DZISIAJ JEST
WTOREK 26 LIPCA
Św. Joachima i Anny, rodziców NMP
Św. Joachima i Anny, rodziców NMP
Imieniny obchodzą:
Grażyna, Mirosława
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

To oczywiste. Niekatolik nie może przystępować do Komunii

Data publikacji: 2015-12-02 11:00
Data aktualizacji: 2015-12-02 11:31:00
To oczywiste. Niekatolik nie może przystępować do Komunii

W związku z licznymi wątpliwościami, jakie pojawiły się po wypowiedzi Ojca świętego odnośnie przyjmowania Komunii świętej przez protestantkę, która wyszła za mąż za katolika, katolicki portal Alateia.org poprosił o komentarz w tej sprawie kard. Sarah i bp Schneidera. Obaj hierarchowie wyraźnie zaznaczyli, że nie można udzielać Komunii świętej niekatolikom.

 

Do komentowanego zdarzenia doszło podczas wizyty papieża w luterańskim zborze w Rzymie. Odpowiadając na pytanie Włoszki luteranki, chcącej się dowiedzieć, co może zrobić, by wraz z mężem katolikiem mogła przystępować do Komunii świętej, papież wyraźnie zaznaczył, że on nigdy nie ośmieliłby się wyrazić zgody na to, bo to nie jego kompetencja. Dodał jednak, że kobieta powinna posłuchać swojego sumienia i zrobić to, co ono jej dyktuje. - Nigdy nie ośmieliłbym się dać pozwolenia, bo nie należy to do moich kompetencji. „Jeden chrzest, jeden Pan, jedna wiara”. Porozmawiaj z Panem, a następnie idź do przodu. Nie śmiem powiedzieć nic więcej – mówił Franciszek.

 

Interkomunia nie jest dozwolona

Niektóre media zinterpretowały wypowiedź Ojca świętego, jako „otwarcie furtki” dla protestantów. Kardynał Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a także biskup Atanazy Schneider z Astany w Kazachstanie, wyrazili opinie w tej sprawie.


Kardynał Sarah podkreślił, że „interkomunia nie jest dozwolona między katolikami i niekatolikami.” -  Trzeba wyznawać wiarę katolicką. Niekatolik nie może przystępować do Komunii. To jest oczywiste. Nie jest to kwestia podążania za własnym sumieniem – stwierdził.


Jego Eminencja odpowiedział też na kilka pytań zadanych przez portal Aleteia.org. Jedno z nich brzmiało: - Czy mógłby ksiądz udzielić Komunii świętej mężowi i żonie, gdyby wiedział, że jedno z nich jest katolikiem, a drugie nie?

 

Nie! – odparł duchowny. - Udzielamy Komunii wyłącznie katolikom. Wielu księży mówiło mi: "Daję Komunię każdemu." To są bzdury. Czasami, anglikanin, który jest bardzo daleko od swojej świątyni przez bardzo długi okres i pragnie Komunii, może uczestniczyć we Mszy i Komunii świętej w Kościele katolickim, pod warunkiem, że nie ma grzechu ciężkiego i jest we właściwym związku małżeńskim, ponieważ anglikanie wierzą w Eucharystię, nawet jeśli w kościele anglikańskim w rzeczywistości nie ma Eucharystii, gdyż nie ma kapłaństwa. Ale to jest rzadkie i dzieje się  w bardzo wyjątkowych okolicznościach. To jest coś niezwykłego, a nie zwykłego – zaznaczył purpurat.


Następnie wyjaśnił, że „katolik nie może przyjąć Komunii w kościele anglikańskim, ponieważ tam nie ma Komunii. Istnieje tylko chleb. Chleb nie jest konsekrowany, bo ksiądz nie jest kapłanem. Od czasu zerwania Henryka VIII z Kościołem katolickim, święcenia kapłańskie w kościele anglikańskim stały się nieważne. Więc poświęcenie chleba nie jest ważne, a zatem nie ma Eucharystii."


Prefekt odniósł się też do konkretnej sytuacji, tj. żony, która jest luteranką, czy anglikanką i wyjdzie za mąż za katolika. Ona również nie może przyjmować Komunii świętej w Kościele katolickim, dopóki się nie nawróci.

- W dniu ślubu – mówił kard. Sarah - ksiądz udziela Komunii mężowi katolikowi, ale nie luterańskiej czy anglikańskiej żonie. To samo obowiązuje, gdy idą razem na Mszę świętą, ponieważ nie ma interkomunii między anglikanami i katolikami, między katolikami i protestantami. Jeśli idą razem na Mszę, katolik może pójść do Komunii, ale luteranin czy anglikanin już nie.


Prefekt zapytany o to, czy otwarcie drzwi dla interkomunii podważyłoby wiarę w Prawdziwą Obecność Jezusa w Eucharystii, stwierdził krótko: - Myślę, że byłoby to promowanie profanacji. Następnie wyjaśnił: - Nie możemy tego zrobić. To nie jest tak, że mamy porozmawiać z Panem, aby wiedzieć, czy iść do Komunii. Nie. Trzeba wiedzieć, czy jestem w zgodzie z doktryną Kościoła. Moje sumienie mówi mi „idź,” ale moje sumienie musi być oświecone przez zasady Kościoła, które stanowią, że aby móc przyjmować Komunię, trzeba być w stanie łaski uświęcającej, bez grzechu ciężkiego i mieć wiarę katolicką. … To nie jest kwestia osobistego pragnienia lub osobistego dialogu z Jezusem, który określa, czy mogę przyjąć Komunię w Kościele katolickim. Skąd mogę wiedzieć, że Pan naprawdę tak powiedział: "Idź i przyjmij moje Ciało?" Człowiek nie może zdecydować, czy jest w stanie przyjąć Komunię. On musi znać doktrynę Kościoła i żyć zgodnie z nią. Innymi słowy musi być katolikiem, być w stanie łaski uświęcającej, pozostawać w prawowitym związku małżeńskim itp.

Duchowny dopytywany, czy otwarcie drzwi dla interkomunii nie pomogłoby małżonkom stać się jednym, odparł: - Pan pomaga nam być jednym, jeśli przyjmujemy Go poprawnie. Jeżeli nie, to nie tworzy jedności. Kardynał przypominając słowa świętego Pawła przestrzegł przed świętokradczym przyjmowaniem Eucharystii, za co grozi wieczne potępienie.


Pasterze muszą być ostrożni

Biskup Schneider z kolei podkreślił, że Kościół musi być klarowny i niczego nie może ukrywać przed protestantami. „Czytamy w dokumencie Soboru Watykańskiego II, że prawdziwy ekumenizm nie jest irenizmem, ale szczerym dialogiem, w którym nie ukrywamy swojej tożsamości” – napisał. Dodał, że każdy gest, który "nie jest zrozumiały, nieszczery i niejednoznaczny nie pomoże prawdziwemu ekumenizmowi na każdym poziomie."

