DZIŚ JEST:   18   LISTOPADA   2019 r.

Bł. Karoliny Kózkówny
Św. Odona, opat
 
 
 
 

22 lipca. Ich początek, ich koniec

22 lipca. Ich początek, ich koniec
Reprodukcja Trybuny Robotniczej z 22 lipca roku 1977. FOT.Daniel Dmitriew/FORUM

22 lipca miał w PRL-u rangę największego święta, jak dziś Narodowe Święto Niepodległości. To właśnie tego dnia w 1944 roku rozpoczął się nowy, rewolucyjny okres polskiej historii, czas odwetu branego przez „sojusz robotniczo-chłopski” na „klasach posiadających”, jak powiedzieliby czerwoni propagandziści, lub okres komuchów przy żłobie, jak wypadałoby powiedzieć chcąc pozostać w zgodzie z prawdą. Tak się złożyło, że również 22 lipca – tyle że roku 2002. – doszło do spotkania, którego ujawnienie zadało polskim spadkobiercom komunizmu niemal śmiertelny cios.

 

W swojej demonicznej wręcz przebiegłości Józef Stalin zbrodnią katyńską „upiekł dwie pieczenie na jednym ruszczcie”. Po pierwsze – mordując tysiące oficerów pozbył się polskich elit wojskowych, stanowiących dotąd w naturalny sposób zaporę dla bolszewizowania Rzeczpospolitej; po drugie – ujawnienie krwawego oblicza sowieckiego reżimu umożliwiło komunistycznemu przywódcy zerwanie stosunków dyplomatycznych z polskim rządem w Londynie z powodu zarzutu… kolaboracji z Hitlerem, na którego chciał Stalin zrzucić winę za przelanie oficerskiej krwi. Nieuznawanie przez Moskwę legalnego rządu Rzeczpospolitej było sowietom konieczne do instalacji nad Wisłą rządu powolnych sobie popychadeł.

 

Gdy wiosną roku 1943 Niemcy ujawnili, co sowiecki reżim zrobili z polskimi jeńcami, porażka III Rzeszy nie była jeszcze przesądzona, a o kształcie powojennej Europy myślało niewielu. Jednak w głowie Stalina czaił się już wtedy plan dotyczący przyszłości Polski. Okazja do zrealizowania zamiarów zbrodniarza rządzącego z Kremla pojawiła się latem roku 1944, gdy Armia Czerwona przekroczyła tzw. linię Curzona, pokrywająca się w dużym stopniu z dzisiejszą wschodnią granicę Polski. Wtedy też dyktator wyciągnął „asa z rękawa” – kompletny rząd złożony z komunistów pełniących obowiązki Polaków i dysponujący napisanym w Moskwie gotowym politycznym programem, pod którego stosunkowo umiarkowanymi jak na bolszewickie pochodzenie sformułowaniami ukrywano prawdziwe zamiary wobec krwawiącej Rzeczpospolitej.

 

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego opublikował swój manifest formalnie 22 lipca. Od tego czasu komunistyczne struktury zaczęły przybierać ramy quasi-rządowe. Na przełomie roku 1944 i 1945 PKWN przekształcił się w Rząd Tymczasowy, co było formalnym afrontem wobec legalnego rządu w Londynie, zaś w połowie roku 1945, uzupełniony o garstkę polityków emigracyjnych przyjął nazwę Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, który działał do sfałszowanych wyborów roku 1947 i powołania rządu Józefa Cyrankiewicza.

 

22 lipca stał się w „Polsce Ludowej” dniem świątecznym i wolnym od pracy jako Narodowe Święto Odrodzenia Polski, a dla przeciwników systemu komunistycznego – symbolem podległości PRL-u wobec sowieckiego okupanta. Przez kolejne dekady świętowano więc 22 lipca, a polskojęzyczni najemnicy Kremla decydowali o niemal każdym aspekcie życia nad Wisłą. Ich wpływy trwały nawet po roku 1989, gdy musieli podzielić się władzą z „konstruktywną opozycją”. Ludzie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, która poprzez symboliczne „wyprowadzenie sztandaru” została rozwiązana 29 stycznia roku 1990, powrócili do władzy szybko, bo już w roku 1993, kiedy to SLD utworzyło koalicyjny rząd, w którym rolę „przystawki” pełniło Polskie Stronnictwo Ludowe („za komuny” funkcjonujące pod nazwą Zjednoczone Stronnictwo Ludowe).

 

Od roku 1995 postkomuniści mieli nie tylko rząd, ale także swojego prezydenta – Aleksandra Kwaśniewskiego. Chociaż w 1997 SLD przegrało wybory, to zwiększyło swój stan posiadania. Jako najsilniejsza siła opozycyjna ekipa towarzysza Millera miała ułatwione zadanie, by krytykując AWS zwyciężyć w roku 2001 i ponownie przejąć ster w państwie, podobnie jak wcześniej do spółki z ludowcami, ale za to już z własnym, „czerwonym”, a nie „zielonym” premierem.

 

Wtedy też, u progu XXI wieku, jeden z najbardziej katolickich narodów świata wybrał na swoich reprezentantów byłych komunistycznych towarzyszy, udających akurat europejską socjaldemokrację. „Czerwoni” mieli parlamentarną większość, swojego premiera i prezydenta oraz powoli poprawiającą się sytuację gospodarczą, która mogła stać się dla lewicy polisą ubezpieczeniową i gwarancją przyszłych wyborczych tryumfów.

 

Jak to możliwe, że w ciągu kilku lat postkomuniści stracili dominację w Sejmie, rząd i prezydenta, a dzisiaj SLD wegetuje poza parlamentem? Otóż towarzyszy zgubiła chciwość!. Gdyby nie fakt, że mowa o komunistach, to do opisu upadku Sojuszu Lewicy Demokratycznej idealnie pasowałoby przysłowie: „pycha z nieba spycha”.

 

22 lipca roku 2002 do Adama Michnika przyszedł z korupcyjną propozycją milioner Lew Rywin. Upublicznienie rozmów z nagranego przez redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” spotkania obu panów w dniu komunistycznego święta stało się początkiem końca SLD, owej „grupy trzymającej władzę”.

 

Naród dowiedział się o „aferze Rywina” z artykułu opublikowanego w „GW” pod koniec roku 2002. Wkrótce prace rozpoczęła specjalna sejmowa komisja śledcza, powołana na wniosek posłów klubu PiS. Przesłuchania komisji były de facto narodowym sądem nad układami stworzonymi w kraju zarządzanym przez SLD i cieszyły się dużym społecznym zainteresowaniem. Wtedy też świat ujrzał wschodzące gwiazdy polskiej polityki, z których do dzisiaj najjaśniej świeci obecny prokurator generalny i minister sprawiedliwości, zwany przez niektórych od tamtego czasu „Szeryfem” – Zbigniew Ziobro.

 

2 maja roku 2004, dzień po wejściu Polski do Unii Europejskiej, towarzysz Leszek Miller przestał być prezesem Rady Ministrów. Wybory z roku 2005 przyniosły Sojuszowi Lewicy Demokratycznej spadek poparcia aż o 30 proc.! Postkomunistyczne imperium, dotąd potężne i umocnione przetrwaniem ustrojowej transformacji, legło w gruzach. Rzesze towarzyszy straciły nie tylko poselskie diety, ale także immunitety, co niejeden odczuł na własnej skórze.

 

Zaś w Polsce uwolnionej od jarzma silnej formacji postkomunistycznej rozpoczęła się nowa era, czas trwającej do dzisiaj wojny PO-PiSu – partii, które wedle zapowiedzi polityków obu formacji miały w roku 2005 wspólnie zbudować antykomunistyczny rząd.

 

 

 

Michał Wałach


DATA: 2018-07-22 22:44
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Tamten czas przyniósł Polsce kolosalne zmiany. Przeorał świadomość Polaków. Bez tych zmian dziś trudno sobie wyobrazić czas współczesny. Niestety zmiana granic, bratobójcze walki i wiele innych niegodziwości nie może nam przesłonić pozytywnych zmian dla większości rodaków i dla ... rozwoju wiary i Kościoła. Teraz trwające zmiany "w białych rękawiczkach" doprowadzą zapewne do (nieznanych jeszcze) innych konsekwencji. Modlić się tylko trzeba, aby Polacy nie zostawili swojej wiary i nie wyrzekli się Matki-Ojczyzny!
ponad 1 rok temu / katopol
 
A za co czerwoni krytykowali różowych lewaków z AWS - za to samo czyli za złodziejstwo. Bardzo dużo ludzi głosowało według klucza: Po co mam głosować na nowych śmierdzących lewackich złodziei, przecież starzy czerwoni już się nakradli i będą brali mniej niż świeża różowa pazerna krew.
ponad 1 rok temu / Cyprian
 
Cóż z tego, że niby stare upadło skoro PO-PiS to są komunistyczni moderniści. Co gorsza służą swoim panom a nie Polsce.
ponad 2 lata temu / Niktoś
 
tylko Ruch Narodowy jest jedyną sensowną partią
ponad 2 lata temu / krzyżowiec
 
Ziobro "orzeł" wśród prawników.
ponad 2 lata temu / Maluczki
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.