DZIŚ JEST:   12   SIERPNIA   2020 r.

Św. Joanny Franciszki Frémyot de Chantal
Św. Euzebiusza, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 70  >   NASZE DZIEDZICTWO

Betlejemskie mozaiki złotem przemówiły

Betlejemskie mozaiki złotem przemówiły
fot. Jan Gać

Pielgrzym, który po kilku latach ponownie nawiedza betlejemską Bazylikę Narodzenia Pańskiego, odnosi wrażenie, jakby znalazł się w zupełnie nowym, nieznanym sobie miejscu. Chodzi w pierwszej kolejności o mozaiki, odczyszczone i uzupełnione w miejscach wykruszonych, ale w taki sposób, aby nie naruszyć ich pierwotnej struktury. To, co jeszcze wczoraj było w nich prawie czarne od kurzu, sadzy, nalotów atmosferycznych i ludzkich wyziewów, gromadzących się od setek lat na powierzchni, zostało teraz usunięte.

 

Mozaiki na powrót przemówiły blaskiem złota i bogatą kolorystyką drobin różnobarwnych kamyków. Możemy wniknąć w świat Rawenny, Konstantynopola, Rzymu i wielu innych miejsc basenu Morza Śródziemnego, z których ta szlachetna, piękna i trudna sztuka malarstwa monumentalnego, uprawiana od głębokiej starożytności, przeniknęła do kościołów konstancjańskich, justyniańskich i bizantyńskich okresu średniowiecza.

 

Porządek grecki

W historii betlejemskiej świątyni wyróżniamy trzy okresy ozdabiania jej mozaikami. Najstarsze pochodzą z V wieku, kiedy dostojną bazylikę wzniesioną w czasach panowania Konstantyna Wielkiego – zresztą za namową jego matki, świętej Heleny, przez lata podróżującej po Ziemi Świętej – ozdabiano nadal w kolejnym stuleciu. Z tego okresu zachowały się przewspaniałe fragmenty mozaik posadzkowych, znajdujące się około sześćdziesięciu centymetrów pod obecną posadzką z płyt kamiennych, widoczne tu i tam dzięki unoszonym deklom drewnianym. Kościół konstancjański został mocno podniszczony w wyniku rewolty Samarytan w roku 529. Zapewne przepadły wtedy mozaiki ścienne, jak się należy domyślać, położone na bocznych ścianach przynajmniej w nawie centralnej (jako że kościół posiadał ich trzy).

 

W roku 565 została ukończona bazylika w wersji Justyniana Wielkiego, budowana przez tychże samych Samarytan w ramach represji za bunt. Piszący trzysta lat później patriarcha Aleksandrii Eutychiusz, zachwyca się, że cesarz Justynian polecił swym wysłannikom rozebrać kościół w Betlejem, który był niewielki, i zbudować go na nowo z taką wspaniałością, rozmiarem i pięknością, że żaden inny, nawet w Świętym Mieście, nie powinien go przewyższać.

 

Trudno sobie nawet wyobrazić, aby tak ważny dla chrześcijaństwa kościół pozbawiony został mozaik, jako że wszystkie bazyliki justyniańskie, gdziekolwiek stały, zawsze przybierały szatę mozaikową. Ta pięcionawowa bazylika przetrwała do dziś, ale wyłącznie w architektonicznej bryle – dekoracje wewnętrzne zaginęły, jakkolwiek kościół i tak miał wiele szczęścia, że nie naruszyli go Persowie, którzy w swym marszu przez ziemie cesarstwa w roku 614 pozostawili po sobie bezarchitektoniczny obraz chrześcijaństwa.

 

Później z kolei jakimś rodzajem „glejtu nietykalności” kościoła był fakt, iż w jego południowym transepcie urządzono kącik modlitewny dla muzułmanów – w miejscu, gdzie kalif Omar, po wkroczeniu do Betlejem w 638 roku, wyraził życzenie odbycia prywatnych modłów. Jednak na potrzeby budowanych w Jerozolimie meczetów Na Skale i al‑Aksa, pierwszych w świecie islamu, ze ścian betlejemskiej bazyliki zdarto wspaniałe marmury. Przy okazji zniszczono justyniańskie mozaiki. I tak pozostało aż do wkroczenia do Ziemi Świętej krzyżowców z pierwszej krucjaty.