Powiedział też, że "pasterze” muszą być "bardzo ostrożni" w swoich wypowiedziach, by nie "tworzyć niejasności i zamieszania wśród ludzi", co mogłoby prowadzić ich do przekonania, że "katolicka i protestancka doktryna są zasadniczo takie same i istnieją pomiędzy nimi niewielkie różnice."


"To nie jest prawda. To nie odpowiada rzeczywistości i Ewangelii. Wszystkie prawdy Kościoła katolickiego są prawdami ewangelicznymi.” Duchowny dodał, że protestanci zaprzeczają niektórym tym prawdom i trzeba o tym głośno mówić.


Biskup wyjaśnił, że jeśli chodzi o słowa papieża skierowane do kobiety luteranki, podkreślił, iż „ważne jest, aby nie przesadzać z nieomylnością papieży. W swoich zwykłych gestach i słowach, papież nie zamierza zobowiązywać lub narzucać wiernym, by uwierzyli we wszystko, co wyraża.”


"Jestem przekonany – napisał – że Franciszek nie ma nic przeciwko, gdy ktoś mówi mu: Ojcze Święty, nie zgadzam się z tymi słowami. Nie powiedziałeś, że zobowiązujesz mnie do zaakceptowania ich, ponieważ nie było Twoim zamiarem, by przemawiać definitywnie.


Co to jest interkomunia?

Interkomunia – jak wyjaśnił ks. Teodor Puszcz w miesięczniku „Msza Święta” w 2009 r. – oznacza udział chrześcijan, duchownych i świeckich różnych wyznań, w Eucharystii, która w Kościele katolickim nazywana jest Mszą Świętą, w kościołach wschodnich – Liturgią eucharystyczną, a w kościołach ewangelickich – Wieczerzą Pańską. Udział chrześcijan w tak pojętej Eucharystii jest uzgodniony przez poszczególne Kościoły, prowadzące dialog ekumeniczny.


Sekretariat do spraw Jedności Chrześcijan w Rzymie w instrukcji wydanej 1 czerwca 1972 roku (O szczególnych wypadkach, w których wolno chrześcijan innych wyznań dopuścić do Komunii Świętej w Kościele katolickim), powołując się na Dekret o ekumenizmie i Dyrektorium ekumeniczne, podaje trzy przypadki szczególnej wagi rozstrzygane przez biskupa katolickiego, a umożliwiające protestantom korzystanie z Eucharystii w Kościele katolickim (DE nr 19-24, Dyrektorium ekumeniczne, cz. III, nr 129):


 1) niebezpieczeństwo śmierci,
 2) prześladowanie i więzienie,
 3) nagląca potrzeba duchowa z niemożnością dotarcia do swoich wspólnot kościelnych.

 


Źródło: aleteia.org., msza.tchr.org., AS.


