DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2017 r.

XXXIII Niedziela zwykła
Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

Zerwany kłos, który przyniósł obfite zbiory

Zerwany kłos, który przyniósł obfite zbiory
Fot. mat. filmowe, zerwanyklos.pl

Dla ludzi, spoglądających na żywoty świętych i błogosławionych Kościoła z perspektywy tego, co ceni współczesny świat, jawią się oni nie jako bohaterowie i wzory do naśladowania, ale „przegrani frajerzy”, co najmniej dziwacy. Czystość, do ostatka broniona przez błogosławioną Karolinę Kózkównę, stanowi towar, na którym rozmaite biznesy zbijają kapitał. Nie ma chyba dziś słowa, tak podle zmasakrowanego i upodlonego szyderstwem jak „dziewiczość”.

 

„Czyż Święci są po to, ażeby zawstydzać?” – pytał w Tarnowie 10 czerwca 1987 roku Jan Paweł II, podczas beatyfikacji bł. Karoliny Kózkówny. Słowa te padają również we wchodzącym wkrótce do polskich kin filmie „Zerwany Kłos”. Kontynuując homilię, papież odpowiedział na to pytanie twierdząco. I trudno się z nim nie zgodzić, kiedy myśli się o osobie błogosławionej Karoliny.

 

Utwierdza nas w tym przekonaniu film powstały z inicjatywy Fundacji „Lux Veritatis” w reżyserii Witolda Ludwiga. Obraz, będący opowieścią o życiu dobrej, pobożnej dziewczyny, córki polskiej wsi, która staje na drodze straszliwego „walca historii”, stanowić będzie dla niejednego widza źródło refleksji dotyczącej wierności zasadom wynikającym z nauki Jezusa Chrystusa.

 

Czy Karolina mogła ocalić swe życie? Można przypuszczać, że tak. Wystarczyło tylko nie stawiać oporu, zawiesić na „kołku” wyznawane zasady, bądź pozostawić je w kościelnej kruchcie, do czego tak ochoczo namawiają propagatorzy relatywizmu moralnego i etyki sytuacyjnej.

 

Błogosławiona wybrała drogę wierności, za co zapłaciła wysoką cenę. Jej decyzja sprawiła jednak, iż pozostała z nami na zawsze – o czym zapewnia ojca zbolałego po utracie swej córki, filmowy ksiądz Władysław Mendrala.

 

Nie wiadomo, czy kapłan rzeczywiście wypowiedział te słowa, ale jeśli tak było, to miały one wymiar niemal proroczy. Dowód na to stanowi także film „Zerwany kłos”, którego twórcami są studenci i absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, a także wyrastający z niej pracownicy TV Trwam. Obraz ten, którego przedpremierowy pokaz w Krakowie odbył się przy szczelnie wypełnionej widowni kina „Kijów”, już od 17 lutego będzie można zobaczyć w całej Polsce.

 

„Zerwany kłos” to kolejny po „Karolinie” (w reżyserii Dariusza Reguckiego) film opowiadający o życiu i męczeństwie 16-letniej dziewczyny ze wsi Wał-Ruda. O ile w filmie Reguckiego jej życiorys stanowił raczej kontrapunkt dla opowiedzenia historii wewnętrznej przemiany kończących liceum filmowych koleżanek, to dzięki „Zerwanemu kłosowi” widz poznaje bliżej postać błogosławionej. W jej rolę przekonująco wcieliła się debiutująca na ekranie Aleksandra Hejda. Jednak szczególne pochwały należą się odtwórcom „dorosłych” ról. Panowie Dariusz Kowalski, Witold Bieliński oraz Paweł Tchórzelski wyraźnie „kradną” niemal każdą scenę, w której się pokazują na ekranie.

 

Szczególnie intrygująco, także pod względem padających z ekranu słów, zaprezentowana jest scena rozgrywająca się między katolickim kapłanem a carskim żołnierzem. Ten dialog z pewnością należy do najlepszych w filmie, a – chciałoby się westchnąć, niestety -  nie ma ich w „Zerwanym kłosie” aż tak wielu. Reżyser w sposób zdecydowany postawił na obraz i muzykę - dodajmy przy tym, że znakomitą.

 

Główny temat filmu z pewnością pozostanie z opuszczającymi salę kinową na długo. Tak jak przejmujące obrazy z udziałem Dariusza Kowalskiego, wcielającego się w rolę ojca Karoliny. Spojrzenie na całą historię oczyma ojca, któremu zamordowano ukochane dziecko, nie może żadnego spośród widzów pozostawić obojętnym.

 

„Zerwany kłos” to kolejny akord w coraz piękniej brzmiącej symfonii sławiącej błogosławioną Karolinę. Kolejne dźwięki opisujące jej żywot łączą się na naszych oczach w cudownie brzmiącą melodię. Jej uwieńczeniem będzie z pewnością kanonizacja nastoletniej męczennicy.

 

Nie wiemy, kiedy błogosławiona zostanie ogłoszona świętą, jednak pewne jest, że za przyczyną bohaterki filmu „Zerwany kłos” dokona się jeszcze niejedno dobro. Kto wie, może z czasem i świat zrozumie, że owi pogardzani przez niego „przegrani frajerzy” tak naprawdę są największymi zwycięzcami.

 

 

Łukasz Karpiel





DATA: 2017-02-14 13:36
AUTOR: W KINACH JUŻ OD 17 LUTEGO!
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Film Zerwany kłos we Wrocławiu był bardzo krótko wyświetlany i w godzinach wczesno rannych, że nie było możliwośći go zobaczyć. Kiedy w telewizji?
6 miesięcy temu / Anulka
 
Matylda, masz zupełną rację. Napaść ze strony takiego zwyrodnialca to jest sytuacja obrony własnej, obrony koniecznej. To jest być albo nie być. Nikt nie przewidzi finału i nieludzkie jest ocenianie, "co ona mogła". Ona nic nie mogła, ona była zdana na pastwę silniejszego. "Zawiesić zasady na kołku" można na randce.
9 miesięcy temu / @Matylda
 
@ddf Mówię na podstawie tego co widzę. A czy film Wołyń ma morał? Gdzie w filmie było poznawanie czym jest miłość? Pokazano co się dzieje gdy dwie osoby się w sobie zakochają i jakie skutki może nieść aranżowane na siłę małżeństwo. Co spisuję młodzież na straty? Boli Cię, że pokazano, że król jest nagi? Że ludzie tak postępują jak Petro i Zosia z filmu "Wołyń"? Poczytaj Dekameron Bocaccia to zobaczysz, że ludzie się przez wieki w tej kwestii niewiele zmienili. Co obłudnego W TEJ SPRAWIE widzisz u Grzegorza Brauna
9 miesięcy temu / trooper
 
@troper, "Wołyń" pokazuje realistycznie? Mówisz to na podstawie z własnej rodziny? "Prawdziwe życie" powiadasz. A morał jaki? Jakie zachęty do poznawania czym jest miłość. Tobie to obce, nieprawdaż. Naszą polską młodzież też spisujesz na straty, podobnie jak obłudnik Braun.
9 miesięcy temu / ddf
 
Bardzo wzruszjacy film polecam mlodziezy ale kazdy powinien go zobaczyc.
9 miesięcy temu / donia
 
@cecylia - ten żołnierz nie chciał zgwałcić jej bo była wierząca. Po prostu chciał ją zgwałcić. Ucieczka przed nim nie była bronieniem wiary. Była ratowaniem życia. Coś co ludzie robią bez względu na wiarę. Jej życie - tak, można tu mówić, że było święte. Ale ten jeden akt nie robi z niej świętej, a całokształt. Św. Tomasz głosił brednie jakoby do zarodka męskiego dusza wstępowała po 40 dniach, do żeńskiego po 80. I co? Jest świętym za całokształt, nie jego wydarzenia, wypowiedź.
9 miesięcy temu / matylda
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontakt@pch24.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI