DZIŚ JEST:   20   LISTOPADA   2019 r.

Św. Rafała Kalinowskiego
Św. Feliksa Walezjusza
 
 
 
 

Aborcyjne kłamstwo PiS. Skończymy jak Hiszpania i Irlandia?

Aborcyjne kłamstwo PiS. Skończymy jak Hiszpania i Irlandia?
Fotograf: Mariusz Przygoda/Archiwum: Forum

Bliskość wyborów parlamentarnych skłoniła premiera do udzielenia wywiadu najbardziej poczytnemu katolickiemu tygodnikowi. Siłą rzeczy, szef rządu musiał przełknąć żabę i odpowiedzieć także na pytania dotyczące konwencji stambulskiej oraz ochrony życia dzieci poczętych. Poszło mu, niestety pokrętnie, a sprawa jest zbyt poważna by przejść do porządku dziennego nad stwierdzeniami opublikowanymi w „Gościu Niedzielnym”.

 

W kwestii prawa do życia pełna wypowiedź Mateusza Morawieckiego brzmiała:

„Widzieliśmy w ostatnich latach, jakie napięcia wywołują próby przeprowadzenia zmian tzw. kompromisu aborcyjnego. Zamiast przybliżać nas do celu, jakim jest pełna ochrona życia, polaryzują Polaków. Być może ten kompromis nikogo nie satysfakcjonuje, ale nie udało się wypracować lepszego. Chrześcijańska metoda jest tu niezmienna od lat: zło dobrem zwyciężaj. Musimy też odpowiadać za skutki naszych działań. Wiemy na przykładzie Hiszpanii i Irlandii, co się stało, kiedy lewicy udało się rozhuśtać nastroje społeczne wokół tego tematu. Nie chodzi zatem tylko o to, byśmy przeforsowali rozwiązania prawne, ale byśmy podjęli próbę odmienienia sumień tych ludzi, którzy w kwestii życia nie podzielają naszych wartości”.

 

Niestety, w trakcie rozmowy oraz jej autoryzacji nikt najwyraźniej nie zwrócił uwagi na poważne błędy. Przykłady Hiszpanii oraz Irlandii nie są bowiem argumentami za mitycznym „kompromisem aborcyjnym”, którego rzekomo nie można naruszać bo na zasadzie reakcji zwrotnej zła lewica wprowadzi aborcję na życzenie. Jest dokładnie odwrotnie, co dostrzegli zaraz w swoich wypowiedziach obrońcy życia – Magdalena Korzekwa-Kaliszuk czy Mariusz Dzierżawski. Przykład tych krajów (jak również wielu innych) pokazuje, iż drogę lewicowej, antyludzkiej rewolucji toruje bierność nominalnej prawicy.

 

W Hiszpanii zabijanie nienarodzonych było nielegalne do 1985 roku, czyli rządów socjalistów. Wówczas wprowadzona została ustawa przypominająca obowiązującą obecnie w Polsce. Pozwalała na zabicie dziecka w trzech przypadkach, jednak pretekstem do zbrodni mogło być także „zagrożenie zdrowia psychicznego matki”. Nietrudno się domyślić, że taki zapis prowadził do wielu nadużyć.

 

To jednak był tylko pierwszy krok w zbrodniczym marszu lewicy. Od dziewięciu lat obowiązuje bowiem prawo pozwalające na tzw. aborcję na życzenie aż do 14. tygodnia życia płodowego dziecka. Chociaż od czasu wprowadzenia w życie tej ustawy rządzili już fałszywi konserwatyści z Partii Ludowej, tragiczny los tysięcy małych Hiszpanów nie poprawił się ani na jotę.

 

Zaniechania „prawej strony”, włącznie z Kościołem hierarchicznym, były także przyczyną, dla której niegdyś katolicka Irlandia stoczyła się w nihilistyczną otchłań. Przed referendum usuwającym przeszkody dla legalnej zbrodni, obrońcy życia nie mogli liczyć na wsparcie ani polityków, ani katolickich hierarchów.

