DZIŚ JEST:   26   MAJA   2018 r.

Św. Filipa Neri
 
 
 
 

Sybirak wspomina trudny okres na zesłaniu. "Dzięki matce nie straciłem nadziei"

Sybirak wspomina trudny okres na zesłaniu. "Dzięki matce nie straciłem nadziei"
fot. Dorota Niedźwiecka

- Taką żarliwość patriotyczną i religijną, jaką mieliśmy dzięki naszym matkom, dziś trudno sobie wyobrazić – mówi Stanisław Błoński, Sybirak, którego ojciec założył na zesłaniu tajną polską szkołę. – Dzięki nim wygraliśmy dobry los na loterii. Ja na przykład ani na moment nie straciłem nadziei.

 

Mija właśnie kolejna rocznica rozpoczęcia wywózek Polaków na Sybir, mających miejsce podczas II wojny światowej. Rozpoczęto je o świcie 10 lutego 1940 r. Szacuje się, że wyniku wywózek i migracji, do 1946 r., zginęło kilkadziesiąt tysięcy Polskich Zesłańców. To, że wiara i poczucie polskości przetrwało i zostało przekazane w tak trudnych warunkach kolejnym pokoleniom, zawdzięczamy charakterowi i świadomości historyczno-kulturowej Zesłańców.

 

Heroizm

 

Ojciec Stasia Błońskiego – także Stanisław Błoński – był inspektorem szkolnym w Tarnopolu, mama nauczycielką. Podczas pierwszych zsyłek, w 1940 r. tatę wywieziono do Norylska na północy, a 7-letniego Stasia z mamą i dwoma starszymi siostrami, do Kazachstanu, niemal pod chińską granicę.

- Heroizm naszych matek wciąż mnie zachwyca – mówi pan Błoński. – Gdy ojcowie byli daleko, to właśnie mamy dbały o nasze fizyczne przetrwanie i o to, byśmy rozwijali umiejętności i uczyli się w warunkach tak ekstremalnych.

 

Ledwo co wysadzono ich na środku kazachskiej wsi, gdy matki pokazały hart swojego ducha. Z różnych stron rozlegały się szepty, że szybko tu umrą. A one powtarzały wciąż swoim dzieciom, że nigdy. I im mocniej to słyszały, tym bardziej zapewniały siebie i swoje dzieci, że któregoś dnia wrócą do ojczyzny.

 

- Jak przetrwaliśmy? – pan Błoński wyjaśnia, że dzięki wierze i kulturze. – Żyliśmy w trzech równoległych światach. W tym realnym mama straciła 40 kg wagi przy wyrobie cegieł, a my czuliśmy niemal nieustanny głód. Drugi – to świat z książek. Do dziś nie wie, jakim cudem mama zdążyła w środku nocy spakować „Pana Tadeusza” i „Trylogię”. To ten świat pozwalał im oderwać się od trudnej rzeczywistości. Trzeci świat stanowiły wspomnienia życia, jakie wiedli przed wojną. Wracaliśmy do niego, a pobyt na Syberii traktowaliśmy jako przejściowy incydent.  

 

Piękny kobierzec kwiatów

 

Pan Stanisław ze wzruszeniem wspomina kolejne osoby, dzięki którym ukształtował swój charakter i sposób patrzenia na świat.

 

Księdza Tadeusza Fedorowicza, bohaterskiego człowieka, który sam potajemnie przedostał się do bydlęcych wagonów, by pojechać z zesłanymi na Wschód. Tak jak inni pracował przy wyrębie lasu, a w tajemnicy odprawiał Mszę św. i udzielał sakramentów. Ks. Tadeusz nie miał w sobie ani wrogości, ani zgorzknienia. Patrzył na nieludzkie nieraz warunki, z umiejętnością oddzielania tego, co tragiczne od tego, co piękne i co wspomaga ducha.

 

- Popatrz, jaki piękny kobierzec kwiatów – powiedział do mnie kiedyś, gdy szliśmy po stepie – wspomina pan Błoński. – Zapamiętałem to i ze wszystkich okropności: głodu, chorób, insektów, najbardziej zapamiętałem ten piękny kobierzec. I żarliwość Polaków, którzy modlili się przed obrazem Matki Bożej przywiezionym z domu ich babci. –  Element modlitwy był bardzo istotny, a religijność autentyczna. Myśmy codziennie śpiewali „Pod Twą opiekę”, wszystkie zwrotki i dopiero wtedy jedliśmy śniadanie – wspomina.

 

Pan Stanisław wspomina również Ludwikę Kownacką, poetkę – która podtrzymywała ich na duchu swoimi wierszami i która zginęła w łagrze za odmowę podpisania obywatelstwa radzieckiego.

 

Szkoła

 

Po podpisaniu układu Sikorski-Majski, tato odnalazł żonę i dzieci w Bukowni na Kazachstanie. Widząc, że kilkadziesiąt polskich dzieci w wieku szkolnym nie może się uczyć, założył tajną szkołę. Ruszyła na początku 1942 r. Kilka pań, m.in. Ludwika Kownacka, Maria Bem i Barbara Litwiniuk zajęły się nauczaniem.  

 

Przychodziliśmy do izby, w której mieszkał któryś z nauczycieli, siadaliśmy na kiziukach, czyli wysuszonym łajnie krowim, i pisaliśmy kredą po podłodze. W ważne dla Polski rocznice organizowaliśmy akademie, spotkania, wspomnienia.

 

Po kilku miesiącach szkoła została akredytowana przez polską ambasadę w Kujbyszewie, która zaczęła przysyłać pomoce szkolne. W szkole panowała atmosfera fascynacji nauką, pobożności i religijności, a dzieci uczyły się na pamięć wierszy, wydawanych w założonym przez nich wydawnictwie Krótkie Spięcie.

 

Gdy układ Sikorski-Majski został zerwany, ojciec trafił do więzienia za to, że odmówił przyjęcia radzieckiego obywatelstwa. Wypuszczono go wycieńczonego. Kilka dni później zmarł.

- Często myślami wracam do naszych matek, których oddanie i bohaterstwo pozwoliło zachować nam katolicką wiarę, polską kulturę i umożliwiło życiowy start – mówi pan Błoński, obecnie prezes Związku Sybiraków III RP. – Ich rola była tak olbrzymia, że zasługują na order o randze tak wysokiej jak Virtutti Militari.

 

 

Dorota Niedźwiecka

WMa

 


DATA: 2018-02-10 16:21
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Szlachetne serca wspomaga sam Bóg. Mamy więc w niebie bliskich. Nie zawiedźmy ich.
3 miesiące temu / Kevin
 
PIĘKNE
3 miesiące temu / Volku
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.