DZIŚ JEST:   23   STYCZNIA   2018 r.

Św. Ildefonsa, biskupa
Bł. Wincentego Lewoniuka
 
 
 
 

Ułuda demokracji

Ułuda demokracji
Rządzący od lat lekceważą wolę Polaków występujących w obronie życia

Przedstawiciele aktualnego reżimu przedstawiają się jako demokraci, są wszak legitymizowani przez powszechne wybory, które wygrywają w cuglach. Celebrowana oficjalnie jako szczytowe osiągnięcie dziejów „wola ludu”, znaczy jednak dla rządzących Polską i Europą niemal tyle samo, co kiedyś dla Ericha Honeckera czy Leonida Breżniewa.

 

Wielu współcześnie żyjącym wmówiono, że jedynym sposobem na odnalezienie „wspólnotowego szczęścia”, jest demokracja, utożsamiona z wolnością, której intuicyjnie wszak domaga się każdy człowiek. Prawo do wyboru przedstawicieli władzy, a więc i polityki realizowanej przez tę władzę, wydaje się więc dziś masom szczytowym osiągnięciem dziejów. Nic dziwnego, że rządzący usilnie starają się wywrzeć wrażenie, iż wsłuchują się w głos ludu bardzo uważnie, tak uważnie, że w istocie to sam lud decyduje o tym, w którą stronę poprowadzone będą jego sprawy.

 

Jednak całej władzy ludowi oddać nie można – zdecydowali po latach doświadczeń demokraci. Wszak lud nie jest ani tak mądry, ani tak obyty jak władza – a już na pewno nie ma pojęcia o tym, co jest dobre dla innych. To akurat fakt. Krytycy demokracji niejednokrotnie wykazywali jej słabe strony, których jest zdecydowanie więcej niż dobrych. Po co jednak żyć w kłamstwie i nadal wmawiać ludziom, że ich głos ma jakiekolwiek znaczenie?

 

Najdłużej nieprzerwanie rządzącą partią w ostatnim dwudziestoleciu w Polsce jest Platforma Obywatelska, której rządy doskonale uwidoczniły antydemokratyczną tendencję rzekomo demokratycznych władz. Przykładów było mnóstwo – przyjrzyjmy się tylko kilku najnowszym. Marsze w obronie telewizji Trwam udowodniły, iż odbiorców tej stacji jest wielu, a zapotrzebowanie na program emitujący konserwatywne i religijne treści jest ogromne. Władza zdecydowała jednak inaczej. Nie przyznano miejsca na multipleksie stacji, w obronie której tylko ulicami Warszawy maszerowało ponad 100 tys. ludzi! Gdyby zapytać wszystkich Polaków, czym jest kanał ATM Rozrywka lub Polo TV, zapewne niewielu wiedziałoby, co to takiego. Ale to właśnie te stacje uzyskały koncesję na nadawanie do każdego polskiego domu, nie zaś telewizja ojca Tadeusza Rydzyka.

 

Jakby tego było mało, ludzie mający dosyć jednostronności rządowych i zaprzyjaźnionych mediów, skrzyknęli się i podjęli wielką pracę, na miarę tak wyczekiwanego ponoć przez władzę „społeczeństwa obywatelskiego”. Zebrano ponad dwa miliony podpisów osób protestujących przeciwko rugowaniu katolickiej telewizji z ogólnodostępnej anteny. Okazało się, że jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym dwa miliony podpisów nic nie znaczą! Władza nie zareagowała bowiem na poparty przez nie protest w żaden sposób.

 

W demokratycznej konstytucji III RP zezwolono obywatelom na tzw. inicjatywę ustawodawczą. Kiedy już jednak projekty ustaw ważne dla setek tysięcy ludzi trafiają do Sejmu, koalicja rządowa robi wszystko, by jak najszybciej trafiły one do kosza. Taki mechanizm zadziałał m.in. w sprawie obywatelskiego projektu ustawy o zachowaniu przez państwo większościowego pakietu akcji Grupy Lotos. Dokument trafił ostatecznie do komisji skarbu państwa, ale Platforma Obywatelska zrobiła wszystko, by „pomysł ludu” odrzucić. Podobny los spotkał zresztą wcześniej większe i ważniejsze inicjatywy  - w tym projekt ustawy o in vitro oraz zmianę tzw. ustawy antyaborcyjnej, wprowadzającą konsekwentną ochronę życia od momentu poczęcia. Ta ostatnia propozycja została oficjalnie poparta przez ponad 600 tys. osób! I demokraci z obozu rządzącego wcale się tym nie przejęli.

 

Wreszcie najgorętsza w ostatnich dniach sprawa, którą rządzący postanowili rozstrzygnąć zupełnie inaczej, niż mówią o tym zasady demokracji. Kokietując lud podczas zeszłorocznej kampanii przedwyborczej, zatajono przed nim ważny projekt. Ileż to razy w ostatnich tygodniach słyszeliśmy o tym, iż rząd nie mógł ujawnić w październiku zamiaru zreformowania systemu emerytalnego, ponieważ „gdyby zapytać ludzi, czy chcą dłużej pracować, każdy powiedziałby, że woli krócej”! Rządzący jest mądrzejszy, zdecydował, że władza ludu władzą ludu, ale masy nie mogą jednak decydować za siebie w kwestiach ważnych.

 

Zarówno premier jak i towarzystwo, którym kieruje, bierze przykład ze swoich przełożonych w Brukseli. Wszak tam również demokrację poważa się jedynie wówczas, kiedy można przewidzieć wynik głosowania, uprzednio odpowiednio ukształtowawszy opinię mas. Jeśli zaś wynik głosowania będzie niezgodny z oczekiwaniami, zawsze można nakazać je powtórzyć (jak chociażby referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego w Irlandii) czy przestać wspomagać finansowo nieprawomyślny lud danego regionu (jak w przypadku Węgier po zwycięstwie Orbana).

 

Przeciętny obywatel któregoś z europejskich państw nie może zrozumieć, iż w ułudzie demokracji w której przyszło mu żyć, jedynym wyborem jest wybór jednego lub drugiego socjalisty. Że jest jak mężczyzna, który potrzebuje kobiety, a do wyboru dostaje świnię i kozę, a gdyby odważył się upomnieć o kobietę do poślubienia, wówczas może co najwyżej dostać gumową pałką po nerkach.

 

Lud nieprędko obudzi się z tego demokratycznego snu, w który zapadł wiele lat temu. Już dawno obudzili się jednak sprytni demokraci, rządzący czymś, co trudno nazywać czymś więcej niż pseudopoliarchią z koncesjonowanym wynikiem. O tym, iż demokracja zaistnieć nie może, wiedzą doskonale – nigdy jednak nie przestaną mamić nas wizją władzy ludu, która nie dość, że jest dla władzy niewygodna, sprzeczna z rozsądkiem, to w dodatku niemożliwa.

 

Krystian Kratiuk


DATA: 2015-05-22 14:50
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Eh, czy doczekamy się kiedyś powrotu starej dobrej monarchii? Na to potrzeba niestety zmiany mentalności milionów ludzi, którym "wmówiono, że jedynym sposobem na odnalezienie \'wspólnotowego szczęścia\', jest demokracja, utożsamiona z wolnością, której intuicyjnie wszak domaga się każdy człowiek."
ponad 5 lat temu / Gość
 
Jeśli chodzi o reformę emerytalną to co innego niby mają zrobić? Biurokracja jest rozrośnięta, ostatnie ekipy tak zadłużyły kraj, że obsługa długu publicznego jest drugim największym wydatkiem na obywatela (pierwszym jest ZUS), więc aby nie zbankrutować to gdzieś jednak pieniędzy trzeba szukać. Oczywiście lepszą reformą byłaby prywatyzacja ZUSu i zniesienie przymusu ubezpieczania się. Nie robiąc tego można tylko zmniejszać ilość świadczeń, bo korzystniej jest by ludzie poumierali zanim zaczną pobierać emerytury. To czysta logika! Promuje się wolne związki i homoseksualne, to dzieci nie ma, więc nie będzie dochodów do ZUSu, tak więc można jedynie obcinać pieniądze z niego wypłacane w desperackim akcie utrzymania tego stanu. PIS nie jest lepszy, jest tak fałszywy jak Bolek z Matką Boską w klapie. Używają wartości chrześcijańskich w walce o stołki. A prawda jest taka, że gospodarczo, to żadna z głównych partii od siebie się nie różni. To socjaliści przez których zbankrutujemy j
ponad 5 lat temu / hmm
 
Bo PIS niestety toteż socjaliści....
ponad 5 lat temu / Wolny Katolik
 
Autor zapomnial o podpisach za zmiana ordynacji wyborczej z proporcjonalnej na wiekszosciowa, zlozonych w Sejmie juz ladnych kilka lat temu, a bylo tego 1 milion! I co? Olali, zniszczyli, a byla to poprzednia ekipa, niestety!
ponad 5 lat temu / Krystyna
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.