DZIŚ JEST:   21   LISTOPADA   2017 r.

Ofiarowanie NMP
Św. Gelazego I, papieża
Św. Alberta, biskupa
 
 
 
 

Watykanista: zniesławianie autorów synowskiej korekty to stara sztuczka

Watykanista: zniesławianie autorów synowskiej korekty to stara sztuczka
fot. By user:Flicka (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/) or CC BY-SA 2.5-2.0-1.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons

Istnieją dwa sposoby na rozprawę z 68 sygnatariuszami „synowskiej korekty" domniemanego „propagowania herezji” przez papieża Franciszka, twierdzi znany watykanista. Pierwsza to zwykłe zamilczenie, skazujące autorów na niepamięć. Druga polega zaś na etykietowaniu i deprecjonowaniu osób podpisanych pod listem i pomniejszaniu ich osiągnięć. Zdaniem Marco Tosattiego to stare retoryczne sztuczki. W opinii dziennikarza, sygnatariusze dokumentu to osoby wykształcone i zatroskane o Kościół. 


Duchowni i świeccy podpisani pod kontrowersyjnym dokumentem nie mogą raczej liczyć na dobrą prasę. Wskazuje się na nich bowiem jako „prawicowców" (co uznaje się za ujmę). Często podkreśla się także podpisanie się podpisanie dokumentu przez biskupa Fellay’a z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Tymczasem status Bractwa w Kościele pozostaje wciąż nieuregulowany.

 

Wskazuje się też na problemy duchowe sygnatariuszy, ukazując ich jako osoby szczególnie potrzebujące modlitwy. Twierdzi się także, że papież nie może popaść w herezję, gdyż jest papieżem. To on – twierdzą przeciwnicy „synowskiego upomnienia” – definiuje, kto popada w herezje.

 

Sam Marco Tosatti przedstawia siebie jako skromnego człowieka, bez tytułów akademickich. Twierdzi jednocześnie, że odebrane przezeń klasyczne wykształcenie pozwala mu twierdzić, że wypowiedzi papieskie zawierają błędy logiczne.


Publicysta staje zatem w obronie sygnatariuszy listu. Twierdzi, że pobieżne sprawdzenie ich życiorysów wystarcza do stwierdzenia ich akademickich kwalifikacji. Ponadto chwali ich za nonkonformizm i odwagę.

 

Na początku tygodnia do sygnatariuszy dołączył między innymi Rene Henry Gracida, emerytowany biskup diecezji Corpus Christi. Nie znajdują się natomiast wśród nich kardynałowie–autorzy „dubiów”, a więc Raymond Burke i Walter Brandmüller. Autorzy inicjatywy twierdzą bowiem, że nie prosili ich o podpisy, między innymi w celu zachowania niezależności inicjatywy.

 

25-stronnicowy dokument „Synowska korekta dotycząca propagowania herezji” został dostarczony papieżowi 11 sierpnia z podpisami 40 katolickich i świeckich uczonych. Obecnie znajdują się pod nim 62 podpisy. Tekst  upubliczniono w niedzielę. Autorzy przekonują, że „papież przez swoją adhortację apostolską Amoris Laetitia i inne, powiązane z nią słowa, uczynki i zaniedbania, de facto podtrzymał 7 heretyckich stanowisk dotyczących rodziny, życia moralnego i przyjmowania sakramentów oraz pozwolił tym heretyckim opiniom rozszerzać się po Kościele katolickim".

 

Dokument składa się z 3 części. W pierwszej autorzy podtrzymują swoje prawo do zabierania głosu w omawianej sprawie. Podkreślają między innymi, że krytykowane wypowiedzi papieża nie są nieomylne. W drugiej zaś części autorzy dokonują właściwej korekty tez czy postaw uznanych przez nich za błędne. W ostatniej zaś wskazują na przyczyny głoszenia przez papieża wspomnianych poglądów. Wśród nich wymieniają wpływ modernizmu i poglądów Marcina Lutra.

 

Ponadto podkreślają, że nie zamierzają osądzać tego czy i na ile papież głosił swe poglądy ze świadomością „herezji”. Wzywają go do jasnego opowiedzenia się za nauką Kościoła.

 

Jak zauważył jeden z sygnatariuszy, dr Joseph Shaw w oświadczeniu prasowym na stronie Correctiofilialis.org, poprzednim razem podobnego aktu korekty poprzednio podjęto w średniowieczu. Wówczas to w 1333 o propagowanie herezji oskarżono Jana XXII. Ów papież odwołał swe błędy na łożu śmierci.

 

Jeden z krytyków „Synowskiej Korekty” Michael Cook, na łamach portalu Mercatornet.com stwierdził, że wypowiedzi Franciszka zostały wyrwane z kontekstu. Uznał je za swego rodzaju „fake newsa” i podkreślił, że podpisał się pod nim bardzo znikomy odsetek katolików. Porównanie do korekty Jana XXII uznał za przejaw pewnej manii wielkości.

 

Tymczasem włoskie media, w tym Corriere della Sera, podały, że Watykański Sekretariat Komunikacji tymczasowo uniemożliwił podpisanie Correctio Filialis. Na niektórych komputerach w watykańskim biurze prasowym istniała wprawdzie możliwość wejścia na jego stronę, jednak bez możliwości podpisania dokumentu.


Jednak dyrektor watykańskiego Biura Prasowego Grek Burke stwierdził, że nie wynikało to z celowego działania, lecz z automatycznie działających filtrów służących między innymi ochronie danych osobowych. Ich podanie jest bowiem wymagane do podpisania „korekty".


Głos w sprawie zabrał również, kard. Gerhard Ludwig Mueller - emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary. - Celem rozwiązania impasu między papieżem Franciszkiem a osobami wysuwającymi poważne zastrzeżenia wobec jego nauczania warto byłoby ustanowić grupę kardynałów, którzy podjęliby dysputę teologiczną z krytykami Ojca Świętego – podkreślił. Dodał, że ma na myśli dyskusję z przedstawicielami kardynałów, którzy zgłosili swoje „dubia” – wątpliwości, jak i opublikowanej w minioną niedzielę sygnatariuszy „Synowskiej korekty”.


Zdaniem kardynała Müllera dysputa teologiczna, sformalizowana metoda debaty mająca na celu odkrycie i określenie prawdy w teologii, dotyczyłaby „odmiennych a czasami kontrowersyjnych interpretacji niektórych stwierdzeń rozdziału 8 adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Niemiecki purpurat jest przekonany, że Kościół potrzebuje więcej dialogu i wzajemnego zaufania, a nie polaryzacji i polemiki. Dodał, że następca św. Piotra „zasługuje na pełne poszanowanie jego osoby i boskiego mandatu, a z drugiej strony jego uczciwi krytycy zasługują na przekonującą odpowiedź”.


- Musimy uniknąć nowej schizmy i oddzielania się od jednego Kościoła katolickiego, którego trwałą zasadą i fundamentem jedności i komunii w Jezusie Chrystusie jest obecny papież, Franciszek oraz wszyscy biskupi pozostający z nim w pełnej jedności - stwierdził kard. Gerhard Ludwig Müller.



Źródło: rorate-caeli.blogspot.com / marcotosatti.com / correctiofilialis.org / mercatornet.com / KAI

mjend, TK 


Więcej czytaj w: Kilkudziesięciu uczonych wysłało do papieża „synowskie napomnienie w sprawie szerzenia herezji.







DATA: 2017-09-26 14:54
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"w pełnej jedności": Jak zatem wygląda "niepełna jedność"?
1 miesiąc temu / Jerry
 
Czu Vaticanum II jest dogmatem aby go uznawać??? W ogóle po co był powołany? Jaką prawdę wiary ogłosił?
1 miesiąc temu / Soplica
 
Podobno Kościół po II S.W. otworzył nie tylko "drzwi ale i oka" aby być bliżej ludzi i świata. Nawet papież Franciszek w dokumencie z Aparecidy wzywa aby"Widzieć , osądzać i działać". Nadto Pismo św. wskazuje na dar upominania. Zatem posługiwanie się przez urzędników kościelnych manipulacją i jej narzędziami jest gorszące gdyż ujawnia lęk przed PRAWDĄ.
1 miesiąc temu / Iskierka
 
Nina: Święta racja...Tak jak zostalo przeppwiedzoane w Fatimie ze pomoc przyjdzie w chwili , kiedy wszystko bedzie wydawalo sie juz stracone..
1 miesiąc temu / Weronika
 
Jestem rozczarowany, wręcz oburzony słowami kard. Millera (z uwagi na pełnione niedawno stanowisko). Przecież papież nie podjął próby obrony kontrowersyjnych zapisów (AL), czyli dialogu. Popieram działanie sygnatariuszy "synowskiej troski", z wyrazami najwyższego uznania.
1 miesiąc temu / Jurek
 
Uniknac schizmy? Przeciez nie ma juz heretyków ani schizmatyków. Przeciez wszyscy zmierzamy do tego samego Boga, tylko różnymi drogami? Skad nagle te schizmy?
1 miesiąc temu / robespier
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI