DZIŚ JEST:   04   SIERPNIA   2020 r.

Św. Jana Marii Vianneya
Św. Rajnera ze Splitu, męczennika
 
 
 
 

Antychryst będzie humanistą

Antychryst będzie humanistą

To triumf idei humanistycznych przyniesie światu Apokalipsę, a Antychryst będzie wielkim humanistą – taka perspektywa znana jest co najmniej od kilku dziesięcioleci. Skąd ten pomysł? Jak miałoby to wyglądać? Ponad sto lat temu zmarł katolicki kapłan, który niesłychanie precyzyjnie odpowiedział na te pytania, prognozując… dzisiejsze czasy, upadek świętej wiary i przeniknięcie złowrogich, choć na pozór pięknie brzmiących idei, do Kościoła.

 

Pewnym posępnym znakiem naszych czasów jest coraz bardziej powszechne zainteresowanie tematami apokaliptycznymi. Czy może nas to dziwić? Zatroskani katolicy szukają dziś wyjaśnień olbrzymiego chaosu, którego świadkami przyszło im być. Widzą „dwóch papieży”, zamieszanie doktrynalne wśród najwyższych hierarchów, opustoszałe i wyburzane świątynie, wielkie grzechy ludzi Kościoła z jednej strony oraz promocję wszelkiej maści zboczeń, bluźnierstw i herezji z drugiej. Pamiętają o objawieniach Matki Bożej z Lourdes, La Salette, Akity i przede wszystkim z Fatimy. Czyż możemy zatem nie drżeć z obawy o los Kościoła, świata, nasz i naszych dzieci?

 

Drżymy. Szukamy odpowiedzi na pytania wynikające z sytuacji, których nie musieli obserwować nasi dziadowie, choć to w ich czasach objawiała się Matka Chrystusa z troską zapowiadając, że jeśli się nie nawrócą, zapłacą za to kolejne pokolenia. Odpowiedzi szukamy w książkach, artykułach i w youtubowych filmikach o tematyce apokaliptycznej. Jest ich coraz więcej. A na rynek właśnie wzbogaca kolejna – wydaje się, że jedna z najmocniejszych. Chodzi o wznowioną właśnie powieść Roberta Hugh Bensonsa „Władca Świata”.

 

Autor książki zmarł ponad sto lat temu, a swą powieść napisał w roku 1907. To bardzo ważna informacja – czytając bowiem kolejne strony „Władcy Świata” nie jesteśmy w stanie pojąć, jak możliwym było przed stu dziesięciu laty tak precyzyjne opisanie początku XXI wieku. Co uderza najbardziej? Otóż dostrzeżone przez Bensona olbrzymie niebezpieczeństwo idei humanistycznej. Ów anglikański duchowny, który dzięki Bożej łasce zechciał powrócić na łono Kościoła i sprawować posługę katolickiego kapłana, doskonale zdawał sobie sprawę, iż humanizm to w istocie odrzucenie transcendentnego Boga. A każde odrzucenie Go musi wiązać się z próbą zastąpienia Pana na jego odwiecznym tronie czymś lub kimś innym. W przypadku humanistów – chodzi o zastąpienie Boga człowiekiem.

 

Takie właśnie ubóstwienie człowieka fenomenalnie dokumentuje „Władca Świata”. Ubóstwienie istoty ludzkiej i jej woli. Nie chodzi jednak oczywiście o wdzięczność za ofiarowanie nam daru wolnej woli, ale o sam fakt istnienia tejże, z którego to wyciągany jest następujący wniosek: skoro wola ludzka jest dobra, to każdy jej wytwór, musi być z natury rzeczy dobry. Któregokolwiek z możliwych rozwiązań człowiek by nie wybrał, będzie ono dobre – bo pochodzi z ludzkiego wyboru. Przynajmniej w początkowej fazie rewolucji, bo później okazuje się, że jednak istnieje jeden zły wybór – przyznanie się do wiary w Boga…

 

Benson pokazał więc, jak zastępuje się Pana Wszechrzeczy człowiekiem. Ale człowiekiem konkretnym, posiadającym imię i twarz. Naturalna bowiem potrzeba oddawania czci istocie wyższej istnieje nadal, nawet po „zdetronizowaniu” Boga. Dlatego też w powieści Bensona wybrany zostaje prezydent Europy (a więc przywódca Zachodu), któremu przypisywane są cechy człowieka ubóstwionego. Gdy przemawia, to – jak czytamy – nie jest to „Człowiek sam przemawiający, ale Człowiek w ogóle. Człowiek świadomy swego pochodzenia, przeznaczenia i wędrówki. Ozdrowiały po nocy szaleństwa, proklamujący swoje prawa, narzekający głosem tak wymownym jak instrumenty strunowe nad zawodem w stosowaniu tych praw”. Człowiek nazywający swoją matkę „mądrością najwyższych, słodko rozkazującą wszechrzeczą, Wrotami niebieskimi i Domem z kości słoniowej”!

