DZIŚ JEST:   24   KWIETNIA   2019 r.

Oktawa Wielkanocy
Św. Jerzego
Bł. Mariana z Ratyzbony
 
 
 
 

Skomentuj ten arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl. Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora


Przepraszam , ale należy wrócić do rzeczywistości : Tu i Teraz - 2018 r.. Pokornie podjąć permanentną naukę poprzez rekolekcje i rozważanie zaleceń Nowego Programu Duszpasterskiego aby potem zejść z fotela i pójść w świat z radosną Nową Ewangelizacją. A nie wymyślać jakieś przeszkody i braki. Jak można w kółko wałkować stary temat A.L., skoro najwyższy Pasterz wszystko wytłumaczył. Tak jasno, że nawet KEP nie musi wydawać oświadczenia. Szkoda czasu, bo jak się teraz uczy każdy odpowie przed Panem Bogiem nie za grzechy ale za to czego nie zrobił i nie dał. Mamy dużo pracy i nowego materiału do nauczenia -przerobienia. Dlatego tak ważnym jest wsłuchiwanie się w Potrzeby Kościoła i parafii. Może Biskupi z Kazachstanu mieszkają zbyt daleko od Rzymu i nie przyjmują do wiadomości faktów i stanu rzeczywistego. Gdyby głos Biskupów z Kazachstanu mógł ważyć w sprawie to zostali by ukrzyżowani. A tak są tylko jedną z OPCJI w nowym Kościele.
ponad 1 rok temu / iskierka
 
+++
ponad 1 rok temu / Leo
 
Niepokojace jest milczenie polskich biskupow,mozna to interpretowac jako poparcie reformacji kosciola prowadzonej przez Franciszka.Wywieranie naciskow przez polski episkopat na tworzenie "korytarzy humanitarnych" dla muzulmanow wpisuje sie tez w polityke Framciszka.
ponad 1 rok temu / Ula
 
@Stefan - wprawdzie rozgrzeszenie można dostać (o ile się spełni warunki dobrej spowiedzi), ale zabójstwo współmałżonka jest przeszkodą do zawarcia kolejnego małżeństwa. Więc nawet jak ktoś taki ślub weźmie, to jest on nieważny.
ponad 1 rok temu / Bartosik
 
brawo. to są prawi i swięci, odważni biskupi. takich nam potrzeba w Polsce. aby mieć odwagę mowic prawdę, gdy się jest w konferencji, gdy się jest razem we wspolnocie. po co te obawy, o zgorszenie, ważna jest tylko prawda wiary katolickiej, i odwaga jej wyznawania. papież Franciszek oczekuje od nas odwagi wiary, oczekuje abyśmy nie zdradzali owieczek i było od nas czuc owieczkami, to tylko może oznaczać z naszej polskiej strony - wierność Tradycji katolickiej..., bo chyba nie, jak by chcieli inni, przejście na doktryne protestancką.., słyszymy nawet w seminariach wychwalanie M. Lutra wręcz jako świętego. te modernistyczne poglądy - zament, muszą być przecięte przez odważną postawę bp. polskich.
ponad 1 rok temu / stan
 
Nasz episkopat się jeszcze zastanawia, co tu powiedzieć?!
ponad 1 rok temu / bjs
 
@tradycja - Bóg zapłać za przedstawienie istotowych prawno-kanonicznych zmian powiązanych z I etapem (umownie) rewolucji dopuszcającej w rzeczywistości bigamię, a nawet poligamię,(co sam Kard. Muller "nie chcąco" potwierdził w wywiadzie z R. Arroyo, gdyby w KK zaakceptowano Komunię dla cudzołożników współżyjących seksualnie) wśród katolików. Należy podkreślić, iż niszczenie Małżeństwa i Sakramentów było etapowo zaplanowanym dziełem masonerii i rewolucji protestanckiej, które się ziściło na okoliczność 500 lecia Lutra i 300 lecia powstania masonerii i 100 lat rewolucji bolszewickiej... Teraz należy zabrać się do solidnej pracy kontr-rewolucyjnej aby przywrócić Sakramentom Świętym właściwą definicję, ochronę prawną i należne Sacrum. SURSUM CORDA!
ponad 1 rok temu / Rafał
 
"W "posoborowiu" jest multiplikacja "unieważnień" " - nie unieważnień, tylko stwierdzeń nieważności. Czy w jakimkolwiek dokumencie "posoborowia" pojawia się termin "unieważnienie małżeństwa"?
ponad 1 rok temu / do Rafał
 
Zdecydowanie nie opłaca się planować wariantu: "zabiję żonę, wyspowiadam się, uzyskam rozgrzeszenie, ożenię się ponownie". Po pierwsze dlatego, że trudno mówić o żalu za grzech, a więc i o ważnej spowiedzi czyli też o rozgrzeszeniu, gdy morderstwo zaplanowało się z zimną kalkulacją, która de facto jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Po drugie dlatego, że kara piekielna, czy nawet czyśćcowa, za takie postępowanie byłaby tak straszliwa, że... niewarta skórka wyprawki.
ponad 1 rok temu / do Stefan
 
Przepraszam , ale to co mówią Biskupi z odległych nam krajów nie ma wpływu na co się dzieje w naszym Polskim Kościele , który jest w toku protestantyzacji na wzór Niemiec. Poczytajcie wypowiedzi: Prymasa Bp Polaka , Bp Gądeckiego i zreformowanego Bp Rysia. Czy oczekujecie, że się nawrócą.
ponad 1 rok temu / iskierka
 
cd. A zatem widzimy że według dawnego Magisterium Kościoła bigamia zachodziła niezależnie od tego, czy rozwodnicy w kolejnym związku współżyli seksualnie, czy nie współżyli. Na tym tle można dostrzec jaką rewolucją był punkt 84 Familiars Consortio, który osoby żyjące bigamii dopuścił do Komunii świętej tylko dlatego, że osoby te zadeklarowały życie bez aktów seksualnych. Pominięto fakt, że osoby takie żyją wbrew zobowiązaniom wynikającym z przysięgi małżeńskiej i budują więź małżeńską z innymi partnerami niż małżonek. Według Familiars consortio życie bez aktów seksualnych z innym partnerem niż małżonek nie jest sprzeczne z nierozerwalnością małżeństwa - tak jakby o istnieniu małżeństwa decydowały same akty fizyczne. Proszę wpisać w google: ks. Antoni Gościmski komentarz do kanonu 2356 KPK z 1917 roku publikowany w kwartalniku prawno-historycznego z 1973 roku? jest tu obszerny, ale cenny komentarz.
ponad 1 rok temu / tradycja
 
