Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 23 LUTY
Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
Imieniny obchodzą:
Polikarp, Romana, Damian
 
Dorota Niedźwiecka

Osaczona

Data publikacji: 2013-12-10 09:00
Data aktualizacji: 2013-12-11 12:44:00
OPINIE
Fot. Niedźwieccy

Karty wzięła do ręki dla zabawy. Nie spodziewała się, że zaczną „mówić” o faktach z życia innych, rzeczy o których nie miała pojęcia. Wchodziła w nurt okultystyczny coraz bardziej.  - W pewnym momencie ta rzeczywistość przestała mnie słuchać - mówi. - Zaczęłam doświadczać jak ktoś kieruje moim życiem.

 

Historia Magdy, dziś czterdziestokilkuletniej menadżer z Dolnego Śląska, jest czytelnym przykładem przeżywania kolejnych etapów zniewalania przez złego ducha. Pozwala współodczuć to, przed czym przestrzega Katechizm Kościoła Katolickiego i egzorcyści.

 

Kreowanie rzeczywistości

 

Gdy miała 17 lat, zaczęła wróżyć znajomym. Dla zabawy. Poszczególnym kartom z tradycyjnej talii do gry przypisała własną symbolikę.

 

- Po kilku miesiącach wróżenia, karty zaczęły do mnie „mówić” o poważnych życiowych historiach moich znajomych, rzeczach, o których wcześniej nie wiedziałam – wspomina. – Na przykład, roześmiana opowiadam koledze o wyczytanej z nich sytuacji w przekonaniu, że to dobry żart, a jemu twarz zamiera w zaskoczeniu, zdradza oznaki niezadowolenia. Zaczął mnie przerażać niewyjaśniany, według mnie, dostęp do takiej wiedzy, dlatego przestałam wróżyć z kart. Nieświadoma zagrożenia zajmowałam się jednak nadal innymi praktykami okultystycznymi.

 

Dopiero po nawróceniu, gdy chronologicznie odtwarzała fakty, skojarzyła  zależności między nimi. Tymczasem coraz bardziej wnikała w sferę świadomości. Zajęła się telepatią.

- Coraz częściej zaczęły mi się zdarzać sytuacje dziwne. Śniłam o niezaplanowanych wydarzeniach, które następowały zaraz, następnego dnia. Na przykład śniło mi się, że w tramwaju podchodzi do mnie kobieta – kolejnego dnia rzeczywiście tak się dzieje, kobieta mówi to samo, co słyszałam od niej we śnie. Czułam się tak, jakbym – pozostając przy zmysłach – cierpiała na schizofrenię.  Z perspektywy widzę to tak, jakby coś schwytało mnie w niewolę i zacieśniało pęta wokół mnie: zaczynało kreować otaczającą mnie rzeczywistość…

 

Lęk

 

Jeszcze poważniejszych skutków Magda doświadczyła później: kiedy zajęła się hipnozą i wywoływaniem duchów.

- Z duchami podczas seansów spirytystycznych porozumiewałyśmy się przy pomocy pisma automatycznego – wspomina. – Gdy koleżanka, Dorota, zaczynała pisać, popadała w taki stan, w którym nie mogłam się z nią porozumieć. Kiedyś wywoływałyśmy ducha – rzekomo – Johna Lennona: Dorota zaczęła pisać poetyckie teksty w języku angielskim, którego nie znała. Słowa były przerażające: „Zguba dla ciebie, zguba dla mnie, dążymy do tego, by być samotni, twój jest chaos, moja jest ciemność”…

 

W tym czasie Magda i Dorota zaczęły popadać w stany depresyjne.

- Miałam myśli samobójcze, natręctwa myślowe. Nieopanowany strach, wręcz poczucie zaszczucia, ogarniało mnie bez logicznej przyczyny – wylicza.Dorota zaczęła doświadczać obecności istoty, która zaczęła z nią być wszędzie. Gdy do niej przychodziłam, rozmawiała z kimś, mówiła o cieniach, pojawiających się w kuchni. Kiedyś zastałam ją skuloną w kącie i szlochającą. Krzyczała, że dłużej tego nie wytrzyma.

 

W swoim domu Magda coraz częściej widywała, jak przedmioty samoistnie przesuwają się na półkach czy stole. W nocy czuła na szyi palce, które ściągały z niej kołdrę. Miała poczucie, że ktoś złowrogi jest obecny obok niej.

 

Żyła tak kilka miesięcy. Będąc u progu wytrzymałości, zaczęła się modlić: „Boże mam tak straszne myśli samobójcze, że to nie może być naturalne!  To musi być demon. Jeśli jesteś, ratuj, bo ja tego nie wytrzymam!”.

  

Strategia złego ducha

 

Magda ostatecznie doświadczyła uwolnienia.  

- Teraz, gdy wspominam ten czas, dostrzegam wyraźnie mechanizm: najpierw zły duch obłaskawia człowieka, pozwalając mu odczuć korzyść z działań okultystycznych (to może być poczucie wyjątkowości, panowania nad rzeczywistością itd.). W miarę jak osoba coraz głębiej wchodzi w ezoterykę, diabeł coraz bardziej czyni ją swoim narzędziem, pozwalając doświadczać coraz większej zależności od niego – wyjaśnia. – Niszczy człowieka np. lękiem, ale nie całkowicie, bo nie opłaca mu się zniszczyć całkowicie kogoś, kto służy jego celom.

 

- Prawa duchowe działają, niezależnie od intencji. Jeśli wypijesz zatrute kakao, nie wiedząc, że jest w nim trucizna, to nie sprawi, że unikniesz skutków jej działania – wyjaśnia ks. Zbigniew Tartak, egzorcysta diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. – Tak samo jest w życiu duchowym.

 

Rzeczywistość duchów jest realna. Mówią o tym np. wielcy święci. Tylko Pan w swoim miłosierdziu nie pozwala nam ich oglądać.

To, z czego dobrze jest umieć się cieszyć, to fakt, że Bóg ponazywał czyhające na nas zasadzki śmierci w Dziesięciu Przykazaniach. Nie musimy więc uczyć się na próbach i kosztownych duchowo błędach, co nam służy, a co nie. Natomiast jeśli człowiek nie posłucha, doświadcza bardzo konkretnych konsekwencji: takiego uwiedzenia duszy, o jakim mówi Magda, bohaterka artykułu. Oprócz opisanych przez nią doświadczeń, skutkami działań okultystycznych mogą być: oschłość duchowa, poczucie zamkniętego na łaskę serca, niechęć do przedmiotów, osób i spraw świętych, niewiara, której nie można przezwyciężyć, myśli bluźniercze.

 

W takich przypadkach dobrze jest zgłosić się do do księdza egzorcysty.

Jezus zwycięża!

 

Dorota Niedźwiecka

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
stoik
@cynik - Jacy duchowni mówią, że szatan to nie osoba? Konkrety proszę. Bo to już poważny zarzut. Jest to istota duchowa, są też inne upadłe anioły i kościół nie może mieć innego stanowiska w tym względzie.
ja
Nie jest najwazniejsze jak nazwiemy zło/złego, czy szatan czy inaczej. Jest zło i trzeba o tym pamiętać i ostrzegać przed nim oraz unikać kontaktu z tym.
cynik
Szatan zniknął z tematów niedzielnych kazań.Niektórzy duchowni nawet mówią , że to nie osoba ale alegoria.No i mamy skutki.
WIADOMOŚCI

S. O. S. młodzieńca

KALENDARIUM

23 lutego