DZIŚ JEST:   25   SIERPNIA   2019 r.

XXI Niedziela zwykła
Św. Ludwika IX, króla
Św. Józefa Kalasancjusza
 
 
 
 

Paryż, Bruksela,… Warszawa? Nadchodzą polskie „żółte kamizelki”

 Paryż, Bruksela,… Warszawa? Nadchodzą polskie „żółte kamizelki”
fot.Bardell Andreas/Aftonbladet/IBL via ZUMA Wire/FORUM

Państwo nigdy nie będzie w stanie oddać obywatelom pieniędzy wcześniej im zabranych. Nic nie zmieni obdarowywanie społeczeństwa kolejnymi socjalnymi dodatkami czy bonifikatami, mającymi tylko przesłonić rosnące koszty utrzymania. Szczególnie, że Polska chce stać w pierwszym szeregu eko-innowacji. Za taki luksus trzeba słono zapłacić. Spadnie to, jak zwykle, na szeregowego podatnika. W końcu jednak granica krytyczna zostanie przekroczona i „żółte kamizelki” pojawią się również na polskich ulicach. Pozostaje pytanie: kto nimi pokieruje? Czysta ekonomia czy też antyrządowa opozycja, szukająca „przy okazji” własnych politycznych korzyści?

 

- Będą podwyżki emerytur! Takich jeszcze nie było… A to znaczy, że wszystko będzie drożej… dużo drożej – dotąd ten wskaźnik był nieomylny. Za rewaloryzacją zawsze szły większe koszty utrzymania, pożerające dodatkowo otrzymane grosze. Teraz podwyżka dla seniorów ma wynosić nie mniej niż 70 złotych… Oby tym razem „nos emeryta” jednak się pomylił – inaczej oznaczałoby to bowiem drastyczny wzrost kosztów życia nad Wisłą.

 

Energia podrożeje, to nieuniknione. Jednak ze strony przedstawicieli rządu, za głosami o podwyżkach cen energii poszły też liczne zapewnienia, że nie odczują ich na rachunkach „przeciętni obywatele”. Zastosowano przy tym dość niezrozumiały mechanizm rekompensat czy też bonifikat z tytułu wzrostu kosztów. Dość dodać, że mówimy tu o kwotach liczonych w miliardach złotych. Płatnicy są jednak zapewniani, że rząd ma „kilka elementów, które możemy jak na suwaku przesuwać, jednocześnie odsuwając potencjalny wzrost cen”. Rachunki odbiorców indywidualnych nie zmienią się też nagle wraz z nowym rokiem, bo prezes Urzędu Regulacji Energetyki wyznaczył terminy ustalania nowych taryf, które to uniemożliwiają. Jednak, co się odwlecze…

 

Każdy rozsądnie myślący zapewne zatrzyma się i zastanowi: po co podwyżki i rekompensaty, skoro mogłoby być – tak po prostu, taniej? Dochodzi tu też inna, niebezpieczna kwestia: system rekompensat. Jak słyszymy, przewidywany jest on na rok, może dwa… A potem? Nie wiadomo też, jak i czy na podwyżki przygotowane są samorządy, małe i średnie firmy, których działalność przekłada się na sporą część polskiego PKB (choć i tu słychać głosy o szykowanych rozwiązaniach przenoszących ciężar wzrostu cen).

 

Jest oczywistym, że wyższe koszty energii nie mogą być w każdym przypadku finansowane z kieszeni przedsiębiorców (którzy przecież niechętnie oddadzą swoje zyski) albo z kolejnych bonifikat. W końcu i tak zapłacą klienci albo podatnicy – więc na jedno wychodzi. Ile? Tego dowiemy się niebawem. Dochodzą jednak niepokojące głosy, że tylko ceny energii mogą być wyższe nawet o 10-40 procent (oczywiście „nieodczuwalne”, bo „rekompensowane”).

 

Nie jest tajemnicą, iż za wzrostem kosztów funkcjonowania biznesu w górę idą też ceny usług i towarów. Zatem może być i tak, że dzięki zabiegom rządu rachunek za energię przeciętnego Kowalskiego nie wzrośnie, ale nikt nie gwarantuje już, że na stałym poziomie pozostanie też cena „koszyka zakupowego”. Trzeba dodać, że rząd wcześniej pomyślał o przedsiębiorstwach energochłonnych. Tu podwyżki nie powinny być zauważalne. I znów wiemy tylko, że „na razie”.

 

Niestety, należy spodziewać się, że ceny energii będą rosły i zadbają już o to nasi „ekologiczni” partnerzy od klimatycznego porozumienia paryskiego. Wszystko zależeć będzie od ostatecznego modelu handlu uprawnieniami do emisji CO2 – zatem rozwiązania niekorzystnego dla polskiej energetyki, opartej na węglu. Pamiętajmy też, że polski rząd chce iść w eko-innowacje, a to kosztuje. Kto będzie za nie płacił? Wiadomo! Pozostają pytania o to, jak owa ekologia przełoży się na rozwój gospodarki kraju, albo czy wskutek wyśrubowanych norm nie zostaniemy wręcz energetycznymi biedakami.

 

Przykład Francji pokazuje, czym może skończyć się zbytni eko-optymizm. A przecież kwestią czasu pozostaje, kiedy w Polsce wejdą w życie również inne wyższe „zielone” opłaty – np. od diesli (być może to tylko zbieg okoliczności, ale ceny oleju napędowego w Polsce są obecnie wyższe niż benzyny), czy wprowadzane będą zakazy wjazdu do miast (albo myto) dla pojazdów z silnikami napędzanymi olejem napędowym. W Krakowie już trwają przymiarki do wprowadzania takiej specjalnej strefy. Kto następny?

 

Nie można też przejść obojętnie obok tego, co dzieje się wokół branży energii czy paliw. Oto słyszymy o wskrzeszeniu przez Orlen marki CPN i Petrochemia Płock. Nie oznacza to jednak, że będzie na stacjach taniej (projekt pod nazwą „Bliska” jakoś szybko został zwinięty). To tylko polityka szyldowa, sięganie po sentymenty, czyli PR-owe mydlenie oczu. Bo przecież dodatkowa opłata paliwowa jest faktem – choć analogicznie „rekompensowanym” z nadwyżek koncernu, który – jak słyszymy – ma zająć się też ratowaniem „Ruchu”. Na co jeszcze będzie musiało stać ów państwowy koncern, który przecież uzależniony jest od swoich klientów? I jeszcze raz – kto za to wszystko ostatecznie zapłaci?

 

Sumując: podwyżek jako takich, jak się zdaje, nie unikniemy. Jeśli nie zauważymy ich w rachunku za energię elektryczną bądź przy dystrybutorze, to więcej zapłacimy za codzienne zakupy, usługi, albo doczekamy się wyższych podatków, danin, czy też opłat. Nie można przecież działać w finansowej próżni. Portal zadluzenia.com dokonał już analizy spodziewanych podwyżek na 2019 rok. Powodów do optymizmu nie ma: wedle przewidywań, ceny energii elektrycznej mogą wzrosnąć o około 15 proc., gaz o kilka procent. Nieco zdrożeć może również paliwo, choć tu wiele zależeć będzie od tego, co wydarzy się na rynku globalnym. Rok 2018 nie był najlepszy dla rolników, zatem i za skutki tegorocznej suszy zapłaci każdy klient – szacowane podwyżki produktów rolnych to ok. 10 procent, nabiał pójdzie nawet o 20 proc. w górę, pieczywo, drób – podobnie.

 

Związki zawodowe w Polsce zapewniają dziś, że nie chcą na polskich ulicach „żółtych kamizelek” i oczekują od rządu mądrej polityki energetycznej. Część budżetówki będzie mogła liczyć na wyższe pensje, wzrośnie płaca minimalna… Generalnie rok 2019 (maraton wyborczy trwa) ma być rokiem podwyżek pensji, ale i zapewne cen. Jaki będzie finalny bilans złotówek pozostających w portfelach Polaków? Oby się nie okazało, że na koniec miesiąca pozostanie w nich skromniejsza niż dotąd pula – ot, w sam raz na „żółtą kamizelkę”.

 

Marcin Austyn


DATA: 2018-12-18 12:56
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
12
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Kolejny rząd który nie rozwija polskiego przemysłu tylko mydli oczy propagandą sukcesu. Prowadzi do katastrofy.
8 miesięcy temu / klimatowiec
 
No to nie-rząd może się zdziwić, gdy część społeczeństwa zacznie wdrażać w życie maksymę: za 20pln nikt tyłka nie ruszy ale za flaszkę wiele da się zdziałać. Będzie to częściowy powrót do przeszłości (barter) ale może skuteczny jako kontra dla absurdalnego działania POPIS-owego rządu. Bo różnica między jednymi a drugimi niknie jak czapa lodowa w raportach ekologów.
8 miesięcy temu / Pierre_
 
Autor chyba nie przeczytał tego tekstu Ziemkiewicza -"Przeciętny polak tyra dziś w należącej do Niemców firmie na spłatę kredytu w niemieckim banku, kupuje niemieckie produkty w niemieckich marketach, a nalężące do Niemców media szczują go na polską tradycję, religię oraz patriotyzm i robią propagandę politykom posłusznym wobec Niemców." Koniec cytatu.
8 miesięcy temu / Jazzz
 
@Krzysiek KTO TO JEST TAKI?
8 miesięcy temu / Rys
 
Amerkanie "wybrali" swego Busha a potem Obamę, francuzi wybrali swego Holanda a potem Macrona. Przykładów mógłbym stwaiać wiele. Polacy ani nie są głupsi ani mądrzejsi od innych. Jedyną naszą wadą w porównaniu z państwami zachodnimi jest sakompleksienie że nie jesteśmy "zachodem" albo "z zachodem". Tak zwany Zachód o tym wie i w nas to potęguje poprzez agenturalność w mediach i systemie edukacyjnym. Po prostu jesteśmy ogłupiani ze wszystkuch stron co nie znaczy że tacy jesteśmy w swej istocie. Nie dajmy się ogłupiać i porzućmy postawę roszczeniową wobec państwa polskiego. Skoro obecnie panuje twu!! demokracja to głosujcie na tego który nic nie obiecuje a jego jedynym postulatem jest aby udział w "działaności gospodarczej był wolny i dozwolony każdemu na równych prawach..."
8 miesięcy temu / Krzysiek
 
@Mirek 100 % racji !
8 miesięcy temu / wierny
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.