Zamiast Watykan to Kazachstan prostuje sprawy. Nisko to upada wszystko. A Franciszek jeździ Golfem lub tramwajem, zamiast pilnować nauki Chrystusa.
ponad 1 rok temu / mj
 
cd. Kanon 2356 z 1917 roku miał brzmienie: ?Bigamiści, to jest ci, którzy podczas trwania związku małżeńskiego usiłowaliby zawrzeć inne małżeństwo, choćby tylko, jak mówią cywilne, są przez to samo pozbawieni czci; a jeśliby, zlekceważywszy upomnienie ordynariusza, w niegodziwym pożyciu trwali, mają być ukarani, odpowiednio do ciężkości winy, ekskomuniką albo interdyktem osobistym?. ---------- Według komentarza do kanonu 2356 pierwszy związek musiał być ważnym sakramentalnym małżeństwem, natomiast do zaistnienia bigamii drugi związek nie musiał być fizycznie dopełniony! Sam fakt ZAWARCIA drugiego związku cywilnego w czasie trwania ważnego małżeństwa sakramentalnego powodował już popełnienie przestępstwa bigamii.
ponad 1 rok temu / tradycja
 
Do cennych informacji podanych przez Rafała na temat okoliczności jakie doprowadziły wejścia w życie punktu 84 Familiaris Consortio uprawniającego rozwodników w kolejnych zw. do Komunii św. należy dodać, iż do roku 1983 drugi związek zawarty po rozwodzie cywilnym był traktowany w Kościele jako przestępstwo bigamii zagrożone karą ekskomuniki albo interdyktem osobistym. Wynikało to z kanonu 2356 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku. Ale w roku 1983 zmienił się Kodeks Prawa Kanonicznego i akurat dotychczasowy kanon 2356 został pominięty w nowym KPK, co jest zrozumiałe w świetle wejścia w życie Familiars consortio. Zapis o ekskomunice i bigamii musiał być usunięty, skoro zaczęto usprawiedliwiać kolejne związki ?koniecznością wychowania dzieci? oraz dopuszczono osoby żyjące z innymi partnerami po rozwodzie do Komunii świętej (pod warunkiem życia jak ?brat i siostra?)
ponad 1 rok temu / tradycja
 
Otoczmy stałą modlitwą 3 Hierarchów + 2, którzy dołączyli. Posyłajmy "Oświadczenie" do znajomych duchownych i świeckich... -anonim @"do Rafała" Tak w KK są stwierdzenia nieważności dlatego ich liczba była znikoma. W "posoborowiu" jest multiplikacja "unieważnień" dlatego tak bardzo dynamiczny wzrost niszczenia Sakramentu Małżeństwa. -Leaf427 Proszę... Sursum Corda! [email protected] "Dlaczego...?" Można być tradycyjnym "tchórzem"
ponad 1 rok temu / Rafał
 
Czyli zabójstwo żony może być rozgrzeszone i jako wdowiec można się powtórnie ożenić i współżyć bez grzechu. Ale po rozwodzie współżyć już nie można. Ewentualnie trzeba liczyć na długie życie i wyspowiadać się jak popęd zaniknie.
ponad 1 rok temu / Stefan
 
@ Stefan. Nie mieszaj tutaj i doucz się! 1. Za zabójstwo żony można dostać rozgrzeszenie, praktycznie, faktycznie a nie teoretycznie. Jeśli spełniasz 5 warunków dobrej spowiedzi. 2. Dzięki, między innymi FC, po rozwodzie, jeśli nie uprawiasz seksu i nie będziesz tego robił też dostajesz rozgrzeszenie.
ponad 1 rok temu / Aha
 
Dlaczego jeśli jesteśmy tacy katoliccy i szanujący Tradycję czytamy :>Biskupi z Kazachstanu: Komunia dla rozwodników obca wierze katolickiej.< Dlaczego nie zobaczymy zdjęcia z Bp Polakiem , Bp Jędraszewskim, Bp.Gądeckim zatytułowanego : Biskupi Polscy: Komunia dla rozwodników obca wierze katolickiej. W zamian nasi hierarchowie informują nas formalnie i urzędowo o nowych planach duszpasterskich i konieczności przyjęcia nowej katechezy kościoła i INICJACJI. Wierni oczekują od Pasterzy Polskich ŚWIADECTWA przynależności do Jezusa Chrystusa a nie nowych ewangelizacyjnych programów z nowymi treściami tłumaczącymi ZAMĘT i protestantyzowanie K.K.
ponad 1 rok temu / iskierka
 
Za każdy grzech (w tym za zabójstwo żony i za rozwód z żoną) teoretycznie można uzyskać rozgrzeszenie. Gdy wypełni się WSZYSTKIE warunki sakramentu spowiedzi. Problem polega na tym, że wielu rozwodników nie wypełnia wszystkich warunków spowiedzi, zwłaszcza mocnego postanowienia poprawy.
ponad 1 rok temu / do Stefan
 
To jest trudna kwestia. Dlaczego za zabójstwo żony można teoretycznie dostać rozgrzeszenia, a za rozwód już nie?
ponad 1 rok temu / Stefan
 
Panie Rafale, dziękujemy za wyczerpujący komentarz.
ponad 1 rok temu / Leaf427
 
Brawo dla Biskupów, którzy potrafią oddać głos w tak delikatnej i trudnej sprawie. Jako trzydziestoletni małżonek przeżywamy z żoną różne trudności- ale spowiedź Święta, Komunia Święta zawsze są tym darem, że możemy umacniać swoje bycie z sobą -swoją miłość, więź, a w tym zawsze działa Łaska Boża - to są rzeczy nie do wytłumaczenia. Mamy znajomych różnych - najbiedniejsi są ci, którzy zerwali więź małżeńską - "mają najwięcej do powiedzenia" (są najbardziej okaleczeni) ale nie wszyscy - niektórzy czują w głębi serca że jest im źle .... . w praktyce Duch Święty i nasze sumienie przekonuje nas, że sakrament małżeństwa jest nierozerwalny ( co jest jasno powiedziane przez Pana Jezusa u Mateusza .. ).Trzeba aby wszyscy wieżący stanęli jasno po stronie nierozerwalności Małżeństwa. Ale jak to zrobić kiedy od wszystkich wymaga sie kompromisów ..., trzeba jak Kx. Jerzy Popiełuszko zagłębić sie w Prawdzie Bożej - ale Bez Ducha Świętego nic nie możemy. .....
ponad 1 rok temu / dopiero 30 - lat małżeństwa
 
"liczba unieważnionych małżeństw sakramentalnych potroiła się" - w Kościele Katolickim nie istnieje unieważnienie małżeństwa sakramentalnego. Mylisz stwierdzenie nieważności z unieważnieniem.
ponad 1 rok temu / do Rafał
 
