DZIŚ JEST:   19   STYCZNIA   2018 r.

Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
 
 
 
 

Zero-jedynkowi rygoryści, czy obrońcy moralnego Westerplatte?

Zero-jedynkowi rygoryści, czy obrońcy moralnego Westerplatte?
.lifesitenews.com

Po jednej stronie są „rygorystyczni konserwatyści”, którzy ciągle mówią o grzechu, nie dostrzegają potrzeb współczesnego człowieka. Po drugiej jest „słuchające Magisterium”, ukierunkowane nie tyle na suche przepisy doktryny, co raczej na „wezwania duszpasterskie”. Tak rzeczywistość w Kościele opisują ci – od niemieckich kardynałów forsujących „zmianę paradygmatu Kościoła”, po naszych katolickich publicystów dających odpór wszystkim zgłaszającym swoje wątpliwości wobec skutków Franciszkowego „rabanu” – którzy oczywiście nie chcą podziałów w Kościele i stronią (deklaratywnie) od ferowania zero-jedynkowych osądów.

 

Ostatnio taki zabieg myślowy daleki od logicznej spójności zastosował komentator „Gościa Niedzielnego” (J. Dziedzina), który zestawił czterech kardynałów, sygnatariuszy listu z 19 września br. do prefekta kongregacji nauki wiary (nie do papieża, jak mylnie twierdzi autor) z opisanymi w Ewangeliach faryzeuszami domagającymi się od Pana Jezusa odpowiedzi „albo tak, albo nie”, tak aby „pochwycić go na słowie”.

 

Cóż, można odpowiedzieć, że na kartach Ewangelii to sam Zbawiciel domaga się do swoich uczniów, by ich „mowa była tak – tak, nie – nie”, bo co nadto jest „od Złego pochodzi”. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zasugeruje, że to „zbytni rygoryzm”?

 

Obowiązkiem każdego kardynała Świętego Kościoła Rzymskiego jest doradzanie papieżowi w ważnych dla Kościoła sprawach. Czy może być ważniejsza sprawa od zachowania wierności nauczania Kościoła nie jakiemuś faryzejskiemu nauczaniu, ale słowom samego Chrystusa, który niejednokrotnie na kartach Ewangelii i przez tysiąclecia historii Kościoła mówi o nierozerwalności sakramentu małżeństwa i który przez swoich Apostołów (por. św. Pawła) ostrzega przed niegodnym przyjmowaniem Sakramentu Ołtarza. A do zakwestionowania tych słów sprowadzają się kontrowersyjne fragmenty adhortacji „Amoris laetitia”, co do których swoje wątpliwości zgłaszają (bo mają taki obowiązek jako kardynałowie!) czterej sygnatariusze listu.

 

Nie ma zero-jedynkowych sytuacji? Należy ich unikać, bo tchnie to faryzeizmem? A co w takim razie z „moralnym Westerplatte”, „sprawami, od których nie można odstąpić, nie można zdezerterować”? Co z wezwaniem, by „wymagać nawet wtedy, gdy inni od nas wymagać nie będą”? Przecież te czasy, które przepowiadał św. Jan Paweł II (w zaprezentowanej przez komentatora „Gościa” logice również zero-jedynkowy faryzeusz), już nadeszły.

 

W tle krytyki formułowanej pod adresem kardynałów Burke’a, Brandmüllera, Caraffy i Meissnera tkwi głębszy problem; problem błędnego rozumienia miłosierdzia. Widać to również w sposobie inkryminowania tego listu przez red. T. Teluka w „Małym Dzienniku”. Swoją drogą to ciekawe, że autor zarzucający czterem kardynałom występowanie przeciw programowi duszpasterskiego miłosierdzia papieża Franciszka, sam z pewną dezynwolunturą (delikatnie mówiąc) odnosi się do praktyki odpustów. Przypomina się w tym kontekście niedawne spostrzeżenie prof. Roberto De Mattei, który zauważył, że w czasie Jubileuszowego Roku Miłosierdzia temat odpustów zupełnie zniknął z nauczania papieża i innych pasterzy Kościoła. Rzeczywistym problemem Kościoła powszechnego jest bowiem nie tyle spowiedź o takiej, czy innej taryfie, co raczej fakt zaniknięcia w wielu krajach praktyki spowiedzi jako takiej.

