DZISIAJ JEST
ŚRODA 29 CZERWCA
Św. Beaty, męczennicy
Św. Beaty, męczennicy
Świętych Apostołów Piotra i Pawła
Imieniny obchodzą:
Piotr, Paweł, Emma
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Zbawcza wartość obcych religii – postępowy teolog w oparach absurdu

Data publikacji: 2016-02-04 14:00
Data aktualizacji: 2016-02-07 09:07:00
Zbawcza wartość obcych religii – postępowy teolog w oparach absurdu
fot. REUTERS/Vincent Kessler

„Istnieje wiele dróg zbawienia, które zna tylko Bóg. Stąd mój apel: nie spierajmy się̨ o pełnię prawdy i środków zbawienia. Bóg ma ich więcej, niż nam się̨ wydaje” - oto apel o. Wacława Hryniewicza OMI. Według modernistycznego teologa inne religie mają wartość zbawczą, a ich twórcy „działali z Boskiej inspiracji”. Oto niemal dokładna odwrotność katolickiej Tradycji głoszącej jedynozbawczość Chrystusa. 


Według Misjonarza Oblatów Maryi Niepokalanej, Objawienie Chrystusa było pełne na ile to możliwe w historii, jednak nie stanowiło „pełni eschatologicznej”. Innymi słowy podczas ziemskiego bytowania nie możemy wszystkiego o Bogu wiedzieć – trzeba nam poczekać na czasy ostateczne. Takie tezy publikuje on na portalu deon.pl, w tekście pod znamiennym tytułem: „Katolik nie ma monopolu na prawdę”. Wydaje się to być zgodne z nauką Kościoła i Biblii (1 Kor 13,9.12), jednak o. Hryniewicz wylewa przysłowiowe dziecko z kąpielą.

 

Jego zdaniem nasza wiedza o sprawach religii jest w doczesności na tyle skromna, że nie możemy nawet wyrokować o absolutnej prawdziwości żadnej wiary. „Trzeba zrezygnować́ z pretensji do posiadania prawdy absolutnej z tej racji, że eschatologiczna pełnia Objawienia w Chrystusie nie może stać́ się̨ w adekwatny sposób udziałem ludzi żyjących w czasie i historii”, pisze o. Hryniewicz w opublikowanym na deon.pl fragmencie książki „Wiara rodzi się w dialogu”. Teolog zarzuca Kościołowi katolickiemu i niektórym innym wspólnotom chrześcijańskim, że zachowują̨ się tak, jakoby „żyły już̇ w stanie pełnego oglądania prawdy, a nie w stanie wiary i pielgrzymowania ku Rzeczywistości Ostatecznej”. Przejawem takiego zachowania jest rzekomo właśnie przekonanie o istnieniu absolutnej prawdy.

 

Sęk w tym, że rozdziału między obecną wiarą w Boga, a przyszłym Jego oglądaniem „twarzą w twarz” nie rozumiano nigdy jako argumentu przeciwko istnieniu absolutnej prawdy. Wszak Jezus Chrystus nie tylko głosił prawdziwe nauki, ale też potwierdził, że sam jest Prawdą ( 14,6). Poniekąd przyznaje to sam o. Hryniewicz twierdząc, że „pierwsi wyznawcy Chrystusa nie głosili bynajmniej, iż̇ jest On jednym pośród innych zbawców, różniącym się̨ od nich tylko zakresem swego oddziaływania i wpływu na ludzkie losy”.

 

Zakonnik deklaratywnie się z tym zgadza, jednak stara się, w karkołomny sposób pogodzić prawdę o Chrystusie jako jedynym Zbawicielu z krytyką roszczeń chrześcijan do posiadania prawdy absolutnej. „Pełnia Objawienia Boga w Chrystusie jest pełnią historyczną, możliwą do asymilacji dla świadomości ludzkiej, ale nie pełnią ostateczną”, pisze. Żadna religia, w tym chrześcijaństwo, nie może dotrzeć do pełni absolutnej, gdyż jest ograniczona ludzką świadomością.

 

Obce religie źródłem zbawienia?

Te pokraczne argumenty służą do uzasadnienia jawnie już heretyckiej tezy o innych religiach jako alternatywnych drogach do zbawienia. Wierzenia te są wedle teologa nie tylko dopuszczone, lecz i akceptowane przez Boga. „Inne religie są̨ autonomicznym i suwerennym darem Boga, niejako dodatkowym w stosunku do tego, co dokonało się̨ w Chrystusie”, twierdzi modernistyczny autor „Wiara rodzi się w dialogu”.

