DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 24 WRZEŚNIA
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
XXV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Gerard, Teodor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Andrzej Solak

Upadek Armenii

Data publikacji: 2016-12-02 08:00
Data aktualizacji: 2016-12-07 07:35:00
Upadek Armenii
Fot. REUTERS / Khaled al-Hariri (SYRIA) /FORUM

2 grudnia 1920 roku bolszewicka inwazja położyła kres niepodległości Armenii. Do zniszczenia państwa zakaukaskich chrześcijan przyłożyła rękę również kemalistowska Turcja.

 

Najstarsze państwo chrześcijan

Ta historia ma swój początek w czasach apostolskich, gdy ziemie Zakaukazia przemierzali uczniowie Jezusa. Na pozór nie odnieśli oni wielkich sukcesów misyjnych, wszelako zasiane przez nich ziarno padło na wyjątkowo żyzną glebę.

 

 Na przełomie III i IV wieku w Armenii panował król Tiridates III. Okrutnie prześladował on wyznawców Chrystusa. Przywódcę wspólnoty, św. Grzegorza Oświeciciela, zamknął w więzieniu, które miało postać ciasnej nory, umiejscowionej sześć metrów pod ziemią. Święty trwał tam niezłomnie, całe piętnaście lat.

 

A Tiridates nurzał się w zbrodni. Zdarzyło się, że do jego państwa przybyło trzydzieści siedem chrześcijanek, uciekinierek spod władzy Rzymu. Król chciał posiąść najpiękniejszą z nich, Rypsymę. Ta odrzuciła zaloty monarchy, więc kazał ją ukamienować wraz z towarzyszkami.

 

Bóg srogo pokarał okrutnego władcę, zsyłając nań obłęd. Cały dwór truchlał ze zgrozy, gdy nocą w pałacu rozlegało się zwierzęce wycie. Król przemierzał na czworakach puste korytarze, warcząc jak dzika bestia, tocząc wokół błędnym wzrokiem, w którym nie było nic ludzkiego. Aż wreszcie siostra króla, mądra Chosrowiduchta, poleciła wezwać na pomoc świętego Grzegorza.

 

Po wielu latach niewoli przywódca wspólnoty stanął wreszcie na powierzchni ziemi. Długo mrużył oczy w blasku słońca, aż w końcu kazał prowadzić się do króla. Chciał ocalić człowieka, który wyrządził mu potworną krzywdę. Po 66 dniach modlitw uzdrowił go.

 

Ten cud zmienił bieg dziejów. Tiridates, kajając się za popełnione zbrodnie, ogłosił chrześcijaństwo religią panującą w królestwie. Był rok 301 (wedle niektórych dziejopisów 317).  Tiridates wyprzedził o 91 lat edykt cesarza Teodozjusza Wielkiego, uznającego chrześcijaństwo za religię państwową Rzymu, zaś o 195 lat chrzest króla Franków Chlodwiga (co nie przeszkodziło Francji przywłaszczyć sobie miano „pierworodnej córy Kościoła”).

 

Wielka Wojna, wielka rzeź

Armenia przeżywała rozmaite zakręty dziejowe. Była najeżdżana przez Persów, Bizantyjczyków, Arabów, Turków, Mongołów… W końcu jej ziemie zostały podzielone między osmańską Turcję i carską Rosję.


W 1914 roku wybuchła wojna światowa. Turcja wystąpiła jako sojusznik państw centralnych (Niemiec, Austro-Węgier i Bułgarii). Przez tereny historycznej Armenii przebiegał jeden z odcinków frontu turecko-rosyjskiego. Ormianie (tak jak ówcześni Polacy) walczyli po obu stronach frontu, jedni w mundurach osmańskich, inni w carskich.

 

Na wiosnę 1915 roku rządząca w Turcji „młodoturecka” partia Ittihad (Jedność i Postęp) rozpoczęła akcję ludobójczą skierowaną przeciw chrześcijańskim narodom zamieszkującym imperium - Ormianom, Grekom, Asyryjczykom. Wcześniej wielokrotnie dochodziło do masowych prześladowań wyznawców Chrystusa, wszakże tym razem nowością była skala represji i stopień ich zorganizowania To już nie były chaotyczne pogromy, ale przeprowadzona na zimno akcja eksterminacyjna, której celem było zlikwidowania całej populacji.