 

Porządek łaciński

Zachodni wyzwoliciele znaleźli bazylikę w stanie opłakanym, jej wnętrze sprofanowane, greckich duchownych bezsilnych wobec arogancji muzułmanów, którzy pobierali od okazjonalnie pojawiających się pielgrzymów wysoki haracz. Może to dla tych pieniędzy oszczędził bazylikę kalif al‑Hakim, który w roku 1009 wydał muzułmanom nakaz niszczenia chrześcijańskich kościołów, nie wyłączając Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie.

 

Krzyżowcy z marszu zaprowadzili w mieście łacińskie porządki. Usunęli z bazyliki prawosławnych Greków – ich miejsce zajęli kanonicy augustiańscy, którzy zaraz zabrali się za budowę klasztoru. Niebawem papież powołał w Betlejem biskupstwo. Przystąpiono do naprawiania szkód w bazylice, która, podniesiona do godności katedry, stała się miejscem koronacji królów jerozolimskich Baldwina I i Baldwina II (nie wypadało wszak, za przykładem zdobywcy Jerozolimy, Gotfryda de Bouillon, koronować się złotymi koronami w miejscu ukoronowania Jezusa koroną cierniową). Na koniec bazylikę katedralną należało ozdobić mozaikami.

 

Odczyszczone obecnie mozaiki pochodzą z tego właśnie okresu. Kładziono je w nawie głównej i w transepcie przez dziewięć lat: od roku 1160 do 1169. Zachowała się nawet inskrypcja dedykacyjna następującej treści: Dzieło to ukończył mnich Efrem, historyk i mistrz mozaikarski za panowania wielkiego cesarza Manuela Porfirogenty Komnena, w dniach Amalryka, króla Jerozolimy, w czasach biskupa Betlejem, Raula, w 1169 roku. Z tego zapisu wynika, że ów mnich, nigdzie indziej nieodnotowany, musiał być nadzorcą robót, zresztą znawcą historii Kościoła, za czym przemawia tematyka doboru niektórych scen, oraz orędownikiem pojednania chrześcijan wschodnich i zachodnich, wszak mowa tu o uzgodnionym działaniu króla jerozolimskiego reprezentującego łacinników oraz bizantyńskiego cesarza, protektora prawosławnych Greków.

 

Dodekaorton i aniołowie

Co przedstawiają mozaiki? Na ścianach krótkiego transeptu dopełniającego kształtu liścia koniczyny w części ołtarzowej widniały mozaiki o tematyce nowotestamentowej. Z dwunastu scen zachowały się tylko cztery: Przemienienie na Górze Tabor, Wjazd Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, Tomasz wątpiący i Wniebowstąpienie. Przepadły pozostałe z dodekaortonu, czyli z programu dwunastu wielkich świąt Kościoła wschodniego, wypracowanego na soborze kończącym w roku 843 ponad stuletni konflikt obrazoburczy.

 

Nawet we fragmencie nie zachowała się scena genealogii Jezusa zaprezentowana na ścianie zachodniej bazyliki, czyli wyjściowej na zewnątrz. W nawie centralnej, na obu ścianach, południowej i północnej, zachowało się kilka mozaik pozwalających wyobrazić sobie pierwotną wspaniałość dwunastowiecznego kościoła.

