DZIŚ JEST:   24   KWIETNIA   2019 r.

Oktawa Wielkanocy
Św. Jerzego
Bł. Mariana z Ratyzbony
 
 
 
 

Biskup Schneider: liturgiczna tradycja to zwrócenie się ku Panu

Biskup Schneider: liturgiczna tradycja to zwrócenie się ku Panu
Biskup Athanasius Schneider. Źródło: YouTube / Polonia Christiana

Kardynał Robert Sarah zaapelował do kapłanów o odprawianie Mszy Świętej ad orientem, czyli przodem do ołtarza. Na to wezwanie odpowiedziało niewielu duchownych. Dlaczego? Zdaniem biskupa Atanazego Schneidera jednym z powodów takiego stanu rzeczy są fundamentalnie różne podejścia do Mszy Świętej.

 

Msza Święta jest modlitwą, jest uwielbieniem. Jeśli wspólnie trwamy w uwielbieniu, nie patrzymy sobie nawzajem w oczy, lecz wspólnie patrzymy w tym samym kierunku – na dany przedmiot, na krzyż lub na monstrancję. W praktycznie wszystkich ludach i religiach jest to podstawowa zasada modlitwy, powiedziałbym, że jest to właściwie prawo naturalne: kiedy się modlimy, kierujemy wspólnie wzrok w tym samym kierunku – stwierdził bp Schneider.

 

Jego zdaniem układ liturgii, gdy ludzie patrzą sobie w oczy nie jest właściwy dla modlitwy. Ustawienie to, w opinii biskupa, odpowiada raczej dyskusji lub posiłkowi przy stole. Tymczasem „Msza Święta jest w swojej istocie Ofiarą złożoną na Golgocie. A czym jest Ofiara złożona na Golgocie? Jest ona przede wszystkim największą gloryfikacją Ojca, czyli uwielbieniem”.

 

Dawniej i również dziś, w nadzwyczajnej formie Rytu Rzymskiego, aspekt uczty był wyrażony o wiele lepiej we Mszy Świętej, m.in. przez balaski, które w swojej górnej części były nieco rozszerzone, przypominając niewielki stół. Na balaskach była i często jest kładziona długa biała tkanina, służąca w pewnym sensie za obrus. Można było oprzeć się o balaski i klęczeć przy nich obok siebie po bratersku. Wyrażało to o wiele lepiej charakter Mszy Świętej jako uczty niż dzisiejsza, właściwie odwrotna praktyka. W momencie przyjmowania Komunii Świętej każe się ludziom stać w kolejce, jak w barze lub przy okienku dworcowym – nie ma w tym charakteru uczty, ale nieustanny ruch, podczas gdy dawniej istniała pewna statyka: klęczało się w oczekiwaniu, aż podejdzie kapłan i udzieli nam Komunii świętej. Był to moment, w którym można się było zgromadzić tworząc następującą wspólnotę: duzi i mali, przystępujący zgodnie do stołu Pańskiego – zauważył bp Atanazy Schneider w rozmowie z Tiffany Vassilatos oraz Dawidem Szmigielski z 2SPetrvs.

 

Hierarcha odniósł się również do koncepcji wzajemnego wzbogacania się obu form rytu rzymskiego. Jego zdaniem „tradycja ma priorytet – dlatego, ponieważ zachowana jest w formie rytu, która pielęgnowana była przez stulecia, przez ponad tysiąclecie i wydała wiele owoców. Święci żyli z tą formą liturgiczną, wzrastali w niej duchowo i dojrzewali do świętości przez ponad tysiąc lat. Ta forma Mszy Świętej nie została wprowadzona dopiero po Soborze Trydenckim – to twierdzenie jest całkowicie fałszywe i niehistoryczne. Stare manuskrypty z czasów papieża Innocentego III (ur. 1161, zm. 1216) dowodzą, że już na początku XIII wieku porządek Mszy Świętej był w istocie tożsamy z Mszałem trydenckim. Dlatego czcigodny ryt rzymski ma priorytet przy wzajemnym wzbogacaniu”.

