DZIŚ JEST:   03   CZERWCA   2020 r.

Św. Karola Lwangi i towarzyszy
Św. Jana Grande
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 54  >   NASZE DZIEDZICTWO

Jacek Kowalski

(Post)oświeceniowa manipulacja


Szlachta wierzyła, że – w odróżnieniu od mieszczan i chłopów – pochodzi od znanego z waleczności ludu Sarmatów, który w starożytności zamieszkiwał ziemie Rzeczypospolitej. Ten cytat z podręcznika (dobrego, zaznaczam) do drugiej klasy gimnazjum odzwierciedla stan przekłamania, w którym trwamy. Otóż owa teoria innego pochodzenia polskiej szlachty, rzekomo przez szlachtę wyznawana, w ogóle nie istniała! Wymyślono ją za czasów oświecenia, a spopularyzowano dopiero za komuny.

 

Proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem, że – uwaga! – nie chodzi mi wcale o to, czy w nas, Polakach (a nie jedynie w Polakach szlacheckiego pochodzenia) płynie dużo czy mało prawdziwej, starożytnej krwi sarmackiej. Tym się w ogóle nie zajmuję, od tego są inni. Tutaj zamierzam jedynie ustalić, co polska szlachta sądziła na temat swojego pochodzenia. Otóż przetrząsając książki pisane przez historyczne autorytety, znajdziemy cytaty tego rodzaju:

Dzięki badaniom Tadeusza Ulewicza wiemy, że już począwszy od Jana Długosza, poprzez takich kronikarzy, jak Maciej Miechowita, Marcin Bielski, Aleksander Gwagnin, Marcin Kromer czy Stanisław Sarnicki, utrwalał się w polskim dziejopisarstwie pogląd, iż w pierwszych wiekach n.e. część Sarmatów, zamieszkująca stepy czarnomorskie między Donem a dolną Wołgą, opuściła swe siedziby i osiedliła się między Dnieprem a Wisłą, obracając tamtejszą ludność w niewolników.


Na podstawie takich i podobnych zdań autorytetów antropolog Jan Sowa w niedawno wydanej, modnej książce wywiódł wniosek, że skoro polska szlachta uporczywie podkreślała, że pochodzi od sarmackich plemion, które najechały i skolonizowały Słowian, to musiała uważać się za grupę etnicznie i narodowo odmienną od chłopów i mieszczaństwa, a w takim razie tworzyła kolonizatorską mafię. Autor wyciągał stąd dalekosiężne wnioski.

Wkrótce potem poszedł dalej i w publicystycznym tekście zażądał, aby wszelkie pozostałości sarmatyzmu zostały zakazane na równi z faszyzmem, bo sarmatyzm to kultura materialnie ufundowana na niewolnictwie, a więc zbrodni przeciw ludzkości.


Książka zyskała rozgłos. Pisano o nowym ujęciu polskiej historii politycznej, naraz rewoltującym i rewelacyjnym. Wprawdzie niektórzy historycy nie zostawili na książce suchej nitki. Wszakże nikt chyba nie tknął teorii najazdu, którą Sowa przejął od autorytetów.

 

Słowianie a Sarmaci

Bo otóż wbrew autorytetom Jan Długosz nie napisał nic o żadnym najeździe. A Maciej Miechowita popełnił wprawdzie Traktat o dwu Sarmacjach, ale bynajmniej nie o owym rzekomym pochodzeniu Polaków od Sarmatów. Pozostali przytoczeni przez autorytety autorzy – Kromer, Bielski, Gwagnin, Sarnicki – twierdzili zaś dość zgodnie (nie zgadzając się w innych szczegółach), że Sarmaci… to po prostu Słowianie. Tak właśnie. Nie mogli więc napisać, i nie napisali, że Sarmaci podbili Słowian, bo przecież jednych uważali za drugich. Co więcej, tylko ta teoria – że Sarmaci to Słowianie – a nie żadna inna, była uporczywie głoszona przez szlachtę… O nie, przepraszam! przez Polaków różnych stanów, bo Kromer to mieszczanin, nie szlachcic. I raz jeszcze przepraszam: nie przez Polaków, bo również przez uczonych niemieckich i przez oświeceniową Wielką Encyklopedię Francuską. Bo aż po wiek XIX w całej Europie obowiązywała teoria wywodząca Polaków od Sarmatów‑Słowian!





Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podczas konferencji prasowej oficjalnie ogłosiła termin tegorocznych wyborów prezydenckich. Głosowanie odbędzie się 28 czerwca, a także 12 lipca, jeśli do rozstrzygnięcia będzie potrzebna druga tura wyborów.

 
 

Druga rocznica legalizacji aborcji w Irlandii skłania do zastanowienia się nad bolesnymi dziejami tego kraju w ostatnich latach. Kraju, który odwrócił się niemal całkowicie od swego dziedzictwa. Czas wyciągnąć z tego wnioski, by uniknąć błędów mieszkańców Zielonej Wyspy.

 

Krwawe zamieszki na ulicach. Gospodarka w ruinie. Trzydzieści milionów bezrobotnych. Dług publiczny na poziomie tak astronomicznym, że coroczny proces uchwalania budżetu regularnie kończy się kryzysem. Opozycja, która regularnie podważa status prawny rządu, a prezydentowi zarzuca dyktatorskie ciągoty. To nie jest obraz jakiejś republiki bananowej: to jest opis wiodącego światowego supermocarstwa Anno Domini 2020.

 

Do belgijskiego sądu wpłynęły dwa pozwy związane z obostrzeniami nałożonymi w czasie pandemii koronawirusa. Złożyło je 30 znanych osób. Oskarżają oni państwo o łamanie podstawowych praw człowieka.

 

Ukraiński Rzecznik Praw Dziecka Mykoła Kuleba poinformował we wtorek, że jedno z niemowląt przeznaczonych do surogacji zostało zamówione przez „seryjnego pedofila”. Incydent na łamach portalu wPolityce.pl opisuje Grzegorz Górny.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.