DZIŚ JEST:   07   SIERPNIA   2020 r.

Pierwszy Piątek
Św. Kajetana z Thieny
Bł. Edmunda Bojanowskiego
 
 
 
 

Jak podczas epidemii pomóc wiernym pragnącym sakramentów?

 Jak podczas epidemii pomóc wiernym pragnącym sakramentów?
Lukasz Dejnarowicz/Forum; pixabay.com

Kiedy władze państwowe zdecydowały o nałożeniu na społeczeństwo pierwszych ograniczeń związanych z szerzącą się pandemią koronawirusa, abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski napisał, że „jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach”. Jak udaje się ową deklarację realizować w polskim Kościele w praktyce?

 

Gdy przewodniczący KEP pisał przytoczone słowa, władze państwowe właśnie ograniczyły liczbę wiernych w kościołach do 50 osób. Abp Gądecki miał bardzo dobry pomysł – sugerował mianowicie, by w tym czasie w parafiach zwiększyć liczbę niedzielnych Mszy Świętych, tak, by spełnić państwowe wymogi, ale i nie odbierać wiernym możliwości osobistego uczestniczenia w Najświętszej Ofierze. Jak zaznaczył, nie wyobraża sobie sytuacji, w której w kościołach nie będzie modlitwy.

 

Biskupi ordynariusze w większości przychylili się do stanowiska KEP w zakresie wprowadzanych obostrzeń. Ale byli też tacy, którzy już na tym etapie – w momencie ograniczenia liczby wiernych do pięćdziesięciu – w swoich diecezjach mocno domknęli drzwi świątyń przed wiernymi. A parafie? Zachowały się różnie. W wielu wypadkach realizowany był zwykły, niedzielny porządek Mszy świętych. Były jednak przypadki, w których liczba Mszy została zwiększona. Szczególnie głośno w katolickich mediach było o nowotarskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, w której zaplanowano na niedzielę… 21 Mszy!

 

Duszpasterze – choć odwoływano nabożeństwa Gorzkich Żali i Drogi Krzyżowej – zachęcali do prywatnej modlitwy i osobistej adoracji Pana Jezusa – w kościele… Przyszły jednak kolejne ograniczenia. Tak oto władza świecka zdecydowała, że jednorazowo w świątyni może przebywać pięcioro wiernych (plus kapłan i posługa). W praktyce oznaczało to zamknięcie kościołów przed „postronnymi” wiernymi, bo na Mszę św. zapraszano jedynie osoby, które zamówiły intencję…

 

Kwestią mocno dyskusyjną jest czy państwowe ograniczenia nałożone na kościoły były współmierne do zagrożenia. To temat na inną debatę – nie może jednak dziwić, że wiernych bulwersuje, iż w tym samym czasie w markecie budowlanym może być znacznie więcej osób. Ale rządowa decyzja zapadła. Pozostaje pytanie czy duszpasterze zrobili wszystko co w ich mocy, by ułatwić wiernym dostęp do sakramentów?

 

Otóż w większości kościołów Msze Święte są sprawowane, zazwyczaj stwarzane są też okazje do adoracji Najświętszego Sakramentu. Niestety, z uwagi na nałożone ograniczenia i rozpowszechniony strach, wielu wiernych rezygnuje z udziału w nich, choćby dlatego żeby nie spotkać się z odmową wpuszczenia do kościoła. Zresztą już sama wprowadzona dwuznaczna narracja (na Mszę nie przychodźcie, ale czasem wstąpcie) jakoś nie pomaga wiernym.

 

Czy tak musi być? Nie! I tego z pewnością liczni wierni oczekiwali słysząc słowa przewodniczącego KEP. W tę niedzielę się nie udało, ale jeszcze można w naszych parafiach sprawić, by udostępnić wiernym możliwość chociażby przyjęcia Komunii Świętej. Można zwiększyć wysiłek i zorganizować więcej Mszy świętych w każdej parafii. Można przypominać wiernym nie tylko o możliwości przyjęcia Duchowej Komunii świętej, ale umożliwić im dostęp do sakramentu, także bez wymogu uczestnictwa we Mszy – przecież Kościół daje taką możliwość. Dobrze byłoby, gdyby duszpasterze w trosce o zbawianie dusz parafian prześcigali się nie tylko w pomysłowości na to jak być ze swym ludem w internecie (co godne i szlachetne), ale i jak dać wiernym możliwość skorzystania z sakramentu pojednania, mimo nałożonych ograniczeń i nie łamiąc prawa. Wielu wiernym – i nie powinniśmy im się dziwić – trudno bowiem przyjąć, że duszpasterz sugeruje – skoro nie masz grzechu ciężkiego, #ZostańWDomu, odłóż spowiedź, Mszę, Komunię… na później…

 

Z odpowiedzią na te wszystkie rozważania i zrozumiałe pogubienie wiernych wyszedł w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP. Wskazał, że „duszpasterze powinni być do dyspozycji swoich parafian i służyć udzielaniem Komunii świętej także poza Mszą, jeżeli wierni o to proszą. Dotyczy to także prośby o spowiedź”. – Tak samo Eucharystia jest dla nas sakramentem, w którym doświadczamy mocy i miłości samego Zbawiciela. Eucharystia jest także sakramentem, który nas uzdrawia, uzdrawia nasze dusze i ciała. Tym bardziej w trudnych sytuacjach potrzebujemy sakramentów, potrzebujemy mocy Bożej, bo sami z siebie jesteśmy słabi, zalęknieni. Potrzebujemy łaski Bożej, która nas przeprowadzi przez ten groźny czas – wskazał. Bp. Bałabuch zdecydowanie zaznaczył też, że duszpasterze nie mogą „opuścić wiernych w tak szczególnej dla nas sytuacji”. - Bardzo ważne jest, aby wierni mogli uczestniczyć w Eucharystii czy korzystać z sakramentu pokuty, ale oczywiście z zachowaniem obowiązującego prawa i ogólnie przyjętych już wymogów ochronnych i sanitarnych – dodał.

 

A w praktyce? Możemy spotkać różne podejścia do działalności duszpasterskiej – od rygorystycznego przestrzegania państwowych reguł bez stworzenia żadnej alternatywy, po próby ułatwienia dostępu do sakramentów – pozostając w zgodzie z państwowym prawem. To wspomniane już udzielanie Komunii św. także poza Mszą św., organizowanie spowiedzi w sposób bezpieczny dla spowiednika jak i penitentów (np. indywidualne umawianie).

 

A jak długo „dla bezpieczeństwa” można odkładać sakramenty „na potem”? Jak długo taki stan można utrzymywać? I nie chodzi tu o trwanie stanu epidemicznego zagrożenia, ale o potrzeby duchowe wiernych! Trzeba na nie gorliwie odpowiadać – zgodnie z tym co mówi biskup Bałabuch. Oczywiście, jest instytucja dyspensy i wielu katolików z niej skorzysta – to prawo biskupa by jej udzielić i prawo wiernego by z niej skorzystać. Ale należy też zrozumieć tych, którzy pragną uczestniczyć we Mszy św. i nie chcą (lub zwyczajnie nie potrafią!) rezygnować ze swych pobożnych praktyk – szczególnie, gdy funkcjonujemy w obliczu zagrożenia życia i zdrowia. Warto tu dodać, że wielu Polaków nie może pozostać w domu z uwagi na charakter wykonywanej pracy. Ryzykują oni najwięcej i zapewne potrzebują duchowego i sakramentalnego wsparcia – nie powinno się pozostawiać ich z, mogącym narodzić się w niejednym katolickim sercu, wrażeniem prymatu polityki nad duszpasterstwem.

 

Marcin Austyn

 

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 

Czytaj także:




DATA: 2020-03-31 08:11
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
13
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Fantastyczny artykuł i wskazujący drogę jaką powinni podążać pasterze Kościoła.
4 miesiące temu / Satarion
 
Polski Kościół już od dłuższego czasu nie ma pasterza, który byłby zdolny podjąć dyskusję z władzami państwa na miarę k. Glempa a wcześniej k. Wyszyńskiego. KEP podzielona na grupy łagiewnickie, toruńskie czy gdańskie doprowadził do obecnej sytuacji, która za czasów urzędowania w/w kardynałów byłaby nie do pomyślenia.
4 miesiące temu / Stan
 
te pytania należało sobie już dawno zadać
4 miesiące temu / do beta
 
Pan Jezus będąc na ziemi uzdrawiał tych ,ktorzy mieli silną wiarę. Letnich nie uzdrawiał. Musicie byc odważni.Trzeba isc na Mszę swietą na spotkanie z prawdziwym ,zyjacym Bogiem ,Panem Jezusem.
4 miesiące temu / tradycja
 
@qwertyuiop Ja nigdzie nie stwierdziłem, ze jestem dobrym czlowiekiem, dzieki własnym wzniosłym przezyciom. Twierdze, ze ten spokoj i radość, ktora mnie ogarnela nie pojawila sie znikad i spowodowala umocnienoe w wierze a to juz jest moralnie dobre, jesli do dobra prowadzi KKK 1768. Eucharystia i sakramenty swiete sa powietrzem, ktorym oddychamy i lekarstwem ktorego potrzebujemy. Zblizaja nas slabych do Boga, umacniamy sie, zas bez nich stajemy sie gorsi i oddalamy sie od Boga. Wracając jeszcze do transmisji online. Jej efekt bedzie nietrwaly bo ona nie wymaga od nas prawie zadnej ofiary, wystarczy wlaczyc tv. W przypadku zwyklej mszy, trzeba wyjść z domu, zrobic pare krokow, przesiedziec w zimnym Kosciele jakas minimalna ofiara jednak jest. Czlowiek zawsze docenia to gdzie musi sie choć troche postarac. Z Panem Bogiem Bracie.
4 miesiące temu / Anonim
 
@qwertyuiop I tak i nie Bracie : Proponuje przeanalizowac raz jeszcze KKK 1767-1770. Z jednej strony "Wzniosłe uczucia nie decydują ani o moralności, ani o świętości osób;" ale z drugiej strony "stanowią niewyczerpany zasób wyobrażeń i odczuć, w których wyraża się życie moralne.Uczucia są moralnie dobre, gdy przyczyniają się do dobrego działania; w przeciwnym razie - są moralnie złe." nie ma miejsca na analizowanie wszystkich punktow. Jednak nie do konca mozna je odniesc do opisanej przeze mnie sytuacji. Chcialem podkreślić uzdrowicielska i pokrzepiajaca moc Eucharystii gdy jestesmy uczestnikami ofiary Chrystusa a nie tylko obserwatorami sorry tak to odbieram. Uwazam, ze transmisja nie ma takiej mocy i nie będzie miala. Jesll ten stan sie utrzyma dłużej, ludzie ktorzy uczestniczyli regularnie w niedzielnej mszy sw, przestana w ogóle ogladac transmisje.
4 miesiące temu / Anonim
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.