DZIŚ JEST:   22   SIERPNIA   2018 r.

NMP Królowej
Św. Agatonika z Towarzyszami
Bł. Bernarda z Offidy
 
 
 
 

Alfie Evans kontra cywilizacja śmierci

Alfie Evans kontra cywilizacja śmierci
Alfie Evans z tatą. Fot. Save Alfie Evans (facebook.com/freeAlfieEvans).

Historia małego Brytyjczyka wstrząsnęła światem. Światem, który zdaje się nie dostrzegać, w którą stronę zmierza, gdy niemal bez walki oddaje promotorom śmierci kolejne przyczółki.

 

Jak to „odłączyć”? Jak to, nie będą walczyć o jego życie? Jak to wbrew woli rodziców? Jak to, lekarze zdecydują czy ma żyć, czy nie?  – takie pytania pojawiają się wśród komentarzy internautów zarówno na polskich, jak i na brytyjskich portalach pod informacjami o Alfiem Evansie. Dwuletni chłopiec choruje na niezwykle rzadkie schorzenie mózgu, lekarze nie dają mu szans na powrót do zdrowia. Cóż, medycyna swoje wie. Ale nie w tym tkwi problem – lekarze nie dają bowiem małemu Brytyjczykowi także szansy na życie w chorobie. Zdecydowali o odłączeniu go od aparatury ułatwiającej oddychanie, mimo iż rodzice błagali, by tego nie robić. Decyzję lekarzy poparły brytyjskie sądy, sprawy nie zechciał podjąć Europejski Trybunał Praw Człowieka.

 

Załamanych rodziców postanowił wesprzeć Ojciec Święty, próbując przenieść chłopca do Rzymu, gdzie opiekę nad nim zaoferowały trzy placówki. Brytyjczycy odmówili, mimo brawurowej akcji włoskiej dyplomacji, która w błyskawicznym tempie przyznała dziecku obywatelstwo Włoch.

 

W momencie pisania tych słów rodzicie Alfiego czuwają przy łóżku synka, patrząc jak w renomowanym szpitalu pełnym lekarzy i pielęgniarek nikt nie chce ratować ich dziecka. Chłopczyk od kilku godzin oddycha samodzielnie, choć z trudem, nie poddając się na razie woli medyków, którzy zechcieli skazać go na śmierć. Sądzili, że umrze po około trzech minutach po odłączeniu od sprzętu medycznego – od aparatury tlenowej, całkowicie sprawnej, podtrzymującej jego życie jeszcze wczoraj. Dziś lekarze zabronili jej używać.

 

Alfie śpi w ramionach matki, jego ojciec przez internet błaga o modlitwę za niczego nieświadome dziecko. Setki tysięcy ludzi deklaruje wsparcie, sprawę monitoruje papież Franciszek. Lekarze pozostają niewzruszeni.

 

Nie wiemy, kiedy i jak skończy się walka małego Alfiego i jego rodziców. Trwamy przy nich w modlitwie. Pamiętając jednocześnie, że mały Brytyjczyk stał się wielkim symbolem – symbolem świata, który, jak mówił Jan Paweł II, stał się areną bitwy o życie. Na którym trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci.

 

Alfie i jego rodzina, oraz wszyscy próbujący im pomóc, stanowią piękny przykład trwania cywilizacji życia. Trwa ona jeszcze w niektórych najważniejszych wspólnotach – w rodzinie i w Kościele.

 

Naprzeciw tych wspólnot stoi potężna machina cywilizacji śmierci, wydająca wyroki takie jak ten w sprawie Alfiego. Należy dziś do niej wielu absolwentów studiów medycznych, wciąż określających samych siebie mianem lekarzy – dopuszczających się aborcji, eutanazji, wypisujących „pigułki dzień po”. Należą do niej politycy, stanowiący antyrodzinne prawo, według którego to nie rodzice decydują o tym, co jest najlepsze dla ich dziecka. Należą do niej liczni sędziowie i urzędnicy, skrupulatnie przestrzegający absurdalnych przepisów – byle tylko im samym nie spadł włos z głowy. Należą do niej instytucje Unii Europejskiej, których przedstawiciele mają usta pełne haseł o trosce o dzieci, a które w decydujących momentach umywają ręce. Należą do niej prominentni działacze ONZ, co i rusz przygotowujący kolejne antynatalistyczne rezolucje.

 

Przeciwko całej tej machinie od kilku dni niestrudzenie walczy rodzina Alfiego Evansa. Od kilku godzin walczy też sam chłopiec, którego niespodziewanie przedłużające się życie może dać wielu ludziom na świecie sygnał do przebudzenia. Do przejrzenia na oczy i porzucenia nadziei o tym, że żyjemy w „cywilizowanych czasach”. Do podjęcia walki przeciwko monstrum cywilizacji śmierci, do zdania sobie sprawy, że to jest dziś nasze najważniejsze zadanie, że nic nie znaczą kłótnie w parlamencie, że niczego nie poprawią programy informacyjno-publicystyczne stale relacjonujące kto co obiecał i kto co o kim powiedział. Że świat stoi na krawędzi upadku, a macki śmiercionośnej współczesności w każdej chwili mogą dopaść dziś większość mieszkańców Europy, lada chwila mogą dopaść i polskie rodziny. Dziś bowiem aborcja czy eutanazja jeszcze są „prawem” – jutro będą przymusem. Dziś bowiem niektórzy lekarze jeszcze leczą ludzi – jutro większość chorób okaże się zbyt kosztowna, by się za ich leczenie w ogóle zabierać. Dziś jeszcze skazuje się na śmierć dzieci w szpitalu, jutro przyjeżdżać mogą do naszych domów ze strzykawkami.

