DZIŚ JEST:   16   SIERPNIA   2018 r.

Św. Stefana, króla
Św. Rocha
 
 
 
 

Adam „Charlie” Boniecki. Duchowny, któremu jest wszystko jedno?

Adam „Charlie” Boniecki. Duchowny, któremu jest wszystko jedno?
fot.FOT. PIOTR GUZIK/FORUM

Można odnieść wrażenie, że w przeciwieństwie do „Gazety Wyborczej”, która deklaruje, że nie jest jej „wszystko jedno”, redaktor „Tygodnika Powszechnego” takich skrupułów nie ma. Przynajmniej w kwestii doboru znajomych i udzielanego wsparcia. Satanista, masoni i bluźniercy – kto następny?


Najnowszy numer „Tygodnika Powszechnego” otwiera mocna i jednoznaczna deklaracja księdza Adama Bonieckiego. „Jestem Charlie” – oświadcza duchowny. Tym samym redaktor TP dołącza do chóru rozmaitych postępowców solidaryzujących się z ofiarami terrorystycznego ataku na paryską redakcję, a pośrednio także… z bluźnierczą linią pisma. Pisma, dla którego atakowanie katolicyzmu – podkreślmy w sposób wyjątkowo obrzydliwy i bluźnierczy – było i wciąż jest znakiem firmowym. Przykład? Gdy katoliccy protestowali przed paryskim teatrem przeciwko wystawianiu w nim sztuki „Golgota Picnic”, tygodnik opublikował obrzydliwą karykaturę ostatniej wieczerzy. „Żart” ten jest i tak jednym z najlżejszych, łamy pisma wypełniały bowiem także obsceniczne kpiny z Trójcy Przenajświętszej oraz męki Pana naszego Jezusa Chrystusa!

 

Ks. Boniecki w swojej obronie wolności słowa – na którą rękę podnieśli islamscy terroryści – wspiera się opinią arcybiskupa Paryża, kard. André-Vingt Trois. Hierarcha stwierdził m. in, że „wolność prasy jest bez względu na cenę, cechą społeczeństwa dojrzałego”. Jednak nawet ów tak bardzo wyrozumiały dla bluźnierczego charakteru pisma francuski duchowny był obiektem niewybrednych pseudożartów rysowników z „Charlie Hebdo”.

 

Pikanterii deklaracji redaktora seniora TP dodaje fakt, iż wśród zamordowanych redaktorów znaleźli się także masoni. 9 stycznia hołd zabitym członkom loży złożył Daniel Keller – Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu… Jak jednoznacznie negatywny jest stosunek Kościoła do masonerii nie trzeba chyba nikomu przypominać. Wystarczy przypomnieć, że opinia Kościoła w ocenie masonerii jest nie uległa zmianie od 28 kwietnia 1738 r., gdy papież Klemens XII ogłosił bullę „In eminenti apostolatus speculo”.

 

Oczywiście nie chodzi o odbieranie komukolwiek prawa do wyrażania współczucia i łączenia się w bólu w obliczu faktycznej tragedii, która rozegrała się nad Sekwaną. Czy jednak tak zdecydowane deklarowanie „jestem Charlie” przez katolickiego księdza powinno mieć miejsce?

 

Zdecydowanie dalej niż ks. Boniecki poszli francuscy jezuici. Podjęli bowiem decyzję przedrukowaniu czterech okładek pisma „Charlie Hebdo” zawierających karykatury Jezusa Chrystusa oraz papieży Benedykta XVI i Franciszka. Bluźnierstwa te znalazły spokojną przystań w wydawanym od 1856 roku piśmie teologicznym „Etudes”. Jak nietrudno się spodziewać, jezuici zyskali poklask liberalnych mediów. Czy tą drogą podąży TP? Pytanie to jest tylko z pozoru prowokacyjne. Jeśli bowiem przypomnimy sobie co ks. Boniecki pisał i mówił o zadeklarowym sataniście Nergalu, pytanie staje tym bardziej zasadne. Wspólna fotka kapłana z osobą drącą Pismo Święte doprawdy zapada w pamięć. Na długo.

 

Felieton „Jestem Charlie” ks. Boniecki kończy przypomnieniem zasłyszanego przez niego podczas debaty po zamachu opinią: „Nie zgadzam się z tym co mówicie, i zrobię wszystko żebyście mogli to mówić”. I w sumie można by lekko odetchnąć z ulgą, że kapłan tak do końca nie aprobuje bluźnierczych karykatur (sic!), gdyby nie jedno ale… Przytoczone przez ks. Bonieckiego słowa są parafrazą słynnego bon motu Woltera, kolejnego wielkiego wroga Kościoła.