 

Część ofiar uśmiercono na miejscu, inne deportowano do obozów koncentracyjnych usytuowanych na terenach pustynnych, słabo zaopatrzonych w wodę. Stłoczeni tam więźniowie umierali masowo z odwodnienia, głodu i chorób.


Przypuszcza się, że pierwsza fala terroru, trwająca do 1917 roku, pochłonęła około dwóch milionów chrześcijan. Większość ofiar (od 1,2 do 1,5 mln) była Ormianami.

 

Secesja

Mimo wszystko sporo ludzi zdołało ocalić życie, kryjąc się w górach i na pustyniach,  albo uchodząc do rosyjskiej części Armenii. Wielu chrześcijan uratowały od zagłady wojska rosyjskie.


Niestety, w roku 1917 w Rosji doszło do rewolucji, imperium Romanowów wkrótce pogrążyło się w chaosie wojny domowej. Armia uległa rozkładowi, jej oddziały opuszczały Zakaukazie. Tamtejsi chrześcijanie znów znaleźli się w osamotnieniu.

 

Turcy wykorzystali sytuację, podejmując wielką ofensywę. Konstantynopol wystąpił przy tym z ofertą rokowań pokojowych, ale pod warunkiem ogłoszenia niepodległości przez Zakaukazie oraz zerwania przez jego narody więzi z Rosją.

 

Tymczasem Ormianie, Gruzini i Osetyjczycy długo okazywali niewzruszoną lojalność względem Piotrogrodu. Wystawione przez nich formacje ochotnicze biły się dzielnie, ale nie były w stanie powstrzymać marszu Turków. Prośby o pomoc skierowane do Ententy przeszły bez echa. Dlatego w kwietniu 1918 roku, w obliczu niebłaganych postępów ofensywy wroga, przedstawiciele Armenii, Gruzji i Azerbejdżanu podjęli decyzję o oderwaniu się od Rosji. Powołali nowe państwo – Zakaukaską Federacyjną Republikę Demokratyczną.

 

Republika przetrwała zaledwie miesiąc. 26 maja wystąpiła z niej Gruzja (kuszona przez wysłanników Niemiec), dwa dni później niepodległość ogłosiły Armenia i Azerbejdżan. Nowopowstałe państwa podpisały traktat pokojowy z Turcją. Jak było do przewidzenia, najcieplej został potraktowany zdominowany przez ludność muzułmańską Azerbejdżan. We wrześniu 1918 roku Turcja udzieliła Azerom zbrojnego wsparcia w zagarnięciu Baku; przy okazji dokonano rzezi dziesiątków tysięcy tamtejszych Ormian (wydarzenie uwiecznił Stefan Żeromski w „Przedwiośniu”).

 

W zamysłach planistów z Konstantynopola i Berlina secesja oraz rozczłonkowanie Zakaukazia miały ułatwić dalszą ekspansję Turcji i Niemiec. Plany te pokrzyżowała klęska państw centralnych na frontach Wielkiej Wojny. W Turcji wylądowały wojska Ententy. Rząd młodoturecki upadł, przywódcy zbiegli za granicę.

 

Trudna niepodległość

Niepodległa Demokratyczna Republika Armenii obejmowała obszar dawnej guberni erywańskiej oraz obwodu karskiego.


Mały kraj powoli dźwigał się ze zniszczeń wojennych. Sytuacja była niewyobrażalnie trudna. Na terytorium koczowały setki tysięcy uchodźców z Turcji, szalały epidemie i głód. Spory graniczne z Gruzją i Azerbejdżanem przerodziły się w konflikty zbrojne. Latem 1919 roku rebelię wszczęła muzułmańska ludność z doliny Araksu.