 

Gdyby twierdzenie to było słuszne, to pozbawiałoby sensu I Przykazania Dekalogu. Skoro inne religie również pochodzą od Boga, to w oddawaniu czci obcym bożkom nie byłoby nic zdrożnego. Po cóż pierwsi chrześcijanie narażali życie odmawiając okadzenia cesarza, skoro mogli uznać za Wacławem Hryniewiczem rolę „innych zbawczych tradycji i religijnych postaci”? Skoro, jak twierdzi zakonnik „inne religie są różnymi drogami zbawienia dla ich wyznawców”, to czyż kult cezara nie mógł stanowić takowej drogi dla Rzymian?

 

Ujęcie postępowego zakonnika pozbawia ponadto sensu znaczną część Starego Testamentu opisującą zmagania natchnionych proroków z ich niewiernymi rodakami czczącymi bałwany. Teolog aprobuje w zasadzie kult demonów, bo tym właśnie są zgodnie z Psalmem 95 pogańskie bóstwa.

 

Autor „Wiara rodzi się w dialogu” deklaruje wiarę w prawdę o jedynozbawczości Chrystusa, a jednocześnie przekonuje, że „Boski Logos może oświecać́ także inne zbawcze postacie, a Boży Duch inspirować́ je, aby stały się znakami zbawienia dla swoich wyznawców, zgodnie z całym Boskim planem zbawienia ludzkości”. Przypuszczalnie chodzi tu o postaci takie jak Budda czy Mahomet. W sugestii o ich inspiracji przez „Boski Logos” może jednak kryć się bluźnierstwo. Czyż nie jest bluźnierczą sugestia jakoby Bóg już po swoim ostatecznym objawieniu (które jak twierdzi sam o. Hryniewicz dokonało się w Chrystusie, na tyle na ile to było możliwe w doczesności) inspirował ludzi aprobujących grzech? Wystarczy tu powiedzieć o Mahomecie akceptującym poligamię (Koran, 4:3) czy mordowanie (Koran 9,5).

 

Przekonanie o jakiejś zbawczej wartości innych religii i Boskiej inspiracji ich twórców kłóci się ponadto z rozumem, a konkretnie z zasadą niesprzeczności będącą od czasów Arystotelesa fundamentem logiki. W jaki sposób od jednego i prawdomównego Boga może pochodzić jednocześnie przekonanie o zakazie mordowania i jego nakazie? O konieczności monogamii i akceptacji poligamii? O najwyższym szczęściu jako o zjednoczeniu z Bogiem oraz jako o buddyjskiej pustce – Nirwanie? Skoro różnice są tak fundamentalne to na czym polegać ma ich Boska inspiracja twórców niechrześcijańskich wierzeń? W najlepszym razie jest ona niewiele większa od tej obecnej u zwykłych pogan starających się odczytać prawo naturalne. To zbyt mało, by mówić o zbawczej wartości twórców obcych religii.

 

Nowe, wspaniałe chrześcijaństwo

Poglądy o. Hryniewicza nie znajdują więc uzasadnienia ani w Piśmie Świętym ani w ludzkim rozumie. Trudno za przekonujący uznać argument jakoby „sam Bóg odsłonił i zaaprobował te (niechrześcijańskie przyp. red.) drogi w ciągu historii ludzkości”. Historyczne trwanie czegoś oznacza, że Bóg dopuszcza jego istnienie, ale nie musi bynajmniej świadczyć o aprobacie.

 

Wydaje się, że autor „Wiara rodzi się w dialogu” motywowany jest pragnieniem poprawienia chrześcijaństwa. To bardziej lub mniej uświadomione pragnienie wielu zachodnich postępowców. Nie zadowala ich chrześcijańska równość przed Bogiem, więc dążą do absolutnej równości ekonomicznej. Nie wystarcza im wolność od grzechu i niewoli, więc dążą do wolności dla realizacji wszystkich kaprysów. Nie zadawala ich braterstwo wiernych, więc dążą do zlikwidowania wszelkich granic i do jedności lekceważącej prawdę.

