DZIŚ JEST:   17   GRUDNIA   2018 r.

Św. Jana z Mathy
Św. Modesta
 
 
 
 

Bluźnierca? „Cała społeczność ukamienuje go”

Bluźnierca? „Cała społeczność ukamienuje go”
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

Kolejne skandaliczne zachowanie satanistycznego muzyka Adama Darskiego uzmysławia nam naszą bezradność wobec obrażania Pana Boga. Tak! Właśnie Pana Boga. „Nergal” – owszem – uderzył w wierzących, co w prawie nazywa się „obrazą uczuć”, ale przede wszystkim obraził Stwórcę, a więc zbluźnił. Wobec takiego zachowania nie możemy pozostawać bierni. Często jednak, niestety, pozostajemy.

 

Funkcjonujący współcześnie system społeczny pozbawił nas zarówno możliwości realnego działania wobec przejawów bluźnierstwa, jak i do pewnego stopnia woli walki z nim. To naturalna konsekwencja dominujących prądów postępowych – skoro „każda religia ma być równa”, to prawo nie może karać za obrazę Pana Boga. Nie mieści się to w logice liberalnych reżimów prawnych, gdzie równy jest katolik i satanista, osoba oddająca Stwórcy należną cześć i obrażający Go bluźnierca.

 

Składanie Panu czci jest jednak naszym obowiązkiem, wynikającym z Bożych Przykazań, słów zapisanych w Starym i Nowym Testamencie oraz Magisterium Kościoła. Z podobnych źródeł wynika również nie tylko zakaz bluźnierstwa, ale i konieczność karania tych, którzy z nienawiści do Boga posunęli się aż do szargania Jego Imienia słowem bądź czynem.

 

„Wtedy Pan powiedział do Mojżesza: Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go. Potem powiesz Izraelitom: Ktokolwiek przeklina Boga swego, będzie za to odpowiadał. Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec, jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwo przeciwko Imieniu” – czytamy w 24. rozdziale Księgi Kapłańskiej. Dalej natchniony autor pisze wprost, że „Mojżesz kazał Izraelitom wyprowadzić bluźniercę poza obóz i ukamienować. Synowie Izraela uczynili to, co Pan rozkazał Mojżeszowi” (Kpł 24, 23).

 

Stary Testament nie pozostawia więc złudzeń. Bluźnierca musiał – i, co ważne, wciąż musi – zostać ukarany z największą surowością. I to nie dlatego, że z powodu bluźnierstw jest przykro wierzącym, ale z powodu poniewierania Imieniem Pańskim. Imieniem, któremu należy się największy szacunek, jaki tylko ludzkość może sobie wyobrazić i potrafi okazać. Trzeba Je także chronić przez zniewagami. Stąd surowa kara za bluźnierstwo – acz nie mówimy o opisanym w Księdze Kapłańskiej kamienowaniu – jest koniecznością i katolicy muszą się takich praw domagać.

 

Niestety, ideologia liberalno-demokratyczna wpłynęła na europejskie społeczeństwa do tego stopnia, że nawet w Kościele zamiast ducha mężnej walki w obronie Wiary, widzimy pacyfizm. Spustoszenie wynikające z zainfekowania kapłanów i wiernych ugrzeczniającą ideologią, niezwykle ostro po skandalicznym zachowaniu satanisty „Nergala” objawiło się w słowach o. Grzegorza Kramera SJ. Jezuita z jednej strony przebaczył hańbiącemu symbol naszej Wiary muzykowi, po czym – niestety – dodał: „Szanuj to, co dla mnie jest ważne, tak jak ja szanuję to, co ważne jest dla Ciebie”. Sic! Katolicki ksiądz wyraża szacunek dla tego, co ważne dla satanisty i antykatolickiego prowokatora.

 

Ksiądz Kramer zamiast szanować grzesznika zaś nienawidzić jego grzechu, wyraził szacunek zarówno dla grzesznika, jak i dla tego, co dla niego ważne. Co zaś może być ważne dla „Nergala”? Z pewnością nic, co musi być istotne dla katolika. I to nawet jeśli przyjmiemy, że satanizm jest dla Darskiego li tylko „artystyczną kreacją”.

 

Postawa o. Kramera pokazuje głębię doktrynalnego, intelektualnego i moralnego kryzysu współczesnego Kościoła. Zamiast domagania się stanowczych działań ze strony władzy publicznej i jednoznacznego potępienia bluźnierstwa połączonego z ekspiacyjną modlitwą wynagradzającą Panu Bogu za grzech, widzimy próbę zrozumienia zła i dialogowania z nim, szanowania tego, co ważne dla satanisty.

 

Kato-pacyfizm spacyfikował serca i umysły. Kościół w wersji pluszowej nie chce walczyć. Woli rozmawiać. Jednak w momencie znieważania symboli naszej Wiary i poniewierania wizerunkiem Chrystusa, który na krzyżu oddał za nas życie, dialog staje się dezercją, a próba porozumienia – wyrazem głęboko zakorzenionych błędów.

 

Między katolicyzmem i satanizmem nie ma żadnego pola do porozumień, kompromisów. Nie można czcić Pana Boga, źródła wszelkiego Dobra i jednocześnie szanować poglądów piewców osobowego zła. Nie można bowiem, jak czytamy w Ewangelii św. Mateusza, dwóm panom służyć.

 

Na kartach Księgi Kapłańskiej natchniony autor zapisał natomiast, jakiej kary dla bluźniercy oczekiwał Stwórca – Pan, którego słuchać powinien każdy człowiek. I karę ową Izrael wykonał. Dziś jednak podobna sytuacja nie powtórzy się – w wyniku postępów niszczącej prawdziwy Ład Rewolucji straciliśmy społeczny Porządek, w którym człowiek czcił Boga, zaś bluźnierca liczył się z konsekwencjami swojego plugawego czynu.

 

Mimo trwającego od dawna upadku, nic jednak nie usprawiedliwia katolików chcących szukać kompromisów czy szanujących to, co dla kpiących z Pana Boga istotne. Porozumienie, wspólnota, dialog czy społeczny spokój nie są wartościami najwyższymi. Między Dobrem a Złem nie ma miejsca na kompromis. Co więcej, owo poróżnienie musi trwać, wszak już nasz Pan, Jezus Chrystus, powiedział: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową” (Mt 10, 34-35).

 

Już na początku czasów, po grzechu pierwszych rodziców, Stwórca wprowadził trwały podział, niekończący się konflikt potomstwa szatańskiego węża i Niewiasty: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i Niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo Jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15).

 

W sprawie bluźnierców katolik nie może znać pojęcia pokoju za wszelką cenę. Musimy zrobić wszystko, by ten i inni bluźniercy ponieśli najwyższą karę, jaką przewiduje współczesne prawo. Jakakolwiek kara jest bowiem lepsza niż żadna. Zaś naszym celem powinna być zmiana prawa, byśmy na nowo zaczęli karać nie za „obrazę uczuć” wierzących, ale za obrazę Stwórcy. I to w sposób surowy!

 

 

Michał Wałach

 

 

Polecamy również tekst pt. Czas zacząć karać za obrazę Boga.

Aby go przeczytać, wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

  


DATA: 2018-03-14 15:24
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@do Marek - tak, zgoda.
8 miesięcy temu / Marek
 
Zgadzam się że co do pieska mój przykład jest baaaaardzo odległy, ale cel przykładu był inny - pokazać czemu niektórzy "miłośnicy zwierząt" nie są w stanie zrozumieć oburzenia "miłośników sztuki", w związku z czym przekonywanie "miłośników zwierząt" jest bezskuteczne :)
8 miesięcy temu / do Marek
 
@Eulalia. Wiele zagadnień porusza twój post, ale na początek zechciej wyjaśnić, dlaczego Pan Jezus został uznany za bluźniercę. Przecież nie postępował tak, jak Nergal.
8 miesięcy temu / Hanka
 
@Hanka, prawdziwa miłość i miłosierdzie nie są, jak wielu mniema zwłaszcza wobec "nadstawiania drugiego policzka", pozbawione rozsądku. Czy wiesz, jaka odpowiedzialność ciążyłaby na Tobie, gdybyś pozwalając na bezkarne bluźnierstwa otwarła drogę takim, jak on, do całkowitej samowoli? Ile ran zostałoby zadanych Bogu, bo Ty nie chciałaś tego zatrzymać. Czy nie dałabyś przykładu innym, że na Ukrzyżowanego można pluć, ile się zechce? Czy wyobrażasz sobie sytuację, w której każdy katolik przebacza winowajcy-mordercy, gwałcicielowi itp., a oni z tej racji nie zostają ukarani? Przestępca skrzywdzi następnego, a ja będę temu współwinna, bo uwolniłam go od kary. Co byłoby z nami, katolikami? Prędzej czy później doprowadziłoby to do sytuacji, że z katolikiem można robić, co się zechce-a co z godnością dziecka Bożego?
8 miesięcy temu / Eulalia
 
@Hanka - Nie chcę Cię obrażać, ale cały Twój wpis to jedna popis usprawiedliwienia własnego tchórzostwa. Można by Twój wywód streścić w sposób następujący: "Skoro Nergal obraził Boga, to niech Bóg się tym zajmie - ja się w to nie będę mieszać, nie moja sprawa". Powiem krótko: taka postawa jest może bardzo wygodna, ale na pewno nie jest godna. Resztę sobie sama dopowiedz - ja z Tobą dalej dyskutować nie będę, bo nie ma o czym.
9 miesięcy temu / Marek
 
@do Marek - Not o naprawdę podałeś baaaaaaaaaaardzo odległy przykład, gdyż Twój przykładowy piesek nie miał złej INTENCJI, gdy obsikał dzieło sztuki. Kara - jeśli w ogóle - należy się natomiast właścicielowi pieska.
9 miesięcy temu / Marek
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.