DZISIAJ JEST
ŚRODA 28 CZERWCA
Św. Ireneusza, biskupa i męczennika
św. Pawła I, papieża
Św. Ireneusza, biskupa i męczennika
św. Pawła I, papieża
Imieniny obchodzą:
Leon, Lubomir, Hektor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Roman Motoła

Za, a nawet przeciw. „Idziemy”, czyli nie idziemy!

Data publikacji: 2017-06-11 10:45
Data aktualizacji: 2017-06-11 10:54:00
Za, a nawet przeciw. „Idziemy”, czyli nie idziemy!
Fot. Piotr Guzik/FORUM

Radek Molenda ubolewa nad rozbiciem środowisk obrońców życia i w tym samym tekście wspiera ten podział. Chciałby zobaczyć wspólną, wielusettysięczną manifestację pro-life, a jednocześnie uderza na odlew w organizatorów największej marszowej inicjatywy w Polsce. Co to za logika?


Autor zamieszczonego na internetowej witrynie tygodnika „Idziemy” artykułu zatytułowanego „Marsze rozbitej rodziny” stawia przed adwersarzami niełatwe zadanie. Jak bowiem polemizować z kimś, kto w jednym artykule przeczy sam sobie i stawia przeciwstawne tezy?


Radek Molenda martwi się tym, że rozproszone marsze w obronie nienarodzonych nie gromadzą tylu uczestników, co francuska, milionowa La Manif Pour Tous. Co za tym idzie, nie zyskują podobnej siły oddziaływania. W dodatku, środowiska stojące za marszami nie wspierają się nawzajem, co źle wpływa na frekwencję. Podobnie jest z organizacjami pro-life. Im jest ich więcej, tym – zdaniem Autora – gorzej.


Zaraz potem publicysta gładko przechodzi do bezpardonowej krytyki środowiska, które zainicjowało ubiegłoroczną kampanię antyaborcyjną a od ponad dziesięciu lat organizuje co roku Marsze dla Życia i Rodziny – najpierw tylko w stolicy, a dziś już w stu kilkudziesięciu miastach Polski.


Radkowi Molendzie nie sprawia przy tym żadnej różnicy, czy rzucane w świat spod jego klawiatury oskarżenia wobec Instytutu im. Księdza Skargi, zaczerpnięte są z tak zwanej prawej strony (jak to o skłócaniu wyborców z władzą), czy z lewicowych brukowców („cudowne medaliki” to wszak nic innego jak… Cudowny Medalik).


Autora, bezrefleksyjnie powielającego zarzuty o wyłudzanie przez Instytut pieniędzy, chciałoby się zapytać: z jakich funduszy utrzymuje się Pana redakcja? Bo jeśli sama zarabia na siebie, to wypada pogratulować. Otóż może będzie Pan zdziwiony, ale wiele działających w Polsce i na świecie organizacji utrzymywana jest przez darczyńców. Czy pobożną rozgłośnię radiową, wielokrotnie w ciągu dnia apelującą do słuchaczy o wsparcie finansowe też oskarży Pan o wyłudzanie?


A jakie niekatolickie treści znalazł Pan w publikacjach Instytutu? Która jego inicjatywa była niekatolicka? Czy brak formalnego statusu organizacji katolickiej przesądza o niekatolickości? Uważa Pan „Tygodnik Powszechny” za pismo katolickie bo ma on taką pieczątkę?


Pisze Pan: „Inna jeszcze sprawa, to intencje działań wielu „obrońców życia”. Nie brak wśród nich cyników próbujących na „walce z aborcją” zbić kapitał polityczny, zyskiwać fundusze na swoją działalność lub – przez nieustanne podgrzewanie tematu – przykrywać „aborcją” bieżące, ważne dla państwa sprawy. Już nie mówiąc o antagonizowaniu społeczeństwa i władzy ze społeczeństwem. Społeczeństwo to dobrze wyczuwa i nie idzie za tym, co tylko pozorne”.


Otóż identyczne oskarżenia padały pod adresem autorów nie tak dawnej kampanii „Stop Aborcji” na łamach mediów bezkrytycznie wspierających obecny obóz rządzący (np. wPolityce.pl). Było to w ubiegłym roku, akurat, gdy ważyły się losy projektu mogącego zapewnić powszechne prawo do narodzin. Nasuwa się pytanie, jak autorzy tych zarzutów rozpoznają rzeczywiste intencje obrońców życia? Redaktorze, niech Pan oświeci czytelników: czym różni się szczery aktywista pro-life od tego, który nastawiony jest na czerpanie politycznych i materialnych profitów? Jak rozpoznać agenta wpływu, który „antagonizuje społeczeństwo i władzę ze społeczeństwem”? Czytając takie argumenty nasuwa się bowiem przykre podejrzenie, że ich autorzy szukają na gwałt usprawiedliwienia dla tchórzliwej (albo wyrachowanej) postawy PiS w sprawie obrony życia.