 

To ostatnie pragnienie „Boga prawdziwie ekumenicznego, Boga dla wszystkich bez wyjątku” wydaje się być źródłem błędów o. Hryniewicza. Niestety, proponowana przez progresistę rezygnacja „z pretensji do posiadania prawdy absolutnej” oznacza rezygnację z samego Chrystusa- Prawdy (J 14,6) i jedynego Zbawiciela (Dz 4,12).

 

Źródło: Biblia Tysiąclecia / W. Hryniewicz „Wiara rodzi się z dialogu” / deon.pl

 

 

Marcin Jendrzejczak




 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Tomasz
Maria Dokumenty Urzędu Nauczycielskiego Kościoła wydane do roku 1958 roku też obowiązują.PO VATICANUM SECUNDUM PAN BÓG NIE ZMIENIŁ POGLĄDÓW.Posiadam Deklarację DOMINE JEZUS Kongregacji Nauki Wiary .Radzę przeczytaj Encyklikę Papieża Św Piusa X"PASCENDI"1907 Encyklikę Papieża Piusa XII "HUMANI GENUS Encyklikę Papieża Jana Pawła II Fides et ratio które potępiają modernizm.
Maria
@Tomasz- zapewne też warto poczytać, ale w "Dominus Jesus" jest to tak prosto i czytelnie, w oparciu o Magisterium Kościoła przedstawione, że już jaśniej nie można. Joseph Ratzinger jest genialny, jaka szkoda, że jest emerytowanym Biskupem Rzymu :( Daj Mu Boże dobre zdrowie i długie życie.
Tomasz
PM Dlaczego milczysz zabrakło argumentów???
Tomasz
Maria polecam jeszcze Encyklikę Papieża Św Piusa X "PASCENDI"1907 Encyklikę Piusa XII HUMANI GENERIS Encyklika Jana Pawła II Fides et Ratio potępiające modernizm.
Maria
Zachęcam wszystkich zainteresowanych tematem do zapoznania się z Deklaracją Kongregacji Nauki Wiary ,,Dominus Iesus" O jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła. (Szczególnie pkty 21,22,23, chociaż warto przeczytać całość). Ówczesny Prefekt Kongregacji, kard. Joseph Ratzinger, w bardzo jasny i przystępny sposób omawia interesującą nas kwestię. Ciekawie też omawia tą Deklarację ks. Dariusz Kowalczyk SI w artykule ,,Nietolerancyjny Jezus Chrystus, czyli wszyscy muszą mieć rację...". Artykuł został napisany po ukazaniu się Deklaracji (2000r.), która spowodowała wiele głosów sprzeciwu wśród postępowych teologów i wyznawców innych religii.Naprawdę po tej lekturze wszelkie wątpliwości powinny zniknąć.
Maria
@Leo - w Kościele zawsze zdarzali się ,,mędrcy", którzy w swoich rozważaniach brnęli w ślepą uliczkę. Pańska ironia raczej chybiona.
Leo
Proszę nie dyskutować.To są sprawy duchowe. Zwłaszcza kiedy w grę wchodzi duchowość rabina Skorki która już w kraju nad Wisłą i nie tylko otworzyła wiele karier duchownych. To się robi teraz na "Skorkę"
Tomasz
PM CD istotnie to,co przez szereg wieków zgodnym wysiłkiem dla pewnego dogmatu zbudowali doktorowie katoliccy,nie opiera się na kruchych podstawach.Dźwiga się bowiem ten gmach katolickiej wiedzy na zasadach i pojęciach zdobytych przez prawdziwe poznanie rzeczy stworzonych,a nadto przy całej tej pracy tworzenia jednolitego systemu myśli jak gwiazda przyświecała w Kościele umysłom ludzkim prawda objawiona przez Boga .Nic więc dziwnego,że nie które z tych pojęć filozoficznych nie tylko użyte,ale sankcjonowane zostały przez powszechne sobory,tak że odstępować żadną miarą się nie godzi[...]BREVIARIUM FIDEI Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła wyd Św Wojciech 1988
Tomasz