Pod "Wyznaniem" podpisało się dwóch kolejnych biskupów: abp Luigi Negri, biskup emeritus Ferrara-Comacchio, oraz abp Carlo Maria Vigan?, były nuncjusz apostolski w USA. Modlę się, żeby i nasi biskupi mieli dość wiary i odwagi, by się dołączyć.
ponad 1 rok temu / asosin
 
cd 3 Za dopuszczeniem do Komunii świętej osób w ponownych związkach cywilnych pozostających dla tzw. "owych ważnych powodów" i bez wstrzemięźliwości seksualnej i jednocześnie pozostających w ważnym Sakramencie Małżeństwa stoi herezja Lutra (x. Prof Guz ją wyjaśnił). Jest błędną ideą heretyka, który w swym nauczaniu uznał byt Boga jako część świata. I w konsekwencji sytuacje nie regularne powszechnie występujące w świecie uznano za boskie dopuszczając do Komunii Św.(n.p. w Niemczech "powszechnie") Poprzez przypisanie świata do bytu Boga herezja ta uczyniła Boga zmiennym procesem w czasie. I wychodzi, że skoro Bóg zmienia się w czasie bo jest jej częścią to Jego przykazania i Kościół również podlegają zmianie jak świat wraz z czasem. Ta herezja podważa Dogmat o nierozerwalności Małżeństwa, niszczy Małżeństwo i desakralizuje 3 Sakramenty(Bp. Schneider).
ponad 1 rok temu / Rafał
 
cd 2. W roku 2014 Kard. Kasper przed i na Synodzie postulował rozeznanie szczególnych okoliczności, które stanowiłyby podstawę dopuszczenia cudzołożników współżyjących seksualnie w ponownych związkach do Komunii Św., co zostało ujęte w Amoris Laetitia. Od roku 1980 do roku 2005 liczba rozwodów w Europie wzrosła o przeszło 369 tys., tzn. o 55%. Rekordzistą jest Hiszpania gdzie wzrost ten wyniósł 183%. Co gorsze, na przestrzeni lat 1989-2010 w Polsce liczba unieważnionych małżeństw sakramentalnych potroiła się (dane GUS i ISKK), a ?usługa? załatwienia unieważnienia małżeństwa otrzymała swoja cenę rynkową. Wiara i rozum wyraźnie pozwala wyciągnąć logiczny wniosek, iż rozluźnienie dyscypliny sakramentalnej powoduje odwrotny skutek od zamierzonego, czyli tworzy kryzys! Niestety, niemiecki Kasperyzm nadał subiektywnemu i nie kanonicznemu pojęciu tzw. białemu "małżeństwu" w konkubinacie formę równorzędną Małżeństwu S., z mieszkaniem i seksem, czyli diabelską imitację SM.
ponad 1 rok temu / Rafał
 
1. Geneza powstania furtki zapisanej w pkt 84 adhortacji FC dopuszczającej cudzołożników, nie współżyjących fizycznie na podstawie deklaracji, do Komunii Św. i która kolejno została wykorzystana dla dopuszczenia cudzołożników współżyjących fizycznie do Komunii Św. Od Ratzingera do Kaspera. W 1972 r. w swoim opracowaniu Ks. Ratzinger argumentował dopuszczenie do Komunii Św. rozwodników pod pewnymi "ograniczonymi warunkami" i dalej tą linię argumentacji przejął Ks. Kasper w swojej książce napisanej w 1977 roku. Jako Abp. Ratzinger biorący udział na Synodzie w 1980 r. przedłożył argument, że jeśli dla ważnych powodów jak wychowanie dzieci nie może rozwodnik powrócić do małżonka Sakramentalnego to można dopuścić go do Sakramentu Komunii Św. jeśli żyje we wstrzemięźliwości seksualnej. Kilka dni po ogłoszeniu i podpisaniu przez Papieża JPII adhortacji, FC Kard. Ratzinger został awansowany na Prefekta Kongregacji Doktryny i Wiary...
ponad 1 rok temu / Rafał
 
W Magisterium Kościoła katolickiego jest Sakrament Małżeństwa. Stałe przebywanie ze sobą osób bez Sakramentu jest grzechem ciężkim i publicznym, co zawsze nauczał Kościół. Małżonek jest wezwany do wierności małżonkowi sakramentalnemu aż do śmierci na dobre i na złe 2. Po owdowieniu można wstąpić w kolejny związek Sakramentalny (przywilej św. Pawła), choć zalecana jest praktyka cnoty pozostawania w bezżeństwu(samotności) 3. FC pkt. 84 wprowadza "furtkę" (ówczesne naciski niemieckiego KK) dopuszczającą do Komunii Św. osoby bez SM i pozostające we wstrzemięźliwości na mocy deklaratywnego jednostronnego zapewnienia spowiednika ze wskazaniem komunikowania w innej parafii celem uniknięcia zgorszenia. Sytuacja taka pozostaje dalej obiektywnym grzechem publicznym. Kościół w swej praktyce rozeznawania traktował człowieka zawsze jako istotę cielesno-duchową dlatego poddawał w wątpliwość zamieszkiwanie kobiety z mężczyzną ze względu na dążność natury do niższej woli.
ponad 1 rok temu / Rafał
 
Tylko niesakramentalni w KK mogą dać SWIADECTWO PRAWDZIE,że życie w konkubenckiej bigami tulone z czułością przez pasterzy KK wspierających ich i towarzyszących im w ich grzechu nieczystości NIE CZYNI ICH SZCZĘŚLIWYMI...to niesakramentalni mogą ZATRZYMAĆ desakralizację małżeństwa, tylko oni mogą zaświadczyć, o tym, ze tam gdzie NIE MA ŁASKI BOGA , tam jest PIEKŁO...bo człowiek bez Boga jest NIEWOLNIKIEM DIABŁA,który jest ojcem kłamstwa, uśmiercającym PRAWDĘ, którą JEST JEZUS CHRYSTUS...człowiek otumaniony diabelską pseudomiłością, antymiłosierdziem jest jak narkoman po zażyciu narkotyku...Na początku jest euforia...z czasem jednak ból i cierpienie nie do zniesienia, bo ZNIRWOLENIE ZAWSZE BOLI....szczególnie to pochodzące z pożądliwości i to nie tylko seksualnej...
ponad 1 rok temu / Megi
 
Zgadzam się z Leafem w 100%...Wierzący myślę,ze z tobą jest jak z upijącym się alkoholikiem..on też wie że niszczy zdrowie..Zabija siebie,krzywdzi i demoralizuje dzieci, ba modli się,chodzi do kościoła i co z tego WYNIKA???..upodlenie człowieczeństwa... Wierzący masz problem bo żyjesz w śmiertelnym grzechu,a on zawsze ZABIJA wiarę,nadzieję i miłość..Depresje znikąd się nie biorą,jest to również choroba duszy żyjącej w mroku antysakramentalnego cudzołóstwa obrzydliwego w oczach nie Megi,nie Leafa ale Boga,który potępia cudzołóstwo i cudzołożnicy w KK od 30 lat mają przyzwolenie na życie w dualizmie moralnym..ROZDARCIE JENOŚCI MAŁŻONKÓW spowodowane indyferentyzmem ANTYCHRYSTA,który bezkarnie plugawi małżeństwo subiektywnym ROZEZNANIEM,które NIE TYLKO NIE ROZWIĄZUJE PROBLEMÓW CUDZOŁOŻNIKÓW,ale je pogłębia czego ty jesteś dowodem i jak widać NIESZCZĘŚLIWYM...ALE jest na to lekarstwo.. NAWRÓCENIE..takie życie,by Twoje dzieci Nie słyszały,ale widziały że ich tatuś ŻYJE W
ponad 1 rok temu / Megi
 