 

Kto nie potrzebuje miłosierdzia? Bóg, bo jest bez grzechu. Co zrobić z tym lepszym, bo współczesnym człowiekiem, który przeważnie czuje się jak Bóg? Nie tylko nie uznaje swojej grzeszności, ale nie uznaje grzechu jako takiego. Wydaje się więc, że „potrzeba duszpasterska” nakazywałaby w tej sytuacji tym usilniejsze przypomnienie współczesnemu człowiekowi jego grzesznej kondycji, a nie chowanie się za formułkami o „zero-jedynkowych odpowiedziach” i „spowiedziach taryfowych”. Łaski Bożego Miłosierdzia nie należy mylić z „korektami” prawa kanonicznego w zakresie unieważnienia małżeństw, czy dopuszczania do Komunii św. osób rozwiedzionych żyjących w cywilnych związkach. Po co komu Boże Miłosierdzie, jeśli wszystko załatwi przypis do adhortacji?

 

Parę dni temu biskup Passawy Stefan Oster napisał na swoim blogu obszerną analizę przyczyn współczesnego kryzysu Kościoła w Niemczech. Moim zdaniem analiza dotyka istoty rzeczy nie tylko w odniesieniu do Kościoła naszych zachodnich sąsiadów. Odnosząc się do popularnego nad Renem w epoce tzw. reform posoborowych hasła „Przesłanie radości zamiast przesłania strachu” („Frohbotschaft statt Drohbotschaft”), biskup Oster zauważył: „Jednym z głównych problemów tamtego czasu jak i obecnie jest to, że wraz z wielkim i nowym „otwarciem się na świat” księży, zakonników i Kościoła generalnie, ta głoszona przez Sobór [Watykański Drugi] radosna wieść o powszechnym zbawieniu potajemnie przekształciła się w swego rodzaju „automatyzm zbawienia”: Skoro Bóg kocha wszystkich ludzi i dla wszystkich umarł, z pewnością więc wszyscy będą zbawieni, automatycznie!”.

 

Bawarski biskup zauważył wyparcie ze współczesnego przepowiadania w Kościele tych fragmentów Ewangelii, które wprost mówią o konieczności wyrzeczeń i pracy nad sobą, o konieczności „podjęcia swojego krzyża”: „Dzisiejszy kryzys powołań do kapłaństwa i zakonów, oprócz innych czynników bierze się właśnie z tego, że tylko w  nielicznych parafiach, wspólnotach istnieje doświadczenie wiary, w którym podkreśla się i żyje się tym, że w wierze chrześcijańskiej chodzi o osobiste opowiedzenie się za Chrystusem oraz tym, że im bardziej głęboka jest duchowa droga osoby wierzącej, tym bardziej droga ta musi być wyrazista”.

 

Jakby to powiedzieć? Zero-jedynkowa?

 

 

Grzegorz Kucharczyk




 


DATA: 2016-11-21 09:47
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Dobry artykul. Gratuluje! Ks.Marek
ponad 1 rok temu / Ks.Marek
 
@Zona racja nie chrześcijańskie tylko katolickie. Pan Pani zaś przypomina mi swoja retoryką protestantów
ponad 1 rok temu / Etam
 
bo gość niedzielny podobnie jak niedziela to nie pisma Chrześcijańskie tylko biuletyny PiSu... Jak ta partia była w opozycji to nie rzucało się to tak w oczy lecz i tak budziło niesmak, teraz jest obrzydliwe. cóż nie ma takiej bramy której by nie sforsował wielbłąd obładowany złotem, teraz na tych łamach reklamuje się nawet PGZ... a że Jezus "coś tam mówił" o uchu igielnym i królestwie niebieskim to zupełnie nieistotne...
ponad 1 rok temu / Zona
 
Szanowni Państwo, Sprawa AL powoduje, że szybko nadchodzi czas jasnego opowiedzenia się: Chrystus i Jego Nauka albo fałszywi prorocy i ich błędy. Módlmy się, aby jak najwięcej polskich i innych biskupów opowiedziało się po stronie Zbawiciela. Czas "ściemniania" się właśnie kończy. Co zrobią katolickie media głównego nurtu w Polsce?
ponad 1 rok temu / ftkl
 
dziękuję panie Profesorze
ponad 1 rok temu / IWO
 
"zestawił czterech kardynałów ... z opisanymi w Ewangeliach faryzeuszami domagającymi się od Pana Jezusa odpowiedzi albo tak, albo nie, tak aby pochwycić go na słowie" - no i co Pan Jezus robił w takich sytuacjach? Milczał? Nie, odpowiadał faryzeuszom dobitnie, tak że to oni milkli i zgrzytali z wściekłości zębami. Więc czemu papież nie odpowie w ten sposób kardynałom, tylko chowa się za milczeniem? Widocznie ta analogia kardynałowie -faryzeusze zupełnie nie pasuje. Za to pasuje analogia kardynałów właśnie do Pana Jezusa, który domagał się jasnego tak-tak, nie-nie.
ponad 1 rok temu / r
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.