DZIŚ JEST:   18   SIERPNIA   2018 r.

Św. Heleny, cesarzowej
Bł. Sancji Janiny Szymkowiak
 
 
 
 

Alder Hey – szpital z mroczną przeszłością

Alder Hey – szpital z mroczną przeszłością
"Stary" szpital Alder Hey w Liverpoolu. Fot. Rept0n1x - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org

Szpital Alder Hey, w którym więziony jest Alfie Evans, przed laty zamieszany był w wielką aferę związaną z pobieraniem tkanek i narządów dzieci bez zgody rodziców, przetrzymywaniem organów oraz sprzedażą pooperacyjnych tkanek firmie farmaceutycznej.

 

Sprawę przed pięcioma laty opisywała na łamach portalu Fronda.pl Natalia Dueholm. Jak czytamy w artykule, długie śledztwo prowadzone w związku ze śmiercią rocznego dziecka w 1992 roku przyniosło szokujący efekt. Ujawniony został występujący w szeregu placówek proceder pobierania na masową wręcz skalę tkanek i organów od uznanych za zmarłych najmłodszych pacjentów. Rodzice nie byli pytani o zgodę bądź wręcz sprzeciwiali się wycinaniu fragmentów ciał.

 

W drugiej połowie lat 90. rodzice dzieci zmarłych w efekcie operacji kardiologicznych nagłośnili wobec opinii publicznej swój niepokój wywołany faktem wysokiej śmiertelności po zabiegach na sercu. Badając dokumentację medyczną własnej córki jedna z matek stwierdziła, że serce dziewczynki przetrzymywane było przez lekarza patologa. Nie był to wyjątkowy przypadek. Dochodzenie wyświetliło 170 podobnych, do których doszło na terenie placówki Bristol Royal Infirmary.

 

Przechowywanie serc było stałą praktyką także w liverpoolskim Alder Hey, uchodzącym za jeden z najbardziej renomowanych szpitali pediatrycznych w kraju. W styczniu 2001 roku ukazał się 600-stronicowy raport prawnika Michaela Redferna. Autor opisał nieetyczne postępowanie patologa Dicka van Velzena, pracującego przez 7 lat w placówce, o której w związku ze sprawą Alfiego Evansa głośno dziś w całej Europie. Lekarz okazał się winnym nieetycznego zachowania w wielu sferach. Między innymi pobierał wszelkie możliwe organy od dzieci zmarłych z niewyjaśnionych do końca powodów, zaniedbywał prawidłowe przeprowadzanie sekcji, wycinał narządy bez wyraźnej zgody rodziców pacjentów, a nawet czasem mimo ich sprzeciwu.

 

„Sprawę dodatkowo zaognił fakt, że nawet w obliczu skandalu administracja szpitala Alder Hey zachowywała się wobec rodziców arogancko i opieszale, wolno reagując na prośby rodziców o zwrot zatrzymanych organów. Udowodniło to po raz kolejny, że rodzice mają niewiele do powiedzenia w sprawie tego, co stanie się z ciałami ich zmarłych dzieci. Co więcej, stało się jasne, że solidarność zawodowa lekarzy umożliwia trwanie nadużyć, którymi nikt nie chce się zająć” – pisała autorka tekstu.

 

Ogółem na liście szpitali wykazujących poważne nadużycia znalazło się więcej niż 100 instytucji.

Inny raport, sporządzony na zamówienie rządu przez Liama Donaldsona w 2002 roku, mówił już o ponad 50 tysiącach sztuk organów, fragmentów ciał bądź całych zwłok dzieci zmarłych w efekcie poronień bądź tzw. aborcji, przetrzymywanych przez patologów na terenie całej Anglii. Szpital Alder Hey przechowywał aż 1,5 tysiąca ciał.

 

Nieetyczne postępowanie placówki z Liverpoolu obejmowało nie tylko nadużycia związane ze zwłokami. Alder Hey sprzedawał firmie farmaceutycznej gruczoły grasicy pobrane podczas operacji na sercach.

 

Postępowania sądowe doprowadziły do wypłacenia rodzinom dzieci zmarłych w Alder Hey po około 5 tysięcy funtów z tytułu odszkodowań. Jedna z matek musiała urządzać swemu dziecku aż trzykrotnie ceremonię pogrzebową, gdyż szpital zwracał jej organy synka „na raty”. Odnalezione ciała niezidentyfikowanych dzieci pochowano na cmentarzu w Liverpoolu.

 

 

Źródło: fronda.pl

RoM

 


DATA: 2018-04-26 10:13
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

nie mam pytań tylko jeden Bóg wie co się tam jeszcze stanie.
3 miesiące temu / Joanna
 
Pewnie teraźniejszość tego szpitala jest równi mroczna. Pobierają nielegalnie narządy. Pewnie doświadczalne, nielegalne leki lub metody leczenia próbują. Afiego nie wypuszczą pewnie dlatego, że wyszłyby na jaw różne dziwne rzeczy...np. co mu podawano?
3 miesiące temu / Majka
 
ofiara z dziecka na majowe święto. tym razem w asyście całego Świata.
3 miesiące temu / przełom
 
No to wszystko jasne. Moje pytanie brzmi, na czym polega prestiż szpitala, który morduje własnych pacjentów, okrada ich z narządów bez ich zgody lub zgody rodziny? Toż po takiej aferze ludzie, zwłaszcza biedni, nie mogący zapłacić za organy do przeszczepu (bo skoro na masową skalę kradnie się narządy pacjentów, to znaczy, że z wielką atencją traktuje się tych, którzy są w stanie zapłacić grubą kasę za przeszczep), powinni omijać to miejsce szerokim łukiem, żeby sami nie stali się dawcami wbrew własnej woli. Czemu więc w tym "prestiżowym szpitalu" wciąż jest tylu pacjentów?
3 miesiące temu / Iw
 
Kiedyś lekarz był zawodem wysokiego zaufania społecznego. Dzisiaj lekarze stają się katami i grabarzami. Kiedyś szpitale były związane nierozerwalnie z Kościołem. Dzisiaj kierują nimi urzędnicy, których nie obchodzą ludzie tylko cyferki. Mimo rozwoju medycyny zwykli ludzie nie będą mogli z niej skorzystać, staliśmy się rzeczami, dawcami organów.
3 miesiące temu / ela
 
Może budynek inny, ale mogą pracować tam ci sami ludzie. I wszystko staje się jasne, dlaczego tak bardzo chca uśmiercić to dziecko, mimo szansy na uratowanie jego zycia. Straszne co sie dzieje!
3 miesiące temu / Magda
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.