Ubolewając nad podziałami, Radek Molenda pisze: „Afera wokół zapisów o karalności kobiet za dokonaną aborcję jak na razie trwale poróżniła m.in. Fundację „Pro-Prawo do życia” z Episkopatem Polski i Polską Federacją Ruchów Obrony Życia”. Tutaj jest Autor dość bliski prawdy, ale pozwolę sobie doprecyzować: otóż to Polska Federacja Ruchów Obrony Życia poróżniła Fundację Pro z Episkopatem pod pretekstem zapisu o niekaralności, o czym pisał otwarcie ksiądz od lat zaangażowany w działalność na rzecz nienarodzonych.


Opublikowanie takiego tekstu, jak ten na łamach portalu „Idziemy”, na cztery dni przed kulminacyjną datą tegorocznych Marszów dla Życia i Rodziny, trudno uznać za przypadek. Nasuwa się tu czytelna analogia z postawą PFROŻ, która z sobie tylko znanych powodów nie chciała wesprzeć projektu Ordo Iuris. Nie wystarczyło jej jednak, że kampanii nie wspomoże. Postanowiła ją storpedować, używając do tego swoich kurialnych kontaktów i nie zważając na skutki swojego działania dla tych, o których przecież tak energicznie zabiega, czyli nienarodzonych.


Pan Radek Molenda, miast serwować swoim czytelnikom faryzejskie żale o braku jedności środowisk pro-life, mógł napisać po prostu: „Nie idziemy”. Byłoby to wbrew oficjalnemu szyldowi jego redakcji, ale przynajmniej prawdziwe.

 

 

Roman Motoła




 

 

