DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 24 KWIETNIA
Św. Marii Pelletier
Bł. Mariana z Ratyzbony
Św. Marii Pelletier
Bł. Mariana z Ratyzbony
Św. Wojciecha - patrona Polski
Imieniny obchodzą:
Fidelis, Grzegorz, Horacy
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Zygmunt Bauman. Jak się zostaje „autorytetem"

Data publikacji: 2017-01-17 08:00
Data aktualizacji: 2017-01-20 11:27:00
Zygmunt Bauman. Jak się zostaje „autorytetem"
REUTERS/Eloy Alonso/File Photo

Od początku istnienia ideologii Marksa, Engelsa i Lenina Kościół katolicki był jednym z jej największych wrogów. Komuniści całkowicie odrzucali Boga. Jeśli ktoś wierzył w Boga, należało jego i Boga zamordować. Bauman szukał naukowego uzasadnienia dla tego, co wcześniej robił. Stąd też zaczął swoją walkę z Kościołem, poprzez wplecenie do znanych koncepcji oświeceniowych odpowiedniej dozy marksizmu – mówi red. Tadeusz Płużański, prezes fundacji „Łączka”.

 

Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dla jednych ta formacja wojskowa jest wzorem odwagi, niezłomności i patriotyzmu. Inni zaś nazywają ją „polskim gestapo” czy też „polskim NKWD”.

Wszystkie pozytywne określenia dotyczące KBW należy przypisać komunistom. Była to formacja zbrojna, której zadaniem było chronienie nowych okupantów Polski przed tzw. wrogiem wewnętrznym, jakim była polska konspiracja niepodległościowa. Zbrodnicza idea założycielska tej formacji była niestety bardzo skutecznie realizowana przez jej funkcjonariuszy na bardzo wielu frontach.

 

Zmarły 9 stycznia Zygmunt Bauman – autorytet światowych salonów lewicy również należał do KBW…

Gdyby Polska była krajem normalnym, to prokuratura ścigałaby za samą przynależność do tego typu służb. W przypadku Baumana sprawa wyglądała jeszcze poważniej. Powinien był on stanąć przed sądem również za przynależność do kierowniczych gremiów tej zbrodniczej formacji. To, co go obciąża najbardziej, to Krzyż Walecznych, który dostał jako nagrodę za wyjątkowo gorliwe wywiązywanie się ze swoich obowiązków, jakimi było m.in. ściganie Żołnierzy Wyklętych. W wywiadach naszych polskich żołnierzy nazywał terrorystami.

 

Sam Bauman jak i „wyznawcy jego autorytetu” bardzo starali się wymazywać z wszelkich dostępnych źródeł informacje o jego współpracy z KBW. Od jakiegoś czasu zmieniono taktykę - rozpoczęto rozpowszechnianie kłamstw, m.in. mówiących o tym, że Zygmunt Bauman został siłą wcielony do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jest to zwykłe mitologizowanie. Każdy może powiedzieć, że był wcielony do KBW, UB czy też Informacji Wojskowej. W przypadku Baumana nie widzę takiego powodu. Był to zadeklarowany bolszewik i praca w KBW była dla niego czymś naturalnym. Przypomnę, że przed wstąpieniem do tej zbrodniczej struktury, podjął on w czasie okupacji niemieckiej dobrowolną służbę w milicji moskiewskiej. Następnie zaś był oficerem politycznym tzw. LWP (Ludowe Wojsko Polskie – przyp.), gdzie zaszczepiał żołnierzom antypolską ideologię bolszewicką.

Jego praca w KBW była naturalną konsekwencją wcześniej podejmowanych wyborów. Był on człowiekiem inteligentnym i mającym rozeznanie w tym, co dzieje się wokół niego, stąd też nie można mylić świadomego zaangażowania z przymusem.

 

Nie można zapomnieć również o współpracy Baumana z Informacją Wojskową.

Dokładnie. Oprócz udziału w walkach z Żołnierzami Wyklętymi, oprócz licznych prac uświadamiających innym „wartości jakie niesie za sobą komunizm”, Bauman był również zwykłym kapusiem (ps. „Semjon” – przyp.), który donosił na swoich kolegów.

 

Co prawda major Bauman zapytany przez dziennikarza pisma „The Guardian” o swoją pracę w „służbach specjalnych” i „kontrwywiadzie wojskowym” przyznawał, że w jego życiu taki epizod miał miejsce. Dodawał jednak, że był niczym mickiewiczowski Wallenrod – jego donosy były bezwartościowe a on sam… nudził się. Siedział za biurkiem, coś tam pisał i nic z tego nie wynikało.

