DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 24 WRZEŚNIA
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
XXV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Gerard, Teodor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Szanowany profesor skrytykował „Amoris laetitia”. Został za to wyrzucony z uczelni

Data publikacji: 2017-09-08 13:00
Data aktualizacji: 2017-09-08 14:05:00
Szanowany profesor skrytykował „Amoris laetitia”. Został za to wyrzucony z uczelni
fot. YouTube / TheHildebrandLegacy

Znany filozof katolicki i bioetyk prof. Josef Seifert, który skrytykował adhortację papieską „Amoris laetitia” został wyrzucony z Międzynarodowej Akademii Filozofii w Grenadzie. Seifert powiedział, że „ścisłe zobowiązanie” do służby papieżowi i Kościołowi wymagało od niego opublikowania krytyki dokumentu Franciszka o małżeństwie i rodzinie, który uznał za „teologiczną bombę atomową”, mogącą obalić całe dotychczasowe nauczanie moralne Kościoła.  


Seifert, w wywiadzie dla portalu OnePeterFive przyznał, że gdy jego przyjaciel i intelektualista Rocco Buttiglione uświadomił mu, w jaki sposób adhortacja papieska „Amoris laetitia” może zostać wykorzystana do obalenia katolickiej nauki zabraniającej antykoncepcji, to „mocno nim wstrząsnęło”.

 

W opublikowanym w ubiegłym miesiącu artykule zatytułowanym „Does pure logic threaten to destroy the entire moral Doctrine of the Catholic Church?”, Seifert nazwał „Amoris laetitia” „teologiczną bombą atomową”, która ma potencjał do zniszczenia całego nauczania moralnego Kościoła.

 

W swoim tekście filozof stwierdził, że jeśli papież Franciszek uważa, że cudzołóstwo jest „czymś o co sam Bóg prosi” pary żyjące w tzw. związkach nieregularnych, to nic nie powstrzyma takie osoby przed innymi wewnętrznie złymi czynami, takimi jak stosowanie antykoncepcji czy przed homoseksualizmem.

 

Kościół naucza, że stosowanie antykoncepcji (w tym pigułek, prezerwatyw, spiral i wszelkich innych sztucznych środków zapobiegania ciąży) jest aktem „wewnętrznie złym”, co oznacza, że zawsze i w każdym przypadku jest to grzech ciężki.

To nauczanie Kościoła zawarte jest w encyklice „Humanae Vitae” papieża Pawła VI z 1968 r. Kwestie te wielokrotnie poruszał i wyjaśniał papież Jan Paweł II.

 

Profesor Seifert tłumaczył, że przyjmując tok rozumowania Franciszka, w gruncie rzeczy moglibyśmy znaleźć usprawiedliwienie dla każdego złego czynu, twierdząc, że „w pewnych okolicznościach” taka była „wola Boża”.

 

„Jeśli niektórzy bezkarni cudzołożnicy mogą być dopuszczeni do sakramentów i jeśli ich cudzołóstwo jest tym, czego Bóg chce w złożoności ich sytuacji, to na jakiej podstawie – zgodnie z tym samym tokiem rozumowania – nie można dopuścić do sakramentów pary, stosujące antykoncepcję?” – pytał.

 

„A może nawet Bóg, w złożoności ich konkretnej sytuacji, chce, by stosowali antykoncepcję i sterylizację, zamiast tymczasowej abstynencji, ponieważ ta abstynencja może doprowadzić męża lub żonę do popełnienia gorszych grzechów?” – dalej dopytywał ironicznie.

 

„Jestem przekonany, że czysta logika podpowiada, iż jeśli papież Franciszek nie odwoła nauczania, które analizuję w moim artykule i nie odpowie na dubia czterech kardynałów, jasno ukazując, że istnieją czyny wewnętrznie złe, i że takie czyny nie mogą zostać usprawiedliwione żadną zewnętrzną sytuacją, to Humanae vitae zacznie być interpretowana jako ideał, którego nie wolno wymagać od każdego, i że po rozeznaniu, ci którzy praktykują antykoncepcję (łącznie z aborcją) będą mogli przystępować do sakramentów, a nawet uznać, że to Bóg sam, w pewnych trudnych sytuacjach, chce, by stosowali antykoncepcję” – napisał wzburzony filozof.

 

Seifert dodał, że adhortacja papieska „wstrząsnęła nim głęboko, ponieważ pokazuje ona, iż zmiany nauczania moralnego zawarte w Amoris laetita prawdopodobnie poszły znacznie, znacznie dalej niż ktokolwiek w obecnej debacie (w tym Papież i ja) kiedykolwiek brali pod uwagę”.

 

Profesor tłumaczył, że ta myśl, iż tak naprawdę cała nauka moralna Kościoła  dotycząca seksualności zostanie unieważniona, zrelatywizowana lub podważona przez proste użycie logiki – zgodnie z sugestiami zawartymi w „Amoris laetitia” – „głęboko mu dokuczała” i „czuł się zobowiązany do napisania tego, aby zapobiec moralno-teologicznej destrukcyjnej bombie atomowej, która może doprowadzić do unicestwienia moralnego nauczania Kościoła”.

 

Za tę krytykę arcybiskup Granady Javier Martinez Fernandez w oświadczeniu wydanym 31 sierpnia wyrzucił profesora z Międzynarodowej Akademii Filozofii, której był rektorem i wykładowcą. Hierarcha potwierdził, że powodem zwolnienia profesora był właśnie krytyczny artykuł dot. adhortacji Franciszka.

 

Jego zdaniem artykuł „szkodzi jedności Kościoła, wprowadza zamieszanie wśród wiernych i wzbudza nieufność wobec Następcy Piotra, w końcu nie służy prawdzie wiary, a raczej interesom świata”. (sic!)

Seifert uznał, że nauczanie Franciszka zawarte w adhortacji „Amoris laetita” „doprowadzi wielu do piekła”. Tłumaczył, że niszczycielskie konsekwencje dokumentu papieskiego będą widoczne wtedy, gdy dopuści się pary w nieregularnych związkach do Komunii świętej. Jeśli będą tę Komunię przyjmować, popełnią świętokradztwo.

 

Filozof, który wykładał do niedawna m.in. na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim wskazał, że dokument ten sprawił iż wielu kleryków obawia się, że będzie musiało udzielać Komunii świętej osobom żyjącym w ponownych związkach wbrew ich sumieniu. Niektórzy biskupi już im mówią, że drzwi seminariów są szeroko otwarte i jeśli im się nie podoba liberalna interpretacja „Amoris laetitia”, mogą opuścić seminarium. Co też się dzieje. Tym samym Kościół traci potencjalnie najlepszych swoich kapłanów.

 

Seifert w niedawnym wywiadzie stwierdził także, że całe Kolegium Kardynalskie powinno wesprzeć dwóch pozostałych przy życiu autorów „dubiów” i poprosić o „ostateczną, jednoznaczną odpowiedź na dubia”. Odpowiedzi papieża mogłyby przywrócić jasność i prawdę, rozwiać olbrzymie zamieszanie, które obecnie panuje w Kościele, a któremu nikt, kto ma oczy, nie może zaprzeczyć.


Decyzja arcybiskupa Martineza Fernandeza oburzyła wielu bioetyków. Uzasadnienie hierarchy uznano za skandaliczne. Abp Granady jako jeden z pierwszych podjął – w swojej gorliwości – decyzję, że w całej jego diecezji mają obowiązywać liberalne wytyczne biskupów Buenos Aires. Napisał do podległych mu duchownych, że wytyczne argentyńskich hierarchów – są „absolutnie wiążące”.

 

 

 

 

 