@ Wierzacy owszem, jest "nie opuszczę", jednak Kościół uznaje separację małżeńską, nawet czasem ją zaleca. Należy pamiętać, że pozostaje ona separacją, małżeństwo trwa, a owo "nie opuszczę" zakłada modlitwę za małżonka. W tej kwestii polecam kanony Soboru Trydenckiego co do sakramentu małżeństwa. Są one bardzo krótkie, zasadnicze, ale oczywiście mają najwyższą rangę Magisterium i są, zgodnie z wiarą katolicką, prawdą absolutną, punktem teologicznego odniesienia. Wieczne potępienie nigdy nie jest nieuniknione (to też z Soboru Trydenckiego, polecam wszystkie grupy kanonów), dopóki nie wydasz z siebie ostatniego tchnienia, to jak najbardziej "nadajesz się do Nieba", nawet jeśli wymaga to całkowitej odmiany życia czy też walki duchowej. Ale pamiętaj też, że pokusa i walka duchowa służą uświęceniu, a zwycięstwo oznacza tym większą nagrodę w Niebie. Nigdy nie jesteś przegrany i bez wyjścia. W takim wypadku Bóg byłby okrutny podtrzymując Cię przy życiu (a nie jest).
ponad 1 rok temu / incuss
 
Musisz tutaj całkowicie zaufać Bogu, On da Ci wszytko, co będzie potrzebne by wytrwać. Nawet wtedy, jeśli dla Ciebie jest to absolutnie niemożliwe. Powiem zresztą więcej, jeśli współpracujesz z Łaską Bożą, to z tej trudnej sytuacji zostanie wyprowadzone wielkie dobro, o którym zapewne ani Ty, ani my wszyscy nawet nie mamy pojęcia. Bardzo możliwe, że otrzymasz nawet łaskę tego, by odkryć to już w doczesności. Powiesz wtedy ze zdumieniem: "teraz już wiem, dlaczego tak musiało się stać". To jest Wszechmoc Boża i Jego nieskończone dobro. Pamiętaj też, że nawet to nieudane małżeństwo zostało pobłogosławione przez Niego. Nie chcę tu mówić, że jest absolutnie do uratowania, ale pamiętaj, że trwa i zawsze można przynajmniej wypracować możliwie jak najzdrowsze środowisko dla Waszych dzieci oraz wzajemną komunikację. Ucz dzieci odpowiedzialności za decyzje, ale też nie zniechęcaj do tego sakramentu. Sam byłem w centrum, delikatnie mówiąc, "skomplikowanej sytuacji
ponad 1 rok temu / incuss
 
duszpasterskiej", zaryzykuję stwierdzeniem, że dużo poważniejszej, ale nie chcę tutaj tego gradować tego czy też się licytować. Na początku jest bardzo ciężko, dlatego rozumiem to wszystko. Człowiek czuje się jak zbity, może pojawiać się złość, jak ktoś śmie tak mówić itd. My nie możemy zresztą napisać tutaj nic innego, jakiekolwiek zmiany nauczania, choćby wydał je sam papież są nieskuteczne i, napiszę wprost- zwodnicze. Dlatego też nie piszemy tego z poczuciem wyższości ani niczym takim, to po prostu katolicki obowiązek. Z perspektywy czasu jednak wiem, że właśnie "ma boleć", to jest znak, że szykuje się potencjalny przełom, wielka łaska. Rozpacz zawsze pochodzi od szatana, nie rozpaczaj więc, tylko działaj. Ja ze swej strony zapewniam o modlitwie, na pewno wielu Czytelników uczyni tak samo. Łatwo nie jest, ale nikt z nas nie dostaje krzyża nas przerastającego (tym zresztą odróżnia się Boży krzyż od szatańskiego dręczenia). Z Panem Bogiem.
ponad 1 rok temu / incuss
 
@ Wierzący Polecam modlitewnik o nazwie Nabożeństwa do Świętych szczególnego wstawiennictwa w sprawach najtrudniejszych i beznadziejnych. Z własnego doświadczenia wiem że bardzo ale to bardzo pomaga. Bez ojca duchownego który przeprowadzi Cię przez tą trudną sytuację może być bardzo ciężko samemu... . Czas zrobić krok w realu.
ponad 1 rok temu / Karol
 
@ Julia M. - Za tzw białe małżeństwa biorą odpowiedzialność ci co je propagują. Na ten temat wypowiedział się ks Dziewiecki. To trochę - według mnie, przypomina list rozwodowy znany ze Starego Testamentu.
ponad 1 rok temu / Soplica
 
Mt 5,32 "A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa." Separacja, oddalenie żony jest dozwolona w przypadku rozpusty. Osoba samotna jest wtedy oczywiście bez grzechu. Wierzący - niby po teologii- powinien o tym wiedzieć a nie zadawać dziwne pytania i mącić. "Wychowujemy z żoną..." Z jaką "żoną" bo chyba nie ślubną, sakramentalną? Chyba największy dramat polega na tym, że konkubenci i cudzołożnicy gorszą otoczenie i maluczkich a jaka jest kara za gorszenie maluczkich to wiemy. Co do wcześniejszych komentarzy odn. "białego małżeństwa" to w przypadku cudzołożników oczywiście nie ma o tym mowy bo nie ma czegoś takiego jak "biały konkubinat"! Nie używajmy terminologi związanej z dziewictwem, szczytną cnotą czystości w kontekście upartego, z premedytacją trwania w grzechu śmiertelnym!
ponad 1 rok temu / Leaf427
 
@ Wierzący. Dodam jeszcze, bo nie zmieściło mi się w poprzednim komentarzu. Odejście od małżonka, tak se o, bo mi się już nie podoba, albo "niezgodność charakterów" bez wejścia w nowy związek, moim zdaniem, jest też grzechem i złamaniem przysięgi, o czym pisałeś. Ale nie znam takich historii i nie wiem jaka jest praktyka spowiednika w takich przypadkach. Oczywiście nie wliczam w to osób porzuconych, pozostających samotnie, one są niewinnymi ofiarami, parafrazując Ewangelię, niezdatnymi do małżeństwa, bo inni ich takimi uczynili. I te osoby(samotne, porzucone), uważam, zasługują na największe uznanie i dla nich powinny powstawać duszpasterstwa i grupy wsparcia w Kościele. Bo to o nich Kościół całkowicie zapomniał :(
ponad 1 rok temu / Aha
 
@ Wierzący. Pozostawanie osobno Z ISTOTNYCH POWODÓW nie jest jeszcze grzechem. Czasem jest nawet konieczne i nieuniknione np.z powodu wypadku lub choroby jeden z małżonków musi, nawet do końca życia przebywać w szpitalu/hospicjum, może nawet w innym mieście. Poza tym Kościół dopuszcza separację, np. mąż pijak leje żonę i dzieci, w tym przypadku okres separacji może być otrzeźwieniem i momentem na nawrócenie męża i ponowne posklejanie rodziny. Jeżeli nic się nie zmieni, żona nawet nie może wrócić do męża sadysty, bo naraża siebie i dzieci na co najmniej utratę zdrowia. Ale zwróć uwagę, tu nie w chodzi w grę związanie się z drugą osobą. Zatem, to o co pytasz nie jest analogiczną sytuacją do Twojej. Ja z pewnością nie zamierzam Cię potępiać, jeśli tak odebrałeś moje komentarze to przepraszam, to nie było moim celem. Nie możesz jednak wymagać, że odrzucę 2000 lat Kościoła i Ewangelię z powodu Twojego załamania.
ponad 1 rok temu / @Aha
 
@Wierzacy.Osoba duchowna-ha,ha.Tez jestem mama 2 dzieci.Kosciol dopuszcza separacje, najczesciej dla opamietania sie jednego z malzonkow, jesli jest zagrozenie utraty zdrowia dzieci (przemoc), itd.Byc moze nie sa to Twoje przypadki ale pamietaj, ze Bog patrzy na serce czlowieka i jego zal za grzechy, na intencje. Masz tez obowiazek modlic za sakramentalna zone, prosic o jej zbawienie i pokutowac. Ty masz w sobie pokore, a pokornych dusz nie ma w piekle (poczytaj sw J Bosko, on tam byl).Dlaczego wiec siebie prawie "potepiasz", czy Bog to zrobil?Zamiast sie unicestwiac i byc w meczarniach duchowych wez do reki Rozaniec i zapros do Waszeg zycia Maryje.Wszystko Wam pouklada, choc nie zawsze tak jak chcecie.Na pewno odzyskasz nadzieje, radosc zycia i godnosc dziecka Bozego, ktora ktos w Tobie zniszczyl.Twoje dzieci na pewno to wyczuja a Twoj usmiech da im poczucie bezpieczenstwa. Bog jest sprawiedliwy i nie mozemy lamac Jego przykazan ale tez walczy z nami abysmy je wypelniali. Z Bogiem.
ponad 1 rok temu / Julia M
 
@Wierzący Jeśli powrót do sakramentalnej żony/męża nie jest z jakiegoś powodu możliwy, samotne życie w czystości nie jest grzechem, nawet lekkim. Polecam lekturę porządnego katechizmu, by poznać, czego Pan Bóg od nas wymaga, a czego nie. (Tylko najlepiej jakiś przedsoborowy, bo z posoborowymi nigdy nie wiadomo, na ile są prawowierne, poza tym często są tak napisane, że właściwie nie wiadomo, co autor miał na myśli... Osobiście lubię Gasparriego i św. Piusa X). Pan Bóg naprawdę wie, na co nas stać, co jesteśmy w stanie wykonać; sami z siebie nic dobrego nie możemy, ale On może i chce nam dawać bezustannie Swoje łaski, by dać nam zdolność i siłę do czynienia dobrze. Nie wolno się załamywać (nb. to właśnie są grzechy ciężkie - rozpacz, czyli brak wiary w Bożą miłość i miłosierdzie, oraz samobójstwo). Trzeba po prostu modlić się, ufać i ze wszystkich sił unikać grzechów ciężkich, które zabijają w nas łaskę uświęcającą. Uszy do góry! :)
ponad 1 rok temu / asosin
 
@Julia M. Dziekuje za Twoj komentarz, swoja droga podejrzewam ze jestes osoba duchowną. @Aha, @incuss @Megi tez Wam dziekuje za wasze komentarze pomimo ze załamują mnie jeszcze bardziej. Wychowujemy z żoną dwojke dzieci modlimy sie z nimi razem i pouczamy na kazdym kroku zeby nigdy nie popelniali naszych błędow. Chciałbym poruszyc jeszcze jedna rzecz ktora mnie zastanawia. W przysiedze malzenskiej powtarza sie: "...i ze cie nie opuszcze az do smierci", no wiec nawet jezeli osoby sie rozwiodą/lub nie i nie zyja w nowych zwiazkach tylko do konca zycia pozostaja sami to wedlug tych twardych regul przedstawianych przez niektorych z Was, osoby te tkwia wciaglym grzechu ciezkim poniewaz tez łamią slowa przysiegi małzenskiej. Czyli wieczne potepienie w moim przypadku i w przykladzie powyzej wspomnianym jest nieuniknione. Najepiej sie wtedy unicestwic i nieznosic przez reszte zycia meczarni duchowych jakie ja przechodzę.
ponad 1 rok temu / Wierzacy
 
Na biskupa Athanasiusa Schneidera zawsze można liczyć.
ponad 1 rok temu / Kwiat
 
do @Julia M 1. dowiedz się najpierw co to jest pycha a potem wykaż na podstawie naszych wypowiedzi, że się nią kierujemy 2. skoro nas posądzasz o coś, to sama we własne sidła wpadasz, innym wytykając osądzanie do @Wierzący faktycznie Twoja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Ale jeśli dobrze rozumiem, to jesteś osobą myślącą i znającą naukę Kościoła. Zakładam zatem, że wchodząc w drugi związek wiedziałeś co robisz i zgadzałeś się na to. I tu zaczyna się dramat większości "niesakramentalnych", którzy nie żyją wg tego jak wierzą, ale wierzą wg tego jak żyją. Myślę, że nie możesz wymagać od Kościoła, żeby zmienił swoją naukę (właściwie naukę Chrystusa), dlatego, że jesteś w trudnej sytuacji. Na pewno nie jest Ci łatwo, domyślam się, ale Kościół ma teraz uznać, że przez 2000 lat się mylił, że Ewangelia straciła na aktualności albo nie jest już niezmiennym, Bożym objawieniem? Pomodlę się za Ciebie i Twoich bliskich.
ponad 1 rok temu / Aha
 
@Julia M - żadna pycha. Zwykła logika. Małżeństwo jest jedno - to sakramentalne (i małżonkowie sobie mogą w jego ramach ustalić, czy będą współżyć, czy nie. Tu "białe małżeństwo" jest dozwolone). Ale w przypadku, gdy pani X mieszka z panem Y bez ślubu (nie muszą współżyć, wystarczy wspólnota quasi-małżeńska (typu wspólne konto, wspólne wychowanie dzieci itd.)), to nie jest małżeństwo, tylko zwykły konkubinat. I to było słusznie potępiane. Niestety do lat 80. ubiegłego wieku.
ponad 1 rok temu / Bartosik
 
Deo gratias!
ponad 1 rok temu / Vera
 
@Wierzący To tak trochę jak w akademickiej anegdocie o ładnej studentce, która bardzo dwuznacznie (w zasadzie to jednoznacznie) oznajmia profesorowi, że zrobi WSZYSTKO by zaliczyć egzamin. Na to profesor bardzo ucieszony taką determinacją mówi do niej żeby się w końcu nauczyła ;) Tak więc skoro zrobisz wszystko dla Komunii z Chrystusem, no to wspaniale. Ale powiem Ci więcej, nie musisz robić "wszystkiego", jedynie zerwać z grzechem ciężkim. Chciałem dodać jakieś słowa pokrzepienia, ale inni mnie w tym ubiegli, poza tym skoro ktoś pisze takie dyrdymały sugerujące, że ktoś tu chce go kamienować, no to pozostaje mi gratulować utwierdzenia w swoim rzekomym męczeństwie i zapytać ironicznie czy taką argumentację przyniesiesz ze sobą na Sąd Boży. Odpowiadać głośno nie musisz.
ponad 1 rok temu / incuss
 
Jakim prawem kłamiesz, że ktokolwiek chce tu ciebie kamienować? Rozróżniasz w ogóle ocenianie od sądzenia i od wydawania wyroku? Rozróżniasz funkcje prokuratora, sędziego i kata? Kamieniowanie to jest właśnie wykonywanie wyroku, a nikt go tu na ciebie nie wydał, więc tym bardziej nikt go nie wykonuje. Co jest złego w modlitwie katolików o poszanowanie Prawa Bożego, w tym przykazań VI i IX? Czy widzisz w tych przykazaniach jakieś zło? Jeśli tak, to zarzucasz to zło samemu Panu Bogu, bo to On jest twórcą tych przykazań. Jeśli ktoś popełnia ciężki grzech i SZCZERZE przystąpi do spowiedzi (tzn. m.in. ze SZCZERĄ chęcią zerwania z tym grzechem), wtedy jego spowiedź jest ważna i może on potem przystąpić do Komunii. Ale jeśli jego spowiedź jest nieszczera, bo nie chce zerwać z grzechem, a więc jest nieważna, to Komunia w jego przypadku byłaby świętokradztwem! Po co mu coś na czym NIC nie zyska, a popełni dodatkowy bardzo ciężki grzech świętokradztwa?
ponad 1 rok temu / do Wierzacy
 
Wierzący...utyskujesz o kamienowaniu, więc masz świadomość grzechu śmiertelnego?.A skoro tak,to bardzo dobrze powinieneś znać historię jawnogrzeszncy przywleczonej do Pana Jezusa..weź z niej przykład i nie UŻALAJ się nad swoim losem,jakiś to biedny cudzołożnik tylko NAWRÓĆ się póki masz możliwość, bo tam gdzie się pakujesz przez cudzołóstwo jest płacz i zgrzytanie zębów...Tam nie ma tulenia,czułości i towarzyszenia z miłością.Doceń Wierzący,że tutaj na ziemi są jeszcze kapłani i bracia i siostry tak jak Ty w wierze katolickiej wychowani,którzy MAJĄ ODWAGĘ MÓWIĆ PRAWDĘ,BRONIĆ JEJ i w Niej żyć..to prawda są tacy,którzy zgrzeszyli ale się NAWRÓCILI i chwała Bogu za to,że ŻYJĄ w ŁASCE UŚWIĘCAJĄCEJ..zamiast czepiać się NAWRÓCONYCH bierz z nich przykład i jeśliś facet to przestań się nad sobą użalać tylko stań się mężczyzną ODPOWIEDZIALNYM za swoje i żony sakramentalnej ZBAWIENIE,boś jej obiecał w Obliczu Boga Miłość,Wierność i Uczciwość małżeńską aż
ponad 1 rok temu / Megi
 
@ Wierzacy.To dobrze, ze sie nad tym zastanawiasz, tak trzymaj. Przemodl swoja decyzje, nie spiesz sie i sluchaj Ducha Sw.Jak bedziesz czul pokoj w sercu, to dopiero ja podejmijcie. Zupelnie nie przejmuj sie niektorymi komentarzami, one nie sa glosem Chrystusa i nie sa glosem uczniow Chrystusa. W niebie nic nie jest "odfajkowane", jesli nie bylo przy spowiedzi pelnego zalu za grzech i silnego postanowienia poprawy (spowiedz nie jest wazna).Bog docenia bardzo to, ze szukasz Go i tesknisz za Nim w Eucharystii. Wierz mi, On cierpliwie czeka na Ciebie i ufa Ci. Bardzo Cie podziwiam, bo nie mozesz przyjmowac Komunii sw. a jednak nie poddajesz sie i trwasz w Kosciele.Ja przyjmuje, a wiele razy upadam, mimo ze powinno mi byc latwiej. Znam biale malzenstwa a moi znajomi tez sie nad tym zastanawiaja.To jest mozliwe i Bog bardzo blogoslawi tym ludziom. I to nie biale malzenstwa sa zaplanowane przez diabla ale wypowiedzi Megi i Aha - pychy i pychy. Wierzacy, wielu lask Bozych!
ponad 1 rok temu / Julia M
 
@ Wierzący Polecam wykłady ks. Marka Dziewieckiego i wspólnotę SYCHAR. Może tam znajdziesz ukojenie, pokój serca i powrót do wartości, nigdy nie jest za późno. Popatrz na żywot św. Augustyna. A kamienowanie pewnie już niedługo za naszą zachodnią granicą.... . Jeśli nie będziemy się niezależnie od kosztów własnych trzymać prawa Bożego to będziemy mieli zaraz to co u naszych zachodnich sąsiadów. ...po owocach poznacie. Tam rewolucja seksualna rozpoczęta w latach 60tych po 50 latach doprowadziła do tego że akceptują wszelkiego rodzaju dewiacje. Od akceptacji dewiacji przekształciło się to w homoterror i terror gender. Nie wiem czy chciałbyś aby Twoje dzieci wychowywały się w kraju w którym dewiacje są normą i jeszcze się dzieci od przedszkoli deprawuje... .
ponad 1 rok temu / Karol
 
@Julia M, Tak, zastanawiam sie nad tym powaznie. Widze po opiniach ze najchetniej rozwiedzionych to by tu ukamienowano. Niektorzy modla sie o poszanowanie VI i IX przykazania bo natura grzechu przeciwko tym dwom przykazaniom jest taka a nie inna. Ale jak ktos zlamie VII przykazanie i przystapi do spowiedzi, otrzyma rozgrzeszenie i za jakis czas znow cos ukradnie to czy nie tkwi w ciagłasci tego grzechu? A skok w bok albo wspolzycie przedmalzenskie, mimo ze rozgrzeszenie mozna dostac (i zaloze sie ze wielu tutaj kamienujacych nas rozwodnikow ma to na sumieniu) w niebie jest niestety "odfajkowane" jako zaliczone.
ponad 1 rok temu / Wierzacy
 
Taaak Nie jest łatwo być katolikiem. Za obejrzenie się za kobietą trzeba sobie wyłupić oko. Ale z żoną innego człowieka można mieszkać pod jednym dachem. ...
ponad 1 rok temu / Kazio
 
Polacy owórzcie oczy na to, co dzieje się w Kościele katolickim. Nie zatwardzajcie swoich serc na prawdę, o tym co się właśnie dzieje. Nie bądźcie tchórzami nie daj Boże! Ucieczka bowiem od prawdy to pycha, a pycha to największy grzech śmiertelny. Tu nie ma znaczenia, czy ktoś mieszka tu, czy tam. Pycha dotyka każdego i wszędzie! Nie ma znaczenia jakie ten, czy tamten nosi na sobie szaty. Stanięcie w prawdzie jest pokorą. Pokora i miłość przepędzają ducha nieczystego. Bogu niech będą dzięki za odważne bronienie prawdy naszej wiary przez biskupów z Kazachstanu. Możemy być dumni, że dwóch z Nich to Polacy.
ponad 1 rok temu / Sławomir Tomasz Roch
 
@ ks. katolicki. Mam szczera nadzieję, że jeśli ten nick, nie jest tylko nickiem, a opisem rzeczywistości, to znajdzie się więcej takich jak Ty. A szczególnie w naszym episkopacie. Przyznam, że z perspektywy polskiej owieczki słaaabo to widzę.
ponad 1 rok temu / Aha
 
@Megi, no bez kitu, z ust mi to wyjęłaś. Niestety FC otworzyła te drzwi, przez które wpadło to zamieszanie i chaos. Z FC wynika też więcej problemów, np. jak przy przyzwoleniu na tzw. białe małżeństwo obronić zakaz tzw. mieszkania przed ślubem, które jest teraz tak powszechne?
ponad 1 rok temu / Aha
 
Bogu niech będą za tych prawdziwych, ortodoksyjnych, odważnych biskupów. Deo gratis. Deo gratia. A więc Kościół nie umarł!
ponad 1 rok temu / ks. katolicki
 
Arcybiskup Tomasz Peta - obrońca prawdziwej wiary. Gdyby to ode mnie zależało głosowałbym na Niego by został papieżem.
ponad 1 rok temu / janas
 
Dziękuję Leafie za uświadomienie mi [email protected] M...moim skromnym zdaniem te białe związki to bardzo dobrze zaplanowane przez diabła demagogiczne działanie dążące do profanum SACRUM MAŁŻEŃSTWA I RODZINY...tak jak Leaf trafnie cytuje...ludeżercy w tym przypadku małżeństwożercy---powoli i cierpliwie ZDESAKRALIZOWALI sakrament małżeństwa...pożarli sacrum przez profanum WSPÓLNEGO ŻYCIA ..NIESAKRAMENTALNI ZNIKĄD SIĘ NIE WZIĘLI..czyż DEMORALIZACJA potomstwa zrodzonego w grzechu potępionym przez Pana Jezusa nie istnieje w białym małżeństwie?..czyż dzieci wychowywane przez wiarołomnego tatusia lub mamusię NIE wiedzą o zdradzie, o tym że rodzice mają inne żony,mężów?..czyż FC nie jest zawoalowaną formą subiektywistycznego rozeznania Al..czyż samousprawiedliwienie zdrady i niewierności przez tzw.białe małżeństwa to nie jest bezczeszczenie PB?...Nie pożądaj żony bliźniego swego,ani żadnej rzeczy,która jego jest..Skoro WSPÓLNIE wiarołomcy żyją więc o jakim bezgrzesznym życiu jest
ponad 1 rok temu / Megi
 
Ładny tekst, ale powoływanie się na Jana Pawła nieco zgrzyta - wszak to on rozpoczął liberalizację nauczania Kościoła w tej kwestii...
ponad 1 rok temu / Bartosik
 
JuliaM - skąd ten pomysł, że można żyć w kolejnym związku byle bez współżycia? Nawet takie życie, czyli życie w jednym domu z innym partnerem niż ślubny małżonek, jest sprzeczne z zasadą nierozerwalności małzeństw.
ponad 1 rok temu / tradycja
 
@ Wierzacy. Jesli zyjesz w zwiazku niesakramentalnym, to mozesz uzyskac rozgrzeszenie, jesli nie bedziesz wspolzyl i zadeklarujesz zycie w tzw. bialym malzenstwie. Jesli twierdzisz, ze `oddalbys wszystko`, to dlaczego nie zrobisz wlasnie tego?
ponad 1 rok temu / Julia M
 
"Co więcej, zasadniczo zmieniona dyscyplina ostatecznie doprowadzi do zmiany odpowiedniej doktryny" ? czytamy w oświadczeniu. Obawiam się , że wiernym zamydli się oczy i nie dostrzegą zmiany doktryny tak jak nie dostrzegają wielu deformacji z ostatniego półwiecza. Na tym polega dramat zwiedzenia. A wierni - de facto niewierni- jeszcze się ucieszą. Jak pisal S. Lem : "Ale nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa, byle tylko postępować cierpliwie i powoli."
ponad 1 rok temu / Leaf427
 
@Megi Wierzący - ponoć po teologii - ma problem ze zrozumieniem Dekalogu. Zamiast się nawrócić, porzucić grzech i nieść swój krzyż ma pretensje do tych, którzy modlą się o poszanowanie dla VI i IX przykazania. Ta cudzołożna adhortacja została ulepiona właśnie dla takich letnich, niezdecydowanych stojących okrakiem między grzechem a świętością i czekających tylko aby ktoś im do ucha mile szepnął, po plecach poklepał i powiedział "Grzesz dalej, Bóg i tak cię kocha". Lutrowskie, diabelskie podszepty. "Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości". Ja mam dużo współczucia do Wierzącego ale nie da się naginać rzeczywistości i Praw Bożych.
ponad 1 rok temu / Leaf427
 
Wierzący wcale nie łatwo...Jak widzisz tylko odważni i odpowiedzialni kapłani mówią PRAWDĘ,która jest NIEZMIENNA.... nie rozumiem twojej dygresji o modlitwie i poście????
ponad 1 rok temu / Megi
 
Abp Marku Jedraszewski Metropolito Krakowski prosze wobec tego klarownie wyrazonego stanowiska biskupow z Kazachstanu o jasna wykladnia, jak mamy rozumiec stanowisko Pasterzy polskich wobec lamania VI Przykazania Bozego przez swiadomych i dobrowolnych cudzoloznikow.
ponad 1 rok temu / Slawomir Tomasz Roch
 
do @trere.to co piszesz, to są oczywiste oczywistości dla każdego katolika, który poważnie traktuje Pana Boga i Kościół.A moje pytanie nie tego dotyczyło. Zapytałam Karola o FORMALNY (oficjalny) sposób wpływu (na duchownych, hierarchie?) zwłaszcza w kontekście zbliżającego się synodu o młodzieży. I tak jak myślałam,jest on niewielki z pkt.widzenia zwykłego katolika. Możemy liczyć na to, że przez media nasz głos okaże się ważny.ale patrząc na dzieje Crrectio Filialis nie robię sobie szczególnych nadzieji...
ponad 1 rok temu / Aha
 
@Wierzący: Oddałbyś wszystko ?
ponad 1 rok temu / thorgi
 
Łatwo Wam wszystkim mówić, ja jestem właśnie w takiej sytuacji życiowej i Bóg tylko wie że oddałbym wszystko za rozgrzeszenie i możliwość powrotu do przyjmowania Komunii Świętej. Przykro jest mi czytać że ktoś modli się a nawet pości w intencji tego co jest moją największą tragedią w życiu.
ponad 1 rok temu / Wierzący
 
