DZISIAJ JEST
SOBOTA 23 WRZEŚNIA
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
Imieniny obchodzą:
Pius, Bogusław, Tekla
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

To było ludobójstwo!

Data publikacji: 2013-07-16 07:00
Data aktualizacji: 2013-07-18 08:02:00
To było ludobójstwo!

„Oni nas prześladowali i mordowali tylko ze względu na to, że byliśmy Polakami! To zdecydowanie było ludobójstwo.” – opowiada w rozmowie z portalem PCh24.pl Stanisław Dębiec, 84 – letni Kresowianin, naoczny świadek tragicznych prześladowań Polaków na Wschodzie.

 

Urodził się Pan w 1929r. w dawnym woj. tarnopolskim. Przeżył Pan mnóstwo ciężkich chwil. Przez wiele miesięcy był Pan świadkiem prześladowań ze strony OUN i UPA. Nierzadko musiał Pan uciekać i kryć się, aby ocalić swe zdrowie i życie. Proszę powiedzieć, jak wyglądały pierwsze prześladowania ze strony ukraińskich nacjonalistów?

Na samym początku lipca 1943r. coraz częściej słyszeliśmy o atakach ze strony banderowców, którzy zastraszają, prześladują i mordują Polaków na Wołyniu. W naszej wsi było wtedy jeszcze całkiem spokojnie, chociaż coraz częściej można było spotkać zorganizowane bandy UPA, które chodziły po wsi, wybijały szyby i podpalały domy. Często też biły ich mieszkańców. Wszystko to działo się pod osłoną nocy. Gdy nastawał dzień mogliśmy podejrzewać, kto w nocy wybił nam szyby w oknach, czy zniszczył gospodarstwo. Jednak w ciągu dnia nasze relacje z Ukraińcami wyglądały poprawnie. Nie przyznawali się, że to oni grasują w nocy po okolicy i chcą wypędzić wszystkich Polaków. Te nocne animozje trwały aż do zimy 1943r. Boże Narodzenie spędziliśmy jeszcze spokojnie, ale już kilka dni po Świętach zwolennicy Bandery coraz bardziej dawali się nam we znaki. Zaczęli grasować po okolicy, już nie tylko w nocy, ale również i w dzień. Gdy sytuacja się pogarszała musieliśmy schronić się w kościele. Przez trzy miesiące mieszkaliśmy na poddaszu świątyni. Nie opuszczał nas w tym czasie nasz ksiądz proboszcz, który zawsze służył duchową pomocą. Zresztą on również mieszkał w tym kościele. To było jedyne bezpieczne miejsce. Przynajmniej tak nam się wówczas wydawało. Banderowcy nie tylko zabijali Polaków, ale również niszczyli gospodarstwa, prześladowali ludzi i zastraszali ich. Niszczyli również polskie książki. Jeden z moich znajomych miał bogata biblioteczkę, pełną patriotycznych książek. Pewnego razu banderowcy wkroczyli do jego domu, zabrali większość tych książek i bez wszelkich oporów spalili je.

 

Jak to się stało, że Polacy musieli tyle wycierpieć ze strony Ukraińców? Czy nikt nie był w stanie zaprowadzić porządku na Wołyniu?

Po przyjściu frontu radzieckiego i odparciu Niemców zaczęły tworzyć się polskie oddziały, które były włączane do nowopowstałych armii, choćby pod dowództwem generała Andersa. Wtedy wielu moich starszych kolegów chciało jechać na Wołyń, aby zagwarantować bezbronnym Polakom ochronę. Dużo słyszeliśmy o strasznych mordach i prześladowaniach. Mieliśmy nadzieję, że radzieccy oficerowie wesprą nas i pozwolą wyjechać na Wołyń, aby zaprowadzić tam porządek. Niestety powiedzieli nam, że z racji tego, iż nie byliśmy armią z prawdziwego zdarzenia nie pozwalają nam na to. Obiecali natomiast, że sami będą pilnować ładu i krzywda Polakom już dziać się nie będzie. Następne miesiące upłynęły w miarę spokojnie, gdyż banderowców faktycznie ścigali radzieccy żołnierze. Myślę, że tylko dlatego, iż sami obawiali się o siebie. Banderowcy byli bardzo dobrze przygotowani  i wyposażeni. Oprócz broni palnej stosowali różne narzędzia, które można było znaleźć w wiejskim gospodarstwie, takie jak siekiery czy widły.

 

Proszę opowiedzieć więcej o atakach ukraińskich nacjonalistów, które miały miejsce w Pana rodzinnych stronach.

Kolejne wielkie prześladowania rozpoczęły się w październiku 1944r. Pamiętam, jak jeden z moich starszych kolegów, który mieszkał w sąsiedztwie, przyjechał na przepustkę, aby ochrzcić swoje nowonarodzone dziecko. Gdy szedł przez wieś, został zaatakowany przez banderowców, którzy nakazali mu zabrać jeden ze stojących wozów i jechać do kolejnej miejscowości. Tam Ukraińcy związali czteroosobową rodzinę oraz dwójkę staruszków, których nazwisko pamiętam do dzisiaj – Kalwary. Następnie wywieźli ich pod las i brutalnie zamordowali. Mój kolega, który jechał wozem uszedł z życiem, ale nakazano mu bezwzględne milczenie. Tak się bał, że po raz pierwszy opowiedział tę historię dopiero w latach 60 – tych, gdy spotkaliśmy się we Wrocławiu. Represje nie ustawały. Kto mógł, wyjeżdżał ze wsi lub budował schronienia. Mój wujek, Leopold Szajna,zaproponował mi, abyśmy wyjechali do Husiatyna, gdyż tam było bezpieczniej.

 

Pomogła nam w tym rodzina. Pamiętam, że wyjechaliśmy dokładnie 19 grudnia. Już nigdy nie powróciłem do mojego rodzinnego Sidorowa. Została w nim moja mama, która ukrywała się wraz ze swoją siostrą. Bardzo bałem się o swoje życie, a jednocześnie martwiłem się o swoją matkę. Doskonale wiedzieliśmy, co wydarzyło się na Wołyniu. Znajomi opowiadali o brutalnych mordach dokonanych na członkach ich rodzin. Pamiętam również naszego parafialnego organistę, który ledwo uszedł z życiem. Został zaatakowany przez ukraińską milicję. Zaprowadzili go na komisariat i prawdopodobnie planowali go zamordować. Na szczęście w porę zorientował się i uciekł. Szczęśliwie w pobliżu mieszkał mój wujek, o którym już wcześniej wspominałem i pomógł organiście, który ukrył się za snopami siana. Po chwili przybiegli milicjanci, ale na szczęście nie odkryli gdzie schował się ów człowiek. Po wojnie, już w nowej Polsce, ten nasz znajomy organista odnalazł mojego wujka i odwdzięczył się. Był przekonany, że wujek uratował mu wtedy życie. Niestety tragicznych sytuacji było dużo więcej. Pewnego razu we wsi odbywało się wesele. Po pewnym czasie nadjechali banderowcy i postraszyli wszystkich gości weselnych. Zabawa natychmiast ustała. Wówczas nikogo jeszcze nie zabili, ale na drodze napotkali rodzinę Pana Młodego, która niestety już nie dotarła na kolejną część uroczystości. Zostali zaprowadzeni do lasu i tam dokonano egzekucji.

 

Czy ktoś z Pana rodziny lub najbliższych przyjaciół został zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów?

Na całe szczęście w mojej rodzinie nikt nie zginął z rąk banderowców, jednak co najmniej kilku moich kolegów zostało brutalnie zamordowanych, podobnie jak wielu moich sąsiadów i mieszkańców okolic, których znałem z widzenia. Jeden z moich kolegów, niewiele starszy ode mnie, któregoś razu wrócił do domu z pobliskiego miasteczka, zwanego rejonem i zastał na swym podwórku banderowców, którzy wyciągnęli z domu jego ojca. Nakazali mu pójść za nimi. Na skraju wsi zamordowali ich obu. Mało zabrakło, aby banderowcy zabili również mojego wujka i ciocię. Pewnego razu bardzo ich pobili, ale na całe szczęście zostawili ich w kałuży krwi darując im życie. Pamiętam również tę tragiczną chwilę, gdy znaleźliśmy w swojej piwnicy ciało zamordowanej przez UPA kobiety. Prawdopodobnie zabili ją w nocy, a zwłoki chcieli ukryć. Okazało się, że była to nasza sąsiadka – Zosia Jankowska. W podobnym czasie ledwo uszła z życiem moja kuzynka, która pewnej nocy spała u swojej znajomej. Nad ranem do mieszkania wpadli banderowcy i wyciągnęli tę znajomą kuzynki. Na całe szczęście, ale też nieszczęście jeden z banderowców powiedział, aby zabrać tylko jedną z nich, a drugiej darować życie. Koleżanka kuzynki już nie wróciła do domu. Zamordowali ją obuchem siekiery. Po wielu latach moja kuzynka, wspominała, że została ocalona przez Matkę Bożą, gdyż w chwili najścia zaczęła gorąco się do Niej modlić.