 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Tomasz
Po za Kościołem Rzymsko-Katolickim który jest prawdziwym Kościołem chrystusowym nie ma zbawienia.Prezydent i każdy polityk będący Katolikiem uchwalający ustawy sprzeczne z Magisterium Kościoła Rzymsko-Katolickiego podlega karze ekskomuniki z mocy samego prawa CIC 1983 KAN 915.Protestant Prawosławny nie mogą przystępować do Komunii Św w Kościele Katolickim.
ł
"Podkreślam, aby wykluczyć się z kościoła nie jest konieczna ekskomunika, zwyczajnie wystarczy, że człowiek jest winny herezji, a herezja z samej swojej natury nie jest kompatybilna z byciem członkiem kościoła." W tym zdaniu mówiąc o ekskomunice chodziło mi o ekskomunikę nałożoną przez Kościół w sposób publiczny. W ogólnym kontekście tej rozmowy miałem na myśli, że można być wyłączonym ze społeczności kościoła nie tylko przez przestępstwo przeciwko prawu kościelnemu, ale za grzech herezji który jest skierowany przeciwko pierwszemu przykazaniu, bez dodatkowych orzeczeń kościoła. Jeśli Pana celem było rozjaśnienie moich wypowiedzi, a tak mi się zdaje, to doceniam to i dziękuje.
ł
Zresztą, żeby nie szło znowu o słowa, to rzeczywiście mogli tak zrobić dlatego, właśnie, że zamanifestował się jako heretyk, a heretyk, nie może być członkiem Kościoła, ani jego głową. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie był formalnie heretykiem, a tylko materialnie.
ł
"Then two years later came the lapse of Liberius, of which we have spoken above. Then indeed the Roman clergy, stripping Liberius of his pontifical dignity, went over to Felix, whom they knew [then] to be a Catholic. From that time, Felix began to be the true Pontiff. For although Liberius was not a heretic, nevertheless he was considered one, on account of the peace he made with the Arians, and by that presumption the pontificate could rightly [merito] be taken from him: for men are not bound, or able to read hearts; but when they see that someone is a heretic by his external works, they judge him to be a heretic pure and simple [simpliciter], and condemn him as a heretic" (De Romano Pontifice, St. Robert Bellarmine, no. 15). Tam jest napisane, że kler rzymski pozbawił go godności. W normalnej sytuacji nikt nie może sądzić papieża, ale jeśli papież w zewnętrznych swoich aktach manifestuje się jako heretyk, to jest możliwość odebrania mu tej godności.
ł
Idzie o to, że materialna herezja może być stwierdzona przez każdego kto jest jej świadkiem i ma odpowiednią wiedzę. Tak samo jak nie potrzebuje sędziego albo policjanta aby stwierdzić, że samochód który jedzie szybciej od mojego, pomimo, że jadę z maksymalną dozwoloną prędkością łamie prawo. Materią publicznej herezji są same wypowiedziane słowa, które sprzeciwiają się wierze. Formalność czyli wina, to inna kwestia. Chyba nie chce mi Pan wmówić, że aby stwierdzić błąd w działaniu "2+2=5", trzeba być autorytetem w dziedzinie matematyki? Jeśli katolik publicznie mówi, że "2+2=5", to popełnia intelektualny błąd, jeśli natomiast powie, że jego zdaniem Bóg nie jest w Trzech Osobach, a tylko w Jednej, to nie trzeba być teologicznym gigantem, aby zaobserwować fakt herezji (dokładniej mówić, jej materię).
ł
Nie widzę sensu spierać się o słowa których explicite nie wyraziłem. Rozumiem, że Pan w trosce chciał to rozjaśnić, a ja mogłem wyrazić się nie do końca jasno. Nie unoszę, zakładam, że chodzi Panu o prawdę.
Murem
@ł 5/5 Ja przecież sam pisałem, że Kościół stwierdza o winie heretyka na podstawie zewnętrznych aktów (cytuję siebie: "Zasadniczo Kościół orzeka o winie formalnej herezji wówczas gdy heretyk uporczywie zaprzecza prawdzie wiary, będąc wezwanym do rewizji i wycofania swoich błędów"). Proszę czytać i rozumieć, oszczędzi nam to mnożenia komentarzy. Pisałem ponadto, że wyrok Kościoła w sprawie herezji jest wiążący, a nie że jest absolutny. Wiążący po to, aby Jan Kowalski nie miał wątpliwości. Praktyka Kościoła przeczy temu, co Pan pisze (cytuję Pana): "Jeśli ktoś głosi herezje na forum publicznym, to dla tych którym głosi o ile są świadomi jego błędów jest znane jako fakt." Ależ to nie Kowalski stwierdza fakt głoszenia herezji, lecz autorytet Kościoła. Kowalski może co najwyżej (słusznie lub nie) podejrzewać herezję, a nie stwierdzać. Władzę orzekania o herezji posiada Kościół, nie Kowalski. Orzeczenie Kościoła nie wytwarza herezji, lecz ją autorytatywnie stwierdza.
Murem
@ł 4/5 Nie można mówić o odebraniu godności papieskiej (cz św Bellarmine tak to sformułowa?), lecz o deklaracji porzucenia urzędu papieskiego. Papieża nikt nie może pozbawić urzędu ("odebrać godności papieskiej"), bo żaden człowiek na tym świecie nie ma nad papieżem jurysdykcji. Papież tylko sam może to zrobić, tj zrezygnować dobrowolnie lub porzucić swój urząd, np. w wyniku formalnej herezji lub schizmy, zaś kardynałowie (Sobór) w takim wypadku jedynie deklarują (orzekają), że np. papież X poprzez czyn Y skutkujący karą Z sam pozbawił się urzędu.
Murem
@ł 3/5 A czymże jest wykluczenie się z Kościoła, jeśli nie zaciągnięciem ekskomuniki? Nie rozumiem dlaczego uparcie konstruuje Pan fałszywą antynomię w odniesieniu do tych tożsamych pojęć. Eskomunika nie musi być poprzedzona orzeczeniem. Przecież (publiczna) herezja i schizma skutkują ekskomuniką. Sam Pan o tym pisze już po raz kolejny i kolejny, jak gdybym ja temu zaprzeczał (a nigdzie nie zaprzeczyłem). Dalej pisze Pan: "Nigdzie nie napisałem, że jeśli ktoś świadomie głosi herezje to nie jest formalnie heretykiem i do tego, że jest to niezawinione". To prawda. Prawdą jest również, że ja nigdzie Panu nie zarzuciłem, że tak Pan napisał. :)
Murem
@ł 2/5 Co do innych moich uwag, pozostają ważne. Napisał Pan: "Żeby być wykluczonym z kościoła nie musisz zaciągnąć ekskomuniki z prawa ludzkiego (kościelnego). Wystarczy, że grzeszysz przeciwko prawu boskiemu, a takim właśnie grzechem jest herezja." To nie ja błędnie odczytałem Pana przesłanie, lecz zawiera ono błędy samo w sobie. Kontekstem jest 1-sze przykazanie, które Pan podał jako przykład prawa Bożego. W tym kontekście buduje Pan pozytywną zasadę o wykluczeniu z Kościoła, pisząc: "Wystarczy, że grzeszysz przeciwko prawu boskiemu, a takim właśnie grzechem jest herezja." Wynika z tych słów, że nieokreślony inny grzech, np. przeciwko 7-emu przykazaniu, również skutkuje wykluczeniem z Kościoła. Cały czas w obrębie tego samego kontekstu. Owszem, nie pisze Pan explicite o każdym grzechu, lecz formułuje fałszywą pozytywną zasadę co do przynajmniej niektórych innych, a w praktyce bardzo wielu grzechów, np. przeciw innym przykazaniom. Takie jest logiczne następstwo.
Murem
@ł 1/5 Raczej niepotrzebnie powtarza Pan co już poprzednio napisał, mnożąc komentarze. Wystarczy się odnieść do moich uwag. A moje uwagi pozostają wciąż ważne, oprócz jednej. Wróciłem do Pańskich pierwszych komentarzy i wycofuję zarzut, że napisał Pan o każdym grzechu śmiertelnym, iż wyklucza z Kościoła. Rzeczywiście napisał Pan wyraźnie o grzechu herezji i schizmy - o ile komentarze nie zostały edytowane. Zakładam, że nie zostały, że to ja dokonałem nadinterpretacji i zarzuciłem Panu błąd tam, gdzie go Pan nie popełnił, za co przepraszam. Proszę też nie brać mojej krytyki do siebie. Nie znam Pana np. rzeczywistych intencji. Odnoszę się do treści komentarzy, mimo, że czynię uwagi w sposób bezpośredni. Ja wiem, że - w Polsce zwłaszcza - wielu na krytykę się oburza, obraża, krew ich zalewa. Mężczyźni wręcz reagują jak kobiety (bo to nieomal pewne, że kobieta odwoła się do fochów w odpowiedzi na krytykę). Wszak to tylko rozmowa, choć utrudniona okolicznościami.
ł
Jeśli mamy przypadek heretyka który jest nieświadomy własnej herezji, dlatego, że celowo zaniedbał obowiązek uczenia się nauki kościoła, a do tego miał nawet niewyraźną świadomość że do herezji może to doprowadzić, to jest w pełni winny swojej herezji, własnie przez pośrednie zezwolenie wynikające z woli. Z encykliki Piusa XII którą tutaj cytowałem jasno wynika, że ludzie którzy nie są połączeni wiarą, to do tego samego ciała Kościoła należeć nie mogą. Według G. Van Noort (Prałat, teolog) i według większości teologów(jak twierdzi Van Noort) nawet MATERIALNY PUBLICZNY HERETYK nie jest członkiem Kościoła, w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie byłoby widzialnej jedności w wyznawanej wierze jeśliby każdy mógł publicznie sobie wyznawać coś innego nawet przez niezawinioną ignorancję.
ł
Nigdzie nie napisałem, że jeśli ktoś świadomie głosi herezje to nie jest formalnie heretykiem i do tego, że jest to niezawinione. Oczywiście jest to zawinione i formalne. Mówiłem o dodatkowych okolicznościach w których ktoś nie ma świadomości przez celowe zaniedbanie. Podobnie jeśli ktoś przystępuje do sakramentu pokuty, a nie wyznaje wszystkich (które pamięta) śmiertelnych grzechów, bo nie wie, że tak należy zrobić, a nie wie dlatego ponieważ celowo nie chciał wiedzieć wszystkiego, aby móc pewne rzeczy zataić to zaciąga w pełni winę za świętokradztwo.
ł
Jeszcze dodam, że wioski nie mogą być fałszywe jeśli wypływają z prawdziwych przesłanek (materialna poprawność), które są ze sobą połączone związkiem wynikania logicznego (formalna poprawność). Zacytuje siebie "Żeby być wykluczonym z kościoła nie musisz zaciągnąć ekskomuniki z prawa ludzkiego (kościelnego). Wystarczy, że grzeszysz przeciwko prawu boskiemu, a takim właśnie grzechem jest herezja." W sposób explicite nigdzie tutaj nie napisałem o każdym złamaniu prawa boskiego. Zdanie "wystarczy, że grzeszysz przeciwko prawu boskiemu" jako wyrwane z kontekstu może być tak odczytane, być może nawet w kontekście, jeśli więc pan błędnie moje przesłanie odczytał, to raczy Pan (Murem) wybaczyć.
ł
Św. Robert Bellarmine mówi o przypadku odebrania godności papieskiej Liberiuszowi, nawet pomimo, że nie był heretykiem, ale był za takiego uważany. Przez pokój jaki zawarł z Arianami. Bellarmine tłumaczy, że ludzie nie mają możliwości czytać ludzkich serc i jeśli widzą, że ktoś poprzez swoje zewnętrzne akty zachowuje się jak heretyk sądzą go zwyczajnie na podstawie tych aktów. Przykład ten pokazuje, że sąd kościelny bywa omylny, zresztą w podręczniku do teologi moralnej jest wyraźnie napisane, że kościół nie sądzi aktów wewnętrznych. Puki Pan nie ukaże wszystkich ludzkich postępków w całej ich rozciągłości, to nigdy nie będziemy mieli stuprocentowej pewności co do tego jaki charakter miały konkretne czyny.
ł
Podkreślam, aby wykluczyć się z kościoła nie jest konieczna ekskomunika, zwyczajnie wystarczy, że człowiek jest winny herezji, a herezja z samej swojej natury nie jest kompatybilna z byciem członkiem kościoła. Bo kto jest członkiem kościoła ten musi wyznawać wiarę katolicką, a winny heretyk takiej wiary w całości nie wyznaje. Podobnie apostata, jeśli całkowicie utracił wiarę, to na pewno nie jest katolikiem, nawet jeśli żadna władza tego nie ogłosiła. Obiektywna rzeczywistość istnieje niezależnie od opinii i orzeczeń sądowych.
ł
W przypadku herezji ekskomunika na wyłączenie z kościoła nie jest konieczna wystarczy, że ktoś jest winny grzechu jakiego się dopuścił. Dajmy na to człowiek który się upił i dokonał jakiegoś rozboju, zaciąga winę na zasadzie pośredniej, bo jeśli wiedział, że po pijanemu takich dopuszcza się rozbojów, to jest winny. Publiczny Heretyk może zaciągnąć winę jeśli pomimo obowiązku, celowo zaniedbywał swoje obowiązki przyswajania sobie nauki Kościoła i głosi ją publicznie. Nie jest człowiek usprawiedliwiony jeśli celowo nie chce się dowiedzieć jak należy czynić. Jeszcze raz podkreślam, że nie każdy grzech przeciwko prawu boskiemu wyklucza z kościoła i nigdzie tak nie twierdziłem.
ł
Nie twierdziłem, że każde złamania prawa boskiego skutkuje wyłączeniem się z kościoła. Mówiłem w pewnym kontekście, a mianowicie schizmy i przede wszystkim herezji. Fakt to jest coś co zaistniało, a stwierdzenie czy coś zaistniało to inna kwestia. Jeśli ktoś głosi herezje na forum publicznym, to dla tych których głosi o ile są świadomi jego błędów jest znane jako fakt. Jeśli jestem świadkiem kradzieży, to nie muszę czekać na orzeczenie sądu, żeby wiedzieć, że to była kradzież. Wystarczy znać prawo i wiedzieć, że dobro które ktoś zabiera nie należy do niego i nie robi tego za pozwoleniem prawowitego właściciela. Natomiast nikt nie ma prawa głosić publicznie herezji, wiec jeśli to robi, to materia grzechu jest już na miejscu.
Murem
@ł Ekskomunika istnieje również z nakazu Bożego, co Pan też cytuje, lecz jakby nieświadomie. Ekskomunika działa dwojako: z Kościoła można zostać wykluczonym lub samemu się wykluczyć. Pisze Pan, że ten jest heretykiem, kto się herezji dopuszcza, a złodziejem, kto kradnie. Oto odkrył Pan, że masło jest maślane! ;) Lecz skąd Pan wie, że to masło? A o to się rozchodzi. Bo nie każdy, kto np. powtarza błędy teologiczne, jest heretykiem. Dalej pisze Pan: "Nie jest się podejrzanym o materialną publiczną herezję jeśli się głosi poglądy sprzeczne z wiarą, bo to jest już publicznie znane jako fakt." A kto stwierdza, że fakt taki zaistniał, kto ocenia te "poglądy"? Jan Kowalski? Ł? Dlatego tak istotne jest orzeczenie Kościoła, aby nie było wątpliwości, ani fałszywych oskarżeń. A w każdym badaniu herezji istnieje podejrzenie, które Pan nazywa np. "zakładaniem z góry złej woli". W tym przypadku to nic innego jak uzasadnione podejrzenie herezji formalnej u osoby duchownej.
Murem
@ł Przytacza Pan poprawne definicje, co prawda argumentując na chybił trafił, aby następnie je zniekształcić, okazując własne ich niezrozumienie. Jaki pożytek z tego, że napisze Pan np. 30 chaotycznych komentarzy, poprawnie cytując katechizm, skoro w komentarzu nr 31 zaprzeczy Pan definicji z komentarza nr 16? Cytuje Pan Piusa XII, iż nie każdy grzech wyklucza z Kościoła, czyli nie każdy grzech jest obłożony ekskomuniką (jak wcześniej Panu pisałem, bo Pan sugerował, że każdy grzech śmiertelny wyklucza z Kościoła; proszę doczytać własny komentarz). Czemu zatem pisze Pan (cytuję): "Żeby być wykluczonym z kościoła (pisownia oryginalna) wystarczy, że grzeszysz przeciwko prawu boskiemu" (czyli w Pańskim przykładzie przeciw przykazaniom). Oto wg Pana rozumowania jeśli ktoś Panu ukradnie np. rower, przeciwko przykazaniu, automatycznie sam wyklucza się z Kościoła (ergo podpada pod ekskomunikę), tak? Koślawe argumenty Pan konstruuje, skoro logicznie prowadzą do fałszu.
Murem
@ł Poprawnie Pan przywołuje katechizm, godne to pochwały, że dobrze się Pan wyuczył. Pozostaje warstwa praktyczna - czy rozumie Pan co sam pisze? Czy zrozumiał co ja napisałem? Nie bardzo. Czy umie odnieść się rzeczowo? Bo na czym opiera się orzeczenie o formalnej herezji? Nie na tym czy heretyk przykładał się do nauki, czy zaniechał czegoś, itp. Owszem, to może być przedmiotem pożytecznych badań (np. ku przeciwdziałaniu rozszerzaniu się herezji). Lecz zasadniczo Kościół orzeka o winie formalnej herezji wówczas gdy heretyk uporczywie zaprzecza prawdzie wiary, będąc wezwanym do rewizji i wycofania swoich błędów. Przytoczył Pan przecież definicję. Czyli w praktyce formalnym heretykiem jest ktoś, kto świadomie stawia własne nauki ponad autorytet Kościoła. Świadome zaprzeczanie prawdzie jest zawsze zawinione, czyż nie? Dlatego wcześniej o tym właśnie pisałem - świadomość błędu oraz równoczesne uporczywe go głoszenie świadczy o winie, jest podstawą do jej orzeczenia.
ł
"Nie zna prawdziwej nauki i przez to tkwi w błędzie (uważa fałszywą naukę za prawdę)." Można nie znać prawdziwej nauki i uważać ją za prawdę, ale to nie czyni kogoś członkiem Ciała Kościoła. Jeśliby tak było, to muzułmanin będący w stanie nieprzezwyciężalnej ignorancji, byłby członkiem Ciała Kościoła, jeśli byłby ochrzczony. Jednak to jest oczywisty absurd. Taki może być członkiem Duszy Kościoła i być w stanie łaski uświęcającej jeśli żyje w zgodzie z prawem naturalnym. zresztą słowa Piusa XII właśnie o tym mówią: "Dlatego też ci, co wiarą i rządami są od siebie oddzieleni, nie mogą być w takim jednolitym Ciele i w jego jedynym Boskim duchu [jeśli żyje sprawiedliwie i jest w stanie nieprzezwyciężalnej ignorancji, to dzięki łasce Boga warunkowo mogą]." Komentarz w kwadratowym nawiasie pochodzi ode mnie. Pomysł, że nie ważne w co wierzysz (o ile jesteś w stanie ignorancji), jeśli jesteś ochrzczony, to jesteś członkiem Ciała Kościoła, jest absurdalny.
ł
Nie jest się podejrzanym o materialną publiczną herezję jeśli się głosi poglądy sprzeczne z wiarą, bo to jest już publicznie znane jako fakt. Jeśli ktoś kogoś publicznie okradł, to nie jest podejrzany o kradzież publiczną, ale fakt ten jest znany. W jednym i drugim przypadku materia (jako sam czyn) już występuje. Natomiast czy czyny te były w pełni świadome, dobrowolne i swobodne to już inna kwestia. Jeśli ktoś popełnia przestępstwo to w prawie ludzkim zakłada się, że ten ktoś był poczytalny. Udowodnienie niepoczytalności czy też ignorancji leży po stronie tego kto dopuścił się czynu zabronionego. Prawo kościelne nie zajmuje się tym co komu w duszy gra, bo to jest przed ludźmi mniej lub bardziej zakryte . Jeśli publicznej herezji dopuści się duchowny, który powinien być strażnikiem i nauczycielem nauki kościoła, a do tego trwał w tym przekonaniu przez dłuższy czas, to z góry zakłada się u niego złą wolę, czyli, że herezja jest formalna.
ł
Dodatkowo według ?Dogmatic Theology Volume II: Christ\'s Church, Van Noort? nawet materialny publiczny heretyk nie pozostaje członkiem Kościoła w ścisłym tego słowa znaczeniu. Twierdzi, że jest to bardziej popularna teologiczna opinia. Tak jak pisałem wcześniej, że jeśli publiczni materialni heretycy są członkami widzialnego Kościoła, to widzialna jedność w wierze jest zniszczona.
ł
"Albowiem nie każdy grzech, choćby i ciężką był zbrodnią, jest już tej miary, aby z samej natury swojej wyłączył człowieka z Ciała Kościoła, jak to robi schizma, herezja lub apostazja." Pius XII MYSTICI CORPORIS CHRISTI Dalej ta sama encyklika "Jako więc w prawdziwym zgromadzeniu wiernych jedno mamy ciało, jednego ducha, jednego Pana i jeden chrzest, tak też możemy mieć jedną wiarę, tak iż kto Kościoła słuchać się wzdryga, ten ma być, według rozkazu samego Chrystusa, uważany za poganina i jawnogrzesznika (Efez. 4, 5; Mt. 18,17). Dlatego też ci, co wiarą i rządami są od siebie oddzieleni, nie mogą być w takim jednolitym Ciele i w jego jedynym Boskim duchu." Łatwo na tej podstawie zobaczyć, że heretyk nie przez sam wyrok władzy Kościelnej przestaje być członkiem Kościoła, ale przez sam fakt dopuszczenia się grzechu przeciwko wierze. Podobnie złodziejem nie staje się ten kogo prawowita władza uzna za złodzieja, ale ten kto się kradzieży dopuszcza.