 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
@
Ma Pan rację, szkoda czasu na taką "polemikę". A kto jest poważny, a kto nie, najlepiej ocenią Czytelnicy.
Radek Molenda
Ja Pana pytam o dowody, a Pan mi pisze o tym, co powiedział ks. Halwa. To tak, jakbym ja próbował udowodnić coś jedynie przytaczając, że ktoś coś twierdzi, że wie. To jest dowód? :) Poza tym myli Pan pojęcia, jak dziecko, i się ośmiesza. Używając Pana ulubionej analogii: w listopadzie 2013 roku polskie feministki napisały list do papieża Franciszka w sprawie mowy nienawiści polskich biskupów wypowiadających się na temat gender. I nawet im odpisał. Zgodnie z Pana logiką muszą mieć mocne, papieski kontakty! :) Teraz rozumiem, skąd tyle nieścisłości i insynuacji w tym Pana artykule. Z przykrością stwierdzam, że nie jest Pan na tyle poważny, by z Panem polemizować. Chyba szkoda.
@Radek Molenda
Bardzo proszę: 1. Ks. Ryszard Halwa SAC, "Kamienie wołać będą" (Fronda.pl): "Wiem, że niektórzy z Federacji Ruchów Obrony Życia lobbowali u biskupów żeby nie zaakceptować ustawy, która trafiła pod obrady sejmu i tym sposobem wspomniane środowiska przyczyniły się do odrzucenia wspaniałego projektu ustawy. Dały też pretekst politykom, którzy powołali się m.in. na stanowisko biskupów żeby usprawiedliwić odrzucenie wspomnianej ustawy." 2. Krystian Kratiuk, "Wyznawcy kompromisów. Kulisy odrzucenia projektu "Stop Aborcji"".
Radek Molenda
Panie Redaktorze Motoła. Dziwi mnie, że Pan nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie, co się do Pana pisze. Więc powtórzę pytanie: jakie ma Pan dowody na swoje twierdzenie, że "PFROŻ użyła swoich kurialnych kontaktów do storpedowania projektu Ordo Iuris"? Jeśli Pan jest odpowiedzialny za SWOJE SŁOWA - czekam na te dowody. Na razie Pana deklaracja, że "chętnie Pan wyjaśni..." to puste słowa. A to, co Pan napisał "kurialiście", to wymigiwanie się od odpowiedzi, a nie odpowiedź :) Jeśli Pan nadal będzie udowadniał mi, że nie jest Pan odpowiedzialny za swoje słowa - tym bardziej uznam, że polemika z Pana tekstem jest stratą czasu, bo nie mam do czynienia z poważnym człowiekiem.
@Radek Molenda
Szanowny Panie Redaktorze, proszę skonkretyzować, co jeszcze jest niejasne w moim tekście. Chętnie wyjaśnię, jeśli moja odpowiedź skierowana do Czytelnika, który podpisał się "kurialista", jest niewystarczająca. O ile niejasności jest więcej, proponuję drogę @, poprzez redakcję. RM
Radek Molenda
Szanowny Panie Redaktorze. Bardzo dziękuję za zareklamowanie mojego tekstu z portalu tygodnika "Idziemy". Można by rzec: "uderz w stół, a nożyce sie odezwą" :) ale reklamę zawsze docenię. Polecam się Pana Pamięci na przyszłość. Niech Pan robi odnośniki do nas jak najczęściej! Niestety trudno mi nawet ustosunkować się do Pana tekstu, ponieważ jest porażająco niemerytoryczny, w znaczniej części nie na temat, a przy tym pełen złośliwości i insynuacji (jak ta z "używaniem przez PFROŻ swoich kurialnych kontaktów... Dobrze ktoś napisał: ma Pan na to jakieś dowody? Pytanie to już padło, a Pan - jak niżej widać - wykręca się wyjaśnieniami nie na temat. Z chęcią więc poczekam na Pana wyjaśnienia w tej sprawie.
@kurialista
To ja może wyjaśnię. W tym akapicie posłużyłem się analogią z sytuacją, gdy PFROŻ nie wystarczyło wycofanie się z poparcia projektu Ordo Iuris i postanowiła storpedować ją, używając swoich kurialnych kontaktów. Opisał to ksiądz-obrońca życia w tekście, który zalinkowałem pod słowami: "pisał otwarcie". Analogia polega na tym, że autor tekstu w "Idziemy", na 4 dni przed Marszem dla Życia i Rodziny zaatakował organizatorów zarzutami o wyłudzanie pieniędzy, niekatolickość, a także stwierdzeniem, iż nic dziwnego, że Kościół nie popiera inicjatyw Instytutu im. Księdza Skargi. Moim zdaniem byłoby uczciwiej, gdyby autor tekstu nie wyrażał żalu nad rozłamem środowisk pro-life, a za moment niesprawiedliwie atakował jedno spośród nich, bynajmniej nie marginalne. Skoro nie popiera Marszu, mógł darować sobie czarny PR. A skoro sobie nie darował, jego żale nad rozłamem środowisk pro-life brzmią faryzejsko. I o to właśnie chodziło w moim tekście. Roman Motoła. PS. Nie, nie wstyd mi.
kurialista
Pan Motoła sam tak wymyślił z tym użyciem kurialnych (jak się domyślam chodzi o kurię warszawsko-praską) kontaktów do storpedowania Marszów dla Życia, czy ma na to jakieś dowody. Jeśli tak, to poproszę, albo mam pytanie do Pana Motoły: po co Pan wypisuje bzdury? Nie wstyd Panu?
PK
Od początku to jest od lat 80. trwają kłótnie o wyłączność na prolajf w PL. Wiem od osob, które zapraszamy do Polski dra Marxa. Ale teraz ten atak na TFP? Pewnie im się nie podoba że krytykujemy pseudokatolickie akcje typu Jezus na Stadionie. W praskiej gazecie i radio promuje się też kult gospy z Medjugorie. Tylko jakoś niespójni są bo przecież objęli patronat nad Marszem...
katol
Po przeczytaniu artykułu pana Molendy odnoszę wrażenie,że jest to nieporadna próba skonfliktowania środowiska instytutu ks. Piotra Skargi i fundacji Pro Prawo do Życia z katolicką społecznością wierzących. Jeśli odpowiednio negatywnie przedstawi się te środowiska to zwiększy poparcie dla aktualnego projektu pani Godek. Podział na naszych prolajferow związanym z elitami religijno-politycznymi a obcymi" niekatolickimi" prolajferami bardzo widoczny.
Stroke
Odniosę się tylko do jednej kwesti: Cyt z artykułu: "A jakie niekatolickie treści znalazł Pan w publikacjach Instytutu" (Księdza Skargi - dopisek mój). Ano ja jako czytelnik pch24.pl znajduję tu mnóstwo niekatolickich treści w komentarzach. Pch24 udostępnia miejsce na ich publikację. I żeby to jeszcze nie stało w jawnej sprzeczności z regulaminem forum pch24. Ale stoi. I tego nie pojmuję (jak na razie). To nie jest uwaga do redakcji, a ostrzeżenie do Czytlników, aby zwrócili uwagę, że nie wszystko co pojawia się na stronach portalu katolickiego - faktycznie jest katolickie.
Alek
Niekaralność aborcji to żart. Albo odpokutuje ojciec i matka aborcję swego dziecka tu na ziemi, albo w czyśćcu, a jak się nie nawrócą, to będą mieć karę wieczną w piekle. Pytanie zatem, co jest lepsze dla nich? Specjalistą od teologii nie jestem, ale narażanie kobiet na wylądowanie w piekle nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie należy oszukiwać kobiet, że mogą być bezkarne. Nie dopadnie ich sąd, to dopadnie biologia. Była na ten temat kiedyś lektura szkolna, "Granica" bodaj Nałkowskiej.
Marcin Wawrzyniak
Osoby pokroju red. Molendy muszą odpowiedzieć sobie na bardzo proste pytanie: czy idą za Jezusem Chrystusem, czy za Jarosławem Kaczyńskim. Nie można być katolikiem, jednocześnie głosząc, że w imię "wyższych celów" (np. "prawda smoleńska", "interes narodowy", "rozliczenie PO", "wojna z Rosją", itp.) należy walkę o obronę życia ludzkiego odsunąć na plan dalszy. Dla kogoś, kto tak myśli, w istocie krzyż jest jedynie "substytutem pomnika...", cytując Jarosława Kaczyńskiego. Zatem pytam ponownie: Jezus Chrystus, czy Jarosław Kaczyński?
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.