DZIŚ JEST:   10   GRUDNIA   2018 r.

NMP Loretańskiej
Św. Grzegorza III, papieża
Bł. Adolfa Kolpinga
 
 
 
 

Bałkańska układanka. Co dalej z Macedonią?

Bałkańska układanka. Co dalej z Macedonią?
Fot. Pixabay

Semantyczny spór między Atenami a Skopje o nazwę małej bałkańskiej republiki dobiegł końca, ale głosy protestu przeciw kompromisowi nie cichną ani w Grecji, ani w Macedonii. Polityka zewnętrzna tym razem przeważyła nad niesprzyjającymi porozumieniu rozgrywkami wewnętrznymi, jednak nikt nie daje gwarancji, że obustronne animozje zanikną.

 

Zmiana nazwy kraju na Republika Północnej Macedonii nie zadowala dużej części społeczeństwa, oburzonego ustępstwami porównywanymi do zdrady. Przeciwko porozumieniu są też Grecy, nieprzychylni odniesieniom do dziedzictwa Macedończyków – słowiańskiego narodu z północy. Jak donosił w poniedziałek (18 czerwca) bułgarski portal „Siega”, w północnej Grecji poparcie dla partii premiera Aleksisa Tsiprasa spadło do 10 procent a połowa uczestników badań opinii publicznej chce wcześniejszych wyborów. Biorąc pod uwagę fakt, że 70 procent Greków jest przeciwnych pozostawieniu w nazwie sąsiedniego państwa słowa Macedonia, można spodziewać się w przypadku wyborów zmiany warty na stanowiskach władzy w Atenach.

 

Rozwój sytuacji na Bałkanach z uwagą obserwują szczególnie państwa członkowskie NATO. Kompromisowe rozwiązanie może przywrócić napięcie w przypadku dojścia do władzy innych opcji politycznych.

 

Więcej niż słowa

Spór o używanie przez Macedonię nazwy podobnej do tej, jaką nosiła w czasach Jugosławii, trwa już ćwierć wieku. Konflikt przybrał ostrą postać w 1993 roku, dwa lata po ogłoszeniu niepodległości Macedonii, wcześniej wchodzącej w skład Jugosławii. Większość państw świata, w tym Polska od 2005 roku, uznała prawo do używania nazwy Republika Macedonii, ale na forum ONZ reprezentacja ze Skopje funkcjonowała jako Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (angielski skrót FYROM – Former Yugoslav Republic of Macedonia). Tak też nazywały bałkańską republikę m.in. Hiszpania, Francja, Niemcy i Włochy. Podzielały w ten sposób stanowisko Grecji, która protestowała przeciwko używaniu przez jej północnego sąsiada nazwy Macedonia. Ateny wykorzystały tylko trudne położenie niebogatego górzystego kraju, który dążył do mocniejszego związania się z NATO i Unią Europejską.

 

Z środków przedakcesyjnych Macedonia korzysta od lat, ale dla wejścia na ścieżkę szybkiego rozwoju potrzebuje szerszego otwarcia handlowego i dopływu kapitału. Z drugiej strony dostęp do europejskich rynków pracy może doprowadzić do szybkiej depopulacji państwa, którego ludność od 1991 roku oscyluje wokół 2 milionów.  

 

A jednak kompromis

Dla Zachodu ważne jest pozyskanie na Bałkanach nowego sojusznika militarnego, stabilnego pomostu pomiędzy należącymi do Sojuszu Północnoatlantyckiego – Grecją, Albanią i Bułgarią. Blokowane do tej pory przez Ateny wejście Macedonii do NATO ograniczało też wpływy Paktu na półwyspie. Do domknięcia natowskiego pierścienia wokół Serbii, postrzeganej jako prorosyjska, brakującym elementem była Macedonia. Nieuznawane przez niektóre państwa sojuszu Kosowo i tak już znajduje się pod protektoratem Zachodu. Jest administrowane co prawda przez ONZ, ale stacjonują tam na stałe wojska NATO.

 

Podpisanie porozumienia przez szefów MSZ Grecji i Macedonii – Nikolaosa Kodziasa i Nikola Dimitrova, w obecności premierów Aleksisa Tsiprasa oraz Zorana Zaewa, to dla Skopje nowe otwarcie do dalszej integracji z NATO i UE. Warunkiem realizacji takiego planu jest opanowanie wewnętrznych protestów przeciwników zmiany nazwy państwa oraz wysoce prawdopodobnego blokowania przez Grecję procesu poszerzania współpracy – aż do pełnego członkostwa w NATO, w przypadku zmiany władzy. Zawarcie porozumienia grecko-macedońskiego może skutkować zaproszeniem Macedonii do NATO na szczycie w Brukseli, już w lipcu.