ł
Jeszcze doprecyzowując ignorancję. Jeśli jest poważna (crassa) wynikająca tylko z niezamierzonego zaniedbania to w jakiś sposób może zmniejszyć ciężar winy, ale jeśli jest żądana (affectata) w ogóle nie usprawiedliwia, bo wypływa z bezpośrednio ze złej woli. Warto jeszcze nadmienić, że jeśli idzie o duchownych to prawdo kanoniczne z 1917 roku zakłada z góry złą wolę.
ł
Przedmiotem intelektu jest prawda. Prawda to zgodność sądu ze stanem faktycznym (obiektywną rzeczywistością). Jeśli masz błędne (fałszywe) przekonanie to jest to własnie błąd intelektu, bo uznajesz za prawdę coś co obiektywnie nią nie jest.
ł
Prawo boskie objawione, mianowicie dziesięć przykazań są wyryte w sercu ludzkim i stanowi w nas prawo naturalne. Nikt nie jest zwolniony z przestrzegania tego prawa. Powołuje się na podręcznik do teologii moralnej z 1858 roku kardynała Gousset; Tom I, Rozdział II. Następnie katechizm św. Piusa X mówi nam, że pierwsze przykazanie zakazuje nam "bałwochwalstwa, zabobonów, świętokradztwa, HEREZJI i wszelkiego grzechu wymierzonego w religię". Żeby być wykluczonym z kościoła nie musisz zaciągnąć ekskomuniki z prawa ludzkiego (kościelnego). Wystarczy, że grzeszysz przeciwko prawu boskiemu, a takim właśnie grzechem jest herezja.
ł
Jeśli ktoś nie wie, że występuje przeciwko prawdom wiary, a powinien wiedzieć, bo to jest obowiązek jego stanu, dodatkowo miał możność się dowiedzieć, ale z niej nie skorzystał, to herezja nie ma usprawiedliwienia. Podobnie, jeśli pilot samolotu nie wiedziałby jak prowadzić samolot, nie dlatego, że nie mógł się dowiedzieć, ale dlatego, że zaniedbał swoje obowiązki, to nie jest usprawiedliwiony. Przezwyciężalna ignorancja w sprawach poważny, zwłaszcza tyczących się obowiązków stanu, nie zmniejsza winy. Formalna herezja nie musi być koniecznie świadoma, wystarczy, że jest zawiniona. "Herezja to ZAWINIONY błąd intelektu polegający na uporczywym zaprzeczaniu jednej z prawd wiary" Katechizm św. Piusa X.
Murem
@ł 2/2 Kolejna sprawa: 3) Prywatne wątpliwości lub błędne przekonania nie są tożsame z publiczną herezją. Naturalnie, gdy ktoś rości sobie prawo do publicznego głoszenia co mu się wydaje, a np. nie rozumie własnego błędu lub błąd ignoruje, wtedy podejrzenie o publiczną materialną herezję może być na miejscu. Materialny heretyk to taki, który głosi fałsz z przekonaniem, lecz jest nieświadomy błędu, np. z powodu bezmyślności, nierozumności, ignorancji, mimowolnego przyswojenia fałszu, nieuctwa, itd. Nie zna prawdziwej nauki i przez to tkwi w błędzie (uważa fałszywą naukę za prawdę). Materialny heretyk ma jeszcze dobrą wolę rewizji swoich błędów. Formalny heretyk wręcz przeciwnie - rozumie, że zaprzecza odwiecznie wyznawanej prawdzie, lecz bardziej ceni np. własne pomysły, niż prawdy wiary, których strzeże Kościół. Formalny heretyk, na przekór wezwaniom do podporządkowania się prawdzie, uparcie i świadomie twierdzi, że to Kościół się myli, a nie on sam.
Murem
@ł Komentuje Pan w sposób poinformowany, ale w niektórych sprawach nieco obcesowo, co może skutkować opacznym ich przez wielu zrozumieniem. Jakie to sprawy? 1) Nie każdy grzech skutkuje ekskomuniką (wykluczeniem z Kościoła), a taki wniosek można wysnuć z Pana komentarzy. Również nie każdy publiczny grzech obłożono ekskomuniką. Np. jawny cudzołożnik zwany "rozwodnikiem w ponownym związku" obecnie nie zaciąga ekskomuniki (choć być może taka sytuacja powinna skutkować ekskomuniką, ale akurat o tym decydują papieże). 2) Warto odróżnić herezję od błędów teologicznych. Powielanie błędów niekoniecznie ustanawia heretykiem ich heralda, choć może go w konsekwencji do herezji prowadzić. Błędy teologiczne pojawiają się np. w prywatnych opiniach papieży, a te są zawarte nawet w oficjalnych dokumentach (np. św. JP2-ego). Studenci teologii w prywatnej dyskusji mogą bezwiednie formułować wiele błędnych opinii, co niekoniecznie oznacza, że są oni materialnymi heretykami. 1/2
Tomasz
Leon Kościół Rzymsko-Katolicki jest prawdziwym Kościołem Chrystusowym poza nim nie ma zbawienia.Polecam Domine Jezus Kongregacji Nauki Wiary jak też wcześniejsze Encykliki Papieskie przed VATICANUM SECUNDUM ich nauczanie jest aktualne.Jezus Chrystus założył Kościół a nie zbory i Cerkwie.LICH+++
ł
Do "ada". W prawie kanonicznym z 1917r. nie było żadnej dyspensy. Nawet nieprzytomny niezdolny do odpowiedzi protestant nie mógł przyjąć sakramentu namaszczenia chorych, jeśliby wpierw nie dał w jakiś sposób do zrozumienia, że wypiera się swoich błędów (przed utratą przytomności). Sobór Trydencki "aby nikt świadomy grzechu śmiertelnego, jak wiele by nie żałował, nie przystępował do świętej Eucharystii bez uprzedniej sakramentalnej spowiedzi". Herezja, schizma są to ciężkie grzechy. Kościół, ani nawet papież nie ma mocy zmieniać sakramentów, ani orzec, że herezja nie jest grzechem. Bo to jest zawarte w samym wiecznym (Boskim) prawie.
ada
Brat Roger z Taize przyjmował Komunię swięta w kościele katolickicm choć był protestantem. No to jak to włąściwie jest, jakaś specjalna dyspensa?
ł
Do "jarek". Prezydent, który ogłosił prawem coś, co jest niezgodne z nauczaniem Kościoła, a co za tym idzie także niezgodne z prawem naturalnym i prawem wiecznym, przez sam fakt publicznego zaprzeczenia wierze wykluczył się z jego szeregów. Katolik, który osiągnął wiek używania rozumu musi wyznawać wiarę katolicką. Zwykła ignorancja nie usprawiedliwia człowieka, który ma wszelkie możliwości, aby zapoznać się z nauczaniem Kościoła. Czy tak jest w przypadku Komorowskiego? Jeśli nie jest obłąkany, a z własnego lenistwa nie zapoznał się z nauczaniem Kościoła, to nie ma usprawiedliwienia. Z drugiej strony jeśli z pełną świadomością (aktu przeciwnego wierze) podpisał taką ustawę, to także nie jest usprawiedliwiony. Tak, czy inaczej, przedsoborowi teolodzy w większości zgadzali się co do twierdzenia, że materialny (niezawiniony) publiczny heretyk, nie jest częścią Kościoła. Bo gdyby tacy byli częścią Kościoła, to godziło by to w jedność (w wierze) i widzialność Kościoł