Źródło: lifesitenews.com, onepeterfive.com
AS



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Praktyk
Pamiętajmy, że dewizą biskupią Javiera Martineza Fernandeza jest: "Veritas liberavit vos" (Prawda was wyzwoli); to chyba wszystko wyjaśnia!
do incuss
Ex cathedra - tzn. gdy papież sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności. Amoris Laetitia nie spełnia tej definicji? Niby czemu? Przecież papież określa w niej naukę w sprawach moralności i "owoce" tej nauki już mamy. Poza tym, w treści dogmatu o nieomylności papieża nie ma nic o zakazie tworzenia nowej doktryny.
incuss
@Wolnościowiec a tutaj jak najbardziej się zgadzam, dlatego napisałem, że to tylko jakaś obserwacja, co najwyżej teoria. W odpowiedzi na Twój komentarz chodziło generalnie o to, że wierność papieżowi jest konieczna wtedy, gdy jest ona podparta wiernością Magisterium. Sam papież oczywiście może się pomylić za każdym razem gdy nie przemawia ex cathedra (już dawno nie było), dlatego nie zawsze mamy obowiązek być mu posłusznym. Wszelka nauka papieska nie może być tworzeniem nowej doktryny (a tym bardziej sprzecznej), a jedynie pogłębieniem nauczania i Tradycji. W przypadku jawnego pogwałcenia nauk Chrystusa, to nie tylko nie można iść za tym tłumacząc tego posłuszeństwem wobec papieża, ale również, pamiętając o tym, że jest on bądź co bądź naszym przełożonym niezależnie od wszystkiego, napomnieć, zwrócić uwagę. O takim upomnieniu wspomina już św. Tomasz. Problem pojawia się gdy papież nie słucha i w bardzo nieprzyjemny sposób traktuje napominających, to nie jest dialog.
Zbigniew
Papież celowo tak tam napisał, aby każdy wybrał to, co jemu odpowiada.
Wolnościowiec
Żeby mnie zaraz takim lewactwem obrażać... Jeśli dla kogoś jestem tfu, "Postępowcem", to niech mu tam będzie także i to, że piszę sam do siebie czy ze sobą (odpowiadałem na prowokacyjne wypowiedzi Postępowca). A w tym temacie dałem jedynie do zrozumienia, że albo się jest wiernym Tradycji (ew. Kościołowi i ponad tysięcznemu dziedzictwu średniowiecznego Kościoła Łacińskiego), albo się jest wiernym człowiekowi, wprawdzie w konkretnych okolicznościach nieomylnemu i Świętemu naszemu Ojcu, ale jednak człowiekowi. Zatem profesor raczej jest wierny - tak jak większość udzielających się tu - Tradycji Katolickiej, a nie papieżowi. To chyba dobrze? Więc jeśli tak, to dlaczego się naraziłem na takie obrzydliwe rzeczy, jakimi niektórzy tu raczą mnie częstować?
Nina
To jest zdrada Chrystusa, Bóg nam tego nie daruje.
incuss
@Alex Wolf Na tych figurantów również zwróciłem oczywiście uwagę. Nie wiem czy to jest jedyna i ta sama osoba, w przypadku Wolnościowiec, Postępowiec i Tradycjonalista (było tego chyba więcej, tyle zapamiętałem) raczej tak. Wymienione przez Ciebie nicki to chyba jednak inne osoby, tzn w sumie nawet mam taką nadzieję, bo jeśli ktoś spędza tu tyle czasu żeby trollować, to szczerze współczuję.
jac
czyżby tzw: wolnościowiec=postępowiec="nowoczesnowiec" =amoris laetitia
Alex Wolf
@incuss Zapewne również Stormer i Ollek
incuss
@otwórz oczy Sądzę (może niesłusznie), że pan Wolnościowiec jest aliasem tego samego użytkownika jak na przykład dość często udzielający się tutaj Postępowiec. Raz widziałem także jawne "prowo" od komentującego podpisanego jako Tradycjonalista, tak więc jest to jakaś tam teoria. W jakiś sposób takie komentarze nawet prowokują do dyskusji, tak więc w sumie sam uważam je za nieszkodliwe, nawet pożyteczne. W takim przypadku jednak nie należy się jakoś mocno skupiać na tym by przekonać kogoś, kto że tak powiem pozostaje nieprzekonanym z wyboru, raczej odnosić się do takich poglądów w sposób ogólny, jako do samych poglądów, samego komentującego raczej nie przekonasz i tak.
otwórz oczy
Wolnosciowiec chcieć to nie znaczy zawsze móc. W listopadzie odbędzie sie w Watykanie konfrrencja ekologiczna na ,ktora zostali zaproszeni zdeklarowani aborcjonisci.I co??Rozumiem,ze sie z tym zgodzisz bo organizuje ją Papieska Akademia Nauk.
A.m.
codziennie modle sie za papieza, ale mysle o zyjacym jeszcze Benedykcie.
Wolnościowiec
Chce być wierny Kościołowi i papieżowi, a krytykuje papieża. No to albo się jest wiernym, albo nie...
DNA
To się nazywa wolność i miłość bliźniego w wykonaniu stronników papieża.
Eulalia
Każde jego słowo jest prawdą. Nic dodać, nic ująć.
opty
Pan profesor ma rację. Jeżeli żona nie chce współżyć to mogę iść " na lewo"? .....Podobnie wymyślili Żydzi. Małżeństwo na czas bycia u prostytutki....
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.