DZIŚ JEST:   22   LISTOPADA   2017 r.

Św. Cecylii, męczennicy
Św. Sawy
 
 
 
 

Zakaz pornografii zdementowany. Dobrej zmiany nie będzie?

Zakaz pornografii zdementowany. Dobrej zmiany nie będzie?

W grudniu wiele mówi się o świętym Mikołaju. Chociaż czasami o tym zapominamy, to jednak wszyscy wiemy, że wbrew współczesnemu i komercyjnemu wizerunkowi, Mikołaj nie był grubym krasnalem z Finlandii, a biskupem z terenów dzisiejszej Turcji. Mało kto jednak wie, że pierwowzór dzisiejszych prezentów trafiał do... prostytutek, a postawa późniejszego świętego jest wzorem chrześcijańskiego miłosierdzia. To także wzór do naśladowania dla naszych rządzących. Już czas, by zadbali o godność kobiet upokarzanych dziś przez porno-biznes.

 

Czczony 6 grudnia święty nie jest mocno potwierdzony w źródłach historycznych. Informacje o nim pojawiają się dopiero po jego śmierci, dlatego też życie Mikołaja pełne jest legend.

 

Jedna z opowiastek o losach biskupa leżącej dzisiaj na terytorium Turcji greckiej Miry głosi, że Mikołaj miał zamożnego sąsiada, który jednak drwił sobie z wiary i pobożności późniejszego świętego. Gdy bezbożny mężczyzna stracił majątek, nie miał jak wydać za mąż swych córek, gdyż koniecznym był do tego posag. Na ten jednak rodzina bankruta nie mogła sobie pozwolić, dlatego ów mężczyzna postanowił... sprzedać swoje córki do domu publicznego.

 

Wtedy do akcji - zgodnie z jedną z wersji legendy - wkracza Mikołaj. Zatroskany o cnotę niewinnych dziewcząt postanawia... dać pieniądze złemu sąsiadowi. Jednak nie daje ich oficjalnie, na oczach bijącej mu brawo gawiedzi. Podrzuca je przez okno do domu kpiącego z wiary, by ten miał za co wydać swoje córki za mąż, nie narażając je na hańbiący los prostytutki.

 

Gdy mężczyzna wydał za mąż dwie z trzech młodych kobiet, postanowił sprawdzić skąd pochodzą podrzucane nocą pieniądze. Zaczaił się i „przyłapał” pogardzanego dotąd przez niego Mikołaja. W konsekwencji całej historii nawrócił się.

 

Tyle legenda, która w innej wersji głosi, że święty Mikołaj finansował (i to szczodrze, bryłkami złota) posag dla kobiet zmuszonych do uprawiania nierządu, by zarobić na zamążpójście. W legendę możemy wierzyć lub nie - w żaden sposób nie stanowi bowiem Magisterium Kościoła. Niewykluczone, że historia nigdy nie miała miejsca i jest jedynie wymysłem średniowiecznych kaznodziejów, tłumaczących ludowi w barwny sposób jak należy postępować. Życiowe wskazówki płynące z legendy wciąż są jednak aktualne, szczególnie w kontekście zaistniałego w poniedziałek 5 grudnia (a więc w wigilię liturgicznego wspomnienia św. Mikołaja) „faktu medialnego”.

 

Tygodnik „Wprost” poinformował w poniedziałek, że grupa posłów z klubu PiS zamierza rozpocząć walkę z internetową pornografią. Politycy z Arkadiuszem Mularczykiem na czele będąc jeszcze w opozycji mieli w tej materii pewien pomysł. Polegał on na automatycznym blokowaniu treści pornograficznych przez polskich dostawców usług sieciowych. Do pornografii dostęp mieliby wyłącznie ci użytkownicy, którzy jednoznacznie by tego chcieli.

 

Rozwiązanie w najbliższym czasie nie wejdzie jednak w życie. Rewelacje „Wprostu” zostały bowiem zdementowane przez samego posła Mularczyka, który w rozmowie z serwisem gosc.pl potwierdził jedynie konieczność zmian w prawie dotyczącym pornografii. Nie ma jednak obecnie żadnego projektu poselskiego, a inicjatywa leżeć ma - wedle słów posła - po stronie Ministerstwa Cyfryzacji. Resort zaś na Twitterze przyznał, że nie pracuje nad żadnymi zmianami w tej sprawie.

 

Chcąc nie chcąc temat został jednak wywołany i będzie kolejnym testem dla formacji obiecującej „Dobrą Zmianę”. Czy PiS pokaże, że nie rzuca słów na wiatr? Czy formacja ta udowodni, że wartości chrześcijańskie to dla niej coś więcej niż pusty frazes? Czy odważy się  nie iść w ślady słynnych przed laty „porno-grubasów”, jak o Aleksandrze Kwaśniewskim i Ryszardzie Kaliszu powiedział Stefan Niesiołowski w kontekście odrzucenia prawa zakazującego promocji pornografii w roku 2000?

 

Pornografia to nie niewinne gazetki wywołujące uśmiech na ustach starszych panów sączących ciepłe piwo. To niezwykle dochodowy, zorganizowany biznes, który obecnie - za sprawą internetu - notuje kolejne sukcesy. To machina do zarabiania olbrzymich pieniędzy na zgorszeniu, moralnej degeneracji i krzywdzie kobiet. To wyniszczający narkotyk aplikowany przez oczy, który po uzależnieniu wymaga nie tylko trwałego podawania, ale i mocniejszych dawek. To właśnie pornografia prowadzi do popularyzacji seksualnych „eksperymentów”, od dewiacyjnego, homoseksualnego ukierunkowania popędu, po pedofilię i inne seksualne zboczenia. To ta „branża” traktuje kobiety jak przedmiot, służący mężczyznom wyłącznie do zaspokajania żądz, które po chwili przyjemności można zostawić jak rzecz i tego samego uczy wszystkich obcujących z pornografią.

