DZIŚ JEST:   09   LIPCA   2020 r.

Św. Weroniki Giuliani
Św. Augustyna Zhao Rong
 
 
 
 

Bogna Białecka: Lękowi rodzice, czyli sterylne wychowywanie dzieci [OPINIA]

Bogna Białecka: Lękowi rodzice, czyli sterylne wychowywanie dzieci [OPINIA]

Marzec 2017. Ministerstwo  Edukacji  Narodowej wydaje ostrzeżenie przed śmiertelnym niebezpieczeństwem zagrażającym każdemu dziecku. Media huczą od budzących grozę historii, eksperci załamują ręce. Pewna pani profesor psychologii udziela wywiadu, gdzie z rozpaczą podkreśla, że żadne dziecko nie jest bezpieczne.

 

Pamiętamy to jeszcze? Chodzi o aferę "Błękitnego Wieloryba", nieistniejącej gry online, która miała zabijać dzieci. Pamiętam jak ogromne zdumienie wzbudziła we mnie skala histerii, podczas gdy wystarczyło zrobić niewymagającą kwerendę po danych w Internecie, by odkryć zarówno istotę jak i korzenie tej czarnej legendy. A jednak media a nawet instytucje rządowe na całym świecie przez dobry miesiąc siały grozę.

 

Piszę o tym teraz, bo historia Błękitnego Wieloryba pokazuje jak łatwo całe społeczeństwa ulegają nieracjonalnym lękom. Medialna histeria z biegiem czasu wygasła, może temat się przejadł, nie wiem do tej pory, co wyciszyło panikę. Na pewno nie to, że prawda stała się powszechnie znana. Od trzech lat pytam słuchaczy podczas wykładów czy istnieją gry takie jak wspomniany wieloryb, które mogą zabić dzieci i sporo osób okazuje się przekonanych, że to wszystko prawda.

 

Trzy lata temu dzieci, których rodzice zauważyli samookaleczenia zyskały łatwe wytłumaczenie, skąd się wzięły nacięcia: "gra mi kazała". Zajęto się poszukiwaniem gry, zamiast prawdziwych przyczyn samookaleczania. Mimo to straty zamknęły się w niewielkiej grupie osób.

 

Dziś oparta na medialnych doniesieniach (i poczynaniach rządów) histeria może zaszkodzić znacznie szerszemu gronu dzieci. Kilka dni temu internet obiegło zdjęcie francuskiego dziennikarza pokazującego "nową normalność" we francuskim przedszkolu. Dzieci siedziały apatycznie w wyrysowanych kredą na asfalcie kwadratach dwa na dwa metry, umieszczonych w "bezpiecznej" odległości. A polskie wskazówki "nowego" funkcjonowania przedszkoli i klas 1-3  mówią m.in. o nakazie utrzymywania dystansu między dziećmi, stanowczego zakazu wspólnej zabawy i dzielenia się zabawkami, konieczności natychmiastowej dezynfekcji przedmiotów, których dotykało dziecko itp.

 

Innymi słowy - tworzymy dzieciom wrogie środowisko karzące za próby socjalizacji i  zbliżanie się do innych ludzi. Za to bombardujemy je komunikatem "nie podchodź do kolegi, bo może cię zarazić i umrzesz".  Czy to będzie skuteczne? Oczywiście.  W wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym wiele dzieci przeżywa rozwojowy lęk przed chorobą i uszkodzeniami fizycznymi. W normalnych warunkach lęk ten z czasem zanika. Jednak wystarczy ten lęk podtrzymać i spotęgować, by uzyskać efekt dziecka panicznie stroniącego od innych ludzi.

 

Podam przykład z życia wzięty. Poszliśmy na rodzinny spacer do lasu (oczywiście bez masek na twarzy) i mijaliśmy drugą rodzinę - chłopiec - na oko 4-5 lat (w maseczce), mama (w maseczce), tata (maseczka z lekka opuszczona, ale jest). Chłopiec popatrzył na nas z wyraźnym przestrachem i  zakomunikował mamie: "Oni nie mają maseczek!" na co mu mama poradziła: "nie patrz na nich". Chłopczyk posłusznie zamknął oczy, a mama przeprowadziła go za rękę koło niebezpiecznych siewców wirusa.

 

Wszystko to dzieje się w momencie, gdy narasta liczba badań naukowych pokazujących, że dzieci nie są nosicielami covid-19, ani z nawet (poza promilem dzieci o szczególnie słabym zdrowiu i chorobach współwystępujących) nie chorują z jego powodu.

 

Wydawałoby się, że przecież to informacje, które nawet przebijają się do mediów, (powinny tym bardziej być wzięte pod uwagę przez ministerialnych ekspertów), więc młodzi rodzice to słyszą,  jednak chyba nie doceniam siły lęku.

 

Znajomy lekarz podsumował współczesne pokolenie rodziców, mówiąc o wychowaniu opartym o sterylność. Jeszcze moje pokolenie bawiło się w beztroski sposób w kałużach, ganiając po brudnych piwnicach i "dając gryza" jedzonego akurat smakołyku. Gdy ktoś załapał ospę wietrzną lub odrę znajome mamy oddychały  z ulgą, bo było duże prawdopodobieństwo, że wszyscy to przechorujemy razem i nabędziemy odporności na całe życie.

 

Dziś mamy do czynienia z pokoleniem rodziców, którzy są przekonani, że choroby można całkowicie wyeliminować. Na przykład dzięki szczepionkom. Zaszczepimy dzieci przeciw wszystkiemu, co możliwe i ufamy, że dzięki temu uda się wyeliminować chorobę z życia. Coraz więcej dzieci przebywa w sterylnych niemal warunkach, a swobodna zabawa w kałuży (tężec!!!) czy nadgryzanie nawzajem kanapek (próchnica!!!) budzi u mam paraliżujący przestrach.

 

Stąd nierzadki widok zupełnie małych dzieci  otukanych maseczkami, mimo iż do lat czterech dzieci nie mają narzuconego przez Ministerstwo Zdrowia obowiązku zasłaniania twarzy i ust, a lekarze wprost ostrzegają, że nakładanie małym dzieciom maseczek może być niebezpieczne dla zdrowia.

 

Gdy na lęki rodziców nałożymy medialny obraz koronawirusa, który czai się wszędzie i stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla każdego, mamy gotową receptę na pielęgnowanie zaburzeń lękowych u dzieci. 

 

Widziałam ostatnio videoklip, na którym chłopiec śpiewa skomponowaną przez siebie piosenkę:

 

"Jestem na dworze sam, maseczkę mam na twarzy, bo muszę nosić ją. I boję się, i boję się, i boję się o zdrowie, ręce dokładnie myję i dezynfekuję.  I boję się, i boję się, i boję się o zdrowie."  Komentarz osób, które ją upubliczniły brzmiał: "Miło nam, że  rośnie nam tak rozsądna młodzież."

 

Doprawdy?

 

Bogna Białecka, psycholog


DATA: 2020-05-27 15:08
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
28
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ojcowie - na kolana, do kościoła i do pracy! Matki - na kolana, do kościoła i do domu!
1 miesiąc temu / Grzegorz
 
Wyciągać wnioski ? A z czego jeśli są różne informacje. A język ekspertów "wirus czyha na stare płuca" "wirus zachowuje się jak wilk, atakuje najsłabszego w stadzie", "możesz zabić swoich dziadków". W końcu po kilku miesiącach wypowiedź, że wirus to nie pchła i nie skacze.
1 miesiąc temu / 1111
 
No i między innymi dlatgo Szumowski musi być zdymisjonowany !!! A za nim Morawiecki !!
1 miesiąc temu / grimm
 
Mam dwoje dzieci w tym roku do Komunii i jest tragedia, matki o mało w Kościele nie pobiły się bo każda chciała inną koncepcję ochrony pociech. Jedna, ze jedno dziecko co Niedzielę, inna, żeby wyprosić innych z mszy gdy będzie Komunia, inna, że w sierpniu, inna w lipcu, jedna, że normalnie, inna że co dwa metry. Później zaczęły się kłócić o fotografa i inne ustalenia. Normalnie ręce mi opadły jako ojcu mojej dwójki. Gdzie dwie kobiety tam trzy opinie, a na dodatek część tak wystraszona korona wirusem, że powinni im bliscy powyrzucać telewizory w taką paranoję powpadały.
1 miesiąc temu / edik
 
@123 Po wojnie, jeszcze do lat pięćdziesiątych BYŁA.
1 miesiąc temu / Ryś
 
Tak wychowuje się pokolenie Grety Thunberg Boję Się i Chce Byście Bali Się Tak Samo. Tyle, że to są ze cztery pokolenia clelbrytów, którzy wiedza jak na tym zbić kasę, a reszta to owce na rzeź. Ale tak to działa - nie zmienimy tego. Ludzie są głupi - 99%. Na własne zresztą życzenie. Nie wiem co chciał osiągnąć autor artykułu. Wykazał, że jest lepszy - w tej sprawie. Niczego to nie zmienia.
1 miesiąc temu / Michał Rogozi
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.