DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 56  >   CYWILIZACJA

Marcin Jendrzejczak

Alternatywa dla liberalizmu i etatyzmu. Powrót do porządku


Recepta na bolączki Polski XXI wieku? Tradycyjna nauka Kościoła propagująca model bogatego w stowarzyszenia, wolnego społeczeństwa inspirowanego przez wiarę.

 

W naszych czasach władza należy do złota. Ten metal składa do stóp swego posiadacza wszelkie siły, nie tylko Francji, ale i świata. Niewątpliwie miał on również ogromną władzę w wiekach poprzedzających Rewolucję, znajdował jednak w arystokracji znaczącą przeszkodę, która często go poskramiała. Dzisiaj pieniądz stał się niemal bóstwem: wszędzie rządzi, wszędzie się go czci – te słowa prałata Henriego Delassusa (1836–1921) mogłyby paść równie dobrze w XXI stuleciu.

 

Rządy „arystokracji pieniądza” – wszelkiej maści bankierów, finansistów i innych plutokratów – to jednak nic nowego. Jak dowodzi autor książki Duch rodzinny w domu, społeczeństwie i państwie, do podobnej sytuacji doszło już w starożytnej Grecji i Rzymie. Z kolei we Francji dojście do władzy arystokracji pieniądza nastąpiło wskutek rozluźnienia obyczajów posiadaczy ziemskich. Nastąpiło to między innymi za sprawą centralizacji przeprowadzonej przez Ludwika XIV. Sprowadzenie szlachty do stolicy zerwało jej więzy z ludem. Zamiast dbać o jego potrzeby, traktowała go wyłącznie jako źródło dochodu. Skutki tego podczas rewolucji francuskiej okazały się opłakane. Jednak – co godne uwagi – lud nie wystąpił przeciw szlachcie w tych prowincjach, w których posiadacze utrzymywali bliski kontakt z nim.

 

Rewolucja zgilotynowała szlachtę i duchownych, ale nie nierówności. Te zwłaszcza w kwestii majątkowej wzrosły wówczas niepomiernie i zgodnie ze słowami wicehrabiego d’Avenel, wielcy bogacze są dzisiaj [u początku XX wieku] we Francji dwanaście razy liczniejsi niż najbogatsze postaci Ancien Regime; są dziesięć razy bogatsi i dwadzieścia razy liczniejsi niż najzamożniejsi książęta z czasów feudalnych.

 

Ówczesna, podobnie jak i dzisiejsza elita finansowa potęguje jeszcze błędy szlachty ze schyłkowej fazy jej rozwoju. Odseparowana od ludu, skupiona wyłącznie na zyskach, wywołuje społeczne oburzenie. W ten sposób sprzyja popularności ruchów radykalnych. To wszystko zdaje się prowadzić do nieuniknionej katastrofy.

 

Mozaika chrześcijańskich stowarzyszeń

Czy zatem – zapytuje ksiądz Delassus – czeka nas ten sam los, który spotkał społeczeństwa starożytne? Znikniemy w tej katastrofie? Czy też możemy się odrodzić?

Chrześcijaństwo daje nam środki, jakich pogaństwo nie znało – odpowiada sam sobie (i nam). Jakie to środki? Po pierwsze, prawdziwa miłość rodząca sprawiedliwy pokój. Wewnętrzne uporządkowanie ludzi, pogodzenie ich ze sobą i z Bogiem – oto remedium zarówno na pychę bogatych, jak i na zawiść biednych. Chrześcijańskie społeczeństwo to społeczeństwo solidarne, pozbawione elementów walki klas. To społeczeństwo, w którym przywilejom odpowiadają obowiązki.

 

Takiej solidarności nie da się jednak zadekretować odgórnie. Chrześcijański ład to nie sprawnie działająca machina, lecz mozaika rodzin, stowarzyszeń, organizacji, samorządów uwieńczonych władzą państwową. Mimo swych niedoskonałości taką mozaiką było w znacznej mierze średniowiecze. Ówczesne organizacje rzemieślnicze, a zwłaszcza zainspirowane ideałami religijnymi bractwa, stanowiły arenę wzajemnej pomocy w potrzebach doczesnych i w dążeniu do zbawienia. Udzielały także pomocy charytatywnej, o czym świadczą choćby jałmużny z okazji święta patrona, zapraszanie biednych na posiłek zorganizowany przez bractwo, przekazywanie funduszy szpitalom i domom opieki, a nawet zakładanie szpitali.

 

Jeszcze większą rolę odgrywał sam instytucjonalny Kościół. Przez wieki to on odpowiadał w cywilizacji chrześcijańskiej za pomoc charytatywną oraz budowanie szpitali, szkół i uniwersytetów. Dziś opanowane w znacznej mierze przez lewicę placówki edukacyjne promują najgorsze wynaturzenia, jak ideologia gender. Problem ten, niestety, nie omija nawet katolickiej zdawałoby się Polski.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Wielkanoc to niezwykły czas dla każdego katolika, co w niedościgniony sposób przedstawia liturgia. Jednak nasi przodkowie nie zamykali wielkanocnego nastroju w murach kościoła. Przepajał on całe ich życie. W efekcie wszystkie obyczaje – od poważnych modlitw rodzinnych – po śmigus-dyngus i szukanie zajączka przypominały o wyjątkowości wielkanocnego czasu. Niektóre z nich  trwają po dziś dzień, inne zostały zapomniane. Tym bardziej zatem warto je poznać – i odnowić.

 
 

 Jezus Chrystus po męce i śmierci zstąpił do piekieł – jak głosi piąty artykuł apostolskiego wyznania wiary. Wydarzenie owo teologia chrześcijańska od najdawniejszych czasów uznaje za jeden z kluczowych elementów historii zbawienia. Mesjasz bowiem przyszedł otworzyć bramy Raju, zamknięte przez grzech Adama i Ewy, nie tylko dla swoich wyznawców, ale również dla tych, którzy od tysięcy lat oczekiwali wyzwolenia z okowów śmierci

 

W Wielką Sobotę my, kapłani, duszpasterze stajemy w obliczu wielkiego dylematu. Nasze kościoły zapełniają się wiernymi i rytualistami. Przychodzą ludzie wierzący i ludzie, którzy traktują życie magicznie, wykazując niezwykły jak na ten etap cywilizacji prymitywizm myślenia. Ludzie wierzący w zajączka, w święconkę, w rytuał, obrzędowość... To bardzo przejmujący i bolesny widok. Dodatkowo bolesny, że nie uświadamiany sobie przez tych rytualistów – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. Paweł Bortkiewicz, profesor nauk teologicznych.

 

Dzięki swojemu Zmartwychwstaniu Pan Jezus dał nam nadzieję na wieczne życie, a naszą doczesność wypełnił szczęściem i radością. W szczególny sposób dzielimy się nimi z naszymi najbliższymi w trakcie uroczystego Śniadania Wielkanocnego spożywanego po Rezurekcji. Jako że jest ono silnie wpisane w nasza wiarę, należy się przed nim pomodlić, dziękując Chrystusowi za Jego zbawczą mękę. Jak to robić?

 

Artykuł Benedykta XVI o kryzysie nadużyć w Kościele katolickim ma olbrzymią wagę. Papież-emeryt wskazał, że gdy w naszym życiu brakuje wiary w realną obecność Boga, do głosu dochodzi subiektywizm. Wiara traci wówczas swoją istotę, którą jest gotowość do męczeństwa – pisze bp Stefan Oster, biskup niemieckiej Pasawy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.