 

Sceny kładzione były w trzech pasach na obu ścianach nawy, południowej i północnej. Pas najwyższy pod otwartą więźbą dachową przeznaczony został dla aniołów w pełnej postaci, kroczących w postawie pokory i adoracji ku Grocie Narodzenia. Każdy anioł zajmuje przypisaną sobie płaszczyznę pomiędzy widnymi oknami. Zachował się tylko pas ściany północnej, czyli lewej patrząc na ikonostas, i to w stanie niekompletnym. Okien jest dziesięć, aniołów tylko siedmiu. Znaczy to, że trzech aniołów z tej serii gdzieś zaginęło. Na ścianie południowej nie zachował się ani jeden anioł pomiędzy oknami, a przecież dla symetrii i porządku podobny orszak anielski kroczył ku Nowonarodzonemu i na tej ścianie.

 

Sobory, synody, parantele…

Pas środkowy na obu ścianach wypełniało wyobrażenie siedmiu soborów ekumenicznych (Nicea I, Konstantynopol I, Efez, Chalcedon, Konstantynopol II, Konstantynopol III, Nicea II), czterech soborów prowincjonalnych (Antiochia, Ancyra, Sardyka, Gangra) i dwóch synodów lokalnych (Kartagina i Laodycea). Miejscowości zgromadzeń ojców soborowych i synodalnych zostały zasugerowane schematycznym wyglądem kościołów oraz tekstami najważniejszych ustaleń doktrynalnych, jakie tam podjęto. Poszczególne sceny „synodalne” poprzedzielano kompozycjami bukietów z liści akantu i innych roślin ozdobnych Lewantu, co uczyniło powierzchnię ścian gigantycznym barwnym kilimem. Niestety, zachowały się tylko trzy sceny ze ściany północnej, z przepiękną kompozycją synodu w Sardyce i w Antiochii oraz cztery sceny z przeciwległej ściany południowej.

 

Na pasie najniższym, tym ponad belkowaniem podtrzymywanym przez oba rzędy kolumn, przedstawiono przodków Jezusa w porządku genealogicznym. Na ścianie południowej pokazanych w półpostaci, według Ewangelii Mateuszowej, zachowało się ich tylko siedmiu, a pochód rozpoczyna Abraham. Na przeciwległej ścianie północnej w podobny sposób pokazano przodków Jezusa według Ewangelii Łukaszowej, poczynając od Adama, niestety żaden z nich się nie zachował (a wiemy, że takie postacie tam istniały – program mozaik drobiazgowo opisał w 1626 roku franciszkanin Francesco Quaresimi, a przed nim w roku 1489 dominikanin Felix Fabri). Na którymś zakręcie historii przecudne mozaiki kolejno odpadały od ścian, w czym udział miały nie tylko siły natury, ale i bluźniercza ręka ludzka.

 

Duch bizantyńskiego renesansu

Od strony sztuki mozaikarstwo betlejemskie reprezentuje najwyższy poziom twórczości artystycznej epoki Komnenów, zwanej często renesansem bizantyńskim. Po odczyszczeniu mozaik historycy sztuki nowym okiem spojrzeli na to dzieło. Chociaż znane są tylko dwa imiona ich twórców, mistrzów kojarzonych z artystycznym środowiskiem syryjskim, Efrem i Basilio, musiało być ich wielu i to różnej proweniencji, o czym świadczy nierówna, chociaż w każdym przypadku wysoko zaawansowana stylistyka.

 

Niektórzy badacze w niezwykle barwnym fryzie oddzielającym pas pomiędzy aniołami a wyobrażeniami soborów dopatrują się ręki artystów zachodnich. Mogą to potwierdzać okoliczności ich wykonania. Po drugiej wyprawie krzyżowej nastąpiło zbliżenie pomiędzy Kościołami wschodnim i zachodnim, od 1054 roku podzielonymi formalnie, ale nie mentalnie i świadomościowo (do tego dojdzie na stałe dopiero wskutek złupienia Konstantynopola przez uczestników czwartej krucjaty w roku 1204).

 

Firma Piacenti oczyściła też kolumny dzielące nawy. Nowe życie odzyskali namalowani na ich trzonach święci. W gronie osób czczonych na Wschodzie, jak choćby mnichów egipskich i palestyńskich, znalazło się miejsce i dla świętych z Zachodu: dopiero co kanonizowanych królów skandynawskich, Olafa z Norwegii i Kanuta z Danii – ślad obecności w Ziemi Świętej niedawnych jeszcze wikingów w XII wieku przeobrażonych w dzielnych obrońców chrześcijaństwa przed islamem.

 

Jan Gać – historyk, fotografik, członek elitarnego klubu podróżników i odkrywców The Explorers Club w Nowym Jorku.

 

 

 

Artykuł został opublikowany w 70. numerze magazynu POLONIA CHRISTIANA

 




zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Bardzo ciekawe
7 miesięcy temu / PK
 
jw - nie jest ale żonie ludzie kupują. Jako wyraz. Jaki masz problem że ktoś chciał dać? Gorzej jeśli zabrał ubogiej wdowie ale jeśli zarobił - jego jest i jego ofiara.
7 miesięcy temu / Jot
 
Czy aby oddać cześć jedynemu Bogu naprawdę potrzebne jest złoto?
7 miesięcy temu / jw
 
"Od strony sztuki mozaikarstwo betlejemskie reprezentuje najwyższy poziom twórczości artystycznej epoki Komnenów"\\ Cieszy mnie, ze Autor to pisze. Mało kto sobie zdaje sprawę z tego, ile skarbów starożytnej sztuki i nauki, przez wieki ciągle wzbogacanych przechowało Rzymskie Cesarstwo Wschodnie. Upadek Konstantynopola w roku 1453 i wymuszona przez to ucieczka artystów i uczonych greckich przyczyniła się do rozwoju kultury zachodniej na wielu polach.
7 miesięcy temu / Ryś
 
Netflix stworzyl film o Jezusie homoseksualiscie i Najswietszej Maryi Pannie jako o prostytutce i narkomance. Zostal tylko 1 dzien zeby zdobyc jeszcze ponad 200 tysiecy, ale wierze, ze sie uda, bo inaczej tak wiele dzieci bedzie ogladalo takie bluznierstwa przeciwko Bogu. https://citizengo.org/pl/rf/175913-zadamy-netflix-usunal-bluznierczy-film-ze-swojej-platformy
7 miesięcy temu / wazna petycja
 
 

Na warszawskiej Pradze Południe doszło do kolejnego ataku działaczy LGBT na furgonetkę Fundacji Pro – Prawo do życia. Na miejscu szybko pojawiła się policja.

 
 

„YouTube zamyka nam konto” – poinformowali na Facebooku obrońcy życia z Bractwa Małych Stópek dodając, że kanał istniał od blisko 10 lat i zawierał bardzo wiele materiałów. Zapowiadają jednak, że łatwo się nie poddadzą. Nie poddaje się także YouTube, który swoją dominującą pozycję na rynku wykorzystuje do kształtowania opinii publicznej w duchu politycznej poprawności, co bardzo często oznacza cenzurowanie przeciwników aborcyjnego dzieciobójstwa.

 

Warta wykonana! Obrońcy Wiary z różnych wspólnot zjednoczyli się w modlitwie różańcowej pod Figurą Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu – piszą na Facebooku Żołnierze Chrystusa. Męska wspólnota zjednoczona w modlitwie wynagradzającej oddzieliła obrońców pomnika od tęczowych aktywistów i zapobiegła dalszym profanacjom.

 

Ponad 50 tysięcy podpisów zebranych w ramach akcji „Zatrzymaj gender” trafiło do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. To mocny głos obywateli, którzy domagają się od polskiego rządu wypowiedzenia konwencji stambulskiej.

 

To Michał Sz. nas zatrzymał i nakręcał wszystkich zebranych przeciwko mnie i koledze (…) gdy po ataku na ulicy Wilczej Łukasz się podniósł, powiedział do mnie: „Janek przecież jak tam leżałem ktoś mógł mi nagle wpakować nóż” – mówi portalowi Tvp.info Jan Bienias, jeden z działaczy pro-life zaatakowanych przez Michała Sz. ps. „Margo” oraz innych aktywistów LGBT w czerwcu br.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.