DZIŚ JEST:   16   LIPCA   2018 r.

NMP Szkaplerznej z Góry Karmel
Św. Marii Magdaleny Postel
 
 
 
 

Aborcja a etyka zawodowa, czyli lekarski rachunek sumienia

Aborcja a etyka zawodowa, czyli lekarski rachunek sumienia
Źródło: pixabay.com

Od przeszło ćwierć wieku funkcjonuje Kodeks Etyki Lekarskiej (KEL), będący uwspółcześnieniem starożytnej przysięgi Hipokratesa. Wskazuje on zasady postępowania lekarzy. W czasie, kiedy w Polsce toczy się dyskusja o zakazie aborcji, gdy debatuje się o konstytucyjności „kompromisu aborcyjnego” i prawie do życia tych najmniejszych pacjentów, warto przypomnieć, jak powinien zachować się lekarz i na ile wierny jest składanemu przyrzeczeniu.

 

„Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam: obowiązki te sumiennie spełniać; służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu; według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek; nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego; strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych; stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić. PRZYRZEKAM TO UROCZYŚCIE!”.

 

Tak swą zawodową przygodę zaczyna każdy lekarz. Ile z tych słów udaje się wcielić w życie? Zapewne różnie z tym bywa. Warto jednak przyjrzeć się bliżej przyrzeczeniu zamykającemu się w słowach: „służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu”. Jego echa widoczne są głębiej w treści Kodeksu Etyki Lekarskiej. Czy jednak przez wszystkich są one właściwie odczytywane, szczególnie w kontekście aborcji?

 

Aktualnie obowiązujący w Polsce „kompromis aborcyjny” wymienia trzy wyjątki, w których ustawodawca odstępuje od ukarania osób dokonujących tego czynu. Eufemistycznie wyjątki te nazywane są „legalną aborcją”. To zdaje się być niewłaściwe podejście, bo zabijanie nienarodzonych zawsze jest złem, ale władze cywilne w niektórych przypadkach przymykają na to oko.

 

W tej właśnie rzeczywistości funkcjonują lekarze, których powołaniem jest „ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu”. Co więcej, „lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem” (por. KEL art. 2. pkt.1). Ponadto (art. 4.) dla „wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną”.

 

Powołanie do ochrony życia i zdrowia ludzkiego w połączeniu z ową wiedzą medyczną nie pozostawiają wątpliwości co do jedynie słusznej postawy lekarzy. Bo to, kiedy zaczyna się życie (i że jest to chwila poczęcia), nie jest przedmiotem naukowej dyskusji, ale niezaprzeczalnym faktem. Jak to zatem się dzieje, że składane przyrzeczenie stawania w obronie życia nie koliduje z działaniami podejmowanymi przez aborterów w fartuchach medyków?

 

Ba, bywają przypadki, że kobiety są wręcz namawiane do „usunięcia niechcianej ciąży”. Na Zachodzie jest to właściwie już standard, a ta zbrodnicza moda chętnie przejęta zostałaby przez zwolenników aborcji na życzenie w Polsce. I na to odpowiedź przynosi KEL, który (art. 14.) głosi: „Lekarz nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż leczniczy”. Trudno zaś stan błogosławiony nazwać chorobą, którą należy leczyć. Chyba, żeby przyjąć, iż „kuracją” jest prawidłowe prowadzenie ciąży a skutecznym „lekiem” – szczęśliwe rozwiązanie. I do realizacji jedynie takiego scenariusza winien przekonywać lekarz.

 

Dalej zresztą (art. 39.) KEL wskazuje: „Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka. Dlatego obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka również przed jego urodzeniem”. Można stąd wysnuć prosty wniosek, że lekarze podejmujący się wykonania aborcji – nawet tej „legalnej” – łamią przyrzeczenie i winni być z tego zawodowo rozliczani. Czyż nie tak właśnie?

 

W Kodeksie można doszukać się też nawiązań do dyskusji toczącej się wokół projektu #ZatrzymajAbrocję – ma on wyeliminować zabijanie przed narodzeniem dzieci podejrzewanych o ciężką chorobę bądź upośledzenie – który już trafił do Sejmu. Za sprawą grupy posłów legalność „przesłanki eugenicznej” zostanie też zbadana przez Trybunał Konstytucyjny. Owym kodeksowym odwołaniem jest zapis stanowiący: „Lekarzowi nie wolno dyskryminować osób ze względu na dziedzictwo genetyczne” (art. 51h., pkt 1).

 

Idźmy dalej. Lekarz uczestniczący w badaniach, „których celem jest identyfikacja nosicielstwa genu choroby lub genetycznej podatności na zachorowania, może je przeprowadzać jedynie dla celów zdrowotnych lub badań naukowych z nimi związanych, po uzyskaniu zgody pacjenta oraz umożliwieniu mu konsultacji genetycznej” (art. 51h., pkt 2.). Jak zatem traktować diagnostykę prenatalną, która zmierza do eliminacji dzieci z Zespołem Downa?

 

Z kolei art. 30. Kodeksu mówi: „Lekarz powinien dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić choremu humanitarną opiekę terminalną i godne warunki umierania. Lekarz winien do końca łagodzić cierpienia chorych w stanach terminalnych i utrzymywać, w miarę możliwości, jakość kończącego się życia”. Czyż zatem chore dzieci nie powinny otrzymać szansy na narodziny, na życie, a kiedy jego utrzymanie jest niemożliwe, na opiekę i godną śmierć? KEL precyzuje, że w stanach „terminalnych lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia reanimacji lub uporczywej terapii i stosowania środków nadzwyczajnych” (art. 32., pkt. 1). Czyż na te zapisy nie odpowiadają hospicja perinatalne?

 

Jak zatem zapisy Kodeksu Etyki Lekarskiej pogodzić z praktyką, w której dzieci przeżywające aborcję pozostawiane są na śmierć? Lekarz ma stać na straży życia, nie wolno mu także „stosować eutanazji ani pomagać choremu w popełnieniu samobójstwa” (art. 31.)… A te dramaty „się dzieją”, w świetle prawa.

 

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, warto zatem uczynić rachunek sumienia i wspomnieć na przyjęte 14 grudnia 1991 roku idee (KEL z późniejszymi zmianami), których dochowania wierności się ślubowało. Bo czy aborcja może mieścić się w „etyce zawodu”?

 

Nie! Lekarz – z zasady – nie może występować przeciw życiu.

 

Marcin Austyn

 


DATA: 2017-12-14 07:58
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.