 

Tego samego dnia, gdy postanowiono dokonać ostatecznego rozwiązania kwestii Alfiego Evansa, w tym samym kraju urodziło się inne dziecko. Trzeci potomek pary książęcej. Brytyjczycy świętują na ulicach, wiwatują na rzecz małego chłopca, który urodził się zdrowy. Dwieście kilometrów od pałacu Buckingham trwa walka o życie innego chłopca, którego skazano na śmierć, tylko dlatego, że jest chory.

 

 

Krystian Kratiuk

 

  


DATA: 2018-04-28 10:06
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
26
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Musieli to uśmiercić ponieważ tak to od szczepionek zachorował i gdyby zostało to udowodnione wiele osób zostałoby pociągniętych do odpowiedzialności.Szczepienia stanęły by pod znakiem zapytania.No,a tak cicho i po sprawie.
2 miesiące temu / ALICJA
 
Od dłuższego czasu ta sprawa nie daje mi spokoju. Dzisiaj przyszła mi do głowy irracjonalna z pozoru teoria, jednak spinająca ze sobą wszystkie fakty w spójną całość: zdrowe dziecko, po serii szczepień, w tym szczepionką eksperymenta zaczyna się nieprawidłowo rozwijać( w sieci skan karty szczepień oraz obawy matki), trafia do szpitala, zapada w śpiączkę i jest podłączony do aparatury. Następnie szpital(no tabene oskarżany o handel dziecięcymi organami), po ok 8 mieś (trafiłem na info że tyle trwają eksperymenty medyczne) chce odłączyć chłopca, rodzice się sprzeciwiają, uzyskuje sądową zgodę, ojciec cały czas walczy, porusza niebo i ziemię, Rzym oferuje opiekę, sąd nie zgadza się na przewiezienie ze względu na zagrożenie zdrowia(?), nagle ojciec poddaje się, dziękuje lekarzom. Alfie umiera(?). Co mogli zaoferować tak zdeterminowanemu ojcu? Może życie dziecka za wyciszenie sprawy? A co gdyby się wydało że prowadzili nielegalne eksperymenty? Skutki trudne do przewidzen
3 miesiące temu / hajko
 
Josef Mengele byłby dumny, jego szkoła, eksperymentować, zabić i po sekcji opisać.
3 miesiące temu / nikt
 
cd. Czy bez maski umiałby przyjąć nas świat? bylibyśmy tylko dwojgiem dzieci - bez pieniędzy, bez pożytku, bez znaczenia...Więc schowajmy się za maski i udawajmy przez następne kilkadziesiąt lat...bo takich jakimi jesteśmy nigdy nie przyjmie nas świat...a jeśli jednak mylę się? Zaryzykuj żyć! Sobą być! Przekonaj mnie!
3 miesiące temu / Marta
 
Żywot zachowawczy (05.01.10) Wydeptane ścieżki kosztują mniej, automatyczne rozmowy, uśmiechy...spokojne życie, o którym marzysz - pozycja niezagrożona - ciągły, nudny sukces...A jednak nie widzisz dla siebie, nie chcesz innej drogi! Nawet mała zmiana powoduje błyskawiczne napięcie, jesteś czujny... boisz się tak jak ja, zbierasz sił rozprężone krwinki, oszczędzasz...by skierować na to, co potrzebne do przetrwania. Energię kumulujesz, jako obronę przed lękiem i słabością -znasz ją - wiesz, kim jesteś i wstydzisz się tego...Nie ufasz nikomu, bo każdy chce zabrać ci siły i czas, więc nie dajesz siebie nigdy w stu procentach...Nie lubisz jak coś się zmienia - nie wiesz wtedy jak reagować, by nie stracić twarzy...Twarzy, czy maski? Co by się stało, gdybyś stanął przed nimi, jako mały, zagubiony chłopiec, który potrzebuje przytulenia? I nie miał byś im nic do powiedzenia, chciał byś tylko do Mamy...obok stanęłabym ja, kręcąca włosy na palcu i trzymająca Cię za rękę cdn.
3 miesiące temu / Marta
 
Sam piszesz: jeżeli korzysta bez OBIEKTYWNEJ nadziei na poprawę. Jak dowodzi przypadek Alfiego, stwierdzenie że ktoś (ktokolwiek!) podłączony do aparatury nie rokuje nadziei na poprawę, NIE JEST OBIEKTYWNE. Przecież wcześniejsze diagnozy tych pseudolekarzy, nie rokujące nadziei na poprawę, okazały się błędne. A coś błędnego na pewno nie jest obiektywne! Co do działania w celu wywołania śmierci, toż właśnie płatni mordercy w białych kitlach i w togach cały czas pokazują, że działają w celu wywołania śmierci - odmawiają Alfiemu opieki w Rzymie i robią co mogą by on umarł. Co do prawa naturalnego, to jednym z podstawowych praw naturalnych jest prawo do życia. Prawo do uśmiercania czy to czynnego, czy biernego (tzn. przez zaniechanie pomocy) nie jest prawem naturalnym! Dlatego nie wolno takim ludziom jak Alfie odbierać prawa do życia bez ich zgody. A wolę Alfiego prędzej reprezentują kochający go rodzice, niż nienawidzący go pseudolekarze i pseudosędziowie.
3 miesiące temu / do PiotrP
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.