 

W Polsce miało być inaczej. Prawo i Sprawiedliwość wygrało podwójne wybory w 2015 roku nie tylko obiecując oczyszczenie państwa ze złodziei i rozliczenie licznych afer poprzedników. Z ust polityków nie schodziły wartości chrześcijańskie a ochrona życia została zapisana w ówczesnym programie na poczesnym miejscu. PiS miał cztery lata na modyfikację prawa pozwalającego dziś legalnie uśmiercać ponad tysiąc dzieci rocznie. Mógł zrobić to na początku kadencji, wraz z programem osłonowym dla matek będących w trudnej sytuacji życiowej, bądź też szykować przez dłuższy czas grunt społeczny pod zmianę.

 

Chodzi mniej więcej o to, do czego zobowiązała się w imieniu rządu RP, w Czarny Czwartek 6 października 2016 roku (gdy Zjednoczona Prawica odrzucała obywatelski projekt „Stop Aborcji”) premier Beata Szydło. Powiedziała wtedy między innymi, na chwilę przed haniebnym głosowaniem: –  Zostanie przeprowadzona szeroko zakrojona, kompleksowa akcja informacyjna, społeczna, wspierająca i promująca ochronę życia. Wcześniej, dzięki fałszywym obietnicom złożonym przez polityków PiS wybranym obrońcom dzieci poczętych (z innymi nie chcieli rozmawiać w ogóle) udało się rządzącym rozbić front pro-life. Później nastąpił żenująco-tragiczny festiwal politycznych zagrywek, trwale spychających kolejne obywatelskie projekty do sejmowej zamrażarki.

 

Potrzebę akcji społecznej uświadamiającej wartość każdego życia ludzkiego dostrzega zresztą, przynajmniej deklaratywnie, sam obecny premier, gdyż w cytowanym wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” stwierdził: „Nie chodzi zatem tylko o to, byśmy przeforsowali rozwiązania prawne, ale byśmy podjęli próbę odmienienia sumień tych ludzi, którzy w kwestii życia nie podzielają naszych wartości”. Notabene, gdyby ktoś próbował zastosować metodę: przekonywanie zamiast, a nie obok paragrafów w odniesieniu do zwyczajnych morderców, nie tych przebranych w lekarskie kitle, bądź też na przykład do reprezentantów mafii vatowskiej, śmiechom i szyderstwom nie byłoby końca.

 

Jak wszyscy mogą naocznie się przekonać, mimo, że upłynęły już trzy lata, nie doczekaliśmy się ani akcji społecznej, ani tym bardziej wycofania któregokolwiek z aborcyjnych wyjątków. Niestety, nie każdy problem da się załatwić przez zasiłki i świadczenia, takie choćby jak rządowy program „Za życiem”. Traktowanie przez kierownictwo PiS projektów choćby tylko ograniczających skalę legalnej zbrodni aborcyjnej każe sądzić, że chodzi tu o świadome zaniechanie. Jak zaś wpływać na przekonania społeczne, władza świetnie wie. Przykład: na przedwyborczych wiecach słyszymy donośne deklaracje obrony cywilizacji przed genderowym totalitaryzmem, a w serialach emitowanych przez „telewizję publiczną”, w filmach i spektaklach dotowanych przez państwo wciąż widać mnóstwo wątków homoseksualnych, oswajających ten styl życia jako rzekomo normalny. Z drugiej zaś strony, siły porządkowe brutalnie traktują uczestników kontrdemonstracji wobec marszów LGBT, jak ostatnio w Lublinie, a wcześniej na Śląsku. Jak twierdzą świadkowie, funkcjonariusze bezwzględnie pacyfikowali nie tylko krewkich kibiców, ale również ludzi spokojnie wyrażających sprzeciw wobec trującej ideologii. To wszystko sygnały wysyłane do społeczeństwa metodą na dobrego i złego policjanta bądź – inaczej mówiąc – kija i marchewki. Taka jest praktyka, wbrew wiecowym deklaracjom, zarówno w sprawie homorewolucji, jak i obrony życia: mówimy jedno a czynimy zupełnie co innego.

