DZIŚ JEST:   20   LUTY   2019 r.

Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
 
 
 
 

Błękitny Generał

Błękitny Generał
#PRL    #LOSY    #BŁĘKITNA ARMIA    #HALLER    #DZIEJE    #GENERAŁ    #ŚMIERĆ    #WOJNA    #JÓZEF HALLER    #ROCZNICA    #WOJSKO    #HALLER PO WOJNIE

Ową informację media w PRL potraktowały wyjątkowo zdawkowo. 4 czerwca 1960 roku w Londynie zakończył swój ziemski żywot generał Józef Haller. Jak to bywało w tamtych czasach, głębia urzędowego milczenia była wprost proporcjonalna do zasług zmarłego.

 

Józef Haller von Hallenburg przyszedł na świat 87 lat wcześniej w podkrakowskich Jurczycach. Od dzieciństwa nasiąkał panującą w domu rodzinnym atmosferą żarliwego patriotyzmu. Domowe wychowanie sprzyjało również rozwojowi duchowemu. Józef udzielał się w Sodalicji Mariańskiej, należał do Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.


Rodzicom zawdzięczał staranną edukację w elitarnych szkołach. Po ich ukończeniu rozpoczął karierę wojskowego w armii austriackiej. W wieku 37 lat był już kapitanem, jednak wówczas postanowił przejść do cywila. Zaczął udzielać się w ruchu spółdzielczym. Z ogromnym zapałem zaangażował się w dzieło wychowania młodzieży. Współpracował z harcmistrzem Andrzejem Małkowskim nad organizacją i rozwojem polskich drużyn harcerskich, w oparciu o ideały chrześcijańskie i narodowe (co oddawała symbolika Krzyża Harcerskiego, powstałego z połączenia Krzyża Maltańskiego oraz Orderu Virtuti Militari).


Haller prowadził również kursy żołnierskie dla Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Konieczność kształcenia wojskowego Polaków była oczywista dla wszystkich światłych umysłów. W ówczesnej Europie pachniało już prochem. Jak pisał sam Haller:


Odżyły nadzieje na wojnę ludów, o którą modlił się Adam Mickiewicz.

 

Żelazna Brygada

Po wybuchu Wielkiej Wojny Józef Haller uczestniczył w tworzeniu Legionu Wschodniego - napływali doń ochotnicy z Sokolich Drużyn Polowych, Drużyn Bartoszowych i Polskich Drużyn Strzeleckich.


Legion nie wszedł do walki – został rozwiązany, gdy większość żołnierzy odmówiła złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Austrii. Haller trafił wówczas do Legionów Polskich. Dowodził zrazu 3. Pułkiem Piechoty, następnie II Brygadą. Jego oddziały wsławiły się męstwem w bojach w Karpatach Wschodnich i na Wołyniu, dzięki czemu II Brygada zyskała miano „Karpackiej” oraz „Żelaznej”.


Po akcie z 5 listopada 1916 roku, kiedy to władze Niemiec i Austro-Węgier zobowiązały się do utworzenia Królestwa Polskiego, przystąpiono do reorganizacji polskich oddziałów ochotniczych walczących po stronie państw centralnych. Powołano Polską Siłę Zbrojną, której żołnierze mieli złożyć przysięgę: Ojczyźnie mojej, polskiemu Królestwu i memu przyszłemu królowi na lądzie, wodzie i w każdym innym miejscu wiernie i uczciwie służyć będę. W wojnie obecnej dotrzymam wiernie braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier oraz państw z nimi sprzymierzonych.


Wszakże w lipcu 1917 roku miał miejsce słynny „kryzys przysięgowy”. Stosując się do zaleceń Józefa Piłsudskiego, większość żołnierzy I i III Brygad Legionów Polskich odmówiła złożenia przysięgi, w następstwie czego zostali rozbrojeni i internowani, a ich jednostki rozwiązane. Do tego aktu nieposłuszeństwa nie przyłączyła się II Brygada Józefa Hallera (wówczas już pułkownika). Jego zamiarem było niedopuszczenie do likwidacji formacji wojskowych, które mogły jeszcze oddać nieocenione usługi sprawie polskiej. Wkrótce II Brygadę włączono do Polskiego Korpusu Posiłkowego.

 

Początek odysei

W lutym 1918 roku w Brześciu państwa centralne podpisały traktat pokojowy z rządem Ukraińskiej Republiki Ludowej.