 

Ceną kompromisu dla Macedończyków będzie zmiana w ciągu pięciu lat nazw publicznych instytucji i zastosowanie określenia „północnomacedońskie” oraz usunięcie z dokumentów państwowych terminów, mogących sugerować przyszłe roszczenia terytorialne wobec Grecji. Zmiana konstytucji wymaga jednak większości 2/3 głosów, co już rodzi komplikacje w zbudowaniu takiej przewagi w Zgromadzeniu Republiki Macedonii. Tym bardziej, że blisko połowa obywateli kraju uznała, że ważniejsze jest utrzymanie nazwy państwa niż integracja z NATO czy UE a sam prezydent, Ǵorge Iwanow, zapowiedział, że nie podpisze porozumienia z Grecją.

 

Radość Albańczyków, naciski z Bułgarii

Iwanow został wybrany w 2014 roku po raz drugi na stanowisko prezydenta z ramienia Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjna – Demokratyczna Partia na rzecz Macedońskiej Jedności Narodowej. Partia ta prowadziła kurs o nachyleniu narodowym, przeciwko któremu protestowali miejscowi Albańczycy. Dla nich wejście państwa w struktury NATO i UE oznacza zyskanie zewnętrznego kontrolera polityki wewnętrznej rządu w Skopje. A dla dużej mniejszości albańskiej, szacowanej na 25 procent obywateli, będzie to też szansa na swobodniejszy przepływ ludności do dwóch państw zamieszkałych głównie przez Albańczyków – Kosowa i Albanii. Swoje poparcie dla procesu zbliżenia Grecji i Macedonii wyrazili więc bardzo szybko prezydent Kosowa Hashim Thaçi oraz premier Albanii Edi Rama.

 

Albania należąca do NATO od 2009 roku wspiera partie swoich rodaków w Macedonii, co rodzi niepokój nie tylko władz w Skopje, ale też szerokich kręgów społeczeństwa. Co istotne, tamtejsi Albańczycy są niemal wszyscy muzułmanami, podobnie jak w Kosowie, podczas gdy w ojczyźnie mają 60-procentowy udział w strukturze ludnościowej.

 

Dążący do kompromisu z Grecją socjaldemokratyczny premier Zoran Zaew podczas trwającej rok kadencji wykonał już wiele gestów w kierunku Albańczyków i Bułgarów. Dzisiaj z poparciem jego polityki pospieszyli czołowi politycy bułgarscy, którzy w geście negacji postawy prezydenta Macedonii wobec wynegocjowanego porozumienia z Grecją postanowili zbojkotować jego wizytę w Sofii. Jak podaje ukraiński „Telegraf”, bułgarski premier Bojko Borisow i minister spraw zagranicznych Ekaterina Zachariewa, postanowili nie spotykać się z prezydentem Macedonii.

 

Nowe spory w miejsce starego

Ryzyko niepowodzenia porozumienia oszacować trzeba jako dość wysokie. Sytuacja w Grecji jest daleka od stabilnej. Demonstracje uliczne nikogo już nie dziwią a stan finansów państwa grozi załamaniem i zmianą rządów, pewnie bardziej populistycznych. Taki rząd będzie poddany naciskom opinii publicznej, krytycznie nastawionej do zachowania „macedońskiego” charakteru sąsiada z północy.

 

Polityka łagodnych kompromisów premiera Zaewa także narażona jest na wewnętrzny opór, wynikający choćby z animozji narodowych i silnej mniejszości albańskiej, dominującej w niektórych rejonach północnej i zachodniej Macedonii, licznej także w dzielnicy Saraj w stołecznym Skopje.

 

Wystarczy jeden konflikt na tle narodowym by doszło do zaognienia między Macedończykami a Albańczykami, jak w 2012 roku. W przypadku konfliktów między członkami NATO Sojusz Północnoatlantycki jest bezradny, czego dowiodła wojna turecko-grecka o Cypr w 1974 roku. Dla Macedonii i Grecji porozumienie zawarte przed kilkoma dniami to dopiero kupno losu w loterii, w której stawką jest pokój w tej części Bałkanów.

 

 

Jan Bereza

 

 


DATA: 2018-06-19 21:17
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.