PM CD ,niekiedy wprost przeciwne sobie,ale równie skuteczne sposoby te same Boże prawdy przyoblekają w ludzkie formy i kształty.Dodają wreszcie, że historia dogmatów właśnie na tym polega,żeby wykazać,jakie kolejne formy przybierały objawione prawdy wedle tych przeróżnych nauk i mniemań z którymi w ciągu wieków przychodziło im się zetknąć.100.Jest rzeczą zupełnie jasną,że wymienione tu dążności nie tylko prowadzą do tzw.relatywizmu dogmatycznego,ale go rzeczywiście zawierają,jak na to wyraźnie wskazuje wzgarda dla tradycyjnej nauki i dla sposobów mówienia,jakimi ona myśli swoje wyraża.Nikomu nie tajono,że te wyrażenia w uczelniach kościelnych,jak przez Urząd Nauczycielski używane, mogą podlegać udoskonaleniu i usprawnieniu oraz,że Kościół nie zawsze używał tych samych od razu sprecyzowanych słów.Z drugiej strony wszakże jest rzeczą oczywistą,że Kościół nie może się wiązać z jakimś efemerycznie istniejącym filozoficznym systemem i że istotnie
Tomasz
PM CD 99 Ufają oni nadto ,że po takim opracowaniu nauki katolickiej otworzy się droga,na której,przy uwzględnieniu dzisiejszych potrzeb,będzie można wyrazić dogmat także za pomocą dzisiejszych filozoficznych pojęć zapożyczonych,"immanentyzmu", z"idealizmu"czy"egzystencjalizmu"lub z nnego jakiegoś systemu.Niektórzy śmielsi nowatorzy twierdzą,że tego rodzaju innowację dlatego także przeprowadzić i można, i trzeba,że tajemnice wiary nigdy nie dadzą się wyrazić pojęciami całkowicie prawdziwymi a tylko w jakimś stopniu-jak powiadają-"przybliżeniu",którego właściwością jest to że pojęcie jakimi się posługuje,pozostają zawsze zmienne i choć w pewien i choć w pewien sposób wyrażają prawdę,z innej strony są nieuniknionym jej zniekształceniem.Stąd też nie mają tego za niedorzeczność,ale rzeczywistą potrzebę,żeby teologia według tych różnych systemów filozoficznych,jakie w ciągu wieków za narzędzia swoje obiera dawne pojęcia zastępowała nowymi,tak by w te różne
Tomasz
PM Nie wiesz co to jest tradycja katolicka"TRADYCJA TAK JAK JĄ KOŚCIÓŁ ROZUMIAŁ PRZEZ WIEKI"MODERNIZM ZOSTAŁ POTĘPIONY W ENCYKLICE ŚW PIUSA X "PASCENDI" 1907 R PIUS XII,Encyklika"HUMANI GENERIS" 1950 98.W tym,co dotyczy teologii,nie którzy jej przedstawiciele dążą,by jak najbardziej rozluźniając ściśle znaczenie dogmatów,wyzwolić je spod więzów wyrażeń od wieków w Kościele przyjętych spod oprawy filozoficznych pojęć nadanej im przez doktorów katolickich,a powrócić przy przykładzie nauki objawionej do sposobu mówienia Pisma Św i Ojców Kościoła.Spodziewają się oni,że po dokonaniu tej odmiany,dogmat zostanie oczyszczony od pierwiastków obcych-jak mówią-Bożemu Objawieniu i z pożytkiem da się zestroić z dogmatycznymi poglądami ludzi od jedności kościelnej odłączonych,by na tej drodze stopniowo osiągnąć asymilację wzajemną katolickich dogmatów i innowierczych zapatrywań.
Maria
Ponieważ nie ma odzewu ze strony PM / no cóż, widocznie nie chce się skalać rozmową z ignorantką religijną /, pozwolę sobie przypomnieć PM o sensus fidei. Nie zawsze człowiek wykształcony ma monopol na prawdę. Niestety czasami gubi się w swoich rozważaniach i błądzi. Pierwsze lepsze przykłady, jakie mi się nasuwają, to chociażby Stanisław Obirek i Tadeusz Bartoś. Jestem cierpliwa, nadal czekam na merytoryczne argumenty :) Może jednak ,,korona z głowy nie spadnie" PM, gdy wyjaśni nam ,,ignorantom" dlaczego się mylimy.
Rozczarowany
Mario, za dużo wymagasz od sfrustrowanych lemingów. Tacy potrafią jedynie zwyzywać interlokutorów gdy nie są w stanie podać merytorycznej kontrargumentacji :)
karol
PM - nie sądź, abys nie był sądzony ! - nie wiesz, kto kim jest, nie wiesz nawet kim jest twój ulubieniec Hryniewicz, zatem łaskawie zamilcz !
Maria