 

Konfrontując jego słowa z pisemnymi opiniami jego przełożonych, w których nazywa się go „świetnym obserwatorem”, „wzorowym analitykiem”, który ponad miarę angażuje się w pisanie niezwykle rzetelnych raportów możemy powiedzieć, że Zygmunt Bauman był zwykłą kanalią - nie tylko zbrodniarzem komunistycznym, ale również kłamcą.

 

Nadchodzi rok 1953. Zygmunt Bauman zostaje zwolniony z pełnionych funkcji i z zawodowej służby wojskowej. Rozpoczyna się jego kariera uniwersytecka. Od teraz jego największym wrogiem nie jest „antykomunistyczna reakcja”, tylko Kościół katolicki i jego wyznawcy.

Jest to kolejna konsekwencja drogi życiowej wybranej przez Baumana. Komunizm zakładał walkę ideologiczną ze wszystkimi wrogami. Takimi wrogami byli m.in. „naukowcy myślący inaczej”, których wyeliminowano, a ich miejsce zajęli ludzie tacy jak Zygmunt Bauman, Włodzimierz Brus czy też Bronisław Baczko.

 

Od początku istnienia ideologii Marksa, Engelsa i Lenina Kościół katolicki był jednym z jej największych wrogów. Komuniści całkowicie odrzucali Boga. A jeśli ktoś wierzył w Boga, należało jego i Boga zamordować.

 

Bauman szukał „naukowego” uzasadnienia dla tego, co wcześniej robił. Stąd też zaczął swoją walkę z Kościołem, poprzez wplecenie do znanych koncepcji oświeceniowych odpowiedniej dozy marksizmu. Głoszone przez niego teorie, przede wszystkim teoria „płynnej nowoczesności” mają chronić jego osobę i jego przeszłość. Czymże bowiem jest jednostka? Niczym! Liczy się zbiorowość! Jednostka, czyli Bauman, wykonuje tylko rozkazy przełożonych i nie ma nic do powiedzenia.

 

Idealna koncepcja, żeby opisać siebie i swoje środowisko?

Tak. Jest to próba usprawiedliwienia. Człowiek może popełniać szereg zbrodni, które w ogólnym rozrachunku nie mają żadnego znaczenia. Najważniejsze, aby świat rozwijał się zgodnie z kierunkiem wyznaczonym przez komunistów. Rozwój ten zapewnią oświeceni humaniści w postaci Zygmunta Baumana.

 

Czy zgodzi się Pan z teorią, że gdyby nie wydarzenia roku 1968, jakie miały miejsce w PRL, którym przewodził towarzysz Wojciech Jaruzelski, to Zygmunt Bauman nigdy nie stałby się światowej sławy „autorytetem moralnym”?

Zgadzam się. Wyjazd Baumana z PRL w roku 1968 pozwolił mu zrobić „naukową” karierę za granicą. „Ofiara” jaką poniósł Bauman na skutek wewnętrznych rozgrywek w PZPR nie skłoniła go do żadnej refleksji. Nadal był wierny komunizmowi i nadal w swych pracach zwalczał Kościół katolicki.


To dlatego wyrósł na wielkiego guru lewicowych elit. Przypomnę rozmowę, którą z Baumanem przeprowadził kilka lat temu Jacek Żakowski. W pewnym momencie obaj panowie zgodzili się, że Zygmunt Bauman narodził się w marcu 1968 roku. To właśnie wydaje mi się najbardziej znamienne – marzec’68 pomógł, a nie zaszkodził Baumanowi.

 

Dziękuję za rozmowę


Rozmawiał Tomasz Kolanek








 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
su
Zygmunt Bauman nie jest "autorytetem moralnym" ani myślę do takiej roli nie pretenduje. Pisze o problemach moralnych. Nie zauważyłam aby pisał że ich nie posiada. Skłania do przemyśleń. Właśnie jestem po lekturze jego ksiązki "obcy u naszych drzwi" tamże "absolutna nieograniczona i pozbawiona wyjątków odpowiedzialność za dobrobyt innego może okazać sie przykazaniem na miarę świętych (...) nie wielu z nas może jednak pretendować do świętości" Sam jak mniemam do roli świętego nie pretendował swojej przeszłości się nie wyrzekał a my katolicy pełni wybaczenia ciągle czasy młodości wypominać byśmy chcieli i patrzeć jak kaja się na kolanach. On jednak wybrał inna drogę i świat korzysta z jego przemyśleń a nam pozostała krytyka nie jego myśli bo jej nie znamy a osoby - chłopaka lat 19 choć potem żył jeszcze ponad 70 i zmienić się mógł parę razy.
szok
Z tytułu można wnosić, że Bauman został autorytetem za swoją działalność przed 1970 rokiem. Prawda to? Mów tak-tak, nie-nie...
uważny
Reprezentant mniejszości koczowniczej, która ma morze polskiej krwi na sumieniu, którego wydaje się nie mieć.
respect
a co taki Bauman robił na KUL-u ? po co zostal zaproszony kiedyś na wykłady ? co to w końcu jest KUL ?
do zbulwersowana
Skąd wytrzasnęłaś taką głupotę, że "w wierze katolickiej o umarłych mówi się dobrze albo wcale"??? Widać że nigdy nie czytałaś Biblii, bo tam o takich osobach jak np. Judasz, Herod czy Piłat mówi się, a wcale nie mówi się dobrze. Ciekawe czy dobrze mówisz o Stalinie i Hitlerze? Nie zauważasz ich ogromnego talentu do organizacji masowych mordów?
@zbulwersowana
@zbulwersowana - poplątanie z pomieszaniem. Doktor Mengele i Eichmann też już nie żyją, co nie oznacza konieczności uprawiania hipokryzji i tzw. poprawności politycznej mówienia dobrze o zmarłych. Należy umieć rozróżniać dostrzeganie krytyki czynów i czystej krytyki skierowanej ad personam. Major Bauman zachowywał się bardzo źle wobec Polaków i należy o tym pamiętać oraz pisać. Co nie oznacza zwolnienia z obowiązku modlenia się za wszystkich zmarłych. Tak trudno to pojąć?
Hrum
No właśnie, czy "1968 rok" to nie była wielka akcja lokowania sowieckich agentów za żelazną kurtyną zalegendowana rzekomymi "prześladowaniami" i "polskim antysemityzmem"?
zbulwersowana
To bardzo po katolicku. Taki artykuł po śmierci. Czy aż tak trzeba pisać? W wierze katolickiej i naszej polskiej kulturze o umarłych mówi się dobrze albo wcale. Pan Bóg Go osądzi. A ogromny intelekt może należałoby zauważyć?
tyskie
Ważna i cenna rozmowa o "ewolucji" Baumana. A uwagi dot. 1968 r. i wypromowaniu Baumana-męczennika znakomite, bo pokrywające się z faktami!
Robokopo
Nie pada ani razu słowo "Żyd". Udajemy, że nie był Żydem? Nie wiemy, jaki mają stosunek do chrześcijan te niepokalane niewiniątka?
tylda
@Pejot W takim razie, skoro zbrodnia pozostaje zbrodnią bez względu na to kto i kiedy jej dokonał, dotyczy to również części żołnierzy wyklętych (np. Rajs, Kuraś, Glapiński, Kołaciński) czy też doktora Chazana. Chyba, że jednak ważniejsza jest właściwa bajka.
Pejot
@hidalgo : Pan jest z bajki profesora Baumana w której to bajce punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a jedne zbrodnie są potępiane a inne nie. Profesor Koneczny wymienia dwie cywylizacje dla których prawda jest nieważna tj cywilizację arabską i cywilizację żydowską. Cywilizacja łacińska do której należymy uznaje prawdę obiektywną. Stosując tą zasadę można powiedzieć, że zbrodnia pozostaje zbrodnią bez względu na to kto i kiedy jej dokonał.
Obywatel
Zbrodnie i zbrodniarze komunizmu muszą być potępiani jak zbrodniarze faszystowscy.
hidalgo
To, że Bauman postępował w latch 40. niegodziwie jest wiadome nie od dziś. Mnie interesję jednak inna kwestia. Jaki jest stosunek pana Płużańskiego i innych wojujących katolików do zbrodniarzy z argentyńskiej junty z lat 76- 83. Bardzo bym pros o nieuwanie mojego wpisu.
Krzysiek
Bardzo ciekawy fenomen, bo jeśli byłby to jakiś tam polak lub niemiec czy rosjanin to byłby uważany przez "świat" jako wcielenie szatana, ale skoro jest pochodzenia "lepszejszego" to uważa się go za sprawiedliwego w oczach świata, autorytet "wiedzy". To tylko pokazuje jak zagrzybiałe i zgnite są umysły zachodnich intelektualistów.
wmo
Ciekawe, co teraz pomoże majorowi Baumanowi? Modlitwa do Boga, którego zwalczał?
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.