 

Zdaniem bp Schneidera „nowy ryt, mówiąc obiektywnie, jest bardzo ubogi, faktycznie ubogi w znaki i sakralność”.

 

Nie chcę powiedzieć, że jest on całkowicie bez znaczenia; również w nowej formie istnieją elementy, które są wartościowe i których można użyć. Ale przede wszystkim powinno się wcielić do nowej formy elementy tradycyjne. Byłoby to przede wszystkim zwrócenie się ku Panu, to jest kwestia zasadnicza – zauważył.

 

Kolejne warte zachowania elementy rytu, który przetrwał ponad tysiąc lat, to modlitwa u stóp ołtarza i modlitwy ofiarowania. Nowe modlitwy ofiarowania nie mają tradycji w Kościele i były dosłownie wymyślone przy stole, w dodatku przez liturgistów inspirujących się żydowską ucztą paschalną, którą Msza Święta nie jest. Nie jest ona odnowieniem Ostatniej Wieczerzy, lecz dogmatycznie i w swej istocie jest Ofiarą złożoną na Golgocie w formie sakramentalnej. Stare modlitwy ofiarowania dobitnie wyrażają tę istotę – powiedział w wywiadzie opublikowanym na kanale 2SPetrvs na YouTube kazachski duchowny.

 

Kolejnym punktem byłby powrót do jednego Kanonu, do jednej modlitwy eucharystycznej, która od dawien dawna wyróżniała ryt rzymski. Ryty orientalne mają więcej modlitw eucharystycznych, ale my nie jesteśmy Kościołem orientalnym. Kościół zachodni powinien nadal zachowywać swoje tradycje i nie mieszać ich z formami wschodnimi, w przeciwnym razie Kościół nie będzie już oddychał dwoma płucami. Jeśli istnieją dwa płuca, każde z nich powinno być tym, czym jest. Jeśli jest płucem bizantyjskim, niech będzie bizantyjsko-orientalne; jeśli jest płucem łacińsko-rzymskim, niech będzie łacińsko-rzymskie. Oba płuca nadają harmonii całemu Kościołowi – zauważył bp Schneider dodając, że „kilka sensownych kwestii z nowej Mszy mogłoby być przejęte przez formę tradycyjną”. Jako przykład podał chociażby bogactwo czytań. Nie miał jednak na myśli cyklu trzyletniego „gdyż to byłoby właśnie przeciwne rzymskiej Tradycji”. – Sensowny byłby również większy wybór prefacji i oracji, na przykład w dniach wspomnienia świętych – dodał hierarcha.

 

Odpowiadając na pytanie dotyczące jubileuszu 10 lat od opublikowania motu proprio „Summorum Pontificum” oraz planowaną pielgrzymkę tradycjonalistów katolickich do Rzymu stwierdził, że ta wizyta wiernych w Wiecznym Mieście „powinna być dziękczynieniem: okazaniem wdzięczności z głębi naszych serc za to, że od papieża Benedykta, Kościoła, Stolicy Apostolskiej otrzymaliśmy ten dar”. – W ten sposób została na nowo wprowadzona tradycyjna liturgia Kościoła rzymskiego, odzyskała ona swoją wolność – zauważył bp Atanazy Schneider.

 

Od tego czasu możemy obserwować bardzo owocny rozwój sytuacji, dzięki któremu tradycyjna forma Mszy Świętej rozpowszechniła się na całym świecie – istotnie została ona przyjęta na całej kuli ziemskiej. Nie mam na myśli oficjalnych, konwencjonalnych struktur; niestety to nie one, ale zwykli ludzie, w szczególności młodzi ludzie świadczą o tym rozwoju. Wielu młodych ludzi, młode rodziny, młodzi seminarzyści i młodzi kapłani, którzy nie znali tej liturgii, odkryli ją jako prawdziwy skarb, jako coś zachwycającego, jako prawdę – stwierdził duchowny przekonując jednocześnie, że zainteresowanie tradycyjnymi formami katolickiej pobożności nie jest przejściową modą.

