DZISIAJ JEST
SOBOTA 23 WRZEŚNIA
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
Imieniny obchodzą:
Pius, Bogusław, Tekla
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 
Polonia Christiana nr 58       POLSKA
Krzysztof Gędłek

Uwaga: „katolicki intelektualista”!

Uwaga: „katolicki intelektualista”!

Strzeżcie się „katolickich intelektualistów”. Jak bowiem wiemy od co najmniej kilku dekad, obce im jest ewangeliczne tak – tak, nie – nie i wybór między zimnym a gorącym. To relatywiści, którzy każdą prawdę poddadzą pod dyskusję, włącznie z nauką Chrystusa o wiecznym potępieniu czy nierozerwalności małżeństwa.


 

Na początku warto nadmienić, iż kategoria „katolicki intelektualista” ma charakter opisowy, absolutnie zaś nie wartościujący. Podobnie jest, gdy piszemy lub mówimy o „elitach III RP”. Nie idzie więc o docenienie intelektu ludzi piszących epistoły na łamach „Znaku”, „Więzi” czy „Tygodnika Powszechnego”, lecz o opis osobliwych tradycji umysłowych, do których nawiązują, oraz sposób wygłaszania przez nich poglądów. Nie przez przypadek to właśnie „katoliccy intelektualiści” włączyli się w akcję zachęcającą Kościół do akceptacji homoseksualizmu pod obrazoburczym hasłem Przekażmy sobie znak pokoju.

Innym, absolutnie nieprzypadkowym zdarzeniem, było wydanie „Tygodnika Powszechnego” z czarną okładką w celu wsparcia feministek w tak zwanych czarnych marszach domagających się prawa do aborcji.

To jedynie pojedyncze przypadki, ale przecież środowiska „katolickich intelektualistów” nieustannie działają w myśl metody: ryć doły pod Kościołem i zasypywać podziały ze współczesnym światem. W związku z tym chętnie walą na odlew na przykład w katolików sprzeciwiających się przyjmowaniu imigrantów, dość pokrętnie twierdząc przy tym, że stoi to w sprzeczności z miłością bliźniego, aby następnie hołdować niebezpiecznym postulatom szalonych feministek.

Przekonaniu, że właśnie oni – „katoliccy intelektualiści” – budują Kościół otwarty na świat, nowoczesny i zdolny przetrwać w warunkach płynnej rzeczywistości, towarzyszy poczucie wyższości nad katolikami, którzy oddani Kościołowi, nie zagłębiają się w pisma rewolucjonistów pokroju Congara czy Maritaina, ale modlą się na różańcu i pobożnie biorą udział we Mszy Świętej.

Lepiej zaznajomieni z najnowszą historią Kościoła na pewno znają – a niektórzy z czytelników być może również pamiętają – konflikt kardynała Stefana Wyszyńskiego ze środowiskami „katolickich intelektualistów”, którym nie podobało się, że prymas stawia na pobożność ludową, opóźniając w Polsce reformy soborowe. Dla „więziowców” i „znakowców” była to oznaka zapyziałości i skołtunienia polskiego katolicyzmu, czemu miał hołdować właśnie wspomniany kardynał Wyszyński. Jednak historia pokazała, kto w tym sporze miał rację: to za sprawą owego „skołtunienia” polskie kościoły nie zostały zdewastowane przez walczących ze „starą liturgią” modernistów, a szacunek dla nauki Chrystusa ma się u nas o niebo lepiej niż w zachodniej Europie.

Kończąc ów nieco przydługi wstęp, nie sposób nie wspomnieć fragmentu powieści Marcina Świetlickiego zatytułowanej Dwanaście, w której pisarz celnie charakteryzuje atrybuty modelowego „katolickiego intelektualisty”. Oto główny bohater powieści, przebywając w budynku sądu na swojej rozprawie rozwodowej, zauważył, iż jedna ze spraw rozwodowych dotyczy kuzyna pewnego myśliciela katolickiego. Z Krakowa, rzecz jasna. Targany z początku wyrzutami sumienia, odzyskał nieco ducha, że być może nie jest wcale tak strasznym grzesznikiem, skoro krewny znanego katolika, którego pobłogosławił sam papież, również wniósł o rozwód. Nasz pocieszony bohater z entuzjazmem podzielił się tą wiadomością z redaktorami tygodnika katolicko‑społecznego, co się „Tygodnik Powszechny” nazywa. I – pisze Świetlicki – oni mi powiedzieli, zwłaszcza jeden mówił, że moje żałosne i brudne rozwodzenie nijak się ma do poważnego i dramatycznego rozwodzenia się kuzyna wybitnego katolickiego myśliciela, gdyż tam chodziło o sprawy wielkie i znaczące, i żebym się zamknął.

Cóż jeszcze można dodać?

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie
..
..
 
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.