 

Strona fabularna książki jest prosta, choć wciągająca. Prezydent Europy (sądząc po nazwisku – Niemiec, co też nie jest chyba dziełem przypadku) odbiera hołdy, nazywany jest Synem Człowieczym, zadekretowana zostaje „wiara w ludzkość” i w siłę samostanowienia człowieka. Powszechnie obowiązuje prawo zezwalające na eutanazję. Enklawa katolicka jednak istnieje – jest nią Rzym, który nieomal zatrzymał się w średniowieczu, gdzie kwitnie wiara i kultywowane są katolickie obyczaje. Europa zezwala Rzymowi na istnienie, toleruje też katolików żyjących w innych państwach członkowskich Europy, do momentu w którym ich wiara nie jest manifestowana na zewnątrz. A gdy zaczyna być manifestowana – dochodzi do egzekucji, tłumaczonej oczywiście jak najbardziej racjonalnymi, prawniczymi argumentami. Gdy zaś katolicy postanawiają sprzeciwić się bluźnierstwu, zapada wyrok na Rzym. Musi zostać zbombardowany za pomocą floty płatowców należącej do prezydenta Europy.

 

Mamy więc we „Władcy świata” opis miasta pod gruzami, zabitych biskupów i papieża – przypomnijmy, że mowa o powieści napisanej na dziesięć lat przed objawieniami w Fatimie.

 

Mamy tu również do czynienia z błyskotliwym przewidywaniem nowej „logiki”. Jak bowiem uzasadnić prześladowania katolików, skoro zadekretowano wolność i braterstwo wszystkich ludzi? Jak wytłumaczyć ludziom wprowadzenie „dekretu o sprawdzaniu wyznania” (czyż nazwa tego dokumentu nie przywodzi na myśl dzisiejszej biurokratycznej nowomowy?), za którym kryje się rozkaz zabicia każdego, kto jeszcze wierzy w Boga? Otóż eurokraci opisani przez Bensona twierdzili, że po latach ciemności „społeczeństwo ludzkie stało się teraz jedną istotą, z najwyższą odpowiedzialnością względem siebie, przestały zupełnie istnieć prawa prywatne, przedtem oczywiście istniejące. Człowiek osiągnął teraz panowanie nad każdą komórką tworzącą jego mistyczny organizm, gdzie zaś komórka taka rościła sobie prawa ku szkodzie innym, tam prawa całości stały się zachwiane”. I trzeba tych praw bronić.

 

Brzmi znajomo, nieprawdaż?

 

A przecież książka ta została napisana w roku 1907! Świat nie znał jeszcze wówczas okropieństwa komunizmu, o narodowych socjalistach nikomu się nie śniło, w Europie panowały koronowane głowy, a papieżem był wielki strażnik ortodoksji Pius X! Matka Boża miała objawić się w Portugali dopiero dziesięć lat później, a pojęcie eutanazji znane było wyłącznie znającym grekę i łacinę elitom! A jednak Robert Hugh Benson, odważny kapłan dostrzegający błędy swych anglikańskich braci, uważnie śledzący skutki heglowskiego ukąszenia w teologii, powróciwszy na łono Kościoła świętego potrafił wszystko to brawurowo przewidzieć. Jak to możliwe? Czy to tylko talent, umiejętność wyciągania wniosków po studiach nad humanizmem i naturą ludzkiej duszy, czy jakieś głębsze widzenie, umiejętności, których nie sposób wytłumaczyć jedynie przyrodzonymi argumentami? Tego się już pewnie nie dowiemy, ale niepewność ta w lekturze książki opisującej wstrząsającą wizję Apokalipsy, w żaden sposób nie przeszkadza.

 

Wydawcy książek rzadko umieszczają na okładkach hasła reklamowe, pod którymi  z czystym sumieniem podpisać mogliby się później recenzenci. Tym razem stało się jednak inaczej. Na okładce wznowionej w Polsce po ponad pięćdziesięciu latach (!) powieści, napisano bowiem: „Jeśli przeraziła Cię prorocza wizja Obozu świętych, Władca Świata powali Cię na kolana”. I tak jest w istocie. Po lekturze dzieła Bensona nie można spokojnie spać, a dłonie same składają się do modlitwy.