 

Niestety, podobnie jak „optymizm nie zastąpi nam Polski”, tak pustosłowie nie przywróci ani nie zastąpi życia zabijanym dzieciom.

 

Roman Motoła

 

 

 


DATA: 2019-10-11 07:51
AUTOR: ROMAN MOTOŁA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
44
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Kiedyś, a było to kilka, może już kilkanaście lat temu, Prezes PiS, biorący udział w jakimś programie w TV Trwam wydaje mi się że były to Rozmowy Niedokończone, Powiedział że PIS NIE JEST PARTIĄ KONFESYJNĄ. To chyba była ważna deklaracja ideowa. Dobrze by było, żeby ktoś odnalazł tą audycje i przypomniał słowa Jarosława Kaczyńskiego. Przez lata łudziłem się że Prawo i Sprawiedliwość zlikwiduje W NASZYM IMIENIU lewicowe, komunistyczne, bolszewickie elementy naszego prawa. Teraz już wiem że to nie nastąpi w jakiejś bliższej przyszłości. Rozumiem że polityka rządzi się swoimi, specyficznymi prawami. Zapewne w istniejącej sytuacji nie byłoby to łatwe, może potrzeba zmian w Konstytucji. Ale nie to jest najistotniejsze, trzeba po prostu przypomnieć słowa p. Prezesa i zapytać go czy w ogóle PiS ma w planach zmianę ustawy o aborcji, czy p. Prezes akceptuje zakaz wykonywania aborcji. Czy w przypadku większości konstytucyjnej, dokonałby takiej zmiany w Konstytucji, czy nie.
10 dni temu / Jazzz
 
Bzdura, akurat Irlandia stoczyła się tam, gdzie się stoczyła z powodu błędów Kościoła czym bardzo ułatwił zadanie lewicy. Można powiedzieć, że ilość skandali i upadek moralny części irlandzkiego kleru był jak strzał w kolano, do tego brak odpowiedniej reakcji wymiaru sprawiedliwości tuszowanie przestępstw księży doprowadził do reakcji "przekornej", na złość "babci" zagłosuję przeciwko Kościołowi. Lewica mogła leżeć i nic nie robić.
12 dni temu / waas
 
"Niestety, podobnie jak ?optymizm nie zastąpi nam Polski?, tak pustosłowie nie przywróci ani nie zastąpi życia zabijanym dzieciom." Dramatycznie smutne i prawdziwe slowa...ale to polityka..nie wymagajmy od politykow tego aby kierowali sie religia oni kieruja sie tylko wlasnym interesem...a cala reszta to masowe oglupianie wyborcow..na kazdym kroku..w kazdej formacji politycznej..od PIS do PO...roznica polega na tym ze jedni o tym krzycza a inni udaja ze nie ma tematu doskonaly artykul...
14 dni temu / Maciek
 
Dlatego nie dostali i nigdy nie dostaną mojego głosu. Lepiej nie iść na wybory, niż głosować na PiS.
20 dni temu / Dariusz
 
To tak samo jak z handlem w niedzielę. Z jednej strony rząd z nim walczy,a a z drugiej Poczta Polska podpisuje umowe z biedronką na ustawienie w sklepach paczkomatów, dzieki czemu biedronki będą znów czynne w kazdą niedzielę. A wiadomo, że przecież spólki skarbu państwa m.in Poczta są obstawiane przez swoich ludzi. A więc na pokaz czynią jedną , w rezultacie wcale z zakazem handlu nie walczą i w sumie tu jest podobnie.
25 dni temu / kris
 
hiszpania i irlandia to dwa katolickie kraje w których niegdyś było chronione ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci . niestety lewactwo przez dziesięciolecia psuły te kraje aż w końcu zepsuły. co do polski w polsce było prawo broniące życie ale tylko do zamachu majowego dokonanego przez judasza piłsudzkiego .sanacja, komuna, 3 rp, 4 rp. wszystkie te systemy maja na rekach krew nienarodzonych
30 dni temu / mateusz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.