Zgodziły się tam m.in. przekazać Ukraińcom Chełmszczyznę i część Podlasia, ponadto Austro-Węgry miały nadać szeroką autonomię Galicji Wschodniej (z Lwowem i Przemyślem), wspierając tam żywioł ukraiński. Traktat brzeski wywołał oburzenie polskiej opinii publicznej. Powszechnie mówiono o nim jako o „czwartym rozbiorze Polski”. Najbardziej wyrazisty akt protestu był dziełem żołnierzy Żelaznej Brygady. W nocy z 15 na 16 lutego pod Rarańczą uderzyli na towarzyszących im Austriaków i przebili się na rosyjską stronę frontu. Tam rychło połączyli się z II Korpusem Polskim – jedną z naszych formacji powołanych za zgodą dawnych władz rosyjskich. Dowództwo nad Korpusem objął Haller, wkrótce awansowany do stopnia generała brygady.


Niestety, 11 maja pod Kaniowem pozycje II Korpusu zostały zaatakowane przez wojska niemieckie. Po wielogodzinnej walce i wyczerpaniu amunicji Polacy złożyli broń. Haller zdołał ujść, przedostał się do Moskwy pod przybranym nazwiskiem, następnie dotarł do Murmańska na tereny będące pod kontrolą Ententy. Stamtąd drogą morską udał się do Francji.

 

Błękitna Armia

W Paryżu Haller przystąpił do Komitetu Narodowego Polskiego kierowanego przez Romana Dmowskiego. Od 4 października 1917 roku stał na czele największej polskiej formacji wojskowej tego okresu - Błękitnej Armii.


Szeregi „błękitnych” rosły w lawinowym tempie. Ochotników werbowano spośród jeńców, również ze środowisk polonijnych Francji, USA, Kanady i Brazylii. Pierwsze oddziały weszły do walki w lipcu 1918 roku. W obliczu zbliżającego się końca wojny nie zdołały odegrać większej roli, jednak arcyważne dla sprawy polskiej było uznanie przez Ententę Błękitnej Armii za siłę sojuszniczą. Wyrazem tego był udział żołnierzy polskich w defiladzie zwycięskich wojsk alianckich pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu.


Na wiosnę 1919 roku Błękitna Armia (pięć dywizji piechoty, dywizja szkolna, pułk czołgów oraz siedem eskadr lotnictwa – razem 68 tysięcy żołnierzy) powróciła do Polski. Niemal od razu rzucono ją na front, przeciw Ukraińcom. Doskonale wyszkolone i wyposażone zastępy hallerczyków walnie przyczyniły się do zwycięstwa w tej pierwszej wojnie odrodzonej Rzeczypospolitej. Niedługo potem przyszło im zmierzyć się z nawałą bolszewicką.


Samego generała Hallera skierowano nad granicę niemiecką. Nadzorował przejęcie Pomorza przyznanego Rzeczypospolitej postanowieniami traktatu wersalskiego. Do legendy przeszły uroczyste zaślubiny Polski z morzem w Pucku i Władysławowie.

 

Przedmurze

Haller sceptycznie oceniał politykę wschodnią Piłsudskiego. Operację kijowską mającą przyczynić się do utworzenia państwa ukraińskiego nazwał awanturniczą wyprawą, która grozić może Polsce utratą niepodległości.


Tymi słowami naraził się wielu, tymczasem rzeczywistość potwierdziła najgorsze przewidywania. Wbrew nadziejom piłsudczyków, większość Ukraińców wcale nie miała ochoty umierać za wolny Kijów, a w następnych miesiącach kontratakujący bolszewicy zagrozili Warszawie.


Haller zasiadł wtedy w Radzie Obrony Państwa, organizował Armię Ochotniczą, a w decydujących dniach bitwy warszawskiej dowodził chwalebnie frontem północnym. W tych krytycznych chwilach potrafił tchnąć entuzjazm w serca rodaków porażonych wizją klęski. Codziennie, otoczony swymi żołnierzami, stawiał się na poranną Mszę. Generał Maxime Weygand, szef francuskiej misji wojskowej, z uznaniem pisał o nim jako o wodzu płomiennym i stanowczym, dla którego Ojczyzna miała pierwszeństwo.


W tym czasie w Londynie odbywał się I Międzynarodowy Zlot Skautowy. Przybyły delegacje z 34 krajów. Nestor skautingu generał Robert Baden-Powell, obwołany Naczelnym Skautem Świata, odczytał list od generała Józefa Hallera, przewodniczącego Związku Harcerstwa Polskiego, usprawiedliwiający nieobecność Polaków:


…harcerze polscy bronią teraz cywilizacji chrześcijańskiej.

 

Niepotrzebny

Również w czasie pokoju były dowódca Błękitnej Armii kipiał energią.


Poza wojskiem i harcerstwem aktywnie działał w Akcji Katolickiej, Sodalicji Mariańskiej, Polskim Czerwonym Krzyżu, Związku Hallerczyków. Posłował na Sejm jako reprezentant Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej. W gorących dniach grudnia 1922 roku krytycznie ocenił wybór Gabriela Narutowicza na stanowisko prezydenta Rzeczypospolitej. Kilka dni później Narutowicz zginął z ręki samotnego desperata, co środowiska lewicowe wykorzystały do rozpętania wściekłej naganki na Hallera oskarżanego o rzekome „sprawstwo moralne” (bojówkarze socjalistyczni planowali nawet zamordowanie generała i innych przywódców prawicy narodowej).


W maju 1926 roku Haller opowiedział się po stronie legalnych władz i potępił pucz wojskowy Piłsudskiego. Nie zapomniano mu tego. Z dniem 31 lipca 1926 r. został przeniesiony w stan spoczynku. Bez reszty poświęcił się wtedy pracy społecznej. Pomagał weteranom wojennym znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Udzielał się w szeregach opozycji antysanacyjnej (Front Morges, Stronnictwo Pracy). Trafnie oceniał zagrożenie rosnące na arenie międzynarodowej. Na trzy lata przed wybuchem wojny przestrzegał przed burzą, która tak już zaciąga się też nad Polską.


Tymczasem z powodu „niesłusznych” poglądów politycznych nie było dla niego miejsca w szeregach Wojska Polskiego. On, generał broni z ogromnym doświadczeniem w dowodzeniu i w boju, a przy tym człowiek osobiście odważny (o czym zaświadczały m.in. Order Orła Białego, Order Virtuti Militari, czterokrotnie przyznany Krzyż Walecznych, również odznaczenia austriackie, niemieckie i francuskie) - pozostawał bez przydziału wojskowego.

 

Śmierć taka jak życie

Po klęsce Polski we wrześniu 1939 roku Haller przedostał się do Francji.


Zaproszony do rządu emigracyjnego Władysława Sikorskiego, pełnił funkcję ministra bez teki, następnie ministra oświaty. Tak jak przed ćwierćwieczem potrafił przełamać ludzkie zwątpienie i rozsiewać otuchę. Gdy wokół rozlegał się rozpaczliwy szloch, on powtarzał nieugięcie: Polska nie upadła, tylko klęczy modląc się do miłosierdzia Bożego.


Po wojnie pozostał na emigracji. Żył skromnie w Londynie, w domu ofiarowanym mu przez weteranów. Do końca pamiętał o udręczonej Ojczyźnie. Na łożu śmierci ofiarował Bogu swe cierpienia za wolną i na Chrystusowych zasadach budowaną Polskę.

 


Andrzej Solak



DATA: 2015-06-24 08:41
AUTOR: ANDRZEJ SOLAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Wspaniały człowiek.Mój dziadek służył pod jego dowództwem.Od legionów aż do powrotu z błekitną armią,w 1919 roku.
ponad 3 lata temu / [email protected]
 
Warto zobaczyć: "Zapomniany Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski" https://www.youtube.com/watch?v=H_gnR0GLj5s odrobina prawdy odsłonięta, a zatem nie Piłsudski i jego krzywa legenda, tylko: Sikorski, Rozwadowski, Haller, Zagórski... Jeszcze Polska nie zginęła...
ponad 3 lata temu / los lobos
 
Piękna postać!!!
ponad 3 lata temu / chłopzewsi
 
Polski Corneliu Zelea Codreanu?
ponad 3 lata temu / Jenderal Biru
 
Czy w wojsku pakowali od zawsze pięcioramienne gwiazdki?
ponad 3 lata temu / St
 
Cześć Jego Pamięci!.
ponad 3 lata temu / Zbigniew
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.