesnej walce dobra ze złem. To wreszcie pismo Adama Michnika wylansowało na „autorytety moralne” nie tylko „nawróconych” jeszcze przed 1989 r. PZPR-owców, ale i bezpośrednich przeciwników Leśnych, jak chociażby Zygmunta Baumana, oficera dowodzącego oddziałami, które tropiły i zabijały antykomunistycznych partyzantów Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.


Mazowiecki, Kuroń, Geremek, tak samo jak Wojciech Jaruzelski doczekali się pogrzebów z państwowymi honorami. Ich kult próbowano nam narzucić przez długie lata.


Tysiące Żołnierzy Wyklętych, których czczą dziś rzesze młodych ludzi, wciąż spoczywa pod murami cmentarzy, w polach, lasach, bez krzyża czy pomnika. Śpią pod warstwą gaszonego wapna, wylewanego na nich przy poklasku niejednego z późniejszych „bohaterów” III RP.

 


Krystian Kratiuk



DATA: 2016-03-03 19:11
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Adam. Gadasz Waść jak chłop pańszczyźniany z awansu społecznego. Ja to akurat pamiętam. Były pały, były karabiny, były nawet czołgi, były i barykady, tak pacyfikowano np. Wrocław jeszcze długo po grudniu 1981.Po 1989 roku to już tylko i wyłącznie Bolek, agentura, machloje, mydlenie oczu, rabunek, czerwona ośmiornica, której każde ramię kolaborowało z inną "Abwerą" i nadal to robi, a Waść duraczy o jakiejś "aksamitnej rewolucji" i niskiej cenie za wolność. Jaka cena taka "wolność".
ponad 4 lata temu / agricola
 
Adamie, ponad 100 tys. oficerów służb komunistycznych zrobiło dobrze swoją robotę. Teraz bez niskich szarżą milicjantów ORMO i ZOMO pomnóżmy to przez (wybierzmy liczbę) x 9. To ile mamy? Wystarczy na każdą gazecinę i stroniczke w internecie do końca pamięci i szkoły frankfurckiej, i o jeden dzień dłużej.(s fasziskoj siły tjomnoju s praklatuju ordoj!!!)
ponad 4 lata temu / Leo
 
Chciałbym jeszcze skomentować te zestawienia z tekstu: ginął bohater a w tym czasie ktoś zapisywał się do czerwonych. To może pójdziemy dalej tym trybem myślenia i zestawmy: gdzieś tam ginął bohater a były żołnierz AK robił karierę na komunistycznej uczelni. Jakim cudem? Komuchy wszystkich stawiali pod ścianę, a więc ten musiał iść na współpracę z wrogiem? Powinien iść do lasu walczyć a tak został zdrajcą. Co prawda potem jeden z jego synów został prezydentem, a drugi premierem ale to pewnie przypadek i nie nic to nie zmienia. Widzicie, że w takim sposobie rozumowania coś nie gra. Dziwi mnie też, że portal katolicki puszcza takie teksty jak Pana Krystiana Kratiuka. Gdzie jest wiara w nawrócenie grzesznika i w poprawę? Każdy ma prawo do własnej oceny, ale takie zestawienia to już ordynarna manipulacja.
ponad 4 lata temu / Adam
 
Zastanawiam się czasami ile lat mają tu piszący. Jeśli mało to nie pamiętają tamtych czasów, bo wtedy nie było ich na świecie, jeśli zaś pamiętali to jakoś mają pamięć wybiórczą. W trakcie rozwalania komuny działy się rzeczy różne np. Rumunia - niezłe jatki tam były. W Rosji też nie było lekko, przed dojściem do władzy Jelcyna był niezły pucz betonu partyjnego. Chcieliście tego w Polsce? Ciekawe ilu z was poszło by na barykady z pałkami na karabiny? Co z tego, że ekonomicznie system się walił, skoro betonu ideologicznego to nie interesuje. Dla nich liczy się tylko własna wizja, nawet po trupach. Zresztą pozostałe kraje bloku wschodniego poszły naszą pokojową drogą, a gdzie to nie wyszło to były krwawe walki. Wystarczy już szaleństw w naszej historii np. powstanie listopadowe - niby wielki zryw narodowy, ale zupełnie bez możliwości wygrania. Królestwo Polskie miało więcej niezależności od Rosji niż PRL od ZSRS. A po powstaniu skorzystały tylko Prusy.
ponad 4 lata temu / Adam
 
Komuniści reprezentowali interesy Moskwy a Solidaruchy (dawni KORowcy) interesy Zachodu. Transformacja ustrojowa po 1989 roku polegała na tym że Polska z protektoratu sowieckiego zmieniła się w protektorat Zachodu przy czym dawna nomenklatura zachowała przywileje i spore wpływy w państwie.
ponad 4 lata temu / Filip
 
Ma rację ojciec naszych znakomitych tenisistek - sióstr Radwańskich, że obecnie trwa wojna trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB. Stawką jest być albo nie byc NASZEGO NARODU
ponad 4 lata temu / Stary Solidaruch
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.