DZIŚ JEST:   24   SIERPNIA   2019 r.

Św. Bartłomieja Apostoła
Św. Emilii de Vialar
 
 
 
 

Benedykt XVI, pytania i „koniec epoki wielkich papieży”

Benedykt XVI, pytania i „koniec epoki wielkich papieży”
Giuseppe Giglia/EPS/Capital Pictures FORUM

Przez ostatnie pięć lat wydarzyło się w Kościele doprawdy wiele. Nie da się ukryć, że zaskakujący koniec pontyfikatu Benedykta XVI tylko te wydarzenia przyspieszył.

 

Powody rezygnacji Benedykta XVI z Urzędu Piotrowego dla wielu wciąż pozostają niezrozumiałe. Abdykacja z powodu „osłabnięcia sił ciała i ducha” była bowiem dla wielu bardzo bolesna, a i niewiele rozjaśniła deklaracja z późniejszego książkowego wywiadu, w którym Benedykt XVI precyzował, że lekarze stanowczo nie zgadzali się na jego podróż do Brazylii na Światowe Dni Młodzieży.

 

Wciąż jest prawdopodobnie zbyt wcześnie, by oceniać pontyfikat papieża Benedykta, mimo iż nie pełni on już tej roli, nie przywykliśmy przecież w Kościele by podsumowywać posługę papieża, który żyje. I – jak twierdzą jego współpracownicy – wciąż jakiś „fragment tej posługi” pełni. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że wśród znacznej części katolickich internautów w Polsce w pięć lat po zakończeniu pontyfikatu niemieckiego papieża, pozostaje on pamiętany głównie ze względu właśnie na abdykację.

 

Nie powinniśmy się na to zgadzać. Papież Benedykt to – choć papieżem był tylko osiem lat – przecież znacznie więcej. Można sobie tylko próbować wyobrazić, jak wyglądałby dziś Kościół, bez kilku jego kluczowych decyzji.

 

Jakie byłoby dziś miejsce w kościele katolickich konserwatystów przywiązanych do Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim bez Summorum Pontificum? I gdyby nie „nowe otwarcie” w relacjach z Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X?

 

Jakie byłyby losy tysięcy anglikanów, którzy szczęśliwie zrozumieli, że istnieje tylko jeden, święty, powszechny, apostolski Kościół i wrócili na jego łono, gdyby nie postawa Benedykta XVI i jego konstytucja Anglicanorum Coetibus?

 

Jak dziś wyglądałaby praktyka duszpasterska Kościoła względem homoseksualistów, gdyby nie decyzja o zakazie wyświęcania ich na kapłanów?

 

Czy którykolwiek katolik, zwłaszcza młodszego pokolenia, usłyszałby cokolwiek o zgubnych skutkach relatywizmu moralnego, gdyby papież Ratzinger tak zdecydowanie nie potępiał tego najważniejszego problemu dzisiejszego świata?

 

To oczywiście tylko namiastka, zachęta do przygotowania preludium do podsumowania, na które przyjdzie jeszcze przecież czas. Czy Benedykt XVI zostanie kiedyś – jak chciałby ks. prof. Robert Skrzypczak – ogłoszony doktorem Kościoła? A może raczej, jak sugeruje ks. prof. Andrzej Kobyliński, zostanie on zapamiętany jako papież, który decyzją o abdykacji zakończył erę znanego nam od średniowiecza modelu papiestwa, rozpoczynając tym samym nową erę papiestwa nowoczesnego? Trzeba nam będzie także odpowiedzieć sobie na pytanie, kim właściwie po swej abdykacji stał się Benedykt XVI. Jak wspomnieliśmy, współpracownicy twierdzą, że pełni on dziś „pasywną część” papieskiej posługi, poprzez modlitwę za Kościół. Inni zaś podkreślają, że Tradycja nie zna sformułowania „papież emeryt”. O ile bowiem przechodzący na emeryturę biskupi pozostają biskupami, gdyż otrzymali przecież sakrę biskupią, o tyle sakry papieskiej nie ma – jest jedynie funkcja.

 

Żadnego papieża nie powinno się oceniać z perspektywy tego, co stało się po zakończeniu jego misji. Choć oczywiście abdykacja wyraźnie odróżnia to zakończenie od innych. Na myśl nasuwa się jeszcze jedno pytanie. Otóż podczas jednego ze swych pierwszych przemówień po wyborze na Stolicę Piotrową Benedykt XVI przyznał, że to na jego poprzedniku, Janie Pawle II, zakończyła się epoka wielkich papieży, a po nim rozpoczęła się epoka papieży małych. Czy była to jedynie skromność niemieckiego duchownego, czy też raczej proroctwo?  

 

Krystian Kratiuk


DATA: 2018-03-01 07:43
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Autorem Syllabusa jest akurat Pius IX, nie X. A Rerum Novarum to nic innego jak pogodzenie się z upadkiem hierarchicznego społeczeństwa istniejącego od początków Kościoła. Naprawdę widziałem takie teksty. Mój tekst był prowokacją w odpowiedzi na tekst Servusa, który stwierdził, że Leon XIII i Pius X byli ostatnimi wielkimi papieżami. Śmieszy i jednocześnie przeraża mnie takie podejście, chciałem więc pokazać, że jak dobrze poszukać, to znajdzie się coś też na tych dwoje. Konsekwentna postawa odrzucenia któregoś z ostatnich papieży (obojętne czy od Franciszka, czy od Benedykta XV) powinna zatem sięgać aż do Piusa IX. Dalej się nie da, bo to już po prostu starokatolicyzm.
ponad 1 rok temu / asdf
 
Płakać się chce...dziś widząc ten artykuł na deon-ie "Benedykt XVI bez koszulki. Rzymska rzeźba wzbudza zachwyt i zgorszenie" - pomyślałam - a więc tu już jesteśmy, na stacji "X. PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY, Rozważanie. Jezus odarty jest ze swoich szat. Ubranie nadaje człowiekowi jego status społeczny; daje mu miejsce w społeczeństwie, czyni go kimś. Jego publiczne odarcie oznacza, że Jezus nie jest już nikim, jest jedynie wyrzutkiem, wzgardzonym przez wszystkich." z "KARD. JOSEPH RATZINGER, ROZWAŻANIA PODCZAS DROGI KRZYŻOWEJ W KOLOSEUM RZYMSKIM, 25.03.2005" Matko Boża bądź z Nim na tej drodze...Święty Michale Archaniele, wspomagaj Go w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź Jego obroną.
ponad 1 rok temu / kwiatek77
 
asdf. Kościół nie jest zamkniętym zakonem klauzurowym, tylko istnieje w świecie, gdzie katolicy mają różnorakie problemy, również społeczne. Idą do Kościoła i pytają, jak mają się odnieść do tych problemów. Leon XIII i późniejsi papieże dali im na to odpowiedź, formułując naukę społeczna, czyli np. moralne aspekty stosunków pracownik-pracodawca. W tej sferze też obowiązuje dekalog! Pius X dokonał pewnych zmian w Oficjum, ale był pełnym ortodoksą i przeciwnikiem modernizmu. To przecież on jest autorem Syllabusa! A o potrzebie pewnych zmian w MT, dotyczących tzw. aktywnego uczestnictwa mówiło się już i przed nim, i po nim. Ostatecznie zrobiono to po V2, ale zrobiono to źle, zastępując stary ryt nowym, gorszym. Leon XIII i Pius X to byli naprawdę wielcy, protetyczne papieże.
ponad 1 rok temu / TZ.
 
Papież Benedykt XVI był po prostu nie na rękę Watykanowi. Watykan rządzi się swoimi prawami, tam papież stanowi tylko "element wykonawczy" całego zgromadzenia duchownych. To oni trzymają władzę papieską w ręce. To oni doprowadzają do zniszczenia Kościoła katolickiego swoimi modernistycznymi uchwałami, prowadząc Kościół na manowce, a wraz z nim niezliczoną ilość dusz. Ogrom problemu kościoła katolickiego jest zatrważający, i jeżeli ktoś jest w temacie, i widzi co obecnie dzieje się w USA zdaje sobie sprawę, że KK stoi przed największym kryzysem moralnym, jaki dotąd nie miał miejsca. Wszelkie afery związane z homoseksualizmem, pedofilią i podziałem kleru wobec najważniejszych spraw KK zamiatane są pod dywan, ale do czasu. To jak tykająca bomba z opóźnionym zapłonem. Ten problem nie pojawił się wczoraj. On narastał przez dekady i kiedyś ujrzeć musi światło dzienne. Pozostaje Nam jedynie modlitwa. To jest test wiary dla prawdziwych katolików. Prawdziwi przetrwają.
ponad 1 rok temu / Rafal
 
@ asdf - O czym ty mówisz? Udowodnij, że Pius X w jakikolwiek sposób swoimi decyzjami przyczynił się do powstania NOM? Nie wpadajmy w paranoję. Nie wszystkie reformy w Kościele są złe. Pius X owszem rozpoczął reformę liturgii i brewiarza, ale nie było tam cienia zapowiedzi nowej Mszy. Te reformy były w 100% przesiąknięte duchem Tradycji. Kto jak kto, ale akurat Pius X miał ciężką alergię na modernizm i nie wprowadziłby niczego, co mogłoby Mszę Św w jakikolwiek sposób ukmniejszyć, zbanalizować, czy dostosować do "ducha czasów". Jeśli już gdzieś można doszukiwać się zwiastunów posoborowej reformy liturgicznej, to u Piusa XII w jego reformie Wielkiego Tygodnia. Jeśli mielibyśmy iść twoim tropem, że każda reforma liturgiczna jest zła, to należałoby zacząć od Soboru Trydenckiego, który również poważnie w zaingerował w ryt Mszy ujednolicając ją i usuwając zbędne regionalizmy.
ponad 1 rok temu / Iw
 
Ratzinger jeszcze kiedy współpracował z JP2 był świadom szlamu, jaki toczy Watykan. Kilka razy chciał to rzucić w diabły, ale JP2 go przekonał. I tu leży chyba zasadnicza różnica: JP2 nie walczył z rogatą częścią Watykanu, tylko skupiał się na swojej robocie. Banedykt z kolei kopał się z koniem, aż poległ. A Franciszek? Z koniem na pewno się nie kopie. Niby też na nic się nie ogląda, ale za jego kadencji wylazło z ziemi tyle robactwa, jak nigdy przedtem. Poznasz drzewo po owocach jego.
ponad 1 rok temu / Jeffrsn
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.