@Michu: a nauka papieża nie może być sprzeczna z nauką Pana Jezusa, bo grozi to rozbiciem jedności Kościoła na wyznawców papolatrii i na wyznawców Chrystusa.
ponad 1 rok temu / r
 
@aha Jako osoba świecka możesz zrobić i to dużo.Dzieci wychować jak trzeba,męża/żonę szanować i żyć wg prawa kanonicznego w małżeństwie,napominać w swoim otoczeniu tych,którzy żyją jak by Boga nie było,modlić się itp.Formalnie masz ogromne pole do popisu,tylko czy starczy odwagi.Bo odwaga do życia jak prawdziwy katolik i postępowania zgodnie z dekalogiem jest dziś potrzebna,nie tylko w życiu publicznym i zawodowym,ale i rodzinnym.Z tym,że w sensie rodziny nie 2+np.2,ale rodziny rozległej aż po ciotki,pociotki i kuzynów.Możesz udać się do swego proboszcza z wątpliwościami,a jeśli on nie zadowoli twych wymagań,możesz szukać nawet na Jasnej Górze,albo w Licheniu.No i od czego masz yt i wrzucone tam nauki ks.Pawlukiewicza,ks.Śniadocha,ks.Glasa,Ks.Olszewskiego.o.Pelanowskiego,abp.Lengi czy ks.Kneblewskiego,a także wielu innych.
ponad 1 rok temu / trere
 
@Aha Ufam że nasz głos jest jednak słyszalny poprzez pch24... . Poza tym modlitwa + post w tej intencji bo chyba faktycznie poza tym nie za dużo jesteśmy w stanie zrobić jako świeccy.
ponad 1 rok temu / Karol
 
TO DOPRAWDY WSTYD, ŻE NASZ EPISKOPAT, MAJĄC WSPANIAŁY PRZYKŁAD W OSOBIE ŚW. JANA PAWŁA II JESZCZE SIĘ ZASTANAWIA! A BISKUPI Z KRAJU W WIĘKSZOŚCI MUZUŁMAŃSKIEGO NIE!
ponad 1 rok temu / monia
 
do @Karol. A co byś chciał zrobić? W jaki sposób "wykazać determinację"? Jako osoba świecka niewiele mogę zrobić w sensie formalnym i prawnym i do tego w dużej skali. Raczej trzeba przygotować się na postępujący zamęt i chaos, niestety.
ponad 1 rok temu / Aha
 
Tym bardziej ważne aby przed synodem ds. młodych który planowany jest na październik 2018 wykazać determinację w niezmienności nauki Jezusa Chrystusa. Jak tego nie zrobimy to damy przyzwolenie na kolejne kroki tragiczne w skutkach.
ponad 1 rok temu / Karol
 
do @Michu, bardzo dobre pytanie. Mnie się wydaje, że to jest zerwanie jedności z Rzymem... Ciekawe czy będzie jakaś oficjalna reakcja Watykanu na te oświadczenia?
ponad 1 rok temu / Aha
 
BRAWO BISKUPI Z KAZACHSTANU !!! CZAS TERAZ NA NASZ EPISKOPAT !!!
ponad 1 rok temu / Karol
 
Niech wasza mowa będzie tak-tak,nie-nie.Właśnie taka jest mowa biskupów z Kazachstanu.Jasne i proste uzasadnienie czemu Franciszek się myli jest zrozumiałe dla każdego zwykłego wiernego.A to przypomnienia,że najważniejsze są wytyczne Jezusa,a nie dowolne interpretacje na temat "co autor miał na myśli"(papież jak Mickiewicz?),pokazuje gdzie jest miejsce hierarchów w Kościele i jakie są ich prawdziwe obowiązki.Już zapomnieli biskupi z Buenos Aires i inni im podobni,że odpowiadają za drogę do zbawienia dusz ludzkich?Sami się ockną w piekle i chyba o tym wiedzą,więc pewnie chcą tam być w jak największym towarzystwie.Zatrważające jest tylko to,że sami wierni tam się pchają,mimo,że jeszcze podnoszą się głosy rozsądku wśród kleru.
ponad 1 rok temu / korek
 
Brawo Kazachstan !!!!! Modlitwy w tej sprawie przynoszą efekt !!! Módlmy się dalej. :)
ponad 1 rok temu / Gość
 
Nasi wspaniali rodacy i kochany bp Athanasius Schneider. Polski Episkopat powinien jak najszybciej dać zdecydowane stanowisko w obronie VI przykazania, małżeństwa i czystości. Ta sprawa jest PIEKIELNIE ważna. Katolicy z całego świata czekają na głos polskich biskupów, którzy niestety ostatnio słyną tylko z chęci ściągania islamistów ...
ponad 1 rok temu / Kuba
 
Zastanawiam się, czy po takim oświadczeniu bp Kazachstanu i episkopatu Zambii, można powiedzieć, że te kościoły wypowiedziały posłuszeństwo Ojcu świętemu i Watykanowi? Franciszek pochwalił decyzję Argentyny i wpisał swój list do Magisterium, tym samym komunia dla rozwodników stała się prawem, oczywiście po odpowiednim rozeznaniu. Oświadczenia episkopatów nie mogą być sprzeczne z nauką papieża, bo grozi to rozbiciem jedności Kościoła. Zresztą sam papież przypomniał ostatnio Kurii Rzymskiej o obowiązku posłuszeństwa wobec Ojca Świętego.
ponad 1 rok temu / Michu.
 
Sz. Arcybiskupie Hoser, biskupi z odległej Karagandy nie mieli i nie mają żadnego problemu "natury interpretacyjnej" w stosunku do adhortacji, którą kilkudziesięciu biskupów w kraju katolickim z tysiącletnią tradycją w wierze, próbują w jakimś stopniu "przypasować" do wiary katolickiej. Wzorce, choć z dalekiego wschodu, są nam zwykłym wiernym bliskie a wydawałoby się pasterzom ze specjalnym namaszczeniem tak dalekie ... Interpretacja całej wiary jest prosta: patrząc w Jezusa Chrystusa, znajdziesz wszystkie rozwiązania :)
ponad 1 rok temu / Soplica
 
Czy to Kazachstan, kraj muzułmański, z 2,5% populacją katolików ma być wzorem i nauczycielem całego świata Katolickiego? Gdzie jest Polska? Gdzie Watykan...
ponad 1 rok temu / Wojtek
 
Króluj nam Chryste
ponad 1 rok temu / MążOjciecKatolik
 
Bogu niech beda dzieki za piekne i odwazne swiadectwo wiary i milosci do Boga i czlowieka, ukazane w tym klarownym stanowisku biskupow z Kazachstanu. Papiez Franciszek nie ma wladzy zmienic Bozych Przykazan, a tym samym 2 tysiecy lat tradycji wyznawanej publicznie, czyli doktryny Kosciola katolickiego,
ponad 1 rok temu / Slawomir Tomasz Roch
 

Skomentuj ten arytukuł
 
 
 
Święta Rita
Św. Ojciec Pio
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Św. Maksymilian Kolbe
Różaniec Twoją obroną
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.