DZIŚ JEST:   19   LIPCA   2019 r.

Św. Symmacha, papieża
Św. Jana Plessingtona
 
 
 
 

„Antykazania” egoisty. Deon.pl obrzydza macierzyństwo i promuje taniec na rurze

„Antykazania” egoisty. Deon.pl obrzydza macierzyństwo i promuje taniec na rurze
źródło: pixabay.com
#MACIERZYŃSTWO    #DEON    #RODZINA    #MATKA    #OJCIEC    #OJCOSTWO    #STEREOTYP    #ŚWIĘTA RODZINA    #MARYJA    #JÓZEF

„10 antykazań dla matek. Demontujemy bezsensowne nakazy i rady” – pod takim tytułem na portalu deon.pl opublikowany został tekst, który miał rozprawiać się z dominującymi stereotypami matki Polki – tej idealnej i tej potwornej. W praktyce lektura „antykazań” skutecznie może obrzydzić macierzyństwo, a przy okazji pochwala egoizm. Wszystko to z tańcem na rurze w tle.

 

W jednym można się zgodzić z Deonem: „lśniąca i wyretuszowana instagramowa społeczność rodziców, ociekające mądrością portale parentingowe i nadaktywne położne wyrządzają wielką krzywdę” młodym mamom. Niemniej widoczne dziś zapatrzenie młodych rodziców w telefony, stawianie aktualności profilu ponad dziecko i uleganie modom (z czasem przechodzącym w nałóg) nie może być w żaden sposób usprawiedliwiane. Rodzicielstwo to odpowiedzialność. Nawet gdy przychodzi zniechęcenie, trudności, przeszkody… To jednak mocna wiara, zawierzenie się Bogu, opiece Maryi i miłość między małżonkami przynoszą dobre rozwiązania. O tym jednak z tekstu się już nie dowiemy. Góruje w nim bowiem egoizm i chęć wyrwania się z tej jakże trudnej macierzyńskiej rzeczywistości.

 

Z materiału dowiadujemy się, że chodzi tu tylko o „demontaż bezsensownych znaków i nakazów, które matki mijają na swojej drodze”. By matkom żyło się lżej. W praktyce otrzymujemy jednak stos argumentów obrzydzających macierzyństwo, a przy okazji promocję na prowadzonym przez jezuitów portalu tańca na rurze (sic!).

 

Zaczyna się niby niewinnie: od całodziennego chodzenia w piżamie – bo tak wygodnie, a i bywa, że czasu brak. Następnie dowiadujemy się, że karmienie dziecka (wieczne spory o karmienie naturalne kontra „butelka”) przysparza tyle problemów, a wychowanie potomstwa jest źródłem nerwów i frustracji („niech on w końcu przestanie wyć!”), że wiąże się z tym natłok obowiązków wręcz uniemożliwiający normalne funkcjonowanie gospodarstwa domowego, że to ciągłe potyczki z brakiem wiedzy, doświadczenia (faktycznym i tym wytykanym), że wszyscy wokół wiedzą lepiej… (co przecież może być źródłem depresji).

 

„Antykazania” dalej mówią o tym, jak ciężkim doświadczeniem może być ciąża i poród. Że matka myśli o tym, kiedy potomstwo wreszcie wyfrunie z gniazda, że marzy o samotności w towarzystwie wyrafinowanej rozrywki ocierających się o patostreaming serialowych paradokumentów, które ponoć jakoś ratują psychikę. Że tak pięknie było spędzać noce w pubie, na wolności…

 

W końcu pośród „złotych porad” pada zdanie: „Jeśli czujesz, że to ten czas, możesz wrócić do pracy, na studia, siłownię, basen (ja po 6 tygodniach wróciłam do treningów pole dance, podczas których odpoczywam od wszystkiego i które pozwalają mi zachować psychiczną równowagę… mimo że pewna życzliwa osoba stwierdziła, że matce to nie wypada)”. Czy jezuicki portal uznaje pole dance (taniec na rurze) za coś wartościowego, godnego pochwały i reklamy? Cóż, może, to tylko kolejna… dyscyplina sportowa. Któżby tam przejmował się wzbudzanymi konotacjami.

