DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 24 WRZEŚNIA
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
XXV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Gerard, Teodor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Sztuka przez wielkie „S”? Głównie dzięki papieżom!

Data publikacji: 2017-09-05 05:00
Data aktualizacji: 2017-09-06 14:13:00
Sztuka przez wielkie „S”? Głównie dzięki papieżom!
fot. fineArtimages/ FORUM

Zdechrystianizowany w znacznej części Zachód, podobnie jak komuniści, rewolucjoniści francuscy, protestanci czy wyznawcy judaizmu i islamu, nie stworzył sztuki dorównującej wybitnym dziełom katolickim. Te zaś w olbrzymiej części zawdzięczamy papiestwu.

 

„Jaki jest najwspanialszy obraz wszechczasów?” – zapytuje Mike Aquilina w książce „Zadziwiający Kościół – jak katolicyzm ukształtował nas świat”. „Ostatnia wieczerza Leonarda da Vinci? Czy freski Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej? A rzeźba? Dawid Michała Anioła? Czy jego Pieta?” Trudno nie zauważyć pewnej tendencji. Kiedy myślimy o sztuce przez wielkie „S”, od razu przychodzą nam do głowy dzieła stworzone przez artystów, których inspirował i wspierał Kościół katolicki” – zauważa autor.


Nic w tym dziwnego. Trudno bowiem o silniejszą motywację do tworzenia cudownych dzieł niż ta wynikająca z wiary w doskonałego Stwórcę wszelkiego piękna, ładu i harmonii. Jednak pełen rozkwit chrześcijańskiej twórczości poprzedzały „jęki i wzdychanie w bólach rodzenia” (Rz 8,18-22).


Wszak Pan Bóg powiedział do Mojżesza: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył” (Wj 20, 2-5). Wyrwane z kontekstu rozumienie tego przykazania oznaczałoby, że sztuka religijna, albo wręcz jakakolwiek inna, nie mogłaby w ogóle powstać.


To zresztą w znacznej mierze nastąpiło w przypadku judaizmu. Trwają wręcz dyskusje, czy w ogóle można mówić o czymś takim, jak sztuka żydowska. Z kolei muzułmański Koran wprost zakazuje tylko przedstawiania Allacha i „proroków”, zwłaszcza Mahometa. Jednak poszczególne hadisy zabraniają sporządzania wizerunków ludzi i zwierząt.


Owszem, dzięki temu zrodziła się arabeska, kunsztownie przedstawiająca wzorce roślinne. Ponadto apologeci islamu, jak Christiane Gruber, wskazują, że mówienie o zakazie tworzenia wizerunków to uproszczenie, a w dziejach islamu powstały „piękne wyobrażenia proroka Mahometa" („Newsweek”, 1 września 2015).


Generalnie jednak, w opinii Mike’a Aquiliny, islamska „kultura nie posiada (…) sztuki, za pomocą której można snuć opowieści, a już zupełnie nie funkcjonują w niej portrety – ani współczesnych osobistości, ani wybitnych postaci historycznych”. Owa wrogość wobec sztuki występuje głównie u sunnitów, zaś skrajną postać przyjmuje w działalności tak zwanego Państwa Islamskiego. W ostatnich latach jego bojownicy zniszczyli asyryjskie miasto Nimrud, posągi w muzeum w Mosulu, a także starożytną Palmyrę wraz ze słynnym Łukiem Triumfalnym.


Walka z ikonoklazmem

Jak wyglądałby nasz świat, gdyby Kościół obrał podobną drogę w kwestii sztuki, jak (w znacznej mierze) judaizm i islam? Warto pamiętać, że niewiele do tego brakowało. Wszak w VIII i IX stuleciu rozpleniła się herezja obrazoburstwa. Ikonoklaści sprzeciwiali się używaniu obrazów do celów kultu, a niekiedy wręcz jakiemukolwiek przedstawianiu wizerunków Chrystusa i świętych. Bizantyński władca Leon III, zapewne pod wpływem zetknięcia się z zagrażającą mu cywilizacją islamu, usankcjonował prawnie ikonoklazm.


Na szczęście jednak, dzięki sprzeciwowi ludzi takich jak święty Jan z Damaszku oraz potępieniu obrazoburstwa przez II sobór w Nicei (787 rok), wrogowie wizerunków ponieśli ostateczną klęskę także w Bizancjum (843 rok). Obraz, szczególnie po Wcieleniu Chrystusa, to zasługa nie tylko wschodnich świętych, lecz także władz Kościoła rzymskiego, w tym legatów papieskich uczestniczących w II soborze nicejskim. Współcześni prawosławni zawdzięczają więc w znacznej mierze swoje piękne ikony postawie Rzymu.


Średniowieczne korzenie…

Anty-ikonoklastyczne stanowisko papieskiego Rzymu nie sprzeciwiało się bynajmniej woli Bożej. Wszak już w Starym Testamencie Pan Bóg nakazywał wykonywanie rzeźb cherubinów zakrywających Arkę Przymierza (Wj 37, 7-9), a także sporządzenie podobizn węża miedzianego (Lb 21, 8-9). Nowy Testament mówi zaś o Wcieleniu Chrystusa, „obrazu Boga niewidzialnego" (Kol 1, 15). Dzięki mądrej interpretacji Pisma, papiestwo walnie przyczyniło się do zachowania oraz rozkwitu sztuki i architektury. Mowa tu choćby o podziwianych nawet przez niewierzących gotyckich katedrach z wizerunkami Chrystusa i świętych.


Niekiedy przeciwstawia się rzekomo „barbarzyński” pod względem dokonań artystów okres średniowiecza, pięknej sztuce renesansu. To jednak w znacznej mierze uproszczenie. Po pierwsze bowiem, „wieki wiary” obfitowały nie tylko we wspomniane katedry, ale i w przeniknięte duchem religijnym arcydzieła twórców takich jak Fra Angelico. Po drugie zaś, jak zauważa Thomas Woods, „to właśnie w średniowieczu znajdujemy początki technik artystycznych, które doskonalone były w epoce odrodzenia. Ponadto wiele z jej arcydzieł zawiera motywy katolickie, a sami papieże pełnili rolę patronów oferując pomoc największym mistrzom tamtej epoki”. To, co w renesansie dobre (sztuka, architektura), wynikało w znacznej mierze z kontynuacji średniowiecznego dziedzictwa, również z obecnego już wówczas szacunku dla antyku. To zaś, co złe (antropocentryzm, rozwiązłość, zabobony i pogaństwo) stanowiło średniowiecza zaprzeczenie.


…i nowożytny patronat

Jak zauważa Michael Norris z Metropolitalnego Muzeum Sztuki (metmuseum.com), papieże przebywali stale w miejscu, w którym łatwiej było zostać kolekcjonerem sztuki antyku. Panujący w latach 1447-1455 ojciec święty Mikołaj V oraz jego następcy rozpoczęli dzieło budowy lub przebudowy stołecznych ulic, mostów, placów i fortyfikacji. Wzorem do naśladowania stał się dla nich Rzym starożytny. Renesansowym papieżom można zarzucić naprawdę wiele, jednak nie zapominajmy, że stworzyli oni w XVI-wiecznym Wiecznym Mieście światowe centrum kultury, oferujące wsparcie najwybitniejszym architektom i artystom. Juliusz II objął patronatem Mikołaja Anioła, Rafaela Santiego czy Donato Bramante’ a. Tradycję patronatu kontynuował Leon X (autor ekskomunikującej Marcina Lutra bulli Exsurge Domine).


Mówiąc o watykańskim wsparciu dla sztuki nie sposób nie wspomnieć o Muzeach Watykańskich. Mieszczą się one głównie w Pałacach Watykańskich, choć nie tylko. Za ich początek uznaje się pontyfikaty Sykstusa IV i wspomnianego Juliusza II. Ten ostatni objął pieczą między innymi słynny posąg Apolla, nazwanego Belwederskim. W muzeach przechowywane są dzieła sztuki, zabytki antyku i starożytnego Egiptu. Znajduje się tam ponadto Biblioteka Watykańska – jedna z najstarszych bibliotek Zachodu, założona w 1448 roku przez Mikołaja V i licząca grubo ponad milion woluminów.


Dbałość papiestwa o sztukę trwa wśród zmienności dziejów świata. Paweł VI doprowadził do powstania w Watykanie Muzeum Sztuki Współczesnej. Z kolei za panowania Jana Pawła II dokonano restauracji Kaplicy Sykstyńskiej.


Protestanci jak islamscy fanatycy

Zapoczątkowana wystąpieniem Marcina Lutra w 1517 roku protestancka Reformacja obrała jednak inną drogę. Zamiast mecenatu nad sztuką, powróciła do herezji obrazoburstwa. Jak zauważa Thomas Woods w książce „Jak Kościół zbudował cywilizację zachodnią”, „odrodzenie ikonoklazmu nastąpiło w XVI wieku, kiedy to protestanci poczęli niszczyć wielkie skarby zachodniej sztuki, dewastując wszystko, co napotkali na swojej drodze – pomniki, ołtarze, witraże (…)”. Celowo wybierali też „ubogie wizualnie” miejsca na budowę świątyń.


Obrazoburstwo nie było przypadkowym aspektem przewrotu protestanckiego, lecz jednym z jego głównych elementów. „W żywym doświadczeniu ludzi tamtego czasu niszczenie obrazów stanowiło kluczowy komponent Reformacji. W zamieszkach i awanturach tysiącletni religijny ład został widzialnie i doszczętnie zniszczony” – podkreśla Philip Jenkins (patheos.com).