 

W tym sensie pielgrzymka Tradycji „Summorum Pontificum” powinna być wielkim „Te Deum” oraz modlitwą do Boga, aby liturgia tradycyjna, ten skarb Kościoła, mogła coraz bardziej wzrastać i rozwijać się. Niech w duszach umacnia się prawda i miłość do prawdy naszego Pana, miłość do piękna Jego Domu, do Jego liturgii. To z pewnością odnowi Kościół. Uważam to za poruszenie Ducha Świętego, a ponieważ jest to poruszenie Ducha Świętego, ruch ten, dzięki Bogu, ostatecznie będzie nie do powstrzymania – powiedział w rozmowie z 2SPetrvs bp Schneider komentując sytuację w jednej z amerykańskich diecezji, gdzie miejscowy ordynariusz zakazał celebracji Mszy Świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (Msza trydencka), a nawet ad orientem.

 

Od Soboru Watykańskiego Drugiego zwykło się mówić o różnorodności, nawet w liturgii. Ale w tym przypadku biskup zabrania formy tradycyjnej i celebracji „ad orientem”, rzekomo ze względu na jednolitość w liturgii. Jest to błędne podejście, ponieważ przypuszczalnie stoi ono w sprzeczności z jego zachowaniem i jego przekonaniami. W jego diecezji z pewnością istnieją rozbieżności, również bardzo istotne, w praktyce celebrowania Mszy Świętej według Novus Ordo między poszczególnymi parafiami. Zatem w kwestii liturgii nie ma tam jedności – zauważył bp. Atanazy Schneider.

 


Wywiad przeprowadzony został 25 lutego roku 2017 przez Tiffany Vassilatos i Dawida Szmigielskiego z 2SPetrvs. Całość dostępna jest na YouTube.

Tłumaczenie: Izabella Parowicz

Red.: MWł




 


DATA: 2017-06-07 07:19
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Kłopot z "opatrznością" i "świętem dziękczynienia" jest w Warszawie gdyż wypiera ono i rozbija katolicki schemat świąt.Historia Kościoła ale i współczesna praca misyjna dostarcza nam przykładów na trwanie katolickich misjonarzy i po kilkadziesiąt lat bez widocznych owoców.Potrzeba pogłębienia tej podstawowej wiedzy.Owoce pracy apostolskiej zwłaszcza obrona Najświętszego Sakramentu i Najświętszej Ofiary zweryfikowały i ujawniły zamysły wielu mediów podających się za katolickie w tym również media toruńskie.Gdyby w Polsce był choćby jeden Ksiądz Biskup zabezpieczający takie standardy posługi to nie musielibyśmy prosić o to Biskupa Schneidera. Wydaje się że tych którym służy swoim biskupstwem jest na świecie tysiące i ja z moimi przyjaciółmi w Polsce, Słowacji i na Węgrzech do nich należymy. Wielu z nas się modli o to aby i Polska miała choć jednego takiego Biskupa. Przykre to ale wypraktykowane przez dwie dekady.Pragniemy katolickich biskupów choćby obcokrajowców.
ponad 1 rok temu / Leo
 
Ad Leo. 1. Jeśli zbawienie jest tylko w Kościele, który pamiętają ich przodkowie, a nie ma go teraz czy to oznacza, że Pan Bóg opuścił tychże ludzi i nie posłał im kapłanów, którzy by tworzyli Kościół jak dawniej? 2. Jeśli na 1 pytanie odpowiedź jest TWIERDZĄCA tzn., Pan Bóg opuścił tych ludzi i nie posłał im kapłanów, którzy by tworzyli Kościół jaki znali wówczas mamy kłopot z Bożą Opatrznością. Wiemy, że Pan Bóg nigdy nie zostawia swojego Kościoła. Tak jak nie zostawił nigdy wiernych, żyjących Mszą Św. Wszechczasów. Vide powstanie Bractwa św. Pius X. Rozwój tradycyjnych instytutów. 3. Skoro Pan Bóg nie zostawia Kościoła bez pomocy pasterzy, to posłał im Księdza Biskupa Atanazego. Dlaczego zatem nie mógł on znaleźć konkretnych ludzi, żyjących Mszą Św. Trydencką w Kazachstanie? 4. Jeśli Ksiądz Biskup Atanazy znalazł tych ludzi, to gdzie oni dziś są?
ponad 1 rok temu / Ktoś
 
Oczywiście,nie znam całego "bywszego sojuzu" ale ... Zwłaszcza pamiętam dramatyczne relacje katolików którzy obronili wiarę i katechizm w "czerwonym morzu" ze spotkania z nonszalanckim modernizmem księży którzy tam przyjechali.Należy wiedzieć że takie "coś" powiedzą tylko temu kogo uznają za swojego.I należało się najpierw uwiarygodnić przez długie i wielokrotne zdarzenia.Socjal, mityngi dla potrzebujących to wszystko prawda którą akceptują jak pomoc grup protestanckich czy baptystyczno - jehowickich.Ostatni katolicy w "bywszym sojuzie" wiedzą że zbawienie jest w Kościele który pamiętają ich przodkowie. Młodzi aby poprawić swój status materialny zaakceptują całą tę kaszankę socjopsychologiczną. Sprawa modernizowania Wiary katolickiej w byłym bloku wschodnim to bolesne i skomplikowane zagadnienie które będzie czekać dziesięciolecia na opracowanie. Biskup Schneider w mistrzowski sposób wykonuje posłuszeństwo wygnania i posługę każdemu kto o to poprosi. A my, prosimy.
ponad 1 rok temu / Leo
 
Leo - nadal żyjesz w swoich wyobrażeniach o pustyni postsowieckiej. Jedź tam na dłużej jeśli wogóle byłeś) i spróbuj być "normalny w sensie chrzescijańskim" - nie piszę tego żeby osądzać i oceniać innych - po prostu wiem jak tam jest - i co jest areną walki złego ducha. Wiem również gdzie zły wygrywa. Możesz napisać piękne elaboraty teologiczne ale będą one zupełnie nieprzystające do życia w tamtych warunkach. Kompromisy, które codziennie ze światem trzeba zawierać (aby przeżyć) są ogromne - walki duchowe również. W mojej subiektywnej ocenie skanalizowanie energii duchowej ks biskupa na tym polu jest jego wewnętrznym mechanizmem obronnym (zapewne nieuświadomionym) - nie oceniam tego - to lepsze niż alkoholizm, cynizm, brak empatii, nastawienie na kasę czy inne patologie. Warto jednaj zawsze jak radził św Ignacy rozeznawać swoje wybory i postawy
ponad 1 rok temu / reut
 
Nikt nie podważa katolickości księdza Biskupa Atanazego. Zadałem kilka pytań związanych z posługą w Kazachstanie. Kiedy słyszę o tradycyjnej Mszy Św. od Bractwa św.Piusa X widzę owoce apostolskiej pracy Bractwa. Jest piękny film z Mszą Św. sprawowaną w Kościele św. Mikołaja we Francji. To co mnie urzekło w tym filmie to mama, która prowadzi swoje dzieci do Kościoła,to ministranci rozpalający kadzidło, to ludzie, którzy żyją katolickim życiem. Rodziny.I tychże ludzi dotyczyło moje pytanie! Gdzie oni są! Bo we Francji ich widzę,a w Kazachstanie? Po prostu chciałbym zobaczyć tych, którym w starym rycie w KAZACHSTANIE służy Ksiądz Biskup! Czy to tak wiele? Ksiądz Biskup Atanazy zanim został biskupem pomocniczym w Karagandzie posługiwał w Kazachstanie bodajże od 2001 r. Z pewnością odprawiał Msze świętą trydencką dla tych ludzi. Więc gdzieś muszą oni być. Jest pytanie tylko gdzie.....
ponad 1 rok temu / Ktoś
 
@ Leo Dzięki za trafne komentarze. Chyba sobie zarchiwizuję.
ponad 1 rok temu / Leaf427
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "52060"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.