 

W tekście matka kreowana jest na osamotnioną w trudnej walce rodzicielkę. „Nikt nie porwałby się samotnie na prowadzenie ogromnej firmy - czemu Ty miałabyś w pojedynkę ogarniać wszystko? A jeżeli czujesz, że nie dajesz rady, ciągle chce Ci się płakać lub na nic nie masz siły - odwiedź psychologa lub psychiatrę. Oni są po to, by Ci pomóc”.

 

A rola ojca – męża? Tu w zasadzie sprowadzona została do przychodzenia z pracy… Są za to (z lepszą czy gorszą radą) przyjaciółki, mama, ciotki, teściowa i już wspomniany psychiatra. A gdzie wskazanie wzorców? Gdzie zachęta do naśladowania postawy Matki Jezusa Chrystusa i Jego świętego Opiekuna – Józefa, cichego, ale obecnego?

 

Niestety, w całym opublikowanym na deon.pl elaboracie nie ma nic o pięknie macierzyństwa, o radości jaką daje potomstwo, o wyjątkowym czasie, który można wypełnić miłością, o czasie, którego przecież nie da się cofnąć i odzyskać. Nie ma nic o urokach małżeństwa i przeżywaniu rodzicielstwa, o wspólnym cieszeniu się z postępów dziecka, ale i o wzajemnym wspieraniu się w tym niełatwym zadaniu – wychowania dziecka. A może właśnie tu trzeba poszukać źródeł frustracji? Taniec na rurze tu nie pomoże.

 

Marcin Austyn


DATA: 2018-08-23 16:02
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
19
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czytałam cały tekst na deon.pl i nie znajduje pierwiastka egoistycznego. Autorka, jak na blogera przystało, opisuje własne doświadczenia bez koloryzowania, że macierzyństwo to cud miód i orzeszki. Co jest egoistycznego w tym, że zmęczona matka chce spędzić raz na kilka dni dwie godziny bez dziecka? Że chce od czasu do czasu spotkać się ze znajomymi? Tu chodzi o to, żeby miała możliwość wygospodarowania tego czasu, bo macierzyństwo absorbuje, a odcięta od znajomych na amen matka rzeczywiście może czuć się samotna i nieszczęśliwa. Autor słyszał o depresji poporodowej? (psycholog konieczny) Jeżeli wg niego rola męża zastała sprowadzona do przychodzenia z pracy, to pewnie sam nie widzi się w innej. Może ewentualnie pomachac grzechotką, ale już wykąpać dziecko to co to to nie. Uwierzcie, dziecko nie umrze, jeśli matka wybierze się na siłownię, basen, czy nawet na zajęcia pole dance. Dla osób w nich uczestniczących to po prostu forma gimnastyki, no ale jak glodnemu chleb na myśli :)
10 miesięcy temu / Margeritta
 
Nie wierzę własnym oczom. Jak ten rzekomo katolicki deon mógł przepuścić taki antychrześcijański text do publikacji?
10 miesięcy temu / to
 
Patron medialny ars celebrandi. Jest nad czym się zastanawiać? Oni zorganizują nam wszystko, po swojemu.
10 miesięcy temu / Leo
 
Do broniących tańca na rurze: nie da się obronić stwierdzenia że obciśle ubrana kobieta, zazwyczaj w przykrótkich szortach, wyginająca swoje ciało na wszystkie strony nie wzbudza erotycznych skojarzeń. Próbują to wcisnąć ludziom pod postacią dyscypliny sportowej, żeby ich pośrednio patologizować. Do tego oczywiście zastępuje się polskojęzyczne "taniec na rurze" angielskim "pole dance", bo wtedy tak wulgarnie nie brzmi. W opinii publicznej kojarzy się to jednoznacznie, z resztą ze względu na swój charakter trudno żeby kojarzyło się inaczej. Traktowanie tego jak dyscyplinę sportową i oburzanie się na erotyczne skojarzenia, to udawanie że słonia nie ma w salonie.
10 miesięcy temu / Rafał
 
deon.pl już wielokrotnie pisał antykatolickie bzdury - to jest tygodnik powszechny tylko w wydaniu elektronicznym.
10 miesięcy temu / Man
 
Burza w szklance wody.
10 miesięcy temu / Zitella
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.