Czyż trudno o podejście odleglejsze od tego reprezentowanego przez znienawidzony katolicki Rzym? O ile więc protestantyzm, ze swym naciskiem na indywidualne czytanie Pisma Świętego przyczynił się do zmniejszenia analfabetyzmu, o tyle dla kultury i sztuki oznaczał prawdziwą tragedię.


Niszczycielski zapał wyznawców luterańskiej czy kalwińskiej herezji można porównać do działań islamskich fundamentalistów. Zresztą sułtan Sulejman Wspaniały chwalił niszczenie obrazów dokonywane podczas rewolty w Niderlandach. Uznał je bowiem za walkę z rzekomym bałwochwalstwem. Pamiętajmy jednak, że w działaniach protestantów chodziło o coś więcej: o realizację postępowego projektu budowy świata opartego na dominacji miasta nad wsią i słowa pisanego nad reprezentacjami wizualnymi.


Ikonoklazm w imię realizacji progresywistycznej utopii uwidocznił się jeszcze dobitniej podczas rewolucji francuskiej. Analogię między obydwoma zjawiskami dostrzega Francois Souchal w „Wandalizmie Rewolucji”: „Paląc kościoły, hugenoci niszczyli Antychrysta, burzyli znienawidzony Babilon – podobnie sankiuloci wyobrażali sobie, że kończą z zabobonem, profanując te same kościoły”. Rewolucjoniści zniszczyli między innymi opactwa w Citeaux i Clairevaux, trzy czwarte kościołów w Paryżu oraz katedry w Cambrai i Arras. W 1792 roku sprofanowali też serca członków rodziny królewskiej, przechowywane w paryskim klasztorze benedyktynek Val-de-Grace. Zrewoltowani biskupi – o zgrozo! – otwierali drzwi świątyń przed dokonującymi profanacji.


Watykan jednak nie dał się zwieść barbarzyństwu i potępił błędy rewolucji francuskiej. Równie stanowczo odrzucił komunizm, również zabijający ludzi i niszczący ich dzieła. Wszak w Związku Sowieckim przerabiano świątynie na muzea ateizmu, w Chinach niszczono zarówno świątynie chrześcijańskie, jak i buddyjskie. Czerwoni barbarzyńcy zlikwidowali też kościoły w Phenianie (dziś Pjongjang).


Zdechrystianizowany w znacznej części Zachód, podobnie jak komuniści, rewolucjoniści francuscy, protestanci czy wyznawcy judaizmu i islamu, nie stworzył sztuki dorównującej wybitnym dziełom katolickim. Te zaś w lwiej części zawdzięczamy papiestwu.


Rewolucja francuska i komunistyczna pokazały, że na fundamentach laicyzmu i anty-katolicyzmu nie stworzy się sztuki porównywalnej z tą inspirowaną przez rządzony z Rzymu Kościół. Wszak ZSRS forsował toporny socrealizm. Nie lepiej działo się (i dzieje nadal) na Zachodzie. Tam destrukcja sztuki posunęła się jeszcze dalej. Dość powiedzieć, że w 2004 roku szacowne grono pięciuset ekspertów uznało „Fontannę" Marcela Duchampa (a więc odwrócony pisuar) za najbardziej wpływowe dzieło sztuki XX wieku.

 

 

Marcin Jendrzejczak



 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
siła wyższa
Ta wojna toczy się od wieków ,demon wie że co zniknie z oczu to z serca również.Dlatego w pierwszej kolejności kasowane są przedstawienia.Oczywiście uzasadniając przy tym że tylko w sercu jest prawdziwy obraz Boga.To tak jakbyś powiedział że należy wyrzucić wszystkie fotografie członków swojej rodziny bo tylko w sercu zachowasz ich prawdziwy obraz. Tyle że pamięć ludzka jest zawodna, i w drugim pokoleniu nie będziemy pamiętać dziadków nie mając ich fotografii czy obrazu.Słowo musi stać się ciałem aby się utrwaliło na pokolenia w tej samej niezmiennej formie.
trydentina
Obecnie i w latach od 50' wzwyż budowane kościoły (za małymi wyjątkami) to fatalne przejawy zdziczałej antysztuki, beztalencia i tragicznego modernizmu oraz upadku sztuki wszelakiej oraz poczucia smaku.
Roger
Dzisiejsza sztuka - płakać się chce! Nie wiadomo czy się doprawdy śmiać czy płakać jak się widzi nowoczesną sztukę. Bazgroły, beztalencie, totalne bezguście. Jak przechodzę dość często koło "Instytutu sztuki" to płakać się chce. Dwa pudełka postawione na sobie, na nie czasem rzucona bluzka, albo jakieś porozwalane klamoty i to wszystko jest teraz wystawa art. Tak zwana "sztuka". Kubeł ze śmieciami rozwalonymi na podłodze - Sztuka ! Zachód już zdziczał do reszty.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.