 

Dzięki zdjęciom i przekazom uczestników tragicznych wydarzeń na Kresach, wiemy że banderowcy mordowali w sposób niezwykle brutalny. Bardzo często używali narzędzi używanych na co dzień w gospodarstwach. Czy może Pan to potwierdzić?

Oczywiście. Używano siekier, wideł i noży. Miały też miejsce szokujące zdarzenia, jak święcenie wszystkich narzędzi zbrodni przez prawosławnych kapłanów. Banderowcy mordowali w bestialski sposób. Małymi dziećmi rzucali o ścianę. Ukraińcom nie dość było, że odebrali życie Polakom. Bardzo często bezcześcili również ich ciała, rozcinając je na pół lub odcinając niektóre członki. Słyszałem również o tym, jak kobietę w ciąży zabito i rozkrojono jej brzuch, z którego wyciągnięto nienarodzone dziecię i rzucono nim o ścianę. To było niezwykłe bestialstwo. Jeśli ktoś tego nie widział na własne oczy to mógłby nie uwierzyć, ale to wszystko działo się naprawdę. Oni nas prześladowali i mordowali tylko ze względu na to, że byliśmy Polakami! To zdecydowanie było ludobójstwo.

 

Jak Pan, naoczny świadek wydarzeń na Kresach, przyjął decyzję polskiego Sejmu, który nie zdecydował się nazwać rzezi na Wołyniu mianem „ludobójstwa”, a jedynie „czystką etniczną o znamionach ludobójstwa”?

Czuję się oburzony decyzją polskich parlamentarzystów, którzy ulegli politycznej poprawności i zdecydowali, iż zbrodnia na Wołyniu nie będzie mogła być nazywana ludobójstwem. Na Wschodzie z rąk OUN i UPA zginęło co najmniej 100 tysięcy Polaków. Czyż to nie jest ludobójstwo? Polscy parlamentarzyści jako reprezentanci narodu, powinni czuć się w obowiązku, aby utrwalać pamięć o pomordowanych i zawsze mówić prawdę o polskiej historii. Te straszne chwile zapamiętam do końca swego życia. Politycy tłumaczą się chęcią utrzymania dobrych relacji z Ukrainą, a decyzja o nazwaniu rzezi na Wołyniu „ludobójstwem” rzekomo mogłaby na to wpłynąć negatywnie. Przecież my nie chcemy żyć w nieprzyjaźni z Ukraińcami. Można przebaczyć oprawcom, ale tylko wtedy, gdy przyznają się do swych czynów.

 

 

Rozmawiał Paweł Ozdoba

 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Ws. Kalwary
Proszę zostawić maila. Skontaktuję się z Panem. Paweł Ozdoba.
Kalwara to mój pradziadek, wszystko się zgadza
jakiś kontakt z tym panem?
z
To było ludobójstwo. Zorganizowane i świadomie wykonane. To nie były przypadkowe morderstwa.
GAL
Ja nie wybaczam tym bandero-bandziorom i opracowcom z oun - upa, ss-hałyczyna itp. formacji, ponieważ ich potomkowie nadal kłamią, "wybielają" potwierdzone fakty historyczne, stawiają faszystom pomniki na tzw. Ukrainie zachodniej, odsłaniają tablice sławiące banderyzm, nadal ich młodzież śpiewa "Smert Lacham" - niech się kiszą w tym gnoju faszystowskim jak najdłużej - w UE ich nie potrzebujemy !
M.M.Vancouver.
Nie jest zadna tajemnica,ze polowa Ukrainy pomagala i zywila nazistow i pod ich okiem zaczela sie ta zbrodnia.Po tym jak Sowieci przeganiali Niemcow nastepna polowa "pomagala" Rosjanom, bo nie miala "wyjscia" i walczyla w Armi Sowieckiej!Oczywiscie ze nie wszyscy Ukraincy byli zbrodniarzami ale nikt nie mordowal w przeszlosci tak okrutnie swoich sasiadow jak to robili banderowcy /wystarczajaco jest zdjec tych zbrodni/.Wystarczy pojechac w okoloice Lwowa dzisiaj- nadal sa "zwolennicy" tych zbrodniarzy i strasza przyjezdych-bylych wlascicieli tych ziem, zamiast podziekowac za to ze im Sowieci "podarowali" polowe Polski - nie pytajac sie prawowitego wlasciciela! Do dzisiaj nie ma Domu Polskiego we Lwowie bo banderowcy z parti Swoboda nie"wyrazaja zgody".Ponadto mieszanie tu Jaruzela i Dzierzynskiego to ci towarzysze akurat byli na garku Sowieckim a nie Polskim i od Sowietow "brali wynagrodzenie"! Wybaczyc nie znaczy zapomniec i do tego mamy prawo i to miedzynarodowe!
voxclamantis
"chodziło mi o Andrieja Wyszynskiego" - przepraszam, to przez oburzenie.
voxclamantis
no i, Tomie, zapomniałeś o trzecim przytaczanym nazwisku - o Dzierżyńskim. Ile to ludzi dzięki niemu zostało zamordowanych? Pominąłeś go, gdyż kalał całokształt Twoich tu wypocin?
voxclamantis
Tomie, doucz się, bracie, swojej historii. Jeśli porywasz się na "łajanie", to chociaż uważnie przeczytaj wypowiedź tego, kogo zamierzasz obszczekiwać. Tam nie było napisane WysyŃski, tylko WyszyNski - czujesz różnicę? Gdyż chodziło mi o Andrieju Wyszynskim, który (Polak z pochodzenia) zajmował się krzewieniem stalinizmu w powojennej Polsce. Panowie Tomie i Robercie, a czy ci Ukraińcy, co Polaków ratowali z narażeniem życia własnego i swoich rodzin, oni też mają całować wasze buty?! Nie no, naprawdę, wasz prymitywizm mnie powala!
Tom
Ten który łaja Roberta zapewne pochodzi z rezunów. Ci z nas, którzy znają historię to wiedzą,że mie tylko UPA, ale ta cała czerń ukraińska babrała się we krwi Polaków. Jeszcze dziś są miejsca, gdzie ludzie boją się tej zarazy. Tu w kraju! Oni są nienaprawialni i żadne przebaczenia i pojednania nie pomogą. To jest dzicz azjatycka. Zabić człowieka to jak splunąć. A ponadto jak można porównywać Jaruzelskiego do Bandery? A co to za Wyszyński? Chyba nie Prymas T.?
muszyna
Bardzo dobry wywiad. To kolejna świetna rozmowa p. Ozdoby. Gratuluję!
Jacek
Jeśli to nie było ludobójstwem to holokaust był regulacją nadpopulacji.
Robert
Mamy już ponad 50 lat lewactwa .I cała ta katolewica powinna udać się do poradni specjalistycznej ! Jak ich można określić : myślący inaczej.
voxclamantis
no i, Robercie, to całowanie butów "jak robi Papież" i pisownia demaskuje Cię zupełnie jako prowokatora albo kwalifikuje do przychodni specjalistycznej.
voxclamantis
Robercie, patrzeć na naród ukraiński wyłącznie przez pryzmat Bandery i Szuchewycza, to tak samo, jakbym Polaków oceniał na podstawie dokonań Dzierżyńskiego, Wyszynskiego i Jaruzelskiego.
ela251159
Nikt mi nie zabroni używać słowa"ludobójstwo"w stosunku do tamtych wydarzeń!Nikt mi nie zabroni wywiesić flagę z kirem,czy zapalić znicz w dniu 11 lipca!Właściwie na kolonię gdzie mieszkała moja rodzina banderowcy napadli 16 lipca 1943 r w godzinach nocnych.Była tam samoobrona,która osłaniała przedarcie się mieszkańców tych okoloc do większej miejscowości-Huty Stepańskiej skąd ostatecznie 18 lipca musieli uciekać do torów kolejowych w Rafałówce.I tak zakończyło się życie mojej rodziny na Wołyniu.
Robert
Zobaczcie dzisiaj Ukraińcy nie przejawiają ani skruchy ani własnego osądzenia zbrodniarzy, a jedynie wszczynają awantury !!! Trzymajmy się z dala od tego narodu !
Robert
Dzisiaj powinni Polaków całować po nogach, tak jak to robi Papież .Ale to są ludzie bez głębokiej wiary.Jak przyjdzie kolejna ideologia ze strony Rosji, to nie zawachaja sie zrobić to samo.Po prostu Naród Wyklęty ta Ukraina !
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.