 

Ale przecież taką właśnie reakcję powinny wywoływać książki traktujące o grzechu pychy, o stawianiu się człowieka ponad Boga i Jego plan, o grzechu Adama, Ewy i Judasza, o grzechu twórców i wyznawców idei człowieka stanowiącego rzekomo miarę wszechrzeczy.

 

O grzechu człowieka XXI wieku.

 


Krystian Kratiuk





 



 


DATA: 2017-04-05 07:34
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"Jak bowiem uzasadnić prześladowania katolików, skoro zadekretowano wolność i braterstwo wszystkich ludzi? Jak wytłumaczyć ludziom wprowadzenie ?dekretu o sprawdzaniu wyznania?, za którym kryje się rozkaz zabicia każdego, kto jeszcze wierzy w Boga?" ----- A to bardzo proste i ćwiczone co najmniej parokrotnie, nawet przed 1907: "nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji". ...i to się właśnie dzieje na naszych oczach.
ponad 3 lata temu / koczis
 
Clue Humanizmu jest w jego credo, czyli zaadaptowanych, starożytnych słowach Terencjusza: "Jestem człowiekiem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce". Pamiętam jak nasza polonistka tłukła nam to do głów przy każdej okazji, oczywiście jako samo, najwyższe dobro. Jeśli poszukać po necie, to wyskakują wypracowania biednych uczniów, którym (mniej-więcej tak, jak i nam) kazano to rozumieć następująco: "aby być człowiekiem należy zaznać wszystkiego za życia". Pytanie - co to jest "wszystko"? Ale piękno i chwytliwość credo leży wyłącznie w erystyce - jego prawie doskonałej i wysublimowanej kwiecistości. Zwracając się do retoryki, a w tym i do logiki, bardzo łatwo jest ukazać podstępny nihilizm i pychę tego stwierdzenia, w jego prawdziwym znaczeniu humanistycznym - do czego gorąco zachęcam.
ponad 3 lata temu / koczis
 
@ Mark II: jeśli "komunizmem" nazywasz domniemaną, ostateczną, idealną postać tego systemu, to może i tak ale obawiam się 2 rzeczy: 1) hasłem "komunizmu nie było" posługują się głównie lewacy, którzy oczekują na komunizm, jak my na Zbawiciela i którzy mówią nam w ten sposób: "zobaczycie jak będzie fajnie" oraz internetowi "moderatorzy" i "animatorzy" na usługach nurtu lewicowego; 2) komunizm wprowadza się etapami i prawdopodobnie nie istnieje jego idealna wersja ostateczna - to, czego doświadczyliśmy może już wystarczy, OK?
ponad 3 lata temu / koczis
 
Komunizmu nie było, ale marksiści już tak.
ponad 3 lata temu / Mark II
 
W piątym wieku były najazdy barabżyńców na rozpadający się "porządek cesarstwa rzymskiego", ludziom wydawało się że następuje koniec świata. Nastały ciemne wieki w których nauka i życie upadło. Do tego jeszcze doszedł Islam w siódmym wieku a mimo to cywilizacja nasza, łacińska odżyła i powstała by zbudować Europę i cały gmach chrześcijańskiej nauki. Nie sama wiara tego dokonała lecz czyn i kultura czynu. Łacinnik postawił sobie zasady i obowiązki i poszedł wojować z barbażyństwem. Możemy to zrobić jeszcze raz ale warunkiem jest uczciwość wobec nas samych i naszych sumień a potem wobec drugiego. Czy stać nas obalenie demokracji i "praw obywatelskich" (ang. civil rights) w imię przywrócenia porządku i normalności? Jeśli jesteśmy gotowi wyrzeć się "praw obywatelskich" i przywrócić stany społeczne to droga do normalności będzie otwarta. Pozdrawiam, Z Bogiem!
ponad 3 lata temu / Krzysiek
 
czlowiek jest marny bufonowaty i slaby patafian i lajdak, jezeli nie obudzi albo zniszcy Boga w sobie, wszak zostalismy stworzeni na podobienstwo Boga...patrz Nowy Testament....dlatego wspomagajcie sie na codzien Nowym Testamentem....w ciszy i pokorze, bo ta wedrowka przez zycie jest dla nas lekcja doskonalenia sie duchowego, szukajcie, a znajdziecie
ponad 3 lata temu / jacek
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.