ł
Heretyk (anglikanin), który nie jest w stanie grzechu ciężkiego, to jak kwadrat który nie ma czterech boków. Wyjątkiem może być ktoś kto jest w stanie nieprzezwyciężalnej ignorancji. Jeśli jakiś anglikanin ma bezpośredni kontakt z kapłanem (katolickim), to bez większych trudności może być pouczony o swoich błędach, a do tego jeśli ma dobrą wolę, to odwróci się od swoich błędów. Św. Tomasz z Akwinu nazywa herezję jednym z najcięższych grzechów, bo jest wymierzony przeciwko wierze. Kto ma wiarę prawdziwie katolicką (cnotę nadprzyrodzoną) ten przyjmuje za prawdę to co Bóg objawił, a przez Kościół jest podawane do wierzenia, ponieważ Bóg nie może się mylić ani w błąd wprowadzać. Anglikanin może być poprawnie ochrzczony, ale łaska uświęcająca jest utracona przez niedowiarstwo, przez stawianie swojego autorytetu, bądź autorytety jakiegoś innego "Kościoła" ponad autorytet Kościoła katolickiego, który jest nieomylny.
jarek
Prezydent Komorowski podpisał ustawę nie zgodną z nauczaniem kościoła. Czy wykluczył się z jego szeregów? Czy mógł przystąpić do komunii?
a
Biskup Schneider mówi,by nie przesadzać z nieomylnością papieży, ale przepraszam bardzo, papież nie może stwarzać takich dwuznacznosci i zwyczajnie wprowadzać w błąd. A jeśli się nie zna na oczywistych oczywistościach to niech zrezygnuje lub milczy.
weronikasiedlecka@op.pl
Nie trzeba o to pytać wybitnych hierarchów. Każdy katolik to wie, protestanci też wiedzą. A co Franciszek na to, mogą czy nie mogą?
tomek
a smok siedzi i zaciera kopytka...
rech
Blair jest katolikiem.
tez mi autorytet ten ksiądz.
tak to jest jak kto chce być świętszy od papieża to właśnie widać. Wandale , wydające owoce rozłamu .
Tomasz
Gdy czytam nie które komentarZE Kościół Katolicki jest prawdziwym Kościołem Chrystusowym poza którym nie ma zbawienia.PROTESTANTYZM LIBERALIZM MODERNIZM SOCJALIZM KOMUNIZM ZOSTAŁY POTĘPIONE PRZEZ PAPIEŻY.Synkretyzm religijny jest niezgodny z Doktryną Katolicką.Po VATICANUM SECUNDUM PAN BÓG NIE ZMIENIŁ POGLĄDÓW.Polcam DOMINE JEZUS Kongregacja Nauki Wiary.
Tomasz
bio Poza Kościołem Katolickim który jest prawdziwym Kościołem Chrystusowym poza nim nie ma zbawienia.Interkomunia nie istnieje.PROTESTANTYZM LIBERALIZM SOCJALIZM KOMUNIZM zostały potępione przez Papieży.Synkretyzm religijny nie jest zgodny z Doktryną Katolicką.Innowierca dopiero jak przyjmie wiarę katolicką może przyjąć Najświętszy Sakrament.Gdzie nie ma Kapłaństwa tam nie ma Ofiary Mszy śW.Tylko wyświęcony Kapłan Katolicki może odprawić Najświętszą Ofiarę.Po VATICANUM SECUNDUM PAN BÓG NIE ZMIENIŁ POGLĄDÓW.
leon
Tu w ogóle nie ma co dyskutować - kto spośród heretyków i schizmatyków chce Komunię, czyli Ciało Zbawiciela musi przejść na katolicyzm.
tito
"Czasami, anglikanin, który jest bardzo daleko od swojej świątyni przez bardzo długi okres i pragnie Komunii, może uczestniczyć we Mszy i Komunii świętej w Kościele katolickim, pod warunkiem, że nie ma grzechu ciężkiego i jest we właściwym związku małżeńskim, ponieważ anglikanie wierzą w Eucharystię, nawet jeśli w kościele anglikańskim w rzeczywistości nie ma Eucharystii, gdyż nie ma kapłaństwa." - że co?! Doprawdy pierwsze słysze. A czy bycie niepoddanym papieżowi nie jest przypadkiem grzechem cięzkim? O Dogmatach katolickich nie wspominając... .
MARCO
z tymi anglikanami to się zdarza. Przecież sam papież Jan Paweł II udzielił Komunii premierowi Wielkiej Brytanii Blairowi i jego żonie więc żona katolika, która nie żyje w grzech a jest anglikanką nie może?
ł
ciąg dalszy: Schizmatyk czy heretyk nie może nigdy godnie przyjąć żadnego sakramentu, nawet sakramentu pokuty. Musiałby wpierw żałować za herezję/schizmę.
ł
Jak może godnie przyjąć sakrament Eucharystii ktoś będący w stanie grzechu śmiertelnego? Oczywiście nie może. Nie można być w niepełnej łączności z Kościołem, albo się w nim jest, albo się w nim nie jest. Sobór Trydencki jasno naucza, że nikt bez dobrze odbytej spowiedzi nie może przystąpić do sakramentu eucharystii (nawet jeśli by bardzo żałował) za swoje grzechy godnie. Tymczasem heretyk czy schizmatyk, a w posoborowym Kościele chrześcijanin w niepełnej komunii z Kościołem "katolickim",
leon
JPII był innego zdania.
Gdy czytam niektóre komentarze...
Jan Paweł II "Ecclesia de Eucharistia": "w pewnych szczególnych przypadkach duchowni katoliccy mogą udzielać sakramentu Eucharystii, (...) innym chrześcijanom, którzy nie są w pełnej komunii z Kościołem katolickim, ale gorąco pragną je przyjąć, dobrowolnie o nie proszą i przejawiają wiarę, jaką Kościół katolicki wyznaje w tych sakramentach. Na zasadzie wzajemności również katolicy mogą ?w określonych przypadkach i szczególnych okolicznościach? prosić o te same sakramenty duchownych tych Kościołów, w których są one ważne?. Nawet jeśli chodzi o szczególne i ściśle określone przypadki, trzeba zwrócić baczną uwagę na warunki, które koniecznie muszą być spełnione, ponieważ odrzucenie jednej lub więcej prawd wiary odnośnie do tych sakramentów, a wśród nich prawdy dotyczącej potrzeby kapłaństwa służebnego dla ich ważności, sprawia, że proszący nie posiada dyspozycji, aby zgodnie z prawem można było mu ich udzielić."
ł
Herezja i schizma to grzechy śmiertelne, które ze swojej natury (innymi słowy są niekompatybilne; nie można być kwadratem i mieć trzy boki) wyłączają winnego z ciała Kościoła katolickiego. Jasne z tego jest, że schizmatycy i heretycy nie mogą godnie przyjąć Pana Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie. Prawosławni nie są tylko schizmatykami, ale zaprzeczają chociażby dogmatowi o nieomylności papieża, co za tym idzie są także winni herezji. Katolicy są w jedności w wyznawanej wierze, a prawosławni nie są z nami w jedności, bo zaprzeczają dogmatom. Katolik jest poddany prawowitemu papieżowi, schizmatycy prawosławni żadnemu papieżowi poddani być nie chcą. Dodatkowo jednym z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu jest "sprzeciwianie się uznanej prawdzie chrześcijańskiej". Prawdziwym chrześcijaninem w ścisłym tego słowa znaczeniu jest tylko i wyłącznie katolik.
Łukasz
Według mnie, choć specjalistą nie jestem, obecne czasy w Kościele Katolickim to jakieś pomieszanie z poplątaniem, sam już nie wiem czasami kto ma rację, wierni błądzą poprzez ujęcie tematu w ramach "rozeznania". Jakie rozeznanie? Zasady są klarowne, jak ktoś mówi że Maryja Panna była zwyczajna, jedynie matką Chrystusa, a podczas spotkania modlitewnego czasami przyjmuje kawałek zwykłego chleba na pamiątkę i tyle, to jak ta osoba może w ogóle brać pod uwagę przyjmowanie Komunii w KK? To jakiś absurd. Za co ta osoba uważa Najświętszy Sakrament? Tu następuje totalne pomieszania, które za chwilkę będzie owocowało stwierdzeniami że Marcin Luter to był fajny gość i w zasadzie czemu nie zrobić z niego świętego, a Chrystus( proszę o wybaczenie tego nonsensu który napiszę dla podkreślenia tematu) był jedynie ciekawym nauczycielem moralności i zasad etycznych, którego fajnie można zestawić z Konfucjuszem czy Buddą. Litości!
Te
Zauważcie jak wielkie i precedensowe jest znaczenie całego wydrzenia. Oto kardynał musi skorygować i pouczyć osobę pełniącą rolę papieża, kiedy ta naopowiadała dziwnych rzeczy - zresztą nie pierwszy już raz.
Tomasz
Nie można przyjąć pokarmu tak nazywa się Komunia w zborze protestanckim Pastor nie posiada święceń Kapłańskich nie odprawia Mszy ŚW tylko nabożeństwo tak samo w Cerkwi Prawosławnej nie można przyjąć śW Prycziastia tylko katolik może uczestniczyć w tych Liturgiach jeżeli nie ma w pobliżu Świątyni Rzymsko-Katolickiej.Najświętszej Eucharystii nie może przyjąć w Kościele Rzymsko-Katolickim protestant prawosławny.Po za Kościołem Katolickim który jest prawdziwym Kościołem Chrystusowym nie ma zbawienia.
TFilip
Zaraz. Dlaczego katolicy nie mogą przystępować do Komunii św. w cerkwi? Przecież jest sukcesja apostolska, prawdziwy Chrystus tu i tam. Nawet istnieje ekumenizm między oboma Kościołami. Co innego innowiercy u nas - nie są katolikami, więc nie mogą.
jarek
chyba każdy może przyjąć komunię tak samo jak każdy grzyb jest jadalny. Tyle że człowiek z nieczystym sumieniem zatruje się dodatkowo świętokradztwem o ile ma świadomość swoich grzechów i robi to z premedytacją. Na ostatniej wieczerzy Pan Jezus nawet Judaszowi udzielił komunii choć znał jego sumienie.
hcot
ala. Ani protestant,ani prawosławny nie może przyjmować komuni w KK. Podobnie innowierca nie może przyjmować Św. Pryczastia w cerkwii,takie są kanony Cerkwii. Owszem,jeśli rzymski katolik nie ma możliwości być na mszy u siebie,to Św.Liturgia w cerkwii jest ważna,jako spełnienie tzw.obowiązku niedzielnego,ale nie ma mowy o przyjęciu świętego sakramentu Chrystusowego. Podobnie chyba jest w Kościele rzymskim(ze strony Cerkwi prawosławnemu nie wolno przyjmować sakramentów w KK,inaczej jest uważany za katolika przez Cerkiew). Jeśli ktoś mówi inaczej,to wprowadza w błąd. Powtarzam,nie ma możliwości przyjmowania Św.Pryczastia w cerkwii przez innowierców.
Tomasz
ala Przyjmując komunię w Cerkwi Prawosławnej zostajesz włączona od razu do Cerkwi.Tak wytłumaczył mnie duchowny prawosławny Pop żonaty.W Cerkwi Prawosławnej można uczestniczyć w liturgii ale nie można przystępować do komunii tylko gdy nie ma pobliżu Świątyni Katolickiej.
@ala
Artykuł nic przecież w ogóle o prawosławnych nie mówi - dotyczy tylko protestantów. Kwestia prawosławnych jest chyba jasna i normuje ją Katechizm, w taki sposób, jaki opisałaś:). Ale radzę jeszcze sprawdzić, dawno o tym czytałem.
Atos
@ala sakrament Eucharystii u prawosławnych jest ważny (sukcesja apostolska), jednak katolik może wziąć udział w prawosławnej liturgii i przyjąć Komunię tylko, gdy obiektywnie nie ma możliwości uczestnictwa w katolickiej Mszy Świętej.
ł
W katolickim Kościele nie można godnie udzielać komunii schizmatykom, heretykom nawet będącym w niebezpieczeństwie śmierci, jeśli ci nie wyparli się swoich błędów, a jeśliby nie byli przytomni to wcześniej musieli w jakiś sposób dać do zrozumienia, że się błędów wypierają. W "posoborobym Kościele" natomiast jest taka możliwość. Tak właśnie mówi kanon 844.
ł
§ 4. Jeśli istnieje niebezpieczeństwo śmierci albo przynagla inna poważna konieczność, uznana przez biskupa diecezjalnego lub Konferencję Episkopatu, szafarze katoliccy mogą godziwie udzielać wymienionych sakramentów także pozostałym chrześcijanom, nie mającym pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim, którzy nie mogą się udać do szafarza swojej wspólnoty i sami o nie proszą, jeśli odnośnie do tych sakramentów wyrażają wiarę katolicką i do ich przyjęcia są odpowiednia przygotowani.
ł
Kan.844-§1. Katoliccy szafarze udzielają godziwie sakramentów tylko wiernym katolikom, którzy też godziwie przyjmują je tylko od katolickich szafarzy, z zachowaniem przepisów §§ 2, 3 i 4 niniejszego kanonu, jak również kan. 861, § 3. Szafarze katoliccy godziwie udzielają sakramentów pokuty, Eucharystii i namaszczenia chorych członkom Kościołów wschodnich nie mających pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim, gdy sami o nie proszą i są odpowiednio przygotowani. Odnosi się to także do członków innych Kościołów, które według oceny Stolicy Apostolskiej, gdy idzie o sakramenty, są w takiej samej sytuacji, a i wspomniane Kościoły wschodnie.
ala
A prawosławni? Zawsze mi się wydawało, że oni mogą przyjmować komunię - tak zresztą moi znajomi robili we Włoszech - po Mszy św. za zezwoleniem miejscowego proboszcza... A katolik też chyba może przyjąć komunię w kościele prawosławnym jeśli nie możliwości pójść na Mszę św. w kościele katolickim? Może to ktoś też wyjaśni, bo ten tytuł artykułu świadczyłby o czymś innym?
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI