DZIŚ JEST:   25   MAJA   2019 r.

Św. Grzegorza VII
Św. Bedy Czcigodnego, Doktora Kościoła
 
 
 
 

Bóg nie jest „maszynką” do odpuszczania grzechów

Bóg nie jest „maszynką” do odpuszczania grzechów
Michal Lepecki / FORUM

Miłosierdzie nie jest Bożą „naiwnością”. Jego podstawą jest bezwzględne uznanie sprawiedliwości Bożej oraz spełnienie jej wymagań. Wypełnienie wymogów sprawiedliwości jest warunkiem zasługi na miłosierdzie. Drogę do uzyskania przebaczenia doskonale ilustruje struktura sakramentu pokuty – mówi dla portalu PCh24.pl ks. dr hab. Janusz Królikowski, profesor UPJPII, wykładowca teologii dogmatycznej.


 

8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, rozpocznie się Nadzwyczajny Rok Święty Miłosierdzia. Obok duchowości maryjnej przypominanie o Bożym Miłosierdziu było ważnym aspektem nauczania św. Jana Pawła II. Czy jednak nauka ta była nieobecna wcześniej w Kościele?

Nauczanie o Bożym miłosierdziu jest stałym elementem religijnej tradycji starotestamentalnej i nowotestamentalnej. Należy ono ściśle do objawienia imienia Bożego, które zostało nam przekazane w Księdze Wyjścia. Bóg, w którego wierzymy, „Ten, który jest”, jest Bogiem miłosiernym. Co więcej, można całkiem prawomocnie mówić, że On jest samym miłosierdziem, jest miłosierdziem osobowym. W Nowym Testamencie miłosierdzie bardzo mocno zostało złączone z objawieniem Boga jako Ojca, które przekazał nam Jezus Chrystus. W tradycji chrześcijańskiej głębokie przekonanie o miłosierdziu Bożym jest obecne przede wszystkim w modlitwach liturgicznych, których powtarza się jak refren wezwanie „Boże/Ojcze miłosierny”. W kolejnych wiekach Kościoła prawda ta wyraźnie powraca. Stałym wyznaniem miłosierdzia Bożego jest Eucharystia i spowiedź – są to sakramenty miłosierdzia Bożego. W naszych czasach zachodzi jednak potrzeba wydobycia na nowo prawdy o miłosierdziu Bożym, przede wszystkim wobec doświadczeń pewnej beznadziejności, jaką wywołuje w nas doświadczenie mocy grzechu, fali zła, która przewala się przez świat, a także doświadczenie naszej niezdolności do życia świętego. Świat jest „rozbity” z powodu tych doświadczeń, jak napisał papież św. Jan Paweł II w encyklice o miłosierdziu Bożym Dives in misericordia. W tym znaczeniu zwrócenie się do miłosierdzia jest widziane jako ratunek dla świata i dla człowieka – jako droga do odnalezienia oczekiwanej przez wszystkich harmonii duchowej i spójnych relacji z Bogiem i bliźnimi.

 

W niektórych środowiskach lansowane jest obecnie dość liberalne podejście do Bożego Miłosierdzia. Niektóre wypowiedzi sugerują, że Pan Bóg przebacza wszystkim i za wszystko.

Tak, zbyt często zapomina się, że miłosierdzie nie jest jakąś „naiwnością” Bożą. Podstawą miłosierdzia jest bezwzględne uznanie sprawiedliwości Bożej, jej pierwszeństwa i spełnienie jej wymagań. Osobiście jestem zwolennikiem wyjaśnienia miłosierdzia zaproponowanego przez św. Tomasza z Akwinu, według którego miłosierdzie jest „jakby pełnią sprawiedliwości”. Oznacza to, że wypełnienie wymogów sprawiedliwości jest warunkiem zasługi na miłosierdzie. Drogę do uzyskania przebaczenia doskonale ilustruje struktura sakramentu pokuty: żal za grzechy, postanowienie poprawy, zadośćuczynienie, a potem Bóg udziela przebaczenia za pośrednictwem kapłana.  Bóg nie zamyka oczu na grzech, który jest Jego obrazą. Nie jest jakąś „maszynką” do odpuszczania grzechów.

 

Czy dobrze rozumiem w takim razie, że Chrystus przebacza grzechy, jeżeli człowiek za nie szczerze żałuje?

Uznanie swojego grzechu i osobisty żal, czyli nawrócenie w sensie ewangelicznym, jest warunkiem uzyskania boskiego przebaczenia. W takim ujęciu jest zawarty dogłębny realizm antropologiczny. Bóg nie narzuca się człowiekowi, ale czeka na wyzwolenie jego wolności, w którym decyzja człowieka jest decydująca. Musimy być bardzo wrażliwi na to, by tak ujmować miłosierdzie Boże, aby  nie została pomniejszona wolność człowieka. Bóg kocha człowieka i działa w jego życiu, gdy człowiek szanuje swoją wolność i podejmuje działania, które ją manifestują. Jeśli człowiek zgrzeszył jako istota wolna, to może uzyskać  przebaczenie, czyli otworzyć się na miłosierdzie, tylko jako istota wolna. Bóg nie zmusza nikogo do przyjęcia Jego miłosierdzia.

 

Jedna z prawd wiary mówi, że „Pan Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze”. Sprawiedliwość zaś według Katechizmu Kościoła Katolickiego jest – idąc za prawem rzymskim – cnotą przyznawania każdemu tego, co mu się należy.

To bardzo zasadnicza kwestia, chociaż trzeba pamiętać, że sprawiedliwość Boża zawsze nieskończenie przekracza nasze rozumienie sprawiedliwości. Pan Jezus każe nam postępować zawsze w perspektywie „większej sprawiedliwości”, czyli wrażliwego nadawania sprawiedliwości wymiaru dogłębnie duchowego. W takiej perspektywie trzeba widzieć również sądzenie, którego Bóg nieustannie dokonuje i którego ostatecznie dokona nad każdym z nas. Ta „większa sprawiedliwość” w Bogu zakłada głębokie spojrzenie w ludzką wolność i wniknięcie w ludzkie intencje. Oznacza to z naszej strony potrzebę coraz wnikliwszego patrzenia na nasze czyny a także na zawarte w nich braki, prosząc Boga, aby je nie tylko odpuszczał, ale by prowadził nas do ich przekraczani w kolejnych czynach, o których decydujemy. Oddać każdemu to, co mu się należy, nie jest bynajmniej proste. Dlatego potrzebujemy miłosierdzia Bożego w każdym naszym czynie. Tutaj widzimy, że miłosierdzie Boże nie tylko łączy się z odpuszczaniem grzechów człowiekowi, ale jest ono także źródłem dobroci naszych czynów.

 

A co z grzechami przeciwko Duchowi Świętemu?

W grzechach przeciw Duchowi Świętemu odzwierciedla się to, o czym powiedziałem wcześniej. Wspólnym elementem wszystkich grzechów przeciwko Duchowi Świętemu jest to, że wyraża się w nich upartość woli zwrócona przeciw Bogu. Są one manifestacją wolności ludzkiej dogłębnie zbuntowanej, a więc zamkniętej na miłosierdzie Boże. Dlatego nie mogą być odpuszczone.

 

Niekiedy konfesjonał nazywany jest „trybunałem Miłosierdzia”. Co Ksiądz Profesor sądzi o tym określeniu?

Myślę, że do tego niewątpliwie paradoksalnego określenia można odnieść nasze wcześniejsze refleksje. Można je jednak pogłębić w odniesieniu do śmierci Chrystusa na krzyżu. Jego ofiarna śmierć na Kalwarii jest sądem wydanym nad grzechem. Krzyż Chrystusa jest trybunałem, z wysokości którego Bóg wypowiedział swój wyrok nad grzechem, aby w tym samym momencie okazać grzesznikowi miłosierdzie. Jeśli w tej perspektywie patrzymy na spowiedź, czyli jako przedłużenie Chrystusowego sądu z krzyża nad ludzkim grzechem, to jest jasne, że mamy tutaj rzeczywiście do czynienia z „trybunałem miłosierdzia”.

 

Jakie praktyki pobożności związane z Bożym Miłosierdziem proponowałby Ksiądz wiernym w czasie najbliższego roku?

Dla mnie najważniejszym wyznaniem miłosierdzia Bożego jest nawrócenie, które dokonuje się w sakramencie pokuty, za pośrednictwem którego człowiek przygotowuje się do owocniejszego udziału we Mszy świętej. Nic bowiem tak skutecznie nie zabezpiecza nas przed grzechem jak Komunia święta, a tym samym otwiera nas życie owocne w dobre uczynki. Pełniąc je zasługujemy na ostateczną nagrodę, która również będzie manifestacją Bożego miłosierdzia względem nas. Św. Augustyn trafnie powiedział, że nagradzając nas, Bóg właściwie koronuje w nas swoje własne dary. Jesteśmy pod każdym względem zależni od miłosierdzia Bożego i dobrze byłoby, abyśmy to odkryli. To może realnie wpłynąć na nasze życie osobiste i na przyszłość naszych społeczności.

 

 

 

Bóg zapłać za rozmowę!

Rozmawiał Kajetan Rajski


DATA: 2015-12-12 10:38
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

teoria, teorią, ale teraz przenieś w obszar praktyczny? klękam przy kratkach konfesjonału i co dalej? jaką pracę ma wykonać moja wola, rozum, intelekt, emocje? powiem szczerze, pogubiłem się już w tych teologicznych niuansach
ponad 3 lata temu / sc
 
Czy takie więc jest rozumienie Miłosierdzia przez obecnego Papieża?
ponad 3 lata temu / Aaron
 
@Rozczarowany Proszę bardzo. :) "Odpowiedź nie podparta jakimś konkretnym dokumentem Kościoła (...)" Nie są moje komentarze ani wykładem naukowym, ani realizacją misji kanonicznej, której nie posiadam; są moimi prywatnymi opiniami pisanymi przy kawie na gościnnych łamach PCh24, jako głos prostego chłopa. Nie znam na pamięć dokumentów Kościoła (myślę, że nie ja jeden), jednak są one ogólnie dostępne. A zakładam, że mniej więcej wszystkim znane są przykazania (również kościelne) oraz reguły poprawnego wnioskowania (tu często się rozczarowuję). Bardzo zachęcam do sprawdzania o czym piszę, czy nie nabijam w butelkę. Jeśli kto znajdzie w moim myśleniu błąd, wdzięczny będę za korektę. Współcześnie warto wyrobić sobie nawyk ostrożności, nie przyjmowania niczego w mediach "na słowo", bo bardzo wielu jest ludzi otumanionych, zdezorientowanych, zwłaszcza wśród publicystów (także tzw. katolickich). Np. używanie terminów "lewactwo", "prawica" świadczy o medialnym ogłupieniu.
ponad 3 lata temu / Murem
 
Stormer, anty-geniuszu, na pewno odpowiedź na to moje pytanie nie wynika z KKK 1491 i 1495. Zasugerowałeś się bidulku tym że w KKK 1495 występuje słowo "Tylko" i bez zrozumienia sensu mojego pytania zamieściłeś nieadekwatną odpowiedź. A ja nie zadałem pytania "czy TYLKO kapłani mogą przebaczać grzechy w imieniu Chrystusa?", lecz zadałem pytanie: "czy TYLKO katolicy którzy korzystają ze spowiedzi, i to z POPRAWNEJ a nie byle jakiej spowiedzi, mają szanse na zbawienie?" No ale przynajmniej masz okazję się dokształcić, że nie każda odpowiedź zawierająca słowo "tylko" pasuje do każdego pytania zawierającego słowo "tylko" :) A czy znam odpowiedź na moje pytanie - znam odpowiedź udzieloną przez Murem, który ZROZUMIAŁ moje pytanie, odpowiedział konkretnie na temat i wykorzystał w odpowiedzi argumenty. Co prawda jest to odpowiedź nie podparta jakimś konkretnym dokumentem Kościoła Katolickiego, ale lepsze to niż nic.
ponad 3 lata temu / Rozczarowany
 
@Rozczarowany: No to geniuszu już znasz odpowiedź na pytanie: "czy TYLKO katolicy którzy korzystają ze spowiedzi, i to z POPRAWNEJ a nie byle jakiej spowiedzi, mają szanse na zbawienie?". Czyż nie? :-D
ponad 3 lata temu / Stormer
 
@Weronika @antymodernista O niektórych komentarzach Pani Weroniki należałoby chyba już powiedzieć: "Pleć pleciugo, byle długo!". Bo w każdym zdaniu absurd. Co tym razem: "Niepraktykowanie sakramentu spowiedzi to wielka strata (...)." Spowiedź jest obowiązkiem katolika, nie można jej dowolnie nie praktykować. W związku z tym nie ma mowy o stracie, lecz o grzechu zaniedbania. Dalej Pani pisze: "W stosunku do chrześcijan nie katolików należy zachować szlachetny dystans. " Szlachetny dystans można mieć do każdego człowieka dobrej woli, gdyż i ja i on jesteśmy grzesznikami, a kto twierdzi inaczej, kłamie. W stosunku do heretyków, którzy wykazują złą wolę, a nadto wielu z nich zionie nienawiścią do Kościoła i katolików, nie wystarczy zachowanie "szlachetnego dystansu". Każdy ważnie ochrzczony podlega władzy Kościoła. Kościół ma prawo orzekać o herezji oraz bronić się przed nią. Nie ma Kościół obowiązku np. chronić zajadłego heretyka przed sprawiedliwą karą śmierci.
ponad 3 lata temu / Murem
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "39851"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.