 

 

Łukasz Karpiel


DATA: 2015-01-19 20:37
AUTOR: ŁUKASZ KARPIEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@stefan, cz.2. Kolejny argument teologiczny: 3) "Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" - przez swą letniość Boniecki jest człowiekiem "wyrzuconym" z głoszących Słowo Boże. Z kolei Pan, zarzucając nam "gorącość" (czyli fundamentalizm), krytykuje Pan to co się podoba Bogu. A w pozostałych kwestiach, pisze Pan oszczerstwa jakoby redakcja wskazywała nam cel. Nieprawda, to nie redakcja, lecz Bóg i Jego nauki wskazują nam cel, w tym napominanie grzeszników. I kolejne oszczerstwo - niby którego DOBREGO wyznawcę zadziobujemy? Kolejna sprawa: chrześcijaństwo to PO PIERWSZE miłość Boga, a dopiero PO DRUGIE miłość bliźniego. Jeśli ktoś odwraca tę kolejność, ten nie jest dobrym katolikiem. A niebezpieczny fundamentalizm prezentują zasłużeni dla ROZWALANIA doktryny katolickiej, jak Boniecki i jemu podobni.
ponad 3 lata temu / Rozczarowany
 
@stefan, cz.1: jeśli Kościół Katolicki Pana odstręcza, ma Pan prawo do odrzucenia jego nauk, Bóg dał Panu prawo do wolnego wyboru. Argumenty teologiczne? Proszę bardzo: 1) "Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno" oraz "Będziesz miłował Pana Boga swego CAŁYM..." - Boniecki DOBROWOLNIE nie wypełnia tych przykazań skoro "jest Charlie", czyli utożsamia się z bluźniercami przeciwko Bogu. 2) "Nie dawajcie psom tego co święte i nie rzucajcie swych pereł przed świnie" - Boniecki utożsamiając się z zatwardziałymi grzesznikami nie mającymi najmniejszej ochoty na nawrócenie (np. redaktorzy Charlie, Darski) łamie ten nakaz Jezusa. Przypominam że Jezus rozmawiał z wątpiącymi i poszukującymi, a podczas procesu milczał nie wdając się w polemiki z faryzeuszami - zatwardziałymi grzesznikami. A Boniecki rozmawia z zatwardziałymi grzesznikami którzy odrzucili Jezusa. c.d.n.
ponad 3 lata temu / Rozczarowany
 
Atakujący ks. Bonieckiego nie mają żadnego teologicznego argumentu. Powołują się na Dekalog, sami nie rozumiejąc sensu zawartych w nim przykazań. Najważniejsze, że redakcja portalu wskazała im cel ataku. Gdyby celem był papież Franciszek, też nie żałowaliby mu wyzwisk od szatana. Żałosne. Bóg nie ma szczęścia do swoich obrońców i wyznawców. jak się dobry trafi, to go zadziobią. Byle go wskazać. Czy wy nie rozumiecie, że chrześcijaństwo to miłość bliźniego, nawet gdy nie wierzy lub kierując sie wiarą kieruje się również zasadą miłości i chęci zrozumienia innych?
ponad 3 lata temu / stefan
 
Przykre, tu sie wyzywa księdza od towarzyszy, wytyka nie grzechy, tylko chęć rozmawiania z wątpiącymi i poszukującymi. To jest jakiś niebezpieczny fundamentalizm, na granicy chrześcijańskiego talibanizmu. Na szczęście, jeszcze nie ma wezwań do rozprawienia się z zasłu\\zonym dla katolicyzmu kapłanrm. Mnie taki Kościół, taki sposób odnoszenia sie do ludzi, także tych w wierze, odstręcza.
ponad 3 lata temu / stefan
 
przynajmnie wyszedł z niego ten fałsz, i boniecki pokazał prawdziwie szatańskie oblicze.... dobrze wiedzieć z kom ma się do czynienia, bo to lepiej, aniżeli dalej udawałby wilka w owczej skórze
ponad 3 lata temu / jorry123
 
@stefan: faryzeusze też znali Dekalog, a zostali przez Jezusa ostro skrytykowani. Bo nie chodzi o to by znać, czyli potrafić wyrecytować, lecz by uznawać Dekalog za obowiązujące prawo. Jeśli Boniecki popiera bluźnierstwa skierowane wobec Boga, to znaczy że nie uznaje II Przykazania Dekalogu.
ponad 3 lata temu / Rozczarowany
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.