 

Czy nie warto w Polsce zablokować porno-ekspansji i uratować przyszłe pokolenia od grzesznego nałogu niszczącego seksualność oraz relacje rodzinne? Jeśli ekipie „Dobrej Zmiany” brakuje odwagi, niech spojrzy na Brytyjczyków, których PiS często wspomina w ciepłych słowach. Na Wyspach wypowiedziano wojnę pornografii, która nad Wisłą panoszy się nie napotykając na żadne zapory. Zaś PiS od roku udowadnia, że nie ma żadnych oporów przed wprowadzaniem rozmaitych regulacji dotyczących różnych dziedzin życia Polaków. Niech więc wprowadzi je tam, gdzie tego naprawdę potrzeba. Znajdzie wówczas sojuszników nie tylko pośród katolików - co oczywiste - ale i pośród… feministek, jeśli te pozostaną wierne swoim oficjalnym deklaracjom, w których sprzeciwiają się praktykom poniżającym kobiety.

 

Rządzie, śmiało, do roboty!

 


Michał Wałach




  


DATA: 2016-12-09 12:30
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Trooper-nikt cię nie będzie zmuszał do chodzenia do kościoła i do spowiedzi(obawiam się że niedługo będzie zupełnie odwrotnie)ale miej litość nad biednymi zagubionymi grzesznikami którzy z powodu nadmiernej łatwości dostępu do pornografi sami się w to wkręcają.Czy sądzisz że nie wolno nam jako państwu ,zadbać o ich zbawienie?Czy chcesz powiedzieć że wszystko, fałsz i prawda ma te same prawa?I pornografię można propagować i cnotę a niech sobie każdy wybiera co woli?Wiedz że jeśli nie będziemy wzbraniać przystępu do zła to zło wzbroni nam przystęp do dobra.Trzeciej drogi nie ma i jest to tylko kwestią czasu,coraz krótszego.Przykład idzie coraz szybciej zza zachodniej granicy.
11 miesięcy temu / Hugon de Payns
 
Nie, ja nie jestem panie Oburzony za grzechem. Jestem za wolną wolą którą chce pan ograniczać. Bliźniego można upomnieć, ostrzec, tłumaczyć ALE NIE ZMUSZAĆ czy stosować zamordyzm jaki pan proponuje? To co może? Obowiązek chodzenia do kościoła co niedzielę? A może raz dziennie pojawić się na komendzie, by odmówić "Zdrowaś Mario" lub "Ojcze Nasz". A może podsłuchy w mieszkaniach. Tam gdzie nie słychać modlitw to do więzień. Ile ludzi,by uniknęło piekła i zaczęło się modlić. Nie inwigilując bliźniego i nie zmuszając go do wiary mamy jego grzech na sumieniu. Ile dusz,by ocalało gdyby była cenzura internetu, treści tylko katolickie, codzienny przymus modlitwy i co niedzielny na Mszę świętą? Albo raz w roku złożyć sprawozdanie z odbytej spowiedzi jak rozliczenie z PITu. Tego Pan chcesz?
11 miesięcy temu / trooper
 
Nie, ja nie jestem panie Oburzony za grzechem. Jestem za wolną wolą którą chce pan ograniczać. Bliźniego można upomnieć, ostrzec, tłumaczyć ALE NIE ZMUSZAĆ czy stosować zamordyzm jaki pan proponuje? To co może? Obowiązek chodzenia do kościoła co niedzielę? A może raz dziennie pojawić się na komendzie, by odmówić "Zdrowaś Mario" lub "Ojcze Nasz". A może podsłuchy w mieszkaniach. Tam gdzie nie słychać modlitw to do więzień. Ile ludzi,by uniknęło piekła i zaczęło się modlić. Nie inwigilując bliźniego i nie zmuszając go do wiary mamy jego grzech na sumieniu. Ile dusz,by ocalało gdyby była cenzura internetu, treści tylko katolickie, codzienny przymus modlitwy i co niedzielny na Mszę świętą? Albo raz w roku złożyć sprawozdanie z odbytej spowiedzi jak rozliczenie z PITu. Tego Pan chcesz?
11 miesięcy temu / trooper
 
Problem w tym, że nie ma skutecznej i bezpiecznej metody blokowania treści w internecie. Część metod można bardzo łatwo obejść, a pozostałe wymagają rozszyfrowania ruchu sieciowego w tym na przykład z bankami. Nawet gdyby istniała skuteczna metoda blokowania nie naruszająca bezpieczeństwa naszych pieniędzy, dodanie do reguł blokowania oprócz pornografii dowolnego innego typu treści, a cenzury chyba nie chcemy, zwłaszcza, że nie ma gwarancji, kto tą cenzurą będzie się opiekował za kolejne 4 lata. Z drugiej strony niewątpliwą zaletą blokad prostych do obejścia jest to, że na pornografię nikt nie trafi przypadkiem, a to już coś. Na koniec cytat z facebookowego profilu "Młodzi, Gniewni, Katoliccy": "to trochę jak z pacyfizmem - trzeba by to wprowadzić wszędzie, a to raczej utopijny pomysł."
11 miesięcy temu / 1000+1000
 
Gratuluję postawy "gorącego chrześcijanina". Niestety, Twoje oburzenie spłynie po "letnich chrześcijanach", zwolennikach tumiwisizmu, jak woda po kaczce.
11 miesięcy temu / @Oburzony
 
Patriotyzm nie jest dobry. Proszę sobie przypomnieć, do czego doprowadziły patriotyzm serbski i patriotyzm chorwacki.
11 miesięcy temu / Joasia
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI