DZIŚ JEST:   30   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Marelego, męczennika
Św. Benwenuty Bojani
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 52  >   HISTORIA

Andrzej Solak

Blizny Budapesztu

#KOMUNIZM    #ZSRR    #WOJNA    #OKUPACJA    #WĘGRY

Rządy komunistów na Węgrzech były krwawe, a rozmiary represji szokujące nawet jak na realia bloku sowieckiego. Już w roku 1945, w pierwszych miesiącach po „wyzwoleniu” setki tysięcy obywateli padły ofiarami aresztowań, wywózek, gwałtów i innych aktów przemocy. Ponieważ dwie trzecie społeczeństwa stanowili katolicy, oni też najczęściej byli represjonowani. Tylko na przestrzeni pierwszych sześciu powojennych lat uwięziono stu siedemdziesięciu kapłanów diecezjalnych (w tym sześciu biskupów), dwudziestu dwóch zaś zamordowano. Zginęli między innymi biskup Gyor Vilmos Apor oraz ksiądz Kornél Hummel, kapelan Instytutu Niewidomych w Budapeszcie – obaj broniąc kobiet napastowanych przez żołnierzy Armii Czerwonej. Inni męczennicy oddawali życie w miejscach straceń, w salach tortur i w więziennych celach.

Latem 1950 roku bezpieka przeprowadziła potężne uderzenie w duchowieństwo zakonne – aresztowano bez mała cztery tysiące mnichów, rozwiązano pięćdziesiąt trzy zgromadzenia. Wcześniej, 26 grudnia 1948 roku aresztowany został prymas, kardynał József Mindszenty. W śledztwie poddano go torturom, a następnie w procesie pokazowym skazano na karę dożywotniego więzienia.

Czerwony terror stale się zaostrzał, ofiar przybywało. Powszechny lęk wzbudzali funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Państwa (Államvédelmi Hatóság – AVH), słynni z bestialstwa „awosze”. Jedynie w latach 1952–1955 na Węgrzech, liczących wówczas 9,5 miliona mieszkańców, wszczęto dochodzenia przeciw z górą milionowi osób, a przed oblicze sądów trafiło ponad pół miliona obywateli.

Czerwoni władcy sprawowali swe rządy w poczuciu całkowitej bezkarności. Nie mieli do czynienia z antykomunistyczną partyzantką, podobną do polskich Żołnierzy Wyklętych, bałtyjskich Leśnych Braci, rumuńskich Hajduków, chorwackich Krzyżowców czy bułgarskich Leśnych. Dlatego wybuch powstania jesienią 1956 roku był dla nich ogromnym zaskoczeniem, podobnie zresztą jak dla wszystkich, którzy nie znali wcześniejszej historii tego dzielnego narodu.

23 października 1956 roku na ulice Budapesztu wyległy ogromne tłumy. Demonstranci wyrażali poparcie dla polskiej „odwilży”, żądali uwolnienia więźniów politycznych i odsunięcia od władzy komunistów. Początkowo manifestacja przebiegała spokojnie, niszczono jedynie symbole i emblematy znienawidzonego ustroju. Powszechny entuzjazm wywołało obalenie olbrzymiego posągu Stalina. Palono czerwone flagi, a z węgierskich sztandarów wypruwano komunistyczne godło (czerwona gwiazda, młot i kłosy zboża).

Władze skierowały przeciw protestującym oddziały wojska i milicji – te jednak bratały się z rodakami. Dopiero gdy demonstranci dotarli przed siedzibę stołecznej rozgłośni radiowej, by odczytać swe postulaty na antenie, strzegący budynku funkcjonariusze służby bezpieczeństwa AVH otworzyli ogień. Obecni w tłumie żołnierze węgierscy odpowiedzieli strzałami. Manifestacja przekształciła się w powstanie zbrojne.

Walki uliczne szybko przybrały na intensywności. Nazajutrz do Budapesztu wkroczyły sowieckie oddziały pancerne w sile dwudziestu tysięcy krasnoarmiejców dysponujących setkami czołgów. Uzbrojeni cywile oraz zrewoltowani żołnierze stawili zaciekły opór. Ulice miasta poprzecinały barykady. Na atakujące je czołgi spadał grad butelek z benzyną.

 

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Firmy Big Tech radykalnie rozprawiają się z konserwatystami amerykańskimi, blokując ich strony. Facebook i Twitter wprowadziły cenzurę prewencyjną. 28 października senacka komisja ds. handlu przesłuchała dyrektorów generalnych Sundar Pichai z Google; Marka Zuckerberga z Facebooka; i Jack Dorsey’a z Twittera na okoliczność zmiany regulacji z lat. 90., które chronią gigantów internetowych przed odpowiedzialnością za cenzurę prewencyjną.

 
 

Akurat w momencie eskalacji antykatolickiej agresji – werbalnej, symbolicznej oraz fizycznej – grupy wpływowych duchownych oraz świeckich proponują Kościołowi w osobnych listach przełomowe, można powiedzieć: rewolucyjne wyjście z sytuacji. Tak bowiem nazwać trzeba postulat biernej postawy wobec wrogości, sugestię rezygnacji z zabiegania o prawną ochronę najsłabszych, skierowanie uwagi na działalność charytatywną i ekologiczną.

 

Grzegorz Górny na łamach portalu wpolityce.pl przytoczył poruszające świadectwo zmarłego kilka dni temu biskupa Jana Niemca z diecezji kamieniecko-podolskiej. Testament tego kapłana w niezwykły sposób wpisuje się w toczącą się właśnie w Polsce batalię o życie i cierpienie…

 

Sprofanowana XII-wieczna katedra w Płocku, obraźliwe napisy na terenach kościelnych, wulgarne, antykościelne transparenty – to efekty marszów protestacyjnych, które od kilku dni odbywają się w kilku miejscowościach diecezji płockiej. W Gostyninie powstał społeczny Korpus Ochrony Gostynińskich Świątyń, w Sierpcu swojej świątyni parafialnej chcą bronić członkowie Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II.

 

Jeśli sami się nie zorganizujemy i nie obronimy naszych kościołów przed wandalami, to staną się one łatwym obiektem dla działań wandali działających w szeregach "strajku kobiet". Brońmy świątyń, pomników, nie pozwalajmy na przerywanie Mszy św. Jak to robi? Opowiada o tym gość programu "Jaka jest prawda?" Tomasz Kisiel z Korporacji Akademickiej Akropolia Cracoviensis. Na rozmowę zaprasza Marcin Austyn.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.