 

Niespokojnie było również u sąsiadów. W Gruzji podnieśli bunt Osetyjczycy; ich wystąpienie zostało stłumione z zaskakującym okrucieństwem przez władze w Tbilisi. W zagarniętym przez Azerbejdżan Górskim Karabachu wybuchło powstanie tamtejszych Ormian – w odpowiedzi Azerowie znów wyrżnęli tysiące chrześcijan.

 

W kwietniu 1920 roku miało miejsce wydarzenie, które całkowicie odmieniło sytuację w regionie. Armia Czerwona wtargnęła do Azerbejdżanu i proklamowała utworzenie Azerbejdżańskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Następnie agenci bolszewiccy próbowali rozpętać rozruchy w Armenii. Rychło jednak uwagę Lenina i jego towarzyszy przykuła ofensywa polska na Ukrainie. Bolszewicy na razie poniechali agresywnych kroków na Zakaukaziu.

 

Rządy Armenii i Gruzji, również emigracyjny rząd podbitego przez bolszewików Azerbejdżanu, czyniły starania o przyjęcie ich krajów do Ligi Narodów, co miało uchronić je przed obcą agresją. Wszakże Zgromadzenie Ogólne Ligi wniosek odrzuciło, głównie w wyniku niechętnej postawy Włoch, Francji i Wielkiej Brytanii. Nie od rzeczy jest wspomnieć, że wcześniej Wielka Brytania zawarła z bolszewikami wielce korzystny układ handlowy…

 

Ropa Mosulu

Mimo klęski wojennej Turcji koszmar chrześcijan w tym kraju oraz w jego najbliższym sąsiedztwie trwał nadal. Nie ustawały rzezie Ormian, Asyryjczyków i Greków.


A przecież na ziemi tureckiej stacjonowały potężne kontyngenty wojsk Ententy. Rząd sułtański, rezydujący w okupowanym przez aliantów Konstantynopolu, był skłonny do zawarcia politycznego kompromisu. W sierpniu 1920 r. uznał on niepodległość Armenii i autonomię Kurdystanu, oddał większość swych europejskich posiadłości Grekom, zrzekł się swych arabskich prowincji.

 

Niestety, decyzje dworu sułtańskiego spotkały się z oporem tureckich nacjonalistów skupionych wokół generała Mustafy Kemala, który już wcześniej powołał konkurencyjny rząd w Ankarze. Mustafa Kemal okazał się przebiegłym politykiem, potrafił dogadać się zarówno z bolszewikami, jak i z Zachodem. W rozmowach z wysłannikami Lenina określał się jako rewolucjonista, powoływał się na wspólną walkę z „imperializmem zachodnim” i co najważniejsze, dał bolszewikom zgodę na aneksję Zakaukazia. W zamian Sowieci wsparli go pokaźnymi dostawami broni i złota.

 

Mimo „antyimperialistycznej” retoryki Kemala dobry interes zwietrzył też Zachód. Pierwsi dali się kupić Włosi, po nich Francuzi; po uzyskaniu zgody kemalistów na eksploatację złóż żelaza i metali kolorowych, bez żenady poczęli zbroić kemalistowskie wojsko. Wielka Brytania przez jakiś czas przyjmowała postawę wyczekującą, a nawet wspierała dostawami uzbrojenia Armenię i Gruzję; potem wszakże ograniczyła swą aktywność, woląc umacniać swe wpływy w oderwanym od państwa osmańskiego Iraku. Jak skomentował po latach Winston Churchill„Ropa Mosulu okazała się być droższa od krwi Ormian”.


Tylko mała Grecja wystąpiła zbrojnie w obronie chrześcijan, jęczących pod tureckim uciskiem. Osamotniona, poniosła klęskę.

 

Inwazja

Turcy wciąż łypali pożądliwie na wolną Armenię. Mustafa Kemal otwarcie żądał zniszczenia państwa Ormian, porównując je do nowotworu.

13 września 1920 roku generał Kazim Karabekir wykonał rozpoznanie walką. Pięć tureckich batalionów wdarło się do Armenii w rejonie Olti i Peniaku, zabijając ponad 200 Ormian. Mocarstwa zachodnie nie zareagowały. Wobec tego Kemal nakazał rozpoczęcie działań na pełną skalę. 24 września w granice Armenii wkroczyło 50 000 wrogich żołnierzy.

Ormianie bronili się bohatersko, ale ich 20-tysięczne siły zbrojne były za słabe, by powstrzymać agresora. Najeźdźcy posuwali się naprzód, bezlitośnie masakrując ludność. W ciągu dwóch miesięcy zamordowali wg różnych szacunków od 60 000 do 200 000 cywilów. Do masowych zbrodni doszło zwłaszcza w Aleksandropolu i w Karsie.

 

Armenia, stojąc u progu zagłady, była zmuszona prosić o zawieszenie broni. 18 listopada walki ustały. Zwycięscy Turcy zażądali połowy terytorium republiki. Reszta miała przypaść komuś innemu…

 

Długa noc niewoli

Bolszewicy po zawarciu rozejmu z Polską w październiku 1920 roku oraz po wyparciu Białych Rosjan generała Piotra Wrangla z Krymu w następnym miesiącu, zyskali swobodę ruchu. Natychmiast powrócili do idei podboju Zakaukazia.


29 listopada 1920 roku sowiecka 11. Armia, wspierana przez oddziały „czerwonego” Azerbejdżanu, uderzyła na Armenię. Umęczony kraj, wyczerpany ponad sześcioma latami wojen i rzezi, stawiał nikły opór. Już 2 grudnia nastąpiła kapitulacja. Potem proklamowano powstanie Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, która weszła w skład imperium sowieckiego. Od pierwszych dni komunistycznych rządów trwały aresztowania i egzekucje działaczy niepodległościowych.


W lutym następnego roku garść straceńców wywołała powstanie (pierwsi chwycili za broń chrześcijańscy uchodźcy z Turcji osiedleni w rejonie góry Aragac). Po przejściowych sukcesach zryw zakończył się klęską.

 

W roku 1921 sowiecka inwazja pochłonęła ostatni niepodległy kraj Zakaukazia – Gruzję. Bolszewikom pomogli miejscowi muzułmanie, którzy wpierw wywołali rebelię, by następnie zaprosić „wyzwoleńczą” Armię Czerwoną.

 

W Moskwie przedstawiciele Sowdepii i kemalistowskiej Turcji podpisali traktat o przyjaźni i braterstwie. Porozumienie scementowała krew niezliczonych ofiar terroru szalejącego po obu stronach granicy. Mocarstwa zachodnie ostatecznie porozumiały się z Turkami podczas obrad w Lozannie (1923). O Ormianach nie wspomniano tam ani słowem.

 

*     *     *

A jednak Ormianie przetrwali. Pomogła im ich wiara, zrodzona z krwi świętej Rypsymy i jej Towarzyszek. Wytrzymali długie dekady prześladowań, ufnie wierząc, że ich ojczyzna kiedyś znów wychynie z mroków niewoli, niczym święty Grzegorz Oświeciciel opuszczający podziemną celę.



Andrzej Solak




 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
tom
Na dobrą sprawę Rosjanie położyli kres mordów tureckich w Armenii. Proszę nie kłamać. W polityce nie ma przyjaźni, a tylko interesy. Szkoda, że Polską rządzą tacy, którzy nie stosuj tej zasady i wspierają banderowców.
lukasson
a co z 2 wojną i po niej??
Waz
Epopeja chrzescijanskiej Armenii w XX wieku jest na ogol nie znana I przemilczana. Trzeba o niej mowic jak najwiecej, ze szczegolnym uwzglednieniem zlowrogiej roli Anglii I Niemiec.
Krzysiek
Nie ma takiego czegoś jak pech ani też fortuna. Są przyczyny i skutki i każde społeczeństwo ma jakiś cel. Jeśli się go zaniedba to zostaje się wyrzucony na śmietnik historii. Warto by było przytoczyć inne wydarzenia z dziejów Armenii a nie przeskakiwać tysiąc sześcset lat, z wieku IV do XX. Poza tym sama wiara nie przywraca państw. Sami to wiemy z doświadczenia.
aaa
Ci to mieli gorszego pecha od Polaków.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.