@PM - zgadzam się, że O.W Hryniewicz jest o ,,klasę wyżej niż jego krytycy z tej strony". Oczywiście mogę mówić za siebie /dodam, że nie jestem tradycjonalistką/, O. Hryniewicz jest wykształcony na pewno bardziej ode mnie. I być może życie nauczyło Go pokory /mnie zresztą też/. Prosiłabym jednak o merytoryczną odpowiedź na zastrzeżenia internautów podane poniżej. Dlaczego uważa Pan/i, że O. Hryniewicz w podanym temacie nie myli się? Bo jest wykształcony i życie nauczyło Go pokory?
PM
Nie ma co rozmawiać z ignorantami religijnymi. O. W. Hryniewicz jest o klasę wyżej niż jego krytycy z tej strony. I życie nauczyło go pokory, w odróżnieniu od "tradycjonalistów".
Marek
Można zarzucic argumentami takie, czy inne wywody teologiczne/logiczne, ja chciałbym ks. Hryniewiczowi zwrócic uwage na jedną tylko, zasadniczą sprawe (nawet nie sprzeczność) - skoro twierdzi-?Pełnia Objawienia Boga w Chrystusie jest pełnia? historyczna?, możliwa? do asymilacji dla świadomości ludzkiej, ale nie pełnia? ostateczna?? - to stawia siebie samego, jako tego, który POTRAFI te właśnie kwestie zobaczyć i rozstrzygnąć, jest więc niejako ponad Prawdą, o której rozstrzyga. Bo czyż mogę rozstrzygać o czymś, co jest ponad mną? Księże Wacławie - Jezus mówiło sobie ze jest Prawdą.... zawróć z drogi pychy.
Tomasz
@DO Filip Modernizm został potępiony w Encyklice Św Piusa x "PASCENDI" 1907.PO VATICANUM SECUNDUM PAN BÓG NIE ZMIENIŁ POGLĄDÓW.Magisterium Kościoła Rzymsko-Katolickiego jest nie zmienne.Czytaj ze zrozumieniem wpisy.
rst
Poglądy o.Hryniewicza są dowodem na to jak zgubne skutki wywiera teologia posoborowa i ekumenizm na samych kapłanów. Wiadomo przecież, że o. Hryniewicz nie jest odosobniony w swoich błędach. Przypuszczam, że więcej zdrowej nauki Ewangelii zachowują zwykli wierni, którzy nie przeszli- tak jak kapłani- wieloletniej indoktrynacji seminaryjnej w duchu soborowym.
TFilip
@do tfilip: "Wielebny" to tytuł przysługujący księdzu, któremu należy się szacunek ze względu na święcenia i przynależność do stanu honorowego. Nie ja go wyświęcałem i nie ja mu będę odmawiał szacunku. Dlatego dziwię się innym - kto im dał prawo osądzać, albo i potępiać?!
Rozczarowany
@anna: Pan Jezus jasno i LOGICZNIE powiedział kto będzie zbawiony, a kto potępiony: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk16,15-16)
anna
W kazdej wierze jest promyk prawdy ale pelnia swiatla znajduje w wierze katolickiej.Kazdy czlowiek ,ktory jest prawdziwie dobry znajdzie usprawiedliwienie u Boga,ktory stworzyl jego dusze(niezaleznie od swojej wiary).Od katolika (jako wiedzacego wiecej),Bog bedzie zadal wiecej niz od innych-to logiczne
leon
Pięknie ! w jednym niewielkim artykule autor rozbija w drobny pył całą pseudo-teologie pana Hryniewicza
ter
"Ja jestem droga prawda i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie." Po co były wypowiedziane te słowa i dla kogo? Czy nie dla nas i nie na czasy takie jak te gdy "wilki w owczej skórze" zechcą nas nauczać (pouczać)?
Podlasiak
Od kiedy do ekumenizmu włączeni muzułmanie?
wmo
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5:33-37).
Anna
Za dużo filozofii, a za mało modlitwy, tej prawdziwej modlitwy. Smutne to.
Wolnościowiec
Obawiam się, że Franciszek ma podobne zdanie, tylko jeszcze nas nim nie zszokował wypowiadając je na głos. Wystarczy jednak popatrzeć na sympatię do ekumenizmu... Więcej nie napiszę, żeby nikogo nie obrazić.
Tomasz
Kościół Chrystusowy jest Kościołem Katolickim po za nim nie ma zbawienia.Kongregacja Nauki Wiary Deklaracja DOMINE JEZUS pozostałe dokumenty Magisterium Kościoła Rzymsko-Katolickiego wydane do 1958 obowiązujące do dnia dzisiejszego.Modernizm został potępiony w Encyklice Św Piusa X 1907 "PASCENDI" .ANATEMA SIT
do tfilip
Napisałeś mu dokładnie to co chciał usłyszeć trzeba było go nazwać "wasza ekscelencjo" bo wielebny ojcze to trochę za mało
lolo
czy to nie ten Hryniewicz co na KUL-u wykładał?
Do Janek---->
Gdybym urodziła się jako muzułmanka czy buddystka, mogłabym usłyszeć o Prawdziwym Bogu (tym bardziej teraz są medialnie lepsze czasy- apostołowie mieli tylko osły) i Dusza Którą dał mi Bóg powiedziała by że "a może Coś w tym jest..."... słyszało się tyle o nawróceniach muzułmanów, buddystów, jehowy ... cóż wolna wola ..
do Janka
innowiercy mogą być zbawieni, jednak nie DZIĘKI innym religiom a POMIMO nich, jeśli bez własnej winy nie poznali prawdziwej wiary.
Maria
Przekonanie i jakiejś zbawczej wartości innych religii i Boskiej inspiracji ich twórców przekreśla ewangelizację, misyjny nakaz Chrystusa i wiele Jego słów np. ,,Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony, a kto nie uwierzy będzie potępiony".
Jarek
Czy to ten sam, który twierdzi, że w piekle sa już rekolekcje i wszystkie diabły się nawracają?
TFilip
W odpowiedzi napisałem o. Hryniewiczowi: "Wielebny Ojcze. Oczywiście, że Chrystus jako człowiek nie mógł przekazać tego, co wymyka się ludzkiemu pojęciu, ale czy to nie znaczy, że nie objawił pełni prawdy koniecznej do zbawienia? Oczywiście, że nie oglądamy rzeczywistości nieba ani Boga twarzą w twarz, ale czy to oglądanie jest konieczne? Z tego, że nie oglądamy Bożej rzeczywistości nie wynika, że przed nami są jakieś ukryte drogi, które wykorzystują poganie, aby dojść do nieba! Nie musimy czekać na rzeczy ostateczne, wystarczy wiara w Pismo święte i Tradycję, w których nie ma nic niepotrzebnego, choć nie wszystko do końca rozumiemy. A skoro 100% tego, co konieczne do zbawienia jest w tym, co podaje Kościół do wierzenia, to inne religie są słuszne o tyle, o ile są zgodne z religią katolicką. Czyli religia katolicka stanowi ekskluzywny wyznacznik prawdy." Chyba wystarczy. Wiara rodzi się ze słuchania (por. Rz 17,10), a nie w dialogu.
Rozczarowany
"Jego zdaniem nasza wiedza o sprawach religii jest w doczesności na tyle skromna, że nie możemy nawet wyrokować o absolutnej prawdziwości żadnej wiary" - ale wiedza o sprawach religii jest na tyle obszerna by móc stwierdzić, że to katolicyzm jest najbardziej logiczną religią. A po drugie, to właśnie w katolicyzmie występuje interakcja człowiek-Bóg, bo w katolicyzmie mają miejsce cudy i objawienia, które nie kolidują z doktryną lecz ją doskonale uzupełniają.
AnnaN
Módlmy się o szybką intronizację, bo nic już z nas nie zostanie. Nawet naszą wiarę zabierają i wypaczają. Ile ludzi uwierzy w te brednie...
GW
Czy na spotkaniach nabożeństwach biskupi, kardynał ubierali jarmułki????????
Janek
No tak, ale czy to oznacza, ze inni poza chrzescijanami nie bede zbawieni?. Powiedzmy sobie prawde, gdysmy sie urodzili w kraju muzulmanskim bylbysmy muzulmanami, w Idiach, buddystami, tak samo gorlwie bronilibysmy naszej religii, tak samo jak czynimi teraz. Nie chce stawiac rownosci miedzy religiami ale Bog kocha kazdego czlowiek, nie tylko chrzescijanina, bo kazdy czlowiek jest stworzony na obraz Boga.
Leo
Ekskomunika.
antymodernista
Przydałaby